Gość: Maciej
IP: *.tvgawex.pl
23.10.04, 18:24
Temat modyfikacji komunikacji między Fordonem a centrum ,można skwitować-
ciągnie się- jak flaki w oleju,a to tylko i wyłącznie dzięki naszym
włodarzą ,którzy o obietnicach wyborczych pamiętają tylko w trakcie trwania
kampani wyborczej, aby swoimi populistycznymi hasłami przyciągnąć jak
największą żeszę wyborców-co w konsekwencji może doprowadzić do obięcia
ciepłej posadki na ładnych kilka lat.Dlaczego tak twierdze- napewno nie
bezpodstawnie.Proszę sobie przypomieć,to już ładnych kilka lat wstecz osobę
P.Grażyny Ciemniak. To ta Pani będąc początkowo w komitecie obrony woj.Kuj-
Pom, póżniej w radzie miasta,głośno opowiadała się za budową lini tramwajowej
do Fordonu tym samym przez takie podejście do tej kwesti przyciągała coraz
większą rzeszę elektoratu głównie z Fordonu.Póżniej gorącym orendownikiem
poprawy losu komunikacyjnego Fordoniaków był Prezydent Bydgoszczy P
Jasiakiewicz. Było dużo szumu planów ,mało tego masę pieniędzy -naszych -
podatników- zostało zapewne bezpowrotnie utopionych w prace przygotowawcze do
realizacji tej inwestycji tzn- budowy lini tramwajowej do Fordonu.Były
wykonywane różnego rodzaju dokumentacje, mapki i pomiary geodezyjne z
wytyczeniem trasy przebiegu lini tramwajowej. Temat ten był wówczas
wielokrotnie wałkowany na łamach lokalnych gazet , które to przedstawiały
mapki z przebiegiem planowanej lini.Machima tej koncepcji poszła w ruch., ku
zadowoleniu mieszkańców Fordonu , którzy nie kryli zadowolenia wobec osoby
która była gorącym orendownikiem tej koncepcji poprowadzenia
inwestycji.Zmieniono geometrie , jak i położenie w poziomie ul Fordońską za
ul Wyścigową, z myślą o budowie wiaduktu z torami tramwajowymi.Miał powstać
wiadukt nad torami kolejowemi za stacją Bydg- Wschód .Były uzgodnienia
odnośnie wycinki drzewostanu w celu przeprowadzenia trakcji
tramwajowej.Geodeci wykonywali pomiary i wiercenia , a następnie wkopywali
słupki wytyczające trasę.I co z tego wyszło- nic-,pieniądze utopione a
wyborcy z Fordonu po raz kolejny nabici w butelke.Zbliżały się kolejne wybory
na Prezydenta Bydgoszczy. Z totalną krytyką koncepcji budowy lini tramwajowej
do Fordonu wystąpił P. K. Dąbrowicz .Przekonywał że ta koncepcja nie jest
logiczna z punktu ekonomicznego(mino już wielu utopionych w tą koncepcje
pieniędzy) i że trzeba reaktywować upadającą linię kolejową do Fordonu , co w
konsekwencji ma znacznie poprawić problem komunikacyjny Fordonu.Ta kolejna
sugestia nowego już włodarza miasta nie przypadła w gusty
Fordoniaków .Proponowane było utwożenie lini autobusowych które to by
dowoziły pasażerów z odleglejszych dzielnic do stacji Bydg- Fordon .Ta
koncepsja była pozbawiona jakichkolwiek zasad logiki.W związku z tym że
trakcja kolejowa do Fordonu biegnie obżeżem tej dzielnicy, konieczne jest
dobudowanie pewnego odcinka torowiska które by biegło centralną częścią
Fordonu. na wzór SKM w Trujmieście .Wówszas takie rozwiązanie by przynosiło
zysk ekonomiczny, a Fordoniacy by byli zadowoleni że w 20 min znajdą się w
centrum miasta.Jeśli PKP nie są tym zainteresowane , to może jakiś prywatny
inwestor zainwestuje w tą koncepsje.Natomiast jeśli chodzi o kołomyje
autobusową to stwierdzam że linie pospieszne do Fordonu , utrzymują całe
bydgoskie MZK na powierzchni.Żeby nie ta kura znosząca złote jajka to bilet
jednorazowy na przejazd by kosztował w Bydgoszczy przynajmiej 3 zł. Także my
Fordoniacy mamy nie skrytą satysfakcje że to tylko dzięki nam funkcjonuje
komunikacja w Bydgoszczy!!.Reasumując dopóki dopóty kandydaci na decydenckie
staniwiska nie będą rozliczani w pełnym tego słowa znaczeniu / z
konsekwencjami prawneni i karnemi włącznie/.za obietnice wyborcze wobec
elektoratu ,sytuacja komunikacyjna miasta w mieście tj.Fordonu nie zmieni się
na lepsze!!!!!!!!!!