irma223
27.07.23, 10:47
Jest osoba nieubezwłasnowolniona, ale chora psychicznie, mieszkająca na stałe za granicą, ale obecnie przebywająca w Polsce. (informacja o chorobie psychicznej niedawno dotarła do świadomości otoczenia w Polsce, źródłem informacji jest mąż mieszkający za granicą, ale zachowanie tej osoby już wcześniej wskazywało na niezborność psychiczną lub/oraz umysłową). Odziedziczyła mieszkanie w Polsce w atrakcyjnej turystycznie miejscowości. Mieszkanie normalne, nie zadłużone, nie zniszczone, nie jakaś nora. Właśnie ma zamiar na dniach je sprzedać w cenie 5o tys. zł. Pięćdziesiąt, nikt zera nie zgubił. Kupujących w tej cenie znalazł jej pośrednik.
Właśnie wybierają się do notariusza, ale "otoczenie" nie wie, do którego.
Czy "otoczenie" może zgodnie z prawem uratować kobietę przed popełnieniem takiego błędu wskazując - ale komu? - że "otoczenie" wie, że ona jest chora psychicznie (jest już "otoczeniu" znana konkretna jednostka chorobowa, na razie znaleźliby się świadkowie, dokumenty lekarskie nie są "otoczeniu" dostępne. Sama chora nie wie, do którego notariusza ma jechać, "przyjadą po nią i ją zabiorą".