Gość: Obserwator
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.05, 02:03
Będzie krematorium?
Władze Bydgoszczy są za, ale mieszkańcy już zapowiadają protesty. Chodzi o
krematorium.
O budowie krematorium, czy jak mówią inni spopielarni zwłok, mówi się w
Bydgoszczy od wielu lat. Inwestycję popierają władze miasta. - Wszystkie duże
miasta mają tego rodzaju obiekty, powinniśmy mieć i my - przekonuje Krzysztof
Tadrzak , wiceprezydent Bydgoszczy. Zwolennicy budowy krematorium dodają też,
że inwestycja jest potrzebna, bo w mieście brakuje terenów pod nowe
cmentarze.
Zdaniem bydgoskich władz najlepsze miejsce na budowę spopielarni to cmentarz
komunalny przy ulicy Wiślanej. Zapewniają również, że jeżeli obiekt
powstanie, to w bezpiecznej odległości od najbliższych domów.
Jednak już dziś Rada Osiedla Bydgoszcz-Wschód, Siernieczek, Brdyujście
zapowiada protesty.
- Jesteśmy przeciwni budowie krematorium przy Wiślanej. Przecież w pobliżu
mieszkają ludzie - przekonuje Jan Bauer , przewodniczący rady osiedla. -
Obiekt może powstać, ale poza obszarem Bydgoszczy - dodaje.
- Zdaję sobie sprawę, że ludziom, a szczególnie Polakom sama nazwa
krematorium źle się kojarzy. Ale z kominów będzie wydzielało się tylko ciepło
i para, a nie dym jak się niektórym wydaje. Poza tym w Szwecji spopielarnie
buduje się w centrum miast - twierdzi wiceprezydent Tadrzak.
Dane, jakie ma ratusz, wskazują, że kremacja wśród bydgoszczan jest coraz
bardziej powszechna. W 1997 roku na cmentarzu przy Wiślanej odbyło się 18
pochówków po kremacji, w ubiegłym roku już 34.
- U nas nie było żadnych protestów - mówi tymczasem Jacek Spychała z zespołu
prasowego Urzędu Miasta w Poznaniu. Poznańskie krematorium powstało w 1993
roku jako pierwszy taki obiekt w Polsce. Znajduje się na terenie Cmentarza
Miłostowskiego poza centrum miasta.
Czy w Bydgoszczy powinno powstać krematorium? Czekamy na Państwa telefony.
Opinie można też przesyłać na adres: anna.stasiewicz@pomorska.pl
Anna Stasiewicz, Maciej Wilkowski (Radio Gra)
www.pomorska.pl