yaraz82
14.06.05, 20:20
Demokraci.pl nie chcą powstania apelacji w Grodzie nad Brdą???
Artykuł członka zarządu wojewódzkiego Demokratów.pl Mariana Filara w Gazecie
Wyborczej
Skok na kasę?
Marian Filar 04-04-2005 , ostatnia aktualizacja 04-04-2005 12:34
Jeszcze nie zaczął się żużlowy sezon, a już rozpoczęła się bydgosko-toruńska
awantura. Tym razem o siedzibę Sądu Apelacyjnego. Czytelników, którzy niezbyt
dobrze wyznają się na prawniczym nazewnictwie chciałbym poinformować, że Sąd
Apelacyjny to ważna i wysoka instancja sądowa (nad nią jest już tylko
warszawski Sąd Najwyższy), która rozpatruje odwołania od nieprawomocnych
wyroków sądów niższych instancji. Trzeba dlań, obok stosownej siedziby,
sędziów o najwyższych kwalifikacjach i dużym doświadczeniu oraz naukowego
zaplecza. Bogiem a prawdą, póki co ta kolejna bydgosko - toruńska wojenka
jest walką o skórę na niedźwiedziu, który na razie rączo jeszcze hasa po
kniei. Sprawy bydgoskie, toruńskie i włocławskie załatwia bowiem apelacja w
Gdańsku. I choć to największa apelacja w Polsce i dojazd do niej dla sądowych
klientów, zwłaszcza z południowych części województwa kujawsko - pomorskiego,
to długa i droga podróż, która poważnie ogranicza obywatelskie prawo tzw.
dostępności do sądu, co uzasadniałoby jej podział na dwie części, do podziału
takiego droga może być jeszcze daleka. Daleka niedaleka, ale na "wsiaki
pażarnyj słuczaj" w Bydgoszczy podniosły się już gromkie głosy lokalnego
lobby - Sąd Apelacyjny ma być u nas! Furda tam, że Toruń od setek lat był
silnym ośrodkiem sądowniczym, furda, że w Toruniu mamy też doświadczoną, o
najwyższych kwalifikacjach kadrę sędziowską, furda, że w Toruniu mamy jeden z
najlepszych w Polsce Wydziałów Prawa. U nas i szlus! Argumenty? Jak zwykle.
Bo my jesteśmy więksi. I jesteśmy siedzibą wojewody, a więc i województwa. I
mamy większą siłę przebicia. Jakieś ciało składające się z lokalnych
bydgoskich polityków i innych wpływowych osób, jak to zwykle bywa, "w imieniu
społeczności województwa kujawsko - pomorskiego" wystosowało "do tronu" w
Warszawie petycję o taką właśnie bydgoską lokalizację. Jeśli petycję taką
podpisuje wojewoda Kosieniak, jestem to jeszcze w stanie zrozumieć. W końcu
związany jest on z Bydgoszczą nie od dziś i po zakończeniu swego urzędowania
w Bydgoszczy będzie musiał szukać swego "miejsca pod słońcem". Ale jeżeli "w
imieniu społeczności województwa" podpisał taką petycję eurodeputowany
Zwiefka, to zanim to zrobił, powinien przypomnieć sobie wyniki wyborów do
Europarlamentu, w których to wyborach był daleko za kandydatami toruńskimi.
Inaczej bowiem przekracza granicę śmieszności.
Drodzy bydgoscy przyjaciele! Jeśli nawołuje się do tworzenia trój- a może
nawet czwórmiasta i wabi europejskimi pieniędzmi, nie można jednocześnie
bezwzględnie zagarniać wszystkiego dla siebie. Sąd administracyjny wylądował
w Bydgoszczy, oddział IPN-u też, ostatnio też posterunek granicznej straży
(czy celników - już nie pamiętam), że wymienię tylko rzeczy najważniejsze.
Jeszcze mało? Ktoś znad Brdy krzyknie. Dostaliście Akademię Medyczną! Tere-
fere! Czy w związku z tym "darem" w Toruniu pojawiło się choć jedno nowe
miejsce pracy, jedna nowa złotówka? Wszystko zostało na starym miejscu, z tym
tylko, że UMK ufundował nowe szyldy. Jak tak dalej pójdzie, nad Wisłą
przestaną wierzyć w piękne słówka "o wspólnym ośrodku metropolitalnym" i
zaczną się zastanawiać, czy tym razem nie chodzi o nowy, naprawdę duży skok
na kasę. A byłoby szkoda.
miasta.gazeta.pl/torun/1,35586,2636627.html
Oraz cytat z artykułu w Gazecie Wyborczej z konferencji Demokratów.pl:
"Lider PD wytknął Zaleskiemu brak wizji miasta oraz niedostateczną dbałość o
umiejscowienie w Toruniu ważnych instytucji, np. sądu i prokuratury
apelacyjnej w ramach aglomeracji toruńsko-bydgoskiej. Wskazał też, że
osiągnięcia prezydenta wynikają z kontynuacji polityki jego poprzedników, bo
to oni przygotowali remont wiaduktu i nawierzchni na Starówce oraz inwestycje
drogowe. - Oczekujemy, że prezydent w końcu pokaże własne dokonania. Na dzień
dzisiejszy ich nie widać - podsumował Dulanowski."
Cały artykuł na
miasta.gazeta.pl/torun/1,48723,2750923.html