Dodaj do ulubionych

Woda w kranach.

13.05.02, 14:19
Trochę jeżdże po kraju (gł. zachodnia Polska) no i nigdzie nie mam tak
przykrych odczuć związanych z kąpielą jak tu. Po prostu po wyjściu z wanny całe
nogi swędzą mnie jak cholera, balsam ledwo pomaga. Do picia to się jeszcze
nadaje, ale do kąpieli to wcale. Mieszkam na Fordonie od dwóch m-cy i nadal
przeżywam katusze po prysznicu (może się nie przyzwyczaiłem jak miejscowi).
Jestem naukowcem (chemikiem) i potrafię powiązać fakty, tak więc nie są to
zarzuty wyssane z palca, najpierw zrobiłem obserwacje w innych miejscach
(Poznań, Gorzów, Szczecin, Międzyzdroje).
Ktoś ma podobne spostrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • ewka2001 Re: Woda w kranach. 13.05.02, 14:28
      A może masz jakieś problemy natury dermatologicznej ?
      Poważnie, zawsze wydawało mi się, że większe problemy sa z wodą do picia niż do
      kąpieli.
      Nasza woda ma sporo tlenków żelaza. Widac to np po osadzie w czajniku
      elektrycznym. Dentyści tez biją na alarm ,że bydgoska woda przebarwia szkliwo.
      Na jakość wody wpływa też stan instalacji . W starych domach woda jest często
      nie do picia.
    • Gość: fin Re: Woda w kranach. IP: *.atr.bydgoszcz.pl 13.05.02, 14:32
      Jakis czas mieszkałem w Poznaniu, i uważam, że tam woda jest dużo gorsza od naszej.
      Mieszkam na Wyżynach, i u mnie woda jes dobra. Rzaczywiscie problem może być na Fordonie. Czytałem kiedys
      wypowiedź jakiegos fachoewca z naszych wodociągów. Mówił on, że z racji odległosci Fordonu od ujecia wody,
      musi być ona bardziej chlorowana. Może to o to chodzi.

      PS.
      A pan chemik od nas, z ATR?
      • fxx Re: Woda w kranach. 13.05.02, 14:47
        Właśnie w tym rzecz, że na nic dematol. się nie uskarżam, dlatego się dziwię.
        A w Poznaniu mieszkałem pięć lat, wielu znajomych nadal narzeka na wodę, ale
        mnie nic nie było (???). Chemik ale aktualnie biofizyk na Medycznej.
        • Gość: LilSnake NA Fordonie?? IP: *.auc.dk / *.i4.auc.dk 13.05.02, 15:21
          Ludzie, chyba nie mowi sie "na Fordonie", przynajmniej w Bydgoszczy. A apropos
          wody- mi nigdy nic nie przeszkadzalo, ale moze dlatego, ze mieszkam w
          Srodmiesciu, gdzie jest troche lepsza woda niz w Fordonie.
          • fxx Re: You're right, w Fordonie (no txt) 13.05.02, 17:01
          • Gość: fin Dziwne, ale jadnak NA Fordonie jest poprawnie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 14.05.02, 09:21
            Gość portalu: LilSnake napisał(a):
            > Ludzie, chyba nie mowi sie "na Fordonie", przynajmniej w Bydgoszczy.

            Ja także podswiadomie używam okreslenia "w Fordonie". Ale jednak jest ono niepoprawne.
            Powinno sie mówić "na Fordonie".
            Dlaczego? Otóż "w Fordonie" to pozostałosć po czasach, kiedy Fordon był osobnym miastem (i
            mówiło się "w Fordonie" tak samo jak "w Poznaniu" czy "w Krakowie"). Obecnie należy mówić "na
            Fordonie", tak jak "na Kapusciskach", "na Okolu" itd.
            Pozdr
            • Gość: ochman Re: Dziwne, ale jadnak NA Fordonie jest poprawnie IP: 194.203.162.* 14.05.02, 09:26
              Gość portalu: fin napisał(a):

              > Powinno sie mówić "na Fordonie".
              > Dlaczego? Otóż "w Fordonie" to pozostałosć po czasach,
              > kiedy Fordon był osobnym miastem (i mówiło się "w
              > Fordonie" tak samo jak "w Poznaniu" czy "w Krakowie").
              > Obecnie należy mówić "na Fordonie", tak jak "na
              > Kapusciskach", "na Okolu" itd.

              he, he
              nie wierzylem ale jest w tym duzo sensu :-)))
              pzdr


              • polynomial Re: Dziwne, ale jadnak W Fordonie jest poprawnie 14.05.02, 09:37
                Używanie przyimków wiąże się nazwą przy której przyimek stoi. A więc: "na
                Kapuściskach","na Błonich", "w Fordonie", "w Śródmieściu".

                Polynomial-C
            • Gość: Fore Re: Dziwne, ale jadnak NA Fordonie jest poprawnie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 09:28
              Gość portalu: fin napisał(a):

              > Gość portalu: LilSnake napisał(a):
              > > Ludzie, chyba nie mowi sie "na Fordonie", przynajmniej w Bydgoszczy.
              >
              > Ja także podswiadomie używam okreslenia "w Fordonie". Ale jednak jest ono niepo
              > prawne.
              > Powinno sie mówić "na Fordonie".
              > Dlaczego? Otóż "w Fordonie" to pozostałosć po czasach, kiedy Fordon był osobnym
              > miastem
              I z tego samego powodu ( a dokładnie: kiedy Fordon był osobnym miasteczkiem), by
              nieco zdenerwować moich znajomych Fordoniaków zawsze mówię W Fordonie.
              Fordon to coś zupełnie innego niż Wyżyny:)))
              Wyżyny to Bydgoszcz, a Fordon to Fordon:))))))))))))))))
              Pzdr Fore

              (i
              > mówiło się "w Fordonie" tak samo jak "w Poznaniu" czy "w Krakowie"). Obecnie na
              > leży mówić "na
              > Fordonie", tak jak "na Kapusciskach", "na Okolu" itd.
              > Pozdr



              • fxx Hmm, chyba nie o to mi chodziło... (no txt) 14.05.02, 10:04
            • Gość: kz Re: Dziwne, ale jadnak NA Fordonie jest poprawnie IP: *.studio.net.pl 14.05.02, 11:45
              Gość portalu: fin napisał(a):

              > Dlaczego? Otóż "w Fordonie" to pozostałosć po czasach,
              kiedy Fordon był osobnym
              > miastem (i
              > mówiło się "w Fordonie" tak samo jak "w Poznaniu" czy
              "w Krakowie"). Obecnie na
              > leży mówić "na
              > Fordonie", tak jak "na Kapusciskach", "na Okolu" itd.
              > Pozdr

              na Myślęcinku? :->
              na Łęgnowie? :->

              Nie poganiajmy języka, samo się ułoży...
    • Gość: adek Re: Woda w kranach. IP: *.ic.net.pl 14.05.02, 14:16
      Już niedługo coś ma się zmienić . Bydgoszcz dostała kasę z UE na modernizację
      wodociągów . Ponoć około 60 mln euro . Jakość wody ma się znacznie poprawić.
      A narazie pozostaje co niektórym drapaczka ;-)
    • Gość: ARS Re: Woda w kranach. IP: 212.244.196.* 14.05.02, 14:25
      Mam troszkę inne doświadczenia z bydgoska wodą. Przez 15 lat mieszkałam w
      Fordonie na wodę nie narzekałam, albo już mi pamięć szwankuje, ale za to od 2
      lat mieszkam na Szwederowie, a tam woda jest okrutnie śmierdząca. Porażka !
      • ninaa Re: Woda w kranach. 14.05.02, 14:31
        na Błoniu narzekałam...., na Osowej jakby lepiej... Ale... Moi Drodzy !! Wszystko jest niezdrowe,
        wszystko nas i tak zabija.., to co, że kąpiel powoduje powstawanie nieapetycznych pryszczy i
        swędzenia u niektórych.... :-)) Drobiazgi...!! Są sprawy, których i tak się nie przeskoczy..., oddychać też
        niezdrowo... Pozdrawiam gorąco !
        • Gość: Fore Re: Woda w kranach. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 14:40
          Święte słowa!
          Pozdrawiam epikurejkę :))
          Fore
          • Gość: adek Re: Woda w kranach. IP: *.ic.net.pl 14.05.02, 15:06
            Gość portalu: Fore napisał(a):

            > Święte słowa!
            > Pozdrawiam epikurejkę :))
            > Fore


            Tak z ciekawości. Co to jest lub kto , epikurejka ?????

            • Gość: Fore Re: Woda w kranach. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 15:26
              No ten tego, taka żeńska odmiana epikurejczyka, czyli zwolennika filozofii
              Epikura - carpe diem itp
              Fore słowotwórcza
    • de_long Re: Woda w kranach. 14.05.02, 14:46
      Nie wiem jak jest w Fordonie, ale na Wyżynach, Wzgórzu Wolności i Szwederowie
      woda jest dobra. Smak i zapach - bez zarzutu. Moi znajomi z Krakowa byli nią
      zachwyceni (”Mmmm, ale macie smaczną wodę. U nas jest taka mulista”).

      del
      • Gość: MW Re: Woda w kranach. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 08:46
        No tak. Ja mieszkam na Szwederowie i woda jest..hmm..no.. do kapania dobra. Ale
        herbata przyprawia mnie o odruchy wymiotne. Mam domek w Charzykowych (takie
        małe koło Chojnic) i tam wode do picia czerpiemy ze źródełka. To jest dopiero
        smak herbaty/kawy. A jakie ogórki kiszone świetne na tej wodzie wychodzą. A
        wracając do Bydgoszczy - na wylocie ul. Gdańskiej wodociągi udostępniły dwa
        kraniki. Zazwyczaj ustawiały się tam spore kolejki ludzi z butelkami. To chyba
        o czymś świadczy i bynajmniej nie o tym że ludzie brali bo było za darmo (dla
        niezorientowanych w tych kranach była woda z jakiejś studni głębinowej
        plejstocen albo cos w tym rodzaju. całe śródmieście stamtąd ma chyba).
        Pozdrawiam
    • fxx Re:Dzięx za zainteresowanie... 15.05.02, 15:42
      ...powoli się przyzwyczajam (zresztą nie mam wyjścia).
      pozdro!
      • ninaa Re:Dzięx za zainteresowanie... 15.05.02, 16:05
        ..tak,tak.. przyzwyczaj się, bo potem, to juz tylko dermatolog i zmiana klimatu.. :-)) A tu przecież fajnie
        jest !!
        Epi... - eee...... jak to było..?? :-)))))
        • fxx :-))))))))))))))))) (no txt) 15.05.02, 16:09
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka