Dodaj do ulubionych

SDB - Ratuj!!!

08.08.02, 05:54
Niestety sila wyzsza spowodowala, ze nie zdazylem na spotkanie w Kaszczorku i
naprawde tego zaluje. Spoznilem sie o klkanascie godzin.

SDB, jako w pewnym sensie "ojciec chrzestny" odrodzonego NetBitu (w koncu to
Ty zorganizowales to spotkanie) moglbys nastukac kilka zdan z Twoimi
wrazeniami. Niestety z tego co tu sie czyta nie mozna zorientowac sie o co
chodzi.

W moim odczuciu jestes jedna z niewielu osob ktorej mozna wiezyc. Niestety
Krzyzak nie jest wystarczajaco wiarygodny (ze znanych powszechnie powodow),
Radca ze swoim przesadnym PATOSEM, grubymi KRESKAMI i WERSALIKAMI tez nie
jest w stanie przekonac mnie do niczego. Krotoss odzywa sie tak malo i
niejasno, ze trudno wyrobic sobie zdanie.

Pozostajesz Ty SDB. (w koncu jestes demokratycznie wybranym prezesem NetBitu -
zobacz watek WOW)
Obserwuj wątek
    • jasio4 Troche historii 08.08.02, 06:08
      1. Ponad rok temu na forach Torunia i Bydgoszczy trwa chamska wymiana ciosow.
      2. W pewnym momencie jeden z forumowiczow (chyna Krotos) rzuca haslo NetBitu i
      haslo to zostalo przyjete z zadziwiajaca checia przez bardzo wielu
      dotychczasowych oponentow.
      3. Dzieki wydarzeniom z pktu. 2 fora uspokajaja sie i rozwija sie calkiem
      ciekawa dyskusja w ramach NetBitu.
      4. Radca (chyba on) rzuca haslo rejestracji stowarzyszenia. Bardzo szybko
      NetBit zostaje sprowadzony do niekonczacych sie dyskusji o rejestracji lub nie,
      wybierania prezesow, wiceprezesow, rzecznikow itd. W miedzyczasie Radca
      kilkarotnie z wlasciwym sobie patosem rezygnuje z funkcji, czlonkostwa, udzialu
      w forum itp itd. Wraca, rezygnuje wraca ...
      5. Kolejne kilka miesiecy to wielkie NIC.
      6. SDB rzuca haslo spotkania do ktorego dochodzi. Prosze zauwazyc drobna rzecz:
      Apele Radcy o spotkanie spotykaja sie z bardzo niewielkim odzewem, dopiero SDB
      spowodowal, ze do spotkania doszlo.
      7. Pierwsze "sprawozdania" ze spotkania napisane przez ktoras z kolezanek
      (sorki ale nie pamietam Twojego Nicku - jestem gotowy na odprawienie pokuty)
      nie wskazuja na decyzje o rejestracji Netbitu jako stowarzyszenia.
      8. Radca niespodziewanie informuje o rejestracji stowarzyszenia. Nie podajac
      celow, statutu i krotko mowiac niczego konkretnego z wyjatkiem samego faktu.
      Najciekawszym elementem jest jego ojcowska zgoda na uzytkowanie podforum
      NetBitu przez niezrzeszonych.


      - Tyle w skrocie o historii NetBitu.


      • jasio4 Re: Troche historii 08.08.02, 06:13
        W punkcie 5 zapomnielem dodac wybryki jednego z aktualnych "filarow" NetBitu.

        Choc Atomskiego sympatia nie darze to merytorycznie duzo racji ma. Tak
        przynajmniej to wyglada.

        Jeszcze jedno: ta nagla nerwowosc prowadzaca do rejestracji NetBitu w
        polaczeniu z "kampania wyborcza Radcy", jego rozbudowanym do granic absurdu
        watkiem Dar Serca nasuwa podejrzenie, ze tu wcale nie o NetBit chodzi.
        • Gość: Wiech Re: Troche historii IP: 217.97.134.* 08.08.02, 09:08

          pięknie prawisz!!

          mi się słuszna inicjatywa Netbitu podoba, ale walki, patosy, rejestracje i inne
          takie jakoś mnie mocno niepokoją i zniechęcają...

          W ogóle mam wrażenie, że podforum netbitowe jest zdominowane przez jednostki,
          które mówią, że mówią tak, jak inni myślą. Mówią...
        • Gość: ochman Re: Troche historii IP: *.ipt.aol.com 08.08.02, 10:21
          Jeszcze w tak zwanym miedzyczasie przytrafila sie sprawa leszcza. Leszcz byl
          (zdaje sie) praktykantem w GW i mial czelnosc wysmiewac sie z amatorszczyzny
          strony robionej przez Krotiego. Prawil ostro i dobrze, ale nie wdajac sie w
          szczegoly, wierchuszka NetBiTu udala sie do redakcji i sprawila iz leszczu
          wylecial. Podzielilo to forum na NetBiTowcow dumnych ze swojego czynu i reszte
          raczej zniesmaczona tym faktem (chyba nie musze dodawac do ktorej grupy nalezal
          wyzej podpisany).
          • jasio4 Re: Troche historii 08.08.02, 14:16
            A to ciekawe? O leszczu slyszalem ale nie wiedzialem jak sprawa sie zakonczyla.
            To ja sie grzecznie pytam: dlaczego serce Radcy ma tyle gruuubych Krech dla
            Krzyzaka a nie mialo jednej kreski dla Leszcza? (Nie bronie tutaj Leszcza ale
            chodzi o zasade)
            • Gość: #kasia Re: Troche historii IP: 194.204.138.* 08.08.02, 14:28
              radca nie bral w tym udzialu
              • jasio4 Re: Troche historii 08.08.02, 14:58
                > radca nie bral w tym udzialu

                Przepraszam Radco. Po prostu z jakiegos powodu zalozylem, ze tez brales udzial.
                Postaram sie w przyszlosci sprawdzac informacje zanim cos takiego napisze.
                • Gość: ochman Re: Troche historii IP: *.ipt.aol.com 08.08.02, 15:11
                  sprawa leszcza jest jednak dosyc interesujaca, poniewaz daje (w moim odczuciu)
                  dodatkowa bron przeciwnikom Krzyzaka. Pare miesiecy temu odbyla sie rozmowa na
                  czacie w ktorej uczestniczyli m.in. Krzyzak, Radca i da_killa (zapis jest
                  gdzies na forum), ktora miala wyjasnic cala historie.

                  Od czasu tej rozmowy uwazam + za osobnika niezbyt zrownowazonego...
                  • Gość: #kasia Re: Troche historii IP: 194.204.138.* 08.08.02, 15:22

                    > Od czasu tej rozmowy uwazam + za osobnika niezbyt zrownowazonego...




                    no cos Ty?



                  • redakcja.bydgoszcz Sprostowanie 08.08.02, 15:25
                    Do wypowiedzi jasia4 oraz ochmana wkradly sie drobne, acz istotne niescislosci.
                    Wyjasnialismy je (administratorzy forum) ustnie, podczas lutowego,
                    jubileuszowego spotkania forumowiczow w redakcji GW. Poniewaz jednak nieobecni
                    na tym spotkaniu nie mieli jak tych informacji poznac - powtarzamy je:


                    zadne wewnetrzne postepowanie w GW nie wykazalo, ze wzmiankowany leszcz wysylal
                    swe posty z jakiejkolwiek stacji komputerowej w redakcji GW, ani nawet z
                    wykorzystaniem serwerow wewnetrznych GW

                    udalo sie stwierdzic, ze czesc postow wysylal po zdalnym wlamaniu sie na jeden
                    z serwerow proxy GW (scislej w krakowskim wezle).

                    W Gazecie ani nie stwierdzono zwiazku leszcza z GW, ani tez sie takiego zwiazku
                    nie podejrzewa.

                    Pozdrawiamy
                    • jasio4 Re: Sprostowanie 08.08.02, 15:30
                      Dziekuje za odpowiedz. Sprawy nie znalem i polegalem tutaj wylacznie na opini
                      innych.
                    • Gość: ochman Re: Sprostowanie IP: *.ipt.aol.com 08.08.02, 16:10
                      redakcja.bydgoszcz napisał(a!?!):

                      > zadne wewnetrzne postepowanie w GW nie wykazalo, ze wzmiankowany leszcz
                      > wysylal swe posty z jakiejkolwiek stacji komputerowej w redakcji GW, ani
                      > nawet z wykorzystaniem serwerow wewnetrznych GW

                      Sorry Winnetou, ja tez opieralem sie tylko na informacjach zaslyszanych na
                      czacie od osoby, ktora twierdzila ze zna sprawe.

                      Natomiast nie ma to znaczenia gdyz, nie chodzi mi o ta stara sprawe tylko czata
                      da_killi z +...
    • jasio4 "Rozwijajcie sie" 09.08.02, 15:28
      Biore zabawki. Zajrze tu jeszcze od czasu do czasu liczac na jakas rozsadna
      wypowiedz ale to co tu sie dzieje to paranoja. Wielkie slowa a poza tym wielkie
      NIC. Zycze Radcy, +, Krotosowi (... jeszcze ktos tam?)powodzenia na nowej
      drodze. Zycze ladnych wizytowek i szpanu. Prezes NetBitu to brzmi dumnie.

    • Gość: SDB Re: SDB - Ratuj!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 01:01
      Hmmmmmm......... poznalem Radce i Sarenke i Zamka i w ogole. Pani nie chciala
      wpuscic Roberta_wl do srodka z rowerem. A tak na marginesie to glowne role w
      dyskusjach merytorycznych odegrali: Radca, Krzyzak, atomski, miejscami Kroti,
      miejscami Jaskolka, na koniec Blondynka i Wiechu a ja tez czasem costam
      powiedzialem. No i z mojego pktu widzenia bylo tak: Radca byl za pogodzeniem
      dwoch antagonistow(dawnych bardzo dobrych znajomych) atoma i Krzyzaka.
      Podchodzil do sprawy w ten sposob ze trza se darowac i juz, co wydawalo sie ze
      sie udalo gdy podal im ich wlasne dlonie. Z jednej strony mialem nadzieje ze
      mooooooze cos z tego bedzie ale jednak bylo to zrobione na sile, bez
      przekonania godzacych sie. Dowod na to wyplynal jakies niecale 10 minut pozniej
      gdy atomski znow przypomnial jakis wybryk Krzyzaka bo nadal nie wierzyl ze juz
      bedzie OK a Krzyzak stwierdzil ze atomski ma pierdolca czy jakos tak ;) no i od
      nowa atmosfera gesta, znowu klops. Wlasnie ciezko mi odniesc sie do funkcji
      prezesa bo(moze to i o to chodzi ale mi z tym ciezko) stoje ponad podzialami i
      widze ze troche racji maja jedni i troche racji maja drudzy, poza tym jedni
      lubia przesadzac i drudzy lubia przesadzac. Nie wiem czy to cos wniesie ze
      powiem ze niedawno Krzyzak powiedzial mi w 4 oczy ;-) ze "bydgoski" to nie on
      aczkolwiek nadal brakuje mi z jego strony przyznania sie do tego ze zdaje sobie
      sprawe ze moglo mu sie zdarzyc napisanie czegos, co moglo niektorych wkurwic i
      co moglo byc reprezentanta NetBiTu niegodne(jak to brzmi) zamiast odgryzania
      sie na zwracane w tym temacie uwagi. Wracajac do spotkania, wspolnie z Radca
      obgadalismy sprawe celow NetBiTu. Glowna przeslanka bylo dzialanie w zwiazku z
      calym regionem a nie tylko dwoma miastami. Poki co mysle ze do osiagniecia
      takiej szerokiej wspolpracy jeszcze nam daleko. Aha, no wlasnie ale co tak
      naprawde mamy robic? Trudno mi to skonkretyzowac, ale naszym glownym polem
      pracy bedzie chyba stronka www a na niej promocja miast, regionu i wspolpracy
      na takim poziomie, na jaki nas stac, po amatorsku, z punktu widzenia obywateli,
      korzystajac z tego ze my, czlonkowie jestesmy ludzmi o zroznicowanym wieku,
      wyksztalceniu, zainteresowaniach. To takie w sumie wielkie slowa, tym powinni
      sie zajmowac samorzadowcy i inni specjalisci ale moze odnajdziemy w tym jakas
      przyjemnosc i bedziemy w tym dobrzy? Zaczniemy sie liczyc? Bedziemy przydatni?
      jak znowu cos wymysle to jeszcze cos dopisze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka