Dodaj do ulubionych

Jak byłem mały

19.02.05, 00:28
.. i nie mogłem zasnąć, patrzyłem z łózka na drzwi, w moim pokoju, prowadzace
do kuchni.. Były zawsze nieco uchylone, bo matka szczególnie lubiła siedziec
tam do pozna, czytajac książkę. Taka jasna szpara, dobywająca sie stamtąd,
dawała mi spokój i poczucie bezpieczenstwa. Teraz zgasiłem sobie swiatło w
pokoju i zapaliłem w kuchni, nie domykajac dokładnie drzwi. Ale to juz nie to
samo...
Obserwuj wątek
    • verdifirst Re: Jak byłem mały 19.02.05, 00:32
      To nigdy nie jest tak samo :( a szkoda że nie :(
    • verdifirst Bezsenność ?? n/t 19.02.05, 00:32

      • zinekk Bezsennosc, snuje sie ze słuchwek Brian Eno <n/t> 19.02.05, 00:33
    • Gość: semeon Re: Jak byłem mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:35
      Ładnie napisane. A ta wysoka brzoza za oknem...
    • Gość: torunianka Re: Jak byłam mała... IP: *.petrus.com.pl 19.02.05, 00:53
      to mama mi czytała:)
    • Gość: baba Re: Jak byłem mały IP: *.tvgawex.pl 19.02.05, 08:45
      W naszym mieszkaniu były piece kaflowe. Zimą, gdy kładlismy się spać - a w
      pokoju nie było za ciepło - Mama brała w ręce pierzynę, przykładała do ciepłego
      pieca i gdy ją ogrzała, to na hasło "już" wskakiwałem do łóżka a na mnie
      lądowała cieplutka pierzynka. Zawsze z bratem przekomarzaliśmy się, kto będzie
      pierwszy "ogrzany". Mama miała przy tym też sporo uciechy.
      Zinnekk! Piękny temat wywołałeś!
      • zinekk Re: Jak byłem mały 19.02.05, 11:51
        Pamietam, ze kąpałem się w ogromnej balii , obok pieca, a potem szybko
        wskakiwałem do łózka. A ze mna, w łózku, lądowała butelka po Grodzisikiej,
        napełniona gorącą wodą. Leżac , miałem koło siebie taki mini piecyk, do
        ogrzania sie.
        • kmiot_dreczyciel1 Re: Jak byłem mały 19.02.05, 13:41
          chcialem byc ormowcem
          lecz nikt mnie nie chcial zapisac
          • Gość: aga Re: Jak byłem mały IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.02.05, 14:54
            Rodzice nie pozwalali mi oglądac filmów po "Dzienniku"....ale w przedpokoju
            bylo lustro w ktorym odbijał sie ekran TV. Siadałam cichutko od drzwiami i w
            lustrze oglądałam film. Czesto zasypiałam pod tymi drzwiami i wtedy Rodzic e
            śpiąca zanosili mnie dołóżka. Na drugi dzień byłą "rozmowa", która i tak nie
            przynosiła skutków:)))))
            • Gość: torunianka nie wiedziałam... IP: *.petrus.com.pl 19.02.05, 18:03
              że zapałka w rękach dziecka....
              na szczęście zapalona i rzucona w popłochu przez 3-letnie dziecko zapałka, sama
              zgasła. Do tej pory nikomu o tym nie powiedziałam. A teraz robię to publicznie:)
    • halina-inga Re: Jak byłem mały 19.02.05, 18:19
      mieszkalam na Pomorskiej.lubilam sluchac golabkow rano i patrzec na krzatajaca
      sie mame.to byly wakacje,a za okenem przejezdzly samochody a ja pod pierzyna.to
      býlo codowne ale tak dawno....
      • Gość: luci Re: Jak byłem mały IP: 82.146.225.* 19.02.05, 21:21
        A ja brzytwą Ojca kroiłem chleb:)
      • Gość: Duzy Re: Jak bylem maly IP: *.vnnyca.adelphia.net 19.02.05, 22:19
        halina-inga:
        > mieszkalam na pomorskiej lubilam sluchac golabkow rano

        To byly turkawki nie golabki., ale grrruchaly jak golabki
        i huczalu jak sowy w gore i wdol: huuu-hu.

        Slyszalas je, ale rzadko mozna bylo je zobaczyc
        jak golabki przed kosciolem Piotra i Pawla.
        Dlatego skojarzyly sie z golabkami.

        Bedac w Wwie odwiedzilem z kolega (lata 60-te)
        jego znajoma, co pracowala w barze mlecznym.
        Zwabilem okruchami kilka golabkow z daszku
        przed jej oknem i zlapalem.
        Dziewczyna, , wsadzila je do garnka i piekla na masle.

        Opowiedziala nam dlaczego ma krotkie zeby, tzn. probowala
        zgadnac dlaczego, pokazywala nam swoje podniebienie, ale
        nie chcielismy zagladac jej w usta, bo byla troche ladna, ale
        wiecej nie.

        Ona gadala i gadala, a my "sluchalismy" i "sluchalismy" z
        przyklejonym usmiechem.
        Po godzinie golabki byly twarde, a twarze rozbolaly i trzeba
        bylo robic miny dla gimnastyki.
        Przekonalismy ja, ze "juz sa dobre". Obgryzalismy twarde mieso,
        (nasze mlode zoladki dobrze trawily) i pozegnalismy ja z usmiechem,
        ktory dzis sobie przypominam, kiedy smieje sie nieszczerze.




        • trond Re: Jak bylem maly 20.02.05, 10:26
          znalazłem zamiast prawdziwka jeża całkiem małego.
          • Gość: torunianka lubiłeś też liczyć? IP: *.petrus.com.pl 20.02.05, 17:40
            trondzie, a teraz ustrzeliłeś okrągłą dużą liczbę??? Ostatnio się uaktywniłeś,
            po chwili nieobecności, więc podejrzewam, że znowu upilnowałeś;)
            • trond Re: lubiłeś też liczyć? 20.02.05, 22:57
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: torunianka napisał(a):

              > trondzie, a teraz ustrzeliłeś okrągłą dużą liczbę??? Ostatnio się
              uaktywniłeś,
              > po chwili nieobecności, więc podejrzewam, że znowu upilnowałeś;)

              1.lubiłem,ale na siebie
              2.w miarę okołoporodowo,ale czy w punkt,teqila-nie mam pewności
              łączę ukłony i pozdrowienia ;-)
    • Gość: maciej Re: Jak byłem mały IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 19.02.05, 21:29
      Może nie tak refleksyjnie i smutnie. jak byłem mały, jak to niektórzy mawiają,
      za czasów Gierka, jezdziłem na obozy kolonie i zimowiska. Pytanie ile teraz
      dzieci spedza wolny czas na tego typu formach wypoczynku?
      • Gość: torunianka Re: Jak byłem mały IP: *.petrus.com.pl 20.02.05, 16:59
        ja nie jeździłam na kolonie, ale teraz sporo dzieci jeździ, choć to się nie
        nazywają chyba kolonie, a letni lub zimowy wypoczynek.
        Teraz dzieci jeżdzą na taki "wypoczynek" bardzo często za granicę.
        • geograf102 Re: Jak byłem mały 22.02.05, 15:07
          Jasne same tłumy jeżdżą. Wszyscy walą na Hawaje, Majorkę itd. Czytałaś może
          ostatnie dane dotyczące letniego czy zimowego wypoczynku dzieci. To poczytaj
          świetna lektura. Po pierwsze okres wypoczynku latem skrocił sie z 3 tygodni do
          dwoch, a zima z 2 do jednego. Procentowo dzieci korzystajacych z takich form
          wypoczynku jest 18%. Czysta rewelka!!!!
          ps. kolego maćku pamiętam również tamte czasy, i pamietam ile moich kumpli
          jeździło na kolonie, było co opowiadać.
    • Gość: torunianka Re: Jak byłem mała IP: *.petrus.com.pl 20.02.05, 17:00
      nie lubiłam niedzieli, bo trzeba było chodzić "w gości" i się nie brudzić;)
    • Gość: torunianka dorośnij! IP: *.petrus.com.pl 20.02.05, 21:40
      • Gość: €uro Re: Jak bylam mala IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.05, 10:59
        Pamietam, jak bylam kiedys u babci zima, zaczal sypac
        gesty snieg, a ja stalam w malym pokoiku, do ktorego
        kluczylo sie przez labirynt jakichs trzech pokoi w domu,
        stalam z nosem przyklejonym do szyby i patrzylam marzac,
        albo marzylam patrzac, ze nas tutaj zasypie, ze bedziemy
        odcieci od swiata, a za mna stoi wielki, cieply kaflowy
        piec. Myslalam o tym, ze tez chcialabym chodzic tutaj do
        szkoly, tak jak bylo to opisane w mojej ukochanej ksiazce
        dziecinstwa: "Dzieci z Bullerbyn"
        ... a dzisiaj? dzisiaj snieg jest przeszkoda, bo zle
        prowadzi sie samochod, bo pada na glowe i "psuje" fryzure,
        bo nie mozna zalozyc eleganckich butow, ... etc.
        ;-)

        • halina-inga Re: Jak bylam mala 22.02.05, 14:51
          ja tez lubie ta ksiazke,czy czytalas ja w oryginale.
          • Gość: €uro Re: Jak bylam mala IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.05, 22:37
            halina-inga napisała:

            > ja tez lubie ta ksiazke,czy czytalas ja w oryginale. <

            Hm..., nie znam szwedzkiego, a tym bardziej
            nie znalam w wieku ok. 8 lat ;-)
            A Ty mialas te przyjemnosc czytania tak
            wspanialej ksiazki w oryginale?
      • Gość: torunianka Re: dorośnij! IP: *.petrus.com.pl 21.02.05, 20:52
        poprzedni post o tym tytule był do tego, który został usunięty bez śladu [...]
    • ethanak Re: Jak byłem mały 22.02.05, 22:21
      zawsze kiedy padał deszcz patrzyłem przez szybę na mokre ulice i marzyłem o
      wielkich przygodach jak w Lwim sercu...
      • halina-inga Re: Jak byłem mały 23.02.05, 14:49
        tak czytalam te ksiazke w orginale,ale mozna powiedziec w dojrzalym wieku
    • Gość: torunianka Re: Jak byłam mała IP: *.petrus.com.pl 23.02.05, 18:59
      to domagałam się "jajka na sucho" i nikt nie wiedział o co mi chodzi.
      A to był kogel-mogel wg recepty "starszej koleżanki" - dużo cukru:))
      • Gość: luci Re: Jak byłam mała IP: 82.146.225.* 24.02.05, 14:35
        Zachęcam do udziału w konkursie:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=20907685
        • Gość: torunianka Re: Jak byłam mała IP: *.petrus.com.pl 24.02.05, 17:45
          luci, to Ty jesteś kobietą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka