Gość: FORDONIAK
IP: *.chello.pl
04.08.05, 08:56
W czwartek na ulicach Fordonu pojawi się nowy ambulans ratowniczy. - To
samochód na miarę XXI wieku - twierdzą pracownicy pogotowia
Nowa karetka spełnia normy Unii Europejskiej. Funkcjonalność i wysoki
standard wyposażenia to jej podstawowe atuty. Piotr Frąszczak, kierownik ds.
transportu bydgoskiego pogotowia, zachwala przede wszystkim nowoczesne
nosze: - Ich obsługa nie wymaga żadnego wysiłku. Obniżają się elektronicznie,
mają opływowe kształty, co w karetce jest bardzo ważne.
Ambulans wyposażony jest także w defibrylator umożliwiający elektroniczną
transmisję danych. - Dzięki temu niezbędne badania będziemy wykonywać na
miejscu wypadku, a specjaliści w klinice kardiologii natychmiast zdiagnozują
stan pacjenta - tłumaczy Jarosław Potemski, dyrektor pogotowia.
Istotną zmianą jest także wprowadzenie nowego sygnału. - Jest on tak głośny,
że nie sposób będzie go nie usłyszeć. Kierowcy słuchają muzyki coraz
głośniej, to było konieczne rozwiązanie - wyjaśnia Frąszczak.
Konstruktorzy zadbali o dodatkowe oświetlenie samochodu. W czasie akcji
ratunkowej zapewnią je lampki umieszczone na każdym z boków. Ambulans
wyposażony jest także w klimatyzację, centralne zamki i autoalarmy.
Projekt samochodu stworzyli Potemski i Frąszczak. Przyznają jednak, że przy
wprowadzaniu udoskonaleń uwzględnili uwagi całej załogi pogotowia.
- To pierwszy z siedmiu samochodów, które trafią do nas przed końcem roku -
informuje Potemski. Kolejny będzie jeździł od wtorku, następne pojawią się co
miesiąc.
Nowoczesne ambulanse kosztują ponad 200 tys. zł. Ich wprowadzenie to tylko
część finansowanego w 75 proc. z funduszy unijnych, w 25 proc. przez samorząd
województwa programu modernizacji pogotowia,.
- Za dwa lata nasze wyposażenie w całości będzie na miarę standardów
europejskich - prognozuje Frąszczak. - Ważniejszy jednak od jakości sprzętu
jest profesjonalizm załogi - dodaje.