Dodaj do ulubionych

Rozjechana plaża

IP: *.mis 07.05.02, 07:15
Zaczął się tzw. sezon na wyjazdy za miasto. Dziwi mnie (delikatnie to ujmując),
że sporo ludzi stara się za wszelką cenę zniszczyć miejsca, w których
wypoczywają. Niektórym tak się nie chce ruszyć swoich czterech liter, że
zamiast zaparkować samochód w jakimś sensownym miejscu (parking, pobocze drogi
itp.) podjeżdżają nim np. nad sam brzeg jeziora rozejeżdżając po drodze trawę,
krzaki, plażę - wszystko co im tylko stoi na drodze do celu. Jestem ciekaw
kiedy zobaczę kogoś łowiącego ryby przez uchylone okno samochodu...
Inną sprawą są tony śmieci zostawiane przez ludzi w lasach i nad jeziorami.
Jakoś nie sprawia im problemu przywiezienie ze sobą różnego rodzaju jedzenia,
picia czy przynęt do łowienia ryb. Gorzej jest jednak z wywiezieniem opakowań
po tych rzeczach - chyba dla sporej grupy graniczy to z niemożliwością skoro
wywalają je w krzaki, do wody i w temu podobne miejsca. Czysty kretynizm.
Obserwuj wątek
    • da.killa Re: Rozjechana plaża 08.05.02, 17:26
      eeee taaaaam... tratowanie trawy, krzakow i plazy to nic w porownaniu z goscmi,
      ktorzy wjezdzaja samochedem do jeziorka (na plycizna oczywiscie...) i tam go
      myja!

      da.killa
      • ewka2001 Re: Rozjechana plaża 09.05.02, 12:02
        To ja się pytam, czemu ktoś to widzi taki obrazek nie dzwoni natychmiast po
        Policje, czy Straz Miejską?
        Jeżeli będziemy tolerować takie sytuacje to nigdy nie osiągniemy pewnego
        poziomu życia
        • Gość: #kasia Re: Rozjechana plaża IP: 194.204.138.* 09.05.02, 12:09
          nie mam zasiegu za tabliczka "Bydgoszcz" :(
        • Gość: CarTon Re: Rozjechana plaża IP: *.mis 09.05.02, 12:39
          ewka2001 napisał(a):

          > To ja się pytam, czemu ktoś to widzi taki obrazek nie dzwoni natychmiast po
          > Policje, czy Straz Miejską?
          > Jeżeli będziemy tolerować takie sytuacje to nigdy nie osiągniemy pewnego
          > poziomu życia

          Zwykle jest to za miastem, więc zanim ewentualnie policja dojedzie na miejsce to
          kreta myjącego swoje cztery kółka w jeziorze dawno może już nie być. Zresztą,
          takie akcje by odniosły skutek gdyby policja nawiedzała miejsca typu lasy i
          jeziora stosunkowo często a nie tylko przyjeżdżała na interwencję wlepić mandat.
          Na takich pacankach to większego wrażenia nie robi. Moim zdaniem są tylko dwa
          wyjścia: albo intensywnie kontrolować i karać albo, co zajmie lata i jest
          trudniejsze ale za to skuteczniejsze, wychowywać od małego tak żeby nie rosły
          takie kołki.
          • lokator Re: Rozjechana plaża 09.05.02, 13:08
            Jestem za wychowywaniem, ale trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że czas, po
            którym uzyskane zostaną efekty liczony musi być w pokoleniach, a nie w latach.
            Wymaga to też samozaparcia, bo nie chodzi o wychowanie tylko swoich dzieci.
            Trzeba się przygotować na bój z matką, wychowującą swoje dziecko "bezstresowo",
            a któremu to bobasowi zwracamy grzecznie uwagę, że nie należy łamać drzewka.
            Można sobie też wyobrazić reakcję mężczyzny, któremu powiemy: "Teraz spetował
            pan papierosa na chodniku, a przed chwilą mówił pan jaki to w Polsce syf"
            • Gość: CarTon Re: Rozjechana plaża IP: *.mis 09.05.02, 13:56
              lokator napisał(a):

              > Jestem za wychowywaniem, ale trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że czas, po
              > którym uzyskane zostaną efekty liczony musi być w pokoleniach, a nie w latach.

              Pokolenia też można mierzyć latami ;-) A tak serio - masz rację uściślając, że
              będą pokolenia...
              • ewka2001 Re: Rozjechana plaża 09.05.02, 14:41
                To , do diabła, róbmy coś. Ja się staram reagować w takich sytuacjach.
                Tępie własne i cudze dzieci rzucające papierki. Reaguje na palenie i petowanie
                w miejscach publicznych itd. i itp.
                Karki i dresiarzy omijam , to fakt!
                • Gość: CarTon Re: Rozjechana plaża IP: *.mis 09.05.02, 14:45
                  ewka2001 napisał(a):

                  > To , do diabła, róbmy coś. Ja się staram reagować w takich sytuacjach.
                  [...]

                  Też kilka razy reagowałem i zwykle kończyło się to jakąś agresywną odpowiedzią
                  lub ciężkim zdziwiem o co mi chodzi...
                  • ewka2001 Re: Rozjechana plaża 09.05.02, 14:57
                    Nie zniechęcaj się , w końcu do kogos do dotrze!
                    Powodzenia! Grunt to nie być obojetnym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka