Gość: CarTon
IP: *.mis
07.05.02, 07:15
Zaczął się tzw. sezon na wyjazdy za miasto. Dziwi mnie (delikatnie to ujmując),
że sporo ludzi stara się za wszelką cenę zniszczyć miejsca, w których
wypoczywają. Niektórym tak się nie chce ruszyć swoich czterech liter, że
zamiast zaparkować samochód w jakimś sensownym miejscu (parking, pobocze drogi
itp.) podjeżdżają nim np. nad sam brzeg jeziora rozejeżdżając po drodze trawę,
krzaki, plażę - wszystko co im tylko stoi na drodze do celu. Jestem ciekaw
kiedy zobaczę kogoś łowiącego ryby przez uchylone okno samochodu...
Inną sprawą są tony śmieci zostawiane przez ludzi w lasach i nad jeziorami.
Jakoś nie sprawia im problemu przywiezienie ze sobą różnego rodzaju jedzenia,
picia czy przynęt do łowienia ryb. Gorzej jest jednak z wywiezieniem opakowań
po tych rzeczach - chyba dla sporej grupy graniczy to z niemożliwością skoro
wywalają je w krzaki, do wody i w temu podobne miejsca. Czysty kretynizm.