Dodaj do ulubionych

Honor kominiarza

13.02.05, 21:05
Żal człowieka...Miał honor - o takich ludziach należy pamiętać...
Obserwuj wątek
    • Gość: A1 [ ' ] [ ' ] [ ' ] IP: *.tvgawex.pl 13.02.05, 21:07
      współczuję rodzinie tego Pana

      niestety to jest dowód, że ludzieom nie można ufać, nawet jak się im wyrządza
      przysługę - strasznie to przykre
    • Gość: Karol Honor kominiarza IP: *.atr.bydgoszcz.pl 13.02.05, 21:09
      Jakie to rzadkie dzisiaj. Honor zawodu, etyka pracy. Poczucie obowiązku.
      Wyrzuty sumienia.
      Tylko dalaczego aż śmierć?
      Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny.
      • Gość: majack Re: Honor kominiarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 06:50
        Zastanów się co piszesz!!! Śmierć jest tragedią, ale tragedią był też pożar,
        któy pozbawił dchu nad głową kilkanaście rodzin. Etyką zawodową wykazał się ten
        kominiarz, który nie wydał pozytywnej opinii. On wiedział, że wpierw muszą być
        zrobione wszystkie niezbędne rzeczy pozwalające na funkcjonowanie kominka, a
        dopiero wtedy wydaje się pozytywną opinię.
    • yaraz82 Re: Honor kominiarza 13.02.05, 21:39
      [*]
    • Gość: torunianka Re: Honor kominiarza IP: *.petrus.com.pl 13.02.05, 21:54
      Honor - słowo zdaje się zapomniane już wśród elit, a warte ceny życia dla
      jednego spośród nas. Oto nasze społeczeństwo. Szkoda jednak, że do tego doszło.
      • mercur Re: Honor kominiarza 13.02.05, 23:23
        No a gdzie jest ten ch**** - właściciel który miał dopilnować naprawy usterki?
        Jak tam samopoczucie tego pana ??
        Pozdr,
        ____________
        mercur
    • Gość: Beata Re: Honor kominiarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 07:26
      Przypomniał nam co to jest <Honor>.Słowo wypisywane kiedyś na naszych
      sztandarach< Bóg-Honor -Ojczyzna>>Żal człowieka i faktu,że nie popełnił
      błędu.Uwierzył słowu innego człowieka,który nie był tego godzien!To tamten
      obwieś,który nie dotrzymał słowa powinien sobie zarzucić pętlę na szyję!!!
    • Gość: jak_sie_czujesz jak sie czujesz agoro ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 07:35
      Ciekawe ktos sie przyczynil do nagonki...
    • Gość: mark Re: Honor kominiarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 08:35
      nie mówi się źle o zmarłych, jednak jest pewne ale...
      Należy pamiętać, że kominiarz to jest zawód i praca jak każda inna. Kominiarz
      prcuje i za to bierze kasę. Opinia komoniarska również kosztuje. Nie ważne czy
      dużo czy mało, faktem jest, że aby dostać pozytywną opinię kominiarską to jest
      tylko kwestia pieniędzy. A wiem co pisze, bo w swoim życiu spotkałem się już z
      różnymi opiniami, różnych kominiarzy np. dwie przeciwstawne opinie na ten sam
      przewód kominowy. Oczywiście nie wiem czy tytaj to miało miejsce
      • radca Re: Honor kominiarza 14.02.05, 22:29
        Gość portalu: mark napisał(a):

        > nie mówi się źle o zmarłych, jednak jest pewne ale...
        > Należy pamiętać, że kominiarz to jest zawód i praca jak każda inna. Kominiarz
        > prcuje i za to bierze kasę. Opinia komoniarska również kosztuje. Nie ważne
        czy
        > dużo czy mało, faktem jest, że aby dostać pozytywną opinię kominiarską to
        jest
        > tylko kwestia pieniędzy. A wiem co pisze, bo w swoim życiu spotkałem się już
        z
        > różnymi opiniami, różnych kominiarzy np. dwie przeciwstawne opinie na ten sam
        > przewód kominowy. Oczywiście nie wiem czy tytaj to miało miejsce

        - zgadzam sie z Toba

        radca
    • Gość: zebra Re: Honor kominiarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 09:44
      Serdeczne wyrazy wspólczucia dla Rodziny. Refleksji nasuwa sie kilka co widać
      po komentarzach ale fakt jest jeden - zginął Człowiek który honor postawił
      ponad wszystko, honor i chęć niesienia pomocy innym.To chyba "ostatni taki
      mohikanin" bo sądząc po zachowaniu naszych elit pojęcie "honoru" dawno
      przestało nie tylko funkcjonować ale nawet istnieć.
    • arius5 Re: Honor kominiarza 14.02.05, 10:08
      Tragedia

      ale ja nie nie wiem, czy to "honor" - ten honor omal nie zabil 11 rodzin w
      kamienicy
      niestety, w pracy - szczegolnie tak odpowiedzialnej - trzeba kierowac sie
      przepisami i paragrafami, nie po to sa stworzone, zeby je omijac...

      my jeszcze jestesmy na poziomie kombinowania i zalatwiania, z takim sposobem
      bycia daleko nie zajedziemy w EU
    • Gość: Kasjer Re: Honor kominiarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 13:48
      Panie Marianie. Nie dla Pana był ten świat, pełny oszustów, karierowiczów. Nie dla Pana, Dobr Kominiarzu. Niech Póg Panu wybaczy, że targnął się Pan na swoje życie i niech Pan spoczywa w pokoju. Wyrazy współczucia dla Rodziny Zmarłego.
    • Gość: zbulwersowany Re: Honor kominiarza IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 14:04
      Nie dziwi mnie śmierć tego człowieka i twierdzę z całą odpowiedzialnością, że
      organa ścigania znalazły sobie wygodnego kozła ofiarnego.
      Po pierwsze kominiarz nie wydaje żadnych zgód dotyczących montażu kominka, a
      jedynie zaświadczenie o prawidłowości odprowadzenia spalin z tego urządzenia;
      po drugie mieszkanie na strychu, jak podawano wcześniej powstało w wyniku
      adaptacji poddasza, a więc ktoś z urzędników musiał wydać decyzję - pozwolenie
      budowlane na jego wykonanie, a co za tym idzie również pozwolenie budowlane na
      montaż kominka;
      po trzecie obowiązujące przepisy wykonawcze do prawa budowlanego nie przewidują
      możliwości budowy kominków w budynkach wielorodzinnych średniowysokich (od 4-6
      kondygnacji nadziemnych, a więc łącznie z parterem i sutereną);
      po czwarte w sprawie montażu kominka wymagana jest również opinia Wojewódzkiego
      Komendanta Straży Pożarnej - de facto jego zgoda (chociaż w przypadku opisanym
      powyżej Komendant nie może łamać ani omijać przepisów w/w rozporządzenia i
      takiej zgody nie może wydać).
      Należy więc postawić pytanie: jakim cudem zamontowano kominek w tym budynku i
      dlaczego twierdzi się wszem i wobec, że kominiarz wydał nań zgodę, podczas gdy
      zgodę na jego budowę udzielają urzędnicy. Czy nie chodzi tutaj o ochronę
      określonych urzędników przed surowym osądem społecznym i wymiarem
      sprawiedliwości?
      • Gość: misiek Re: Honor kominiarza IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.02.05, 15:01
        Stanowisko prokuratury to najlepszy przykład na to, aby nie robiąc niczego,mieć
        sprawę z głowy(człowiek w tym wszystkim się nie liczy).Polecam Szanownym
        Państwu Prokuratorom szczegółową lekturę:rozporządzenia MSWiA z dnia 16 czerwca
        2003 r.w sprawie uzgadniania projektu budowlanego pod względem ochrony
        przeciwpożarowej oraz rozporzadzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia
        2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich
        usytuowanie.Wynika z nich jednoznacznie,że wyłącznie winnym zaistniałej
        sytuacji jest urzędnik wydający pozwolenie na budowę kominka,a jeżeli takiego
        pozwolenia nie wydano-inwestor pozostający w samowoli budowlanej.A swoją drogą
        jestem ciekaw ile takich kominków zagrażać może jeszcze ludziom
        dzięki "życzliwym" strażakom i urzędnikom.
        • Gość: xxx Re: Honor kominiarza IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.02.05, 21:39
          być może trafiło na honorowego, być może na słabego psychicznie, być może na
          słabego fachowca- a teraz prokurator jest winny?
          mam do czynienia raz w roku z kominiarzami i mam mieszane uczucia co do oceny
          ich uczciwości i fachowości- kasa wszystko załatwi-niestety ze szkodą dla
          korzystającego z usługi.
          rodzinie można tylko współczuć, niestety czasami za jeden błąd w życiu płaci
          się całym życiem.
    • Gość: muma Szkoda, niepotrzebna śmierć, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 22:43
      był dobrym człowiekiem, znałem go.
      • Gość: Tomek Re: Szkoda, niepotrzebna śmierć, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 02:04
        ja też go znałem [']
        • Gość: Ona 18 Re: Szkoda, niepotrzebna śmierć, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 15:53
          a ja znam zarówno ofiary pożaru, jak i kominiarza... Ludzie, to wyglada
          zupelnie inaczej!!! Facet byl fachowcem, mial wielkie serce i nie moge na niego
          nic zlego powiedziec! To wina tych, ktorzy nie dopilnowali naprawienia usterek
          i koniec!!!
    • verdifirst Re: Honor kominiarza 19.02.05, 00:30
      ['] ['] ['] ['] ['] [']
    • Gość: TOMEK Re: Honor kominiarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 18:04
      JA TEŻ GO ZNAŁEM ROBIŁ DLA MNIE BARDZO DUŻO OPINI KOMINIARSKIEJ I NIE WIERZE ŻE
      TO BYŁA JEGO WINA PONIEWAŻ BYŁ BARDZO DOBRYM FACHOWCEM A PRZEDE WSZYSTKIM BYŁ
      BARDZO DOBRYM CZŁOWIEKIEM GDZIE JEST TEN KTÓRY PODŁĄCZYŁ TEN KOMINEK.PRZECIEŻ
      TO K...... JEGO WINA.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka