Gość: PIT
IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.*
07.01.05, 00:48
Zachem od zawsze otaczała mgiełka tajemniczości, wydawał się miejscem
odległym, mrocznym, a zarazem niebezpiecznym. Ogółowi mieszkańców kojarzył
się przede wszystkim z nagłaśnianymi przez media awariami i i kanałem
odpływowym w Czersku Polskim toczącym wody o różnorodnym zabarwieniu. oraz
opowieściami o podziemnych tunelach łączących teren zakładu z innymi
obiektami w mieście.
Rzeczywistość okazała się o wiele bardziej złożona, a zarazem jakże ciekawa.
Pierwszy wjazd na teren zakładu przyniósł dreszczyk emocji i nieodłączne w
takiej sytuacji skojarzenia z filmami szpiegowskimi: umocniona portiernia,
uzbrojeni strażnicy, przepustki, problemy z wwiezieniem aparatu
fotograficznego. Grozy sytuacji dopełniło wręczenie masek przeciwgazowych i
poinstruowanie o czyhających zewsząd niebezpieczeństwach: od zagrożenia
pożarem na zatruciu kończąc. Dalej było już tylko gorzej. Kilkugodzinny
obchód zakładu, wielkość całego kompleksu, w którym znajdowała się cała
wewnętrzna sieć ulic z nazwami, a nawet przystanki autobusowe ! Kto wiedział
o czymś takim w mieście ? A nade wszystko ilość budynków, częstokroć
zrujnowanych i pochłoniętych przez las, niczym budowle Azteków i Majów w
Ameryce Południowej mogło zatrwożyć najdzielniejszych. Wreszcie dzięki
systematycznej pracy i pomocy pracowników zakładu udało się wykonać
szczegółową dokumentację wszystkich budowli z czasów II wojny światowej.
Oprócz budynków stricte produkcyjnych zdokumentowano również wartownie,
budynki socjalne, mosty, schrony, ukrycia przeciwlotnicze, torowiska, rampy,
drogi-betonówki. Należy podkreślić, że w perspektywie powstania PARKU
PRZEMYSŁOWEGO, czego konsekwencją będzie wyburzenie wielu poniemieckich
budynków, sporządzona dokumentacja będzie stanowiła jedyny ślad po
pierwotnym, wojennym założeniu fabryki. Największe wrażenie wywarły krąg
walcarek oraz kompleks NGL w południowej części zakładu. Pierwszy z nich
stabowi kompletną, zamkniętą i terytorialnie wyodrębnioną linię produkcyjną
prochu, a drugi linię produkcyjną nitrogliceryny. Na szczególną uwagę
zasługuje system podziemnych tuneli łączących większość obiektów. Kompleks
został opuszczony w styczniu 1945 r. i nie wznowiono już tam produkcji.
Obiekty mają zatem swoją pierwotną, nieskażoną poźniejszymi przebudowami
formę. Wartość zabytkową budynków i infrastruktury ZACHEMU należy rozpatrywac
w dwóch płaszczyznach: architektonicznej i historycznej. Budynki są typowym
przykładem ciężkiego budownictwa przemysłowego hitlerowskich Niemiec.
Większość ma konstrukcję żelbetową z wierzchu przykrytych murawą maskującą.
Ze względów historycznych obiekty na Zachemie mają ogromną wartość poznawczą,
edukacyjną oraz turystyczną. Stanowią unikatowy w skali Europy przykład
hitlerowskiej fabryki zbrojeniowej z okresu II wojny światowej. Nie należy
zapominać, że kompleks jest wytworem zbrodniczej ideologii oraz miejscem
katorżniczej pracy tysięcy pracowników przymusowych i jeńców wojennych. Wielu
z nich zmarło z głodu i chorób. Części zbiorowych mogił nie odnaleziono do
dnia dzisiejszego. W 2005 r. będzie stworzone studium historyczno-
urbanistyczne na potrzeby Miejskiego Konserwatora Zabytków, a w przyszłym
PARKU PRZEMYSŁOWYM utworzony zostanie skansen hitelrowskich obiektów.
{za miesięcznikiem „ZACHEM” i art. mgr arch R. Grochowskiego)
Moje wrażenia po spacerach w pobliżu Zachemu i os. awaryjnym są zbliżone.
Pełno jest tam dawnych schronów przeciwlotniczych zarośniętych lasem.
Przypominają mi chwile spędzone kilka lat temu w ruinach bunkra Hitlera w
Wilczym Szańcu k. Kętrzyna, który jest wielką atrakcją turystyczną..