jusiadyk
24.03.05, 16:28
Czesc. Kiedyś już o tym pisałam ale nie było specjalnego odzewu. Ponawiam
więc temat. Mój kuzyn z żoną mają półrocznego synka. No i przyszedł im
do głowy pomysł otworzenia małego sklepu z artykułami dziecięcymi, głównie
ciuszkami przy ul.
Fordońskiej na wysokości Urzędu Skarbowego ale po drugiej stronie. Czy macie
jakieś pomysły, przemyślenia, które powinni wziąć pod uwagę? Co sądzicie o
tej
lokalizacji? Dodam, że nie mają dużego kapitału a żona kuzyna potrafi szyć.
Ale
nie wiem czy np. jakby uszyła jakieś pościele czy ciuszki to może to
sprzedawać
czy też to musi mieć jakies atesty? Przekażę im Wasze podpowiedzi. Mi się np.
wydaje, że może bardziej niż kolejny sklep przydało by się jakieś
pośrednictwo
w używanych rzeczach dla dzieci.