yaraz82
14.06.05, 11:56
Interpelacja w sprawie praktyk dyskryminacyjnych wobec Torunia.(08-06-2005)
Pan
Włodzimierz Cimoszewic
Marszałek Sejmu RP
Na podstawie art. 191 i 192 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację w
sprawie dyskryminacyjnych praktyk stosowanych przez wysokich funkcjonariuszy
administracji rządowej wobec miasta Torunia - do Prezesa Rady Ministrów
W dwóch województwach Rzeczypospolitej: lubuskim i kujawsko-pomorskim
występuje dwustołeczność. W tym ostatnim siedziba sejmiku wojewódzkiego
znajduje się w Toruniu, a siedziba wojewody w Bydgoszczy. Takie rozwiązanie
zakłada harmonijny podział urzędów i partnerski układ stosunków między
miastami, pozbawiony hegemonii i dyskryminacyjnych praktyk. Niestety, ten
racjonalny ogląd rzeczy jest w ostatnich miesiącach kwestionowany i podważany
przez przedstawicieli administracji rządowej. W kierowanym przez Pana
Premiera rządzie pojawiła się koncepcja, żeby w metropolii bydgosko-
toruńskiej miastem rdzeniowym była Bydgoszcz. Tylko ogromnemu oburzeniu
społecznemu należy zawdzięczać fakt, że ta niewydarzona konstrukcja została
zarzucona i wizja jednordzeniowej metropolii przestała straszyć mieszkańców
województwa.
Przedstawiciele administracji rządowej sprawili ogromne zamieszanie i stali
się źródłem niepotrzebnych, szkodliwych dla województwa konfliktów W dniu 30
marca 2005 roku zwróciłem się do Pana Premiera z interpelacją w sprawie
działań wojewody kujawsko-pomorskiego. W interpelacji tej podniosłem problem
złożenia przez wojewodę Romualda Kosieniaka podpisu pod apelem skierowanym
przez bydgoskich polityków do ministra sprawiedliwości o utworzenie w
Bydgoszczy siedziby Sądu Apelacyjnego i Prokuratury Apelacyjnej. Zwróciłem
uwagę, że tego rodzaju apel nie znajduje podstaw prawnych. Ustawa z dnia 5
czerwca 1998 roku o administracji rządowej szczegółowo określa kompetencje
wojewody, który jest przedstawicielem Rady Ministrów w województwie. Wojewoda
nie może angażować się w wystąpienia na rzecz jednej lokalnej społeczności
przeciwko aspiracjom innej części społeczności województwa. Wojewoda ma
bowiem integrować, a nie dzielić województwo. Niestety, odpowiedź, jaką
otrzymałem od podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i
Administracji Jerzego Mazurka, całkowicie rozmija się z treścią interpelacji,
postawionymi problemami i jest doskonałym przykładem działalności pozornej.
Chciałbym zwrócić uwagę Pana Premiera na niezwykłą metamorfozę, jakiej uległ
podsekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości Sylweriusz M. Królak. W
odpowiedzi na moją interpelację z 21 marca 2005 r. w sprawie utworzenia w
Toruniu Sądu Apelacyjnego i Prokuratury Apelacyjnej wykluczył on taką
możliwość, ponieważ "podział Sądu Apelacyjnego w Gdańsku spowodowałby
powstanie dwóch małych jednostek organizacyjnych, których istnienie
pozostawałoby w sprzeczności z ideą silnych, prężnych ośrodków apelacyjnych
kształtujących jednolite orzecznictwo na znacznym obszarze kraju". Podczas
pobytu w Bydgoszczy w dniu 11 maja 2005 roku, wiceminister stwierdził,
że "Bydgoszcz to silny ośrodek, powstanie tutaj uniwersytet, który wzmocni
środowisko". Idea "silnych, prężnych ośrodków apelacyjnych" została
zastąpiona ideą silnego ośrodka - Bydgoszczy. Wiceminister ani słowem nie
wspomniał o Toruniu, a przecież - w przeciwieństwie do Bydgoszczy - tutaj
niczego nie trzeba wzmacniać. Wszystko od dawna jest na swoim miejscu.
Uniwersytet Mikołaja Kopernika istnieje 60 lat, a Wydział Prawa cieszy się
ogromnym prestiżem w kraju i za granicą. Być może ta nieoczekiwana zmiana
stanowiska jest wynikiem militarnej presji. Podczas spotkania Ministerstwo
Obrony Narodowej ustami sekretarza stanu Janusza Zemke zaangażowało się na
rzecz utworzenia w Bydgoszczy Sądu i Prokuratury Apelacyjnej. To szczególnie
zaskakująca sytuacja, żyjemy bowiem w czasach pokojowych i armia nie powinna
być używana do rozstrzygania sporów o lokalizację nawet najwyższych urzędów w
państwie.
Panie Premierze,
Idea metropolii bydgosko-toruńskiej ma tylko sens, jeżeli aspiracje obydwu
miast będą harmonijnie zaspokajane. W Bydgoszczy mieści się siedziba
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W tym mieście znajduje się również
oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Bydgoszcz może i powinna czuć się
usatysfakcjonowana. Abstrahowanie od tego kontekstu byłoby przejawem złej
woli. Centralne położenie Torunia w województwie, zaplecze naukowe, wysoko
specjalistyczna kadra, a także sięgające II Rzeczypospolitej tradycje
sprawiają, że merytoryczne argumenty przemawiają za usytuowaniem Sądu
Apelacyjnego i Prokuratury Apelacyjnej w Grodzie Kopernika. I tego nie da się
zakwestionować. Zlekceważenie i wykluczenie Torunia w tej ważnej dla całego
województwa sprawie byłoby zaprzeczeniem składanych przez Pana Premiera
deklaracji, że rząd chce służyć społeczeństwu, troszcząc się o rozwój
wszystkich, a nie tylko wybranych stolic województw. Dla kształtowania się
społeczeństwa obywatelskiego jest rzeczą niezwykle ważną, żeby decyzje na
różnych szczeblach administracji rządowej podejmowane były w oparciu o
racjonalne, obiektywne kryteria, a nie woluntarystyczne opinie i personalne
układy.
Czy podejmie Pan Premier działania, które powstrzymywałyby dyskryminacyjne
praktyki wysokich urzędników państwowych wobec miasta Torunia?
Jakimi przesłankami kierować się będzie Rząd podejmując decyzję w sprawie
siedziby Sądu Apelacyjnego i Prokuratury Apelacyjnej w województwie kujawsko-
pomorskim?
bogdan-lewandowski.sejm.pl/rozd.php