ddb2
19.09.05, 16:30
Kilka dni temu prosilam na tym forum, abyscie opisali mi swoje miasto, bo
wybieram sie do Was na przedluzony weekend. Dostalam duzo milych odpowiedzi,
wiele wskazowek, co odwiedzic i zobaczyc. Wlasnie wrocilam. Opisze Wam swoje
wrazenia. Jechalam w czwartek po poludniu jedynka. Torunia nie polubie, bo
tak tragicznie rozkopanego i nieoznakowanego miasta jeszcze nie widzialam. Do
gazet nadaje sie szczegolnie nowa obwodnica, na ktorej poczatku jest strzalka
na Bydgoszcz, a w polowie drogi, bez mozliwosci nawrotu, Bydgoszcz jest
wykreslona!!! Miedzy Toruniem a Bydgoszcza utknelam w korkach na trzech
swiatlach, z powodu remontu drogi. Ten fragment pokonalam prawie w godzine.
Na miejscu zatrzymalam sie w hotelu Maraton, przy Powstancow Warszawy, ze
wzgl. na bliskosc kortow Zawisza, gdzie rozgrywal sie turniej tenisowy.
Na parkingu hotelowym (monitorowanym!), spotkala mnie przykrosc. Jakies
lobuzy odlamaly mi logo samochodu i wydlubaly z maski napis, rysujac lakier.
Myslalam, ze te czasy to juz przeszlosc.
Pocieszylam sie odwiedzeniem Waszej Starowki. Macie pieknie wkomponowana w
miasto rzeke. Przy cudnej pogodzie w niedziele, zrobilam dlugi spacer wzdluz
rzeki, odwiedzilam Wenecje (piekny widok), obejrzalam restauracje Stary Port
(ze wzgledu na psa, nie moglam skorzystac), bylam na sorbecie u Sowy.
Zauroczyla mnie Wyspa Mlynska i odmiana kaczek, jakie tam widzialam.
Piekne, surowe budynki i cukierkowe rzezbione kamieniczki.
W Karczmie Mlynskiej, wiszacej nad rzeka, zjadlam obiad ogromny, pyszny i
niedrogi.
Pozdrawiam Anka