carton
20.05.02, 07:15
Może orientujecie się czy tzw. progi zwalniające muszą spełniać jakieś normy,
czy może raczej buduje się je według uznania? Pytam, bo trafiłem już w kilku
miejscach Bydgoszczy (w innych miastach Polski również) na takie progi, przez
które nie da się przejechać normalnym samochodem osobowym bez otarcia podwozia!
I nic tu nie pomoże minimalna prędkość, bo wysokośc tych progów jest chyba
odpowiednia tylko dla samochodów terenowych.
Inną częstą sprawą są kolory - jeżeli kolor progu zwalniającego jest ten sam co
jezdni, to czasami trudno go zauważyć (szczególnie wieczorem).