unsatisfied6
28.01.05, 08:46
Polak to wg polityków coś co można traktować gorzej .
utrudnia mu się w założeniu i prowadzniu interesu w porównaniu z podmiotami
zagranicznymi . preferuje się wspieranie zagranicznych podmiotów kosztem
polskich - takim przykładem między wieloma jest III LO w Gdyni .
zamiast czerpać ze sprawdzonego wzorca tej szkoły , która oferuje edukację
kompatybilną dla ucznia polskiej szkoły proponuje się zagraniczne podmioty
w organizowaniu szkoły na koszt polskiego podatnika ( pieniędze z unii
przenacznone dla Polski to pieniadze polskiego podatnika ) .
poniższe rozwiązanie proponuje Polakowi zagospodarowanie ok .30% uzyskanych
funduszy unijnych a ok 70% miałyby wkorzystać podmioty zagraniczne za
kompletne friko .
"chętne dzieci" do uczenia się w środowisku miedzynarodowym jak to przedstawia
artykuł , to dzieci które w przyszłości muszą kontynuować naukę poza granicami
Polski a i takie którym pozwoli się ewentualnie podjąć pracę w zawodzie , bo
dyplom zachodniej uczelni nie respektowany w przypadku , gdy taki posiada
obywatel Kowalski .
szkołę anglojęzyczną da się i należy taką organizować . należy wspierać
polską inicjatywę i inwestować w sprawdzone wzorce .