wróg publiczny nr jeden

23.09.04, 20:08
zacytuję

> się swoim amerykańskim wykształceniem na wysokim poziomie i walczy o
> właściwy
> system wychowywania i uczenia dzieci w Polsce. Nie powinien dawać
> negatywnego
> przykładu, bo ośmiesza siebie i swoje idee.

a fakty są takie :

młodzież pierwszych klas gimnazjalnych narzeka , że nauczyciele
wyzywają ich od niedouczonych - nie jeden uczeń lub dwóch , ale
wielu z różnych szkół i dobrych środowisk . nauczyciele gimnazjalni
widzą w uczniach poważne braki edukacyjne wyniesione ze szkół podstawowych -
nie z jednej szkoły , ale ma się wrażenie , że ze wszystkich szkół .

wytłumaczę , bo sprawa jest tak ewidentna , że może być niedostrzeżona
lub zbagatelizowna . jest tak masowa , że wydaje się normalna .
a mamy do czynienia z mobbingiem stosowanym przez specjalnie wykształconą
i wyslekcjonowaną kadrę .

niejednokrotnie uczniowie pierwszych klas gimnazjalnych , by sprostać wymogom
programowym muszą ślęczyć nad pracą domową do późnych godzin nocnych -
bywa , że do pierwszej w nocy a często słyszę do północy -
oczywiscie mówię o uczniwach z dobrych środowisk - na ile
im starczy energii ? na ile starczy im wiary w siebie jak
słyszą , że są nic nie warcie , a ich wykształcenie ma braki ?

nie na długo - wyrtrzymają jednostki , reszta wzbogaci rzesze
spatologizowanej społaczności .

czy mamy klaskać w ręcę , że władze pertraktują bezwizowy ruch
do Ameryki ( MRZONKI dla zjednania sobie zmęczonej tym stanem
opinii publicznej ? - tak , mrzonki . kompletnie nierealne ) ,
bo w naszym kreaju nie da się normalnie żyć i zabiera się
perspektywy dzieciom ?

każdy rodzić z osobna , widzi że coś jest nie w porządku . jako
całość - rodzice , nie maja swoich reprezentantów w rządzie -
to nie błąd nauczania , to polityka nauczania mająca doprowadzić
do zatracenia poczucia wartości i wzrostu patologii w naszym
społeczeństwie . w stosunku do nauczycieli stosuje się mobbing ,
i ci stosują te metody uznając je z własnych doświadczeń za
normę .

premier naszego rządu twierdzi , że jest dobrze i będzie lepiej .
80% Polaków uważa , że jest źle . gdyby premier twierdził , że
nie jest dobrze i będzie lepiej jestem w stanie uwierzyć .
gdy przeczy faktom oczywistym , nie wierzę w jego tezy .
    • unsatisfied6 wiecie , dlaczego brak odpowiedzi na ten post? 23.09.04, 20:58
      bo wy do tego 80% społeczeństwa w większości nie należycie .

      wy tworzycie mity i ukrywacie fakty . a tyle dbacie
      o dobrą edukację dla dzieciaków w Polsce , co o zeszłoroczny
      śnieg .
      • unsatisfied6 dobrze wiecie , bo tego żądacie 23.09.04, 21:05
        żądacie takiego programu od swojego nauczyciela i takiej
        pracy , by uczeń zrozumiał . jak nie rozumie mimo swoich
        starań i jak nie jest w stanie podołać programowi narzuconemu
        przez nauczyciela , jeśli jest to w waszej mocy , zwolnicie go -
        i słusznie . bo to nie wina ucznia , że nie zrozumiał a wina
        programulub nauczyciela .


        i wy to rozumiecie , ale macie to w dupie , że dzieje
        się w szkolach inaczej . dzieje się tak , bo wy na to
        ewidentne barbarzyństwo nie reagujecie , bo was
        to komletnie nie obchodzi .

        albo jak w przypadku lokatora , zarzucicie takim
        jak ja oszołomstwo i wytknicie inne potknięcia ,
        by wskazać niesłuszność moich racji - samo DNO .
      • czwarty.wymiar Grunt, że ty zawsze wszystko wiesz najlepiej [bt] 23.09.04, 21:47
        • unsatisfied6 Re: Grunt, że ty zawsze wszystko wiesz najlepiej 24.09.04, 07:47
          pisać o czymś ewedentnym nie znaczy wiedzieć wszystko , oszołomie .
          • czwarty.wymiar Re: Grunt, że ty zawsze wszystko wiesz najlepiej 24.09.04, 15:55
            unsatisfied6 napisał:

            > [...] oszołomie .

            Teraz to mnie rozbawiłeś, nasz forumowy mądralo.
            • unsatisfied6 oszołom , a może ...? 24.09.04, 17:47
              czwarty.wymiar napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > [...] oszołomie .
              >
              > Teraz to mnie rozbawiłeś, nasz forumowy mądralo.

              co to znaczy wasz , oszołomie ?

              lubisz to , oszołomie ? bawi cię to , oszołomie ?


              to ty myślisz , że marazm i brak uśmiechu na twarzach
              Polaków , to ich cecha narodowa ? że brak umiejetnosci
              językowych które powinien uczeń nabyć po 10 latach nauki
              w szkole jest dowodem na brak zdolności językowych wśród
              Polaków ?
              że można np omawiać przestrzeń wektorową bez wiedzy
              o twierdzeniu Pitagorasa i podać definicję przyrostu bez
              zapoznania ucznia z dodawaniem wektorów , a jeśli nie rozumie
              to tłuk ?

              prdolisz .
    • deltalima Re: wróg publiczny nr jeden 23.09.04, 22:07
      robisz się coraz bardziej zgorzkniały. uważaj, życie seksualne na tym cierpi.
      • unsatisfied6 Re: wróg publiczny nr jeden 24.09.04, 07:49
        deltalima napisał:

        > robisz się coraz bardziej zgorzkniały. uważaj, życie seksualne na tym cierpi.

        nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz dajesz świadectwo tego o czym
        piszę - wróg publiczny .
    • Gość: Déjà vu Re: wróg publiczny nr jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 22:34
      unsatisfied6 napisał:
      >
      > a fakty są takie :
      >
      > młodzież pierwszych klas gimnazjalnych narzeka , że nauczyciele
      > wyzywają ich od niedouczonych - nie jeden uczeń lub dwóch , ale
      > wielu z różnych szkół i dobrych środowisk . nauczyciele gimnazjalni
      > widzą w uczniach poważne braki edukacyjne wyniesione ze szkół podstawowych -
      > nie z jednej szkoły , ale ma się wrażenie , że ze wszystkich szkół .

      Co do diaska ma za znaczenie dobre srodowisko, jesli ow wyksztalcony rodzic ma
      w nosie swoja pocieche i zdawkowe „jak tam w szkole” zamienia na cien
      zainteresowania dzieckiem dopiero wtedy, gdy pojawia sie problem. Na tak
      postawione pytania, niezaleznie od wieku dziecka, zawsze otrzyma sie jedna
      odpowiedz: w porzo! No i jak pojawia sie ow problem, to wtedy oczywiscie
      najprosciej oskarzyc system, nauczycieli i doszukiwac sie wszechobecnego
      spisku. A moze tak miast „co w szkole” zainteresowac sie co ciekawego sie
      wydarzylo, jakich nowych rzeczy nauczyla sie pociecha, lub jakie sa jej
      marzenia, plany. Sorry u6, ale niektorzy rodzice maja baaaardzo wygorowane
      ambicje w stosunku do swoich dzieci, uwazaja je za genialne, wyjatkowe (i to
      moze byc OK), ALE nauczycieli maja za baranow, ktorzy hamuja rozwoj
      intelektualny i tlamsza indywidualnosc, ale niestety czesto nie idzie to nijak
      w parze z czasem jaki poswiecaja dziecku, zas wina za kiepskie wyniki lub brak
      systematycznosci obciazaja przeladowany program i reszte swiata, tylko nie
      siebie.

      > wytłumaczę , bo sprawa jest tak ewidentna , że może być niedostrzeżona
      > lub zbagatelizowna . jest tak masowa , że wydaje się normalna .
      > a mamy do czynienia z mobbingiem stosowanym przez specjalnie wykształconą
      > i wyslekcjonowaną kadrę .
      >

      Mobbing na nauczycielach? Przez specjalnie wyksztalcona i wyselokcjonowana
      kadre??? To zakrawa za jakies szalenstwo z Twojej strony. Sorrrrrrrry, ale
      przesadziles w doszukiwaniu sie przyczyn...

      > niejednokrotnie uczniowie pierwszych klas gimnazjalnych , by sprostać wymogom
      > programowym muszą ślęczyć nad pracą domową do późnych godzin nocnych -
      > bywa , że do pierwszej w nocy a często słyszę do północy -
      > oczywiscie mówię o uczniwach z dobrych środowisk - na ile
      > im starczy energii ? na ile starczy im wiary w siebie jak
      > słyszą , że są nic nie warcie , a ich wykształcenie ma braki ?
      >

      Znowu to dobre srodowisko... a co? te ze zlego ambicji nie maja??? Czy zle to
      znaczy ojciec alkoholik, a dobre to super biznesman, posiadajacy talie kart
      platniczych, ktorego nigdy nie ma w domu i raz na tydzien pyta :jak tam? oraz
      robi awanture w prywatnej szkole, ktora wyposazyl w komputery, ze pociecha ma 3
      z informatyki a on tyle kasy wywalil...

      > nie na długo - wyrtrzymają jednostki , reszta wzbogaci rzesze
      > spatologizowanej społaczności .
      >

      ...

      > czy mamy klaskać w ręcę , że władze pertraktują bezwizowy ruch
      > do Ameryki ( MRZONKI dla zjednania sobie zmęczonej tym stanem
      > opinii publicznej ? - tak , mrzonki . kompletnie nierealne ) ,
      > bo w naszym kreaju nie da się normalnie żyć i zabiera się
      > perspektywy dzieciom ?
      >

      Perspektyw nikt nikomu nie moze zabrac, mozna ich po prostu nie chciec miec
      ambicji na ich posiadanie. Wlasnie TERAZ mlodziez ma perspektywy o jakich
      kiedys nam sie nawet nie snilo... trzeba tylko chciec.

      > każdy rodzić z osobna , widzi że coś jest nie w porządku . jako
      > całość - rodzice , nie maja swoich reprezentantów w rządzie -
      > to nie błąd nauczania , to polityka nauczania mająca doprowadzić
      > do zatracenia poczucia wartości i wzrostu patologii w naszym
      > społeczeństwie . w stosunku do nauczycieli stosuje się mobbing ,
      > i ci stosują te metody uznając je z własnych doświadczeń za
      > normę .
      >

      Rodzice, miast pchac sie do rzadu raczej niech przysiada z dzieckiem i
      porozmawiaja.
      A wartosci wynosi sie z domu - czasem mozna je rowniez w domu stracic, tak samo
      jak w szkole czy tez w pracy, ALE JESLI W RODZINIE SA SOLIDNE PODWALINY, to
      sorry, lecz nic ani nikt nie jest w stanie ich naruszyc, gdyz mlody czlowiek
      obcujac z nimi dzien w dzien w domowych pieleszach wie, ze ma w rodzicach pelne
      wsparcie –i to nie tylko wtedy, gdy jest zle ...

      U6 wierze, ze jestes dobrym ojcem, ktory dba o swe pociechy najlepej jak
      potrafi, ale nie oskarzaj ludzi, ze nie chca byc spolecznikami wojujacymi z
      systemem, ze nie pchaja sie do rzadu, do wladzy. Moze maja inne cele w zyciu,
      moze czas przeznaczaja na bycie z dzieckiem, moze chca zmienic swiat po swojemu
      zaczynajac od podstatwowych wartosci jakie niesie rodzina i baza jaka z niej
      wyplywa...

      pozdrawiam,
      Déjà vu


      • unsatisfied6 Re: wróg publiczny nr jeden 24.09.04, 07:47
        Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

        > unsatisfied6 napisał:
        > >
        > > a fakty są takie :
        > >
        > > młodzież pierwszych klas gimnazjalnych narzeka , że nauczyciele
        > > wyzywają ich od niedouczonych - nie jeden uczeń lub dwóch , ale
        > > wielu z różnych szkół i dobrych środowisk . nauczyciele gimnazjalni
        > > widzą w uczniach poważne braki edukacyjne wyniesione ze szkół podstawowyc
        > h -
        > > nie z jednej szkoły , ale ma się wrażenie , że ze wszystkich szkół .
        >
        > Co do diaska ma za znaczenie dobre srodowisko, jesli ow wyksztalcony rodzic
        ma
        > w nosie swoja pocieche i zdawkowe „jak tam w szkole” zamienia na ci
        > en
        > zainteresowania dzieckiem dopiero wtedy, gdy pojawia sie problem. Na tak
        > postawione pytania, niezaleznie od wieku dziecka, zawsze otrzyma sie jedna
        > odpowiedz: w porzo! No i jak pojawia sie ow problem, to wtedy oczywiscie
        > najprosciej oskarzyc system, nauczycieli i doszukiwac sie wszechobecnego
        > spisku. A moze tak miast „co w szkole” zainteresowac sie co ciekaw
        > ego sie
        > wydarzylo, jakich nowych rzeczy nauczyla sie pociecha, lub jakie sa jej
        > marzenia, plany. Sorry u6, ale niektorzy rodzice maja baaaardzo wygorowane
        > ambicje w stosunku do swoich dzieci, uwazaja je za genialne, wyjatkowe (i to
        > moze byc OK), ALE nauczycieli maja za baranow, ktorzy hamuja rozwoj
        > intelektualny i tlamsza indywidualnosc, ale niestety czesto nie idzie to
        nijak
        >

        dobre środowisko w tym kontekście , to rodzice dbający o edukację swoich
        dzieci .

        ja nie mam nauczyli za baranów , choć wielu interpretuje błędnie ten FAKT
        głupotą nauczecieli - uważam że program jest do dupy i celowy -
        nie wyobrażam sobie , by kadra specjalistów mogła dopuścić do
        takiego byle jakiego programu nauczania jak i pozwalała
        na takie praktyki mobbingowe w szkołach .

        > w parze z czasem jaki poswiecaja dziecku, zas wina za kiepskie wyniki lub
        brak
        > systematycznosci obciazaja przeladowany program i reszte swiata, tylko nie
        > siebie.
        >

        jeszcze raz , bo się nie rozumiemy - piszę o dzieciach z dobrych środowisk
        poświecających na odrabianie prac domowych czas niekiedy do 1 w nocy -
        mają DOBRE oceny . ale to nie o tym piszę .


        > > wytłumaczę , bo sprawa jest tak ewidentna , że może być niedostrzeżona
        > > lub zbagatelizowna . jest tak masowa , że wydaje się normalna .
        > > a mamy do czynienia z mobbingiem stosowanym przez specjalnie wykształconą
        > > i wyslekcjonowaną kadrę .
        > >
        >
        > Mobbing na nauczycielach? Przez specjalnie wyksztalcona i wyselokcjonowana
        > kadre??? To zakrawa za jakies szalenstwo z Twojej strony. Sorrrrrrrry, ale
        > przesadziles w doszukiwaniu sie przyczyn...
        >

        system wytwarza pewną presję i metody działania nauczycieli .
        żeby było jasne - z taką opinią odnośnie nauczania wyszli
        rodzice , a wsród nich również tacy którzy nauczają w szkołach włącznie
        z nauczycielami akademickimi .



        moje spostrzeżenie -
        w niezwiązanych z edukacją rozmaowach usłyszłem zażalenia i uczniów szkół
        gimnazjalnych i rodziców - i jest to zbyt częste , by miało być przypadkowe -

        natomiast , jak spodziewałem się , reakcja "forumowicza" jest
        diametralnie inna . nie spodziwałem się tego jednakże od ciebe .

        rozumiem większość tutaj , co zwyczajnie sprawę przemilczą -
        w tak ewidntnej sprawie nie da się mieć słusznych kontrargumentów .
        można , jak dwóch przed tobą , sprawę skrytykować ośmieszjąc mnie .

        DNO .
        • Gość: Déjà vu Re: wróg publiczny nr jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:10
          unsatisfied6 napisał:

          > dobre środowisko w tym kontekście , to rodzice dbający o edukację swoich
          > dzieci .
          OK
          > ja nie mam nauczyli za baranów , choć wielu interpretuje błędnie ten FAKT
          > głupotą nauczecieli - uważam że program jest do dupy i celowy -
          > nie wyobrażam sobie , by kadra specjalistów mogła dopuścić do
          > takiego byle jakiego programu nauczania jak i pozwalała
          > na takie praktyki mobbingowe w szkołach .
          >
          nie napisalam, ze to Ty masz nauczycieli za baranow, tylko, ze niektorzy
          rodzice - a to, przyznasz, zasadnicza roznica.
          co zas do programu, ktory jest do d...., to mysle, ze swego czasu mialam o
          wiele, wiele gorszy. a co jest zlego w obecnym pragramie? przeladowanie? zle
          rozlozone akcenty? brak laciny? czy moze angielski od zerowki? zajecia
          wyrownujace? informatyka? zielone szkoly? klasy i szkoly integracyjne? programy
          autorskie? klasy profilowane?
          u6, kiedys, to mozna bylo o tym wszystkim jedynie pomarzyc - jesli w ogole
          komukolwiek przyszlo do glowy myslec o czyms innym niz elementarz Falskiego...

          nie twierdze, ze program nie ma dziur i jest idealny, ale wierz mi: jeszcze sie
          taki nie narodzil, ktory dogodzilby kazdemu - i to jest chyba sedno sprawy.

          > jeszcze raz , bo się nie rozumiemy - piszę o dzieciach z dobrych środowisk
          > poświecających na odrabianie prac domowych czas niekiedy do 1 w nocy -
          > mają DOBRE oceny . ale to nie o tym piszę .

          > system wytwarza pewną presję i metody działania nauczycieli .
          > żeby było jasne - z taką opinią odnośnie nauczania wyszli
          > rodzice , a wsród nich również tacy którzy nauczają w szkołach włącznie
          > z nauczycielami akademickimi .

          o jakiej pewnej presji systemu mowisz?

          >
          > moje spostrzeżenie -
          > w niezwiązanych z edukacją rozmaowach usłyszłem zażalenia i uczniów szkół
          > gimnazjalnych i rodziców - i jest to zbyt częste , by miało być przypadkowe -

          j.w

          > natomiast , jak spodziewałem się , reakcja "forumowicza" jest
          > diametralnie inna . nie spodziwałem się tego jednakże od ciebe .

          i po raz wtory przy roznicy zdan miedzy nami wywalasz armatke, no, dzialko
          CZYLI kompletnie nie rozumiem powyzszego stwierdzenia: " nie spodziwałem się
          tego jednakże od ciebe"

          czy fakt, ze poki co mam inne niz Twoje zdanie na temat edukacji, ze nie
          pomstuje na szkole, ze nie mam pojecia o jakim mobbingu uprawianym na
          nauczycielach piszesz, ktorzy potem kaskaduja go na uczniow, zem jest
          zadowolona z progromu w szkole mojego dziecka, ze nauczyciele, z ktorymi mam do
          czynienia sa ludzmi wymagajacymi, ale rzetelnymi, ze mozna z nimi
          konstruktywnie porozmawiac, TO ZNACZY, ZEM BARAN (chyba baranica ;) Z KLAPKAMI
          NA OCZACH?

          i tak juz zupelnie na koniec moich przydlugawych akapitow. wiesz chyba, ze
          zawsze staram sie patrzec na problem wychodzac z zalozenia, ze szklanka jest do
          polowy pelna a nie do polowy pusta i kazdy wezel gordyjski da sie rozwiazac -
          trzeba tylko zechciec chciec.

          pozdrawiam,
          Déjà vu
          • unsatisfied6 sorki de javu 25.09.04, 00:41
            nie chce już mi się odpowiadać na wszystkie twoje pytania .

            wg ciebie to normalka - 13 letni uczeń ślęczący do pierwszej w nocy nad
            odrabianiem lekcji .

            dodam , że naprawdę intelignetny chłopak . a skąd to wiem ?
            nie rozumiem , dlaczego inni tego nie wiedzą .
            • Gość: Déjà vu Re: sorki de javu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 02:21
              unsatisfied6 napisał:

              > nie chce już mi się odpowiadać na wszystkie twoje pytania .

              ok, ale jak to jest? najpierw narzekasz, ze nikt sie tematem nie interesuje a
              potem krotko i zwiezle kwitujesz: nie chce mi sie odpowiadac... OK. mozna i tak.

              > wg ciebie to normalka - 13 letni uczeń ślęczący do pierwszej w nocy nad
              > odrabianiem lekcji .

              wiesz? ja tez sleczalam do 1 w nocy i dluzej, i jakos zyje, i zadna krzywda mi
              sie nie stala. malo tego robilam 2 szkoly rownolegle. rano podstawowka a
              wieczorami szkola muzyczna. no i oczywiscie byl tez czas na lazenie po drzewach
              i strzelanie z procy ;). a zeby jeszcze bylo bardziej pod gorke i nerwicowo-
              stresogennie, to moi rodzice w ciagu 10 lat edukacji przedszkolno-podstawowej 4-
              o krotnie zmieniali miasta, w ktorych przyszlo mi 4-o krotnie wchodzic w 3 nowe
              srodowiska.

              > dodam , że naprawdę intelignetny chłopak . a skąd to wiem ?
              > nie rozumiem , dlaczego inni tego nie wiedzą .

              jak inteligentny, to wie po co siedzi - dla siebie - ja w jego wieku to
              wiedzialam. takie moje zdanie i chyba poki co go nie zmienie ;)

              pozdrawiam i na tym koncze moje wystepy w tym watku
              Déjà vu

              ps. to, ze bez problemu potrafilam pogodzic nauke z przyjemnosciami i znalezc
              sie w nowych srodowiskach zawdzieczam moim rodzicom, ktorzy wiedzieli jak
              przekazac mi hierarchie waznosci spraw w zyciu i pokazali (a nie tylko mowili)
              jak sobie radzic ze stresami, ktorych, jak sie domyslasz, bylo troche...
              • Gość: iv Re: sorki de javu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.04, 08:59
                Brawo!!!
              • Gość: Déjà vu sorki U6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 00:28
                jeslis urazony, to nie taki byl zamiar
                hm?
                • unsatisfied6 nie ma za co 04.10.04, 21:31
                  Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                  > jeslis urazony, to nie taki byl zamiar
                  > hm?

                  urażony ? nie . trochę może zawiedziony - patrzysz na całość z własnej
                  perspektywy - nie jest to dziwnym w naszej kulturze . też mi się kiedyś
                  wydawało , że jak ktoś nie ma ochoty lub potencjału do nauki matematyki ,
                  to jest tępy .

                  wydaje mi się , że trochę dorosłem i nie oczekuję od innych ( zwłaszcza
                  dzieci ) wielkiego entuzjazmu jakim ja pałałem do książek lub
                  przemyśleń abstrakcyjnych .

                  zrozumiałem , że sztuką jest nauczyć kogoś , a nie wymagać tego , co
                  ode mnie wymagali - zresztą gdbym tego od innych wymagał , czego
                  ode mnie szkoła wymagała - wątpię w jakiekolwiek pozytywne wyniki
                  uczniów - owszem znalazło by się może kilku z większej populacji ,
                  którzy znaleźli sposób na nauczenie się - szkoła jednak powinna
                  tę drogę wskazywać , a nie zamazywać obciążając go mało wartościowymi
                  inforamcjami lub wdrażając nieefektywne metody poznania - np
                  wkuwanie słówek i reguł gramatycznych w języku obcym .

                  wyniki eduakcji są mierne a wymagania olbrzymie . ma się wrażenie
                  czytając twoją odpowiedź , że uważasz że ilość a nie jakość jest receptą na
                  problemy szkoły - ja jestem zupełnie odmiennego zdania .

                  dobre , solidne podstawy i wybór jak róznież współpraca rodziców
                  nauczycieli , administracji szkolnej i eksprtów z innych dziedzin,
                  planowanie w oparciu o rzeczową dykusję stanowiające realne cele- to
                  fundament sukcesu .
    • unsatisfied6 nie zgrywajcie się na kretynów 24.09.04, 08:15
      bo się zgrywacie .

      nie mogę posądzić was o brak myślenia , ani spostrzegawczości .

      macie dostępy do źródeł inforamcji i słyszycie od innych i potraficie
      wyciągać wnioski .

      w tej EWIDENTNEJ SPRAWIE piszecie albo bzdury , albo mnie obrażacie -
      zwyczjne chamstwo .

      nie trzeba żadnego psychologa , czy eksperta od edukacji , by
      stwierdził że w szkole dzieje się bardzo źle - że mobbing
      jak wręcz masowy , że powoduje zanik poczucia wartości
      w uczniach , że jest pośrednio przyczyną wzrostu przestępczości
      i znacznie zmniejsza wydajność poznawczą ucznia .

      uczeń 1 klasy gimnazjalnej to 12-13 latek !!! to są POCZĄTKI EDUKACJI .
      to nie studia , a rygor naczania i wymogi bywają jak na uniwersytatach
      w ilosci czasu poświeconego przez ucznia !!!

      sam podział na 6,3,3 świadczy o możliwościach wystąpienia wiekszych
      stresów u ucznia . w realizacji jadnakże okazuje się znacznie
      gorszy niż mozna było przypuszczać .
      • Gość: Déjà vu Re: nie zgrywajcie się na kretynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:13
        unsatisfied6 napisał:
        > w tej EWIDENTNEJ SPRAWIE piszecie albo bzdury , albo mnie obrażacie -
        > zwyczjne chamstwo .

        ktore z powyzszych kierujesz do mnie u6? jestem wszak w gronie odpowiadajacych
        w tym watku na Twoje posty...
    • unsatisfied6 wasza troska? 24.09.04, 08:29
      wasza troska gówno warta- w akcjach typu : nakarmcie biedne dziecko walicie
      posty jeden za drugim dając świadectwo swojej 'postawy społecznej' .

      nie ma w tej trosce zróżnicownia między pieskami i kotkami schronisk
      a dziećmi . w sprawie mobbingu , który przyczynia się do coraz
      gorszego stanu przyszłej generacji , o którym mówią lekarze obserwujący
      częstsze objawy skutków mobbingu na uczniach , nie chcecie pisać -
      albo więcej - kierujecie silne ostrze krytyki do autorów takich
      postów .

      DNO .
    • unsatisfied6 bezczelnie wmawia się oszołomstwo 24.09.04, 08:35
      mówiąc , o czym pisze ? jaki spisek ?

      sprawa jest tak trywialna a okryta niemalże tajemnicą
      medialną . jeden z drugim dzienikarzem mogliby się wybrać
      do neurologa lub innego lekarza od spraw dziecięcych ,
      mogliby postawić pytania kilku starszym doswiadczonym psychologom .

      ale to nie SPRAWA dla dziennikarza - jak się okazuje , nie sprawa
      dla "forumowicza" .
      • Gość: Déjà vu Re: bezczelnie wmawia się oszołomstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:19
        u6, ja pytalam Cie o mobbing na nuczycielach a nie na uczniach. ten, o ktorym
        piszesz istnial od zawsze i to nie tyko w szkolnictiwe - BYL RZECZA TAK
        POWSZECHNA jak ocet na polkach. teraz jedynie wszedzie o tym pisza, a wtedy sie
        nie pisano, bo nie mialo to nazwy i paragrafow. ot mamy postep.
        • unsatisfied6 Re: bezczelnie wmawia się oszołomstwo 25.09.04, 00:32
          Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

          > u6, ja pytalam Cie o mobbing na nuczycielach a nie na uczniach. ten, o ktorym
          > piszesz istnial od zawsze i to nie tyko w szkolnictiwe - BYL RZECZA TAK
          > POWSZECHNA jak ocet na polkach. teraz jedynie wszedzie o tym pisza, a wtedy
          sie
          >
          > nie pisano, bo nie mialo to nazwy i paragrafow. ot mamy postep.

          zapewne takiego mobbingu nie ma w stosunku do tych co do
          takiego beznadziejstwa pasują . isnieje w stosunku do tych ,
          którzy chcieliby skoncentrować się na dobrym nauczaniu .

          szkolnictwo pozbyło się dwóch panów - wiem , że
          mimo braku selekcji co do zdolności matematycznych
          potrafili stworzyć konkurencję dla najlepszych szkół
          średnich matematycznych . oni do takiego systemu nie
          pasują ?

          system odrzuca mnie - z wyzszym wykształceniem zdobytym
          na dobrej uczelni amerykańskiej , z dobrymi wynikami w
          nauczaniu - tutaj mam na myśli umiejętności uczniów
          a nie ewnetualną ocenę dyrekcji .

          wszyscy uczniowie mówili po angielsku tak ,
          że obcokrajowcy chcieli uczyć w moich klasach , bo
          w innych nie mieli możliwoźci porozumienia się z uczniami ,
          dodam , że były to klasy pierwsze .

          powiem ci po znajomości , jaka była przyczyna mojego
          sukcesu : nigdy nie przyszło mi do głowy , by szukać przyczyn
          braków w uczniu - szukałem je w sobie i znajdowałem
          w tym , ze inny palant zadawał rzeczy nie do zrealizowania
          kosztem innych przedmiotów , ale na to ostanie nic nie mogłem
          poradzić - taki to system , dla takich mobberów .
    • unsatisfied6 ciszaaaa - jest dobrze i będzie lepiej 24.09.04, 12:19
      ciszaaa- jest dobrze i będzie lepiej - taki sam kłam
      wciskacie tu na forum jak premier z trybuny sejmowej -

      JEST DOBRZE i będzie lepiej .
      • unsatisfied6 oberwaliście belką po głowach? 24.09.04, 13:15
        jeste dobrze i będzie lepiej ?

        klas się nie zagęszcza ?
        szkół się nie zamyka ?
        szkolne autobusy rozwożą dzieci po szkołach ?
        nauczycieli się nie zwalnia ?
        nie wymaga się od nauczycieli "coraz to wyższych" kompetencji,
        co w konsekwencji nie tworzy reakcjji w postaci mobbingu
        a tylko wyższy rygor i poziom nauczania ?
        aby dzieci znały przykładowo dwa standardy języka angielskiego
        FC nie zalicza matury - dzieci mają znać dwa angielskie -
        angielski - angielski i angielski - szkolny .
        podręczniki coraz tańsze i lepsze ?
        nie uczy się jednego języka - bo to trywialne
        i za proste - uczy się dwóch , trzech a i czterech
        języków - jakos powinienem to inaczej napisać ?
        nasze dzieciaki są tak super inteligantne że
        nauka jednego języka obcego to byłaby
        kpina z ich możliwości poznawczych ?


        dzieci nie są zestresowane i nie dostają biegunek -
        to tylko wymsł głupiego lekarza albo przypadek .


        jest dobrze , będzie lepiej .
        • Gość: Déjà vu Re: oberwaliście belką po głowach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:43
          Déjà vu

          unsatisfied6 napisał:

          > jeste dobrze i będzie lepiej ?
          >
          > klas się nie zagęszcza ?

          u mnie 23 osoby

          > szkół się nie zamyka ?

          a niz demograficzny?

          > nauczycieli się nie zwalnia ?

          zawsze sie zwalnialo, jak ja chodzilam do szkoly to pierwszych i osmych klas
          bylo od a-g teraz jest a i b - chyba wiec nie ma potrzeby trzymania rzeszy
          nauczycieli, ktorzy przychodza na pare h do szkoly

          > nie wymaga się od nauczycieli "coraz to wyższych" kompetencji,

          a to zle, ze maja sie doksztalcac? no, co TY!

          > co w konsekwencji nie tworzy reakcjji w postaci mobbingu

          co ma doksztalcanie nauczycieli do mobbingu?

          > a tylko wyższy rygor i poziom nauczania ?

          wole wyzszy niz nizszy, rygor? czasem jest potrzebny. jestem za.

          > aby dzieci znały przykładowo dwa standardy języka angielskiego
          > FC nie zalicza matury - dzieci mają znać dwa angielskie -
          > angielski - angielski i angielski - szkolny .

          nie wiem

          > podręczniki coraz tańsze i lepsze ?

          drozsze fakt, na bezsensownie grubym, ciezkim papierze - ale czy bardzo
          gorsze?

          > nie uczy się jednego języka - bo to trywialne
          > i za proste - uczy się dwóch , trzech a i czterech

          jestem za 2 jezykami!!!

          > języków - jakos powinienem to inaczej napisać ?
          > nasze dzieciaki są tak super inteligantne że
          > nauka jednego języka obcego to byłaby
          > kpina z ich możliwości poznawczych ?

          nie kpina tylko horyzontem szerszym

          >
          >
          > dzieci nie są zestresowane i nie dostają biegunek -
          > to tylko wymsł głupiego lekarza albo przypadek .

          to juz inna kwestia - w gruncie rzeczy to ZALEZY W DUUUUZEJ, OGROMNEJ I
          POWALAJACEJ MIERZE od nastawienia rodzicow do wynikow z jakimi dzieci
          przychodza ze szkoly, a nie wymagan w szkole! To rodzic w wiekszym stopniu
          odpowiada za konsekwencje zwiazane ze stresem dziecka a nie szkola, ktora jest
          jego przyczyna. To rodzic nie potrafi nalezycie ustawic hierachii wartosci.
          Idealem oczywiscie byloby brak stresu - ale zycie od zawsze bylo stresogenne,
          praca i przejscie przez jezdnie jest stresogenne... nawet zrobienie herbaty.

          Ze stresem trzeba i nalezy sobie umiec poradzic. I od tego dziecko ma rodzica.

          >
          > jest dobrze , będzie lepiej .

          zalezy z jakiego punktu widzenia. ja poki co nie narzekam.
          • unsatisfied6 są różni nauczyciele 25.09.04, 00:11
            Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

            > Déjà vu
            >
            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > jeste dobrze i będzie lepiej ?
            > >
            > > klas się nie zagęszcza ?
            >
            > u mnie 23 osoby
            >
            > > szkół się nie zamyka ?
            >
            > a niz demograficzny?
            >

            żartujesz , czy piszesz serio ?

            > > nauczycieli się nie zwalnia ?
            >
            > zawsze sie zwalnialo, jak ja chodzilam do szkoly to pierwszych i osmych klas
            > bylo od a-g teraz jest a i b - chyba wiec nie ma potrzeby trzymania rzeszy
            > nauczycieli, ktorzy przychodza na pare h do szkoly
            >

            gdy ja chodziłem do szkoły , nie przypominam sobie , by
            zwalniano nauczycieli - uczyli mnie od początku do końca
            ukończenia pdst , a później od początku do końca szkoły
            średniej - rusycystka miała przerwę , urlop macierzyński .

            > > nie wymaga się od nauczycieli "coraz to wyższych" kompetencji,
            >
            > a to zle, ze maja sie doksztalcac? no, co TY!
            >
            > > co w konsekwencji nie tworzy reakcjji w postaci mobbingu
            >
            > co ma doksztalcanie nauczycieli do mobbingu?
            >

            ty to nazywasz dokształcaniem - byłem na takich warsztatach
            i widziałem - gówno warte z wielkimi wymaganiami w stosunku
            do uczestników . tak ich uczą i takich manier w swoim nauczaniu
            kursanci nabywają .

            jestem w stanie porównać , bo na takich warsztatach byłem również
            w stanach - miałem je raz w tygodniu .


            > > a tylko wyższy rygor i poziom nauczania ?
            >
            > wole wyzszy niz nizszy, rygor? czasem jest potrzebny. jestem za.
            >

            dyscyplina wykraczjąca poza konieczną ? stwierdzenie wobec
            klasy - i to nie w jednym przypadku , że są niedouczeni .
            sam słyszałem jak dyrektor zrobił zebranie wszystkich
            klas maturalnych mówiąc , że są nieukami - faktycznie
            ja te klasy dostałem w spadku - KATASTROFA , ani be
            ani me po angielsku na kilka miesięcy przed maturą i
            to wszyscy uczniowie 4-tych klas ( wtedy nie było jeszcze podziału
            na gimnazja ) .

            nie padł nawet najmniejszy cień wątpliwości co do metod
            stosowanych do ich ucznia - werdykt był postawiony bezdyskusyjnie -
            wszyscy ( nie jeden czy dwóch ) nie umieją , bo się nic nie uczą ,
            że to ich wina . słyszałem argumenty w pokoju nauczycielskim -
            czego ci rodzice chcą ?

            kretyn zarzadząjacy szkołą ? przypadek ? po latach
            stwierdziłem , że to nie przypadek i nie wyjątek .

            ba , naczelnik oświaty nie mający matury . skąd wiem .
            wstyd się przyznać - znam go od niemalże dziecka .
            zwyczajny debil , a skąd się wziął na takim stanowisku
            i dlaczego ?

            > > aby dzieci znały przykładowo dwa standardy języka angielskiego
            > > FC nie zalicza matury - dzieci mają znać dwa angielskie -
            > > angielski - angielski i angielski - szkolny .
            >
            > nie wiem
            >

            za to ja wiem

            > > podręczniki coraz tańsze i lepsze ?
            >
            > drozsze fakt, na bezsensownie grubym, ciezkim papierze - ale czy bardzo
            > gorsze?
            >

            niektóre bywają wręcz beznadziejne .

            > > nie uczy się jednego języka - bo to trywialne
            > > i za proste - uczy się dwóch , trzech a i czterech
            >
            > jestem za 2 jezykami!!!
            >
            a czym popierasz swoje "za" . swoimi własnymi zdolnosciami
            językowymi , doświadczeniami szkół prestiżowych za
            granicami naszego kraju , czy propagandą wmawiającą
            bezużyteczność bez biegłej znajomości kilku języków obcych ?

            lepiej nauczyć jednego , dobrze . niekoniecznie
            musi to być angielski - bo w tym to naprawdę
            wiele złego robi się na siłę . lepiej niż
            wykształcona rusycystka uczy rosyjskiego ,
            bo czegos dobrze nauczy - mnie nauczyła i
            jej metody zastosowałem do angielskiego .

            ale gdyby tą nauczycielkę system zmusił
            do "przekwalifikowania się" podejrzewam ,
            że do dziś nie znałbym żadnego języka .

            > > języków - jakos powinienem to inaczej napisać ?
            > > nasze dzieciaki są tak super inteligantne że
            > > nauka jednego języka obcego to byłaby
            > > kpina z ich możliwości poznawczych ?
            >
            > nie kpina tylko horyzontem szerszym
            >

            otóż to zwyczajna kpina , a żadne szersze horyzonty .
            siądź i sama spróbuj uczyć się kilku obcych językow na raz .

            > >
            > >
            > > dzieci nie są zestresowane i nie dostają biegunek -
            > > to tylko wymsł głupiego lekarza albo przypadek .
            >
            > to juz inna kwestia - w gruncie rzeczy to ZALEZY W DUUUUZEJ, OGROMNEJ I
            > POWALAJACEJ MIERZE od nastawienia rodzicow do wynikow z jakimi dzieci
            > przychodza ze szkoly, a nie wymagan w szkole! To rodzic w wiekszym stopniu
            > odpowiada za konsekwencje zwiazane ze stresem dziecka a nie szkola, ktora
            jest
            > jego przyczyna. To rodzic nie potrafi nalezycie ustawic hierachii wartosci.
            > Idealem oczywiscie byloby brak stresu - ale zycie od zawsze bylo stresogenne,
            > praca i przejscie przez jezdnie jest stresogenne... nawet zrobienie herbaty.
            >
            > Ze stresem trzeba i nalezy sobie umiec poradzic. I od tego dziecko ma rodzica.
            >

            acha - rodzic . a ja widzę , że ten rodzic nie taki głupi ale
            nie ma żadnych możliwości na kształt programu i wpływu na
            złe praktyki odbywajace się w szkołach . nawet rodzice bedący
            nauczycielami dostrzegają te same patologie szkolne , o których
            piszę . dostrzegają je również nauczyciele , ale tacy
            głosu nie mają ani żadnych możliwości kształtowania
            szkolnictwa .

            > >
            > > jest dobrze , będzie lepiej .
            >
            > zalezy z jakiego punktu widzenia. ja poki co nie narzekam.

            ja nie piszę , że ty narzekasz - należysz do 14 % naszego
            społeczeństwa , które nie narzeka .
    • unsatisfied6 dlaczego młodzież była za wejściem RP do Unii 24.09.04, 17:55
      pierwszy argument padający z ich ust , to wyjazd za granicę .

      dlaczego ? coś im się w Polsce nie podoba ?
    • unsatisfied6 nowa matura - selekcja nowego gatunku homo-lokator 25.09.04, 22:51
      o nowej maturze i o planowaniu .

      planuje się na pdstwie zgromadzonych doświadczeń
      i w taki sposób , by cel zamierzony został osiągnięty .

      przyglądając się wymogom znajomości języka angielskiego
      odnosi się wrażenie , że oczekuje się od przyszłego maturzysty
      ( już 2005 roku ) znajomości angielskiego wyższej od tej
      prezentowanej przez zdajacych pozytywnie FCE .

      z praktyki jednakże wynika , że do tej pory uczniowie
      zaliczający ustny angielski na 6 , nie byli w stanie
      zdać FCE . pisemny z angielskiego był żadkoscią wśród
      uczniów .

      zastanawiam się , skąd środki , których szkoła dotąd
      nie posiadała , żeby podołać wymaganiom postawionym
      w nowej maturze .

      przykładowe tematy prezentacji jak zwykle wielce
      filozoficzne - zostaje to , co zwykle - wykuć na pamięć
      gotowce .

      efekt - jak zwykle . niepotrzebny stres , nieskuteczny wysiłek ,
      i szkoda bulić forsy na ewentualne podejście do FCE - bez
      szans .

      ponadto ,jak można było się spodziewać , matematyka wyleci z przedmiotów
      obowiązkowych . ci którzy będą chcieli realizować swoje plany w naukach
      społecznych , nie muszą jej znać wcale - zawsze byłem przeciwnikiem
      matury z matematyki dla wszystkich o tak szerokim zakresie jaki
      był do tej pory - ale wykluczyć ją wogóle ? wogóle humaniści przestaną
      myśleć - jak Lokator , nie ma źródeł , nie ma faktów - ewnetualna intepretacja
      taka jak przedstawiona przez madia .

      ewnetualni unsatisfieds zostaną wyeliminowani spośród tych co mają maturę .
      elitę , począwszy od tych z maturą , tworzyć bedą Lokatorzy .

      z angielskiego zdadzą ci co wkują na pamięć prezentacje - inaczej
      sobie tego nie wyobrażam .

      na polskim uczeń ma zaprezentować czy potrafi przekonać
      komisję do swoich założeń - wielce interesujące !
      odważy się ktoś mieć 'swoje założenia'? - wątpię .

      matura , to jeden z pdst progów selekcji - kogo wyselkcojonuje?

      owszem wchłonie wiele wysiłku młodzieży , tylko po to by
      wklepali na pamięć kilka prezentacji w języku obcym i nauczyli się
      przedstawić "swoje założenia" , tak żeby zdać i może
      znajdzie się kilku baranów w Polskich szkołach ,
      co powiedzą podczas prezentacji coś co chcą powiedzieć - szkoda mi ich .
      • lokator Re: nowa matura - selekcja nowego gatunku homo-lo 28.09.04, 08:35
        unsatisfied6 napisał:

        > ponadto ,jak można było się spodziewać , matematyka wyleci z przedmiotów
        > obowiązkowych . ci którzy będą chcieli realizować swoje plany w naukach
        > społecznych , nie muszą jej znać wcale - zawsze byłem przeciwnikiem
        > matury z matematyki dla wszystkich o tak szerokim zakresie jaki
        > był do tej pory - ale wykluczyć ją wogóle ? wogóle humaniści przestaną
        > myśleć - jak Lokator , nie ma źródeł , nie ma faktów - ewnetualna intepretacja
        > taka jak przedstawiona przez madia .
        >
        > ewnetualni unsatisfieds zostaną wyeliminowani spośród tych co mają maturę .
        > elitę , począwszy od tych z maturą , tworzyć bedą Lokatorzy .

        Matematyka i fizyka uczą logicznego myślenia i umiejętności stosowania tej
        logiki. Sekowanie matematyki to zbrodnia. Dla mnie ktoś kto wygłasza pogląd:
        "nigdy nie rozumiałem matematyki - jestem humanistą" to nie jest żaden
        humanista tylko zwyczajny nieuk. Humanista to człowiek wszechstronnie
        wykształcony (nie koniecznie na poziomie eksperckim w każdej dziedzinie - teraz
        już się tak nie da).




        --------------------------------------------------------------------------------
        A teraz spróbuj spasować U6 moje poglądy z Twoimi wyobrażeniami o moich
        poglądach.
        • unsatisfied6 Re: nowa matura - selekcja nowego gatunku homo-lo 28.09.04, 13:02
          lokator napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > ponadto ,jak można było się spodziewać , matematyka wyleci z przedmiotów
          > > obowiązkowych . ci którzy będą chcieli realizować swoje plany w naukach
          > > społecznych , nie muszą jej znać wcale - zawsze byłem przeciwnikiem
          > > matury z matematyki dla wszystkich o tak szerokim zakresie jaki
          > > był do tej pory - ale wykluczyć ją wogóle ? wogóle humaniści przestaną
          > > myśleć - jak Lokator , nie ma źródeł , nie ma faktów - ewnetualna intepre
          > tacja
          > > taka jak przedstawiona przez madia .
          > >
          > > ewnetualni unsatisfieds zostaną wyeliminowani spośród tych co mają maturę
          > .
          > > elitę , począwszy od tych z maturą , tworzyć bedą Lokatorzy .
          >
          > Matematyka i fizyka uczą logicznego myślenia i umiejętności stosowania tej
          > logiki. Sekowanie matematyki to zbrodnia. Dla mnie ktoś kto wygłasza pogląd:
          > "nigdy nie rozumiałem matematyki - jestem humanistą" to nie jest żaden
          > humanista tylko zwyczajny nieuk. Humanista to człowiek wszechstronnie
          > wykształcony (nie koniecznie na poziomie eksperckim w każdej dziedzinie -
          teraz
          >
          > już się tak nie da).

          > -
          > A teraz spróbuj spasować U6 moje poglądy z Twoimi wyobrażeniami o moich
          > poglądach.

          dobrze wiesz , że nie uważam cię za kogoś komu brak wszechstronnej
          edukacji - podejrzewam , że z matematyką na przyzwoitym poziomie
          ogólnym nie masz kłopotów . wiesz ponadto , że cytowany przez
          ciebie mój tekst był złośliwością w twoim kierunku a nie
          oceną twojego wykształcenia .

          zarzucałem ci nie brak wiedzy ale wybiórczość i stronniczość jak
          i brak prostych odpowiedzi na proste pytania .
      • lokator prorocza wizja U6 28.09.04, 08:58
        unsatisfied6 napisał:

        > ewnetualni unsatisfieds zostaną wyeliminowani spośród tych co mają maturę .
        > elitę , począwszy od tych z maturą , tworzyć bedą Lokatorzy .

        I za to Cię lubię. Że potrafisz sporo głupot nawypisywać, ale od czasu do czasu
        napiszesz coś sensownego, prostym, przekonywającym językiem. Coś o czym inni
        nie wcześniej pomyśleli, ale już wyartykułowane jest oczywistością.
        • unsatisfied6 co za zbieg okoliczności! 28.09.04, 12:55
          lokator napisał:

          > unsatisfied6 napisał:
          >
          > > ewnetualni unsatisfieds zostaną wyeliminowani spośród tych co mają maturę
          > .
          > > elitę , począwszy od tych z maturą , tworzyć bedą Lokatorzy .
          >
          > I za to Cię lubię. Że potrafisz sporo głupot nawypisywać, ale od czasu do
          czasu
          >
          > napiszesz coś sensownego, prostym, przekonywającym językiem. Coś o czym inni
          > nie wcześniej pomyśleli, ale już wyartykułowane jest oczywistością.

          dosłownie to samo mogę napisać o tobie !
          potrafisz napisać sporo bredni ale od czasu do czasu napiszesz
          coś zupełnie sensownego - i za to cię lubię .
          • deltalima Re: co za zbieg okoliczności! 28.09.04, 13:48
            no, to panowie na koniec polizali się po fiutach. brawo!
            • lokator Re: co za zbieg okoliczności! 28.09.04, 13:53
              deltalima napisał:

              > no, to panowie na koniec polizali się po fiutach. brawo!

              Dla świętego spokoju nie zaprzeczę...
              ;-)

              Ale gdybyś wczytał się w teksty i intencje, które za nimi stoją - wiedziałbyś
              co komu umknęło....
              • unsatisfied6 Re: co za zbieg okoliczności! 04.10.04, 11:24
                lokator napisał:

                > Ale gdybyś wczytał się w teksty i intencje, które za nimi stoją - wiedziałbyś
                > co komu umknęło....

                ano .
    • unsatisfied6 ewidentny mobbing 04.10.04, 21:42
      w piątkowym ekspresie wyczytałem , że wymaga się od przyszłego
      nauczyciela biegłej znajomości języka obcego , znajomości dwóch
      przedmiotów w takim samym zakresie jaki mają absolwenci uczelni
      nienauczycielski i szerokie umiejętności obsługi komputera .


      czy ktoś się z kimś rozumami pozamieniał ? w jakim innym
      ( myślę o NORMALNYCH krajach ) stawia się takie wymagania
      w stosunku do nauczyciela ? czy wobec takich nierealnych
      wymagań w stosunku do nauczyciela , można wymagać od "przyszłego
      nauczyciela" normalnego traktowania ucznia bez stosowania
      mobbingu i metod , które na nauczycielu zostały zastosowane ?

      wymogi same w sobie są absurdalne chociażby z tego powodu ,
      że tak wykształcony absolwent bez większych problemów znajdzie
      pracę gdziekolwiek - o ile ta praca będzie , jak planować
      będą tacy fachowcy od ustalania nierealnych celów .
Pełna wersja