Dodaj do ulubionych

Doła złapałam.. Sylwester

15.12.05, 16:01
Włąsnie się dowiedziałam, że w Sylwestra (pierwszy z dzieckiem) czeka mnie
NOT- nocne oglądanie TV. Tomek ma w Sylwestra nocke w pracy a ja z dzieckiem
przecież nie pójdę na żadną imprezę.. Podrzucenie małej komuś też odpada..
Jakoś tak dziwnie mi się zrobiło..
Obserwuj wątek
    • 1408a Re: Doła złapałam.. Sylwester 15.12.05, 17:03
      nie przejmuj się to ma również swoje plusy. dla nas to już trzeci sylwester w
      domu pierwszy w ciąży kiedy miałam straszne dolegliwosci i było mi wygodniej w
      domu drugi to mała miała 5 miesięcy i nie chciałam jej zostawić samej zresztą
      doskwierało już zmęczenie więc ustawilismy sobie tylko budzik na 24 sztuczne
      ognie u sąsiada które nawet zainteresowały naszą maleńką która się obudziła a
      teraz nie mielismy żadnych propozycji a także w tym życiu codziennym tak się
      pędzi mało czasu przebywa w domu bo ciągle praca więc chyba też będziemy w
      domu . Ale się rozpisałam!!!
      • mama_idalki Re: Doła złapałam.. Sylwester 15.12.05, 17:15
        Spędzenie go w domu nie jest takie straszne.. Chodzi tylko o to, ze będę sama z
        małą.. Gdyby Tomek nie miał pracy to i tak pewnienigdzie byśmy nie wyszli ale
        nie było by tak samotnie..
        • hania.robus Re: Doła złapałam.. Sylwester 15.12.05, 21:24
          Będzie dobrze, my też zostajemy z Robusiem sami w domku. Mąż idzie do pracy,
          zresztą w Wgilię też w niej będzie. Bedziemy "wisieć" na telefonach, i w imieniu
          naszych chłopaków odpalimy petardy...Pozdrawiam.
        • 1408a Re: Doła złapałam.. Sylwester 16.12.05, 22:12
          to fakt samotność to straszna rzecz!! Co prawda mamy nasze maluszki ale
          przydałby sie jeszce ten mąż w okolicy. Nie martw sie, dobrze że kiedyś jeden
          z facetów wymyślił telefon i będziesz mogła na nim wisieć i gadać aż się
          rozgrzeje do czerwoności! Ja też często jestem sama w domu bo mój mężczyzna ma
          taką robotę ale fakt to jest codziennie a na święta będzie w domu więc to
          troszkę inaczej. Ale chyba nasi mężczyźni chcą zapewnić nam mnóstwo prezentów
          nie tylko na święta i dlatego nie ma ich często w domu.
          • natalya20 Re: Doła złapałam.. Sylwester 19.12.05, 14:39
            Ale chyba nasi mężczyźni chcą zapewnić nam mnóstwo prezentów
            nie tylko na święta i dlatego nie ma ich często w domu.

            piekne zdanie bo moj dokladnie tak to tlumaczy, co do sylwestra mielismy
            spedzic w domu ale znajomi co maja malutkie dziecko nas zaprosili, jedziemy na
            wies...chyba ze jednak nam sie odechce..bo na tej wiosce jet ktos ze jakbym go
            spotkala!!!!!!! ale spokojnie...licze do 10...juz lepiej
            • jusiadyk Re: Doła złapałam.. Sylwester 19.12.05, 15:21
              A ja pewnie będę na sylwka w domu z synkiem a mężuś pójdzie na imprezkę do
              naszego kolegi ale wcale mnie to nie dołuje. W moim prawie 30-letnim życiu
              chyba byłam na 3 sylwkach, jakoś ta data nie jest dla mnie tak ważna. Chyba, że
              ktoś chętny się znajdzie do zostania z Jędrkiem to pójdę z mężulkiem. Ale jak
              nie to nie będzie mi smutno. U mnie na górce tak pięknie widać sztuczne ognie.
    • mama_idalki Re: Doła złapałam.. Sylwester 19.12.05, 15:49
      Na początku strasznie sie zmartwiłam, bo planowaliśmy juz od paru miesięcy
      wybrać się na jakiś prawdziwy bal- wiecie- wieczorowe suknie, orkiestra, higi
      life ;) a okazało się, że z planów nici.. Teraz się już z tym oswoiłam i nawet
      fajnie się zapowiada- kupię Picollo, duuuuuużo dobrego ciacha, sałatkę owocową
      i bedę oglądać na dvd beznadziejne komedie romantyczne, które uwielbiam, a
      których mój amator kina wysokich lotów oglądać nigdy nie chce.. Więc w sumie
      będzie fajnie :)
      • natalya20 Re: Doła złapałam.. Sylwester 20.12.05, 12:46
        jusisdyk ty to mnie zaskoczylas...maz na imperezke a ty sama w domu......ja mam
        ochote na jakis porywajacy romantyczny wieczor.....
        • jusiadyk Re: Doła złapałam.. Sylwester 21.12.05, 09:17
          Jeśli już chodzimy z mężem na imprezki to właśnie nie z mężem tylko raczej
          osobno. Po prostu wolimy inne rzeczy robić w klubach, zresztą, bo ja wiem czemu
          tak jest ale tak jest i jest dobrze. A że to akurat sylwester? Tak jak pisałam
          nie mam musu akurat na ten dzień. Zresztą...jakoś tak na tyle mało mi na tym
          zależy, że wiem, że mogłabym zawieźć Jędrka do Teściowej (okolice Inowrocławia)
          ale właśnie mi aż tak bardzo nie zależy. Zobaczymy jeszcze, może pójdę z nim a
          może pójdzie sam.
          • mia80 Re: Doła złapałam.. Sylwester 21.12.05, 20:27
            W zeszłym roku też byłam skazana na samotnego sylwestra, ale nie było tak źle.
            Obejrzałam kilka babskich filmów, pogadałam z równie samotnymi na necie :-), a
            otuchy dodawał mi fakt, że przecież tak naprawdę nie jestem sama. Cóż, moja
            połówka ciężko pracowała w tym dniu. Pewnie znacznie gorzej byłoby mi, gdyby
            była sama w życiu. A cóż znaczy sylwester w porównaniu z całym nowym,
            szczęśliwym rokiem we dwoje, troje czy czworo?
    • jusiadyk Re: Doła złapałam.. Sylwester 30.12.05, 09:17
      No to wszystkiego najlepszego mamom spędzającym sylwestra w domu!
    • jusiadyk Re: Doła złapałam.. Sylwester 30.12.05, 18:55
      A ja sie własnie dowiedziałam, że moi Rodzice moga zostać z Jędrkiem i w
      związku z tym idę na imprezkę z mężem. No i muszę się zastanowić w co się ubrać.
      • mama_idalki Re: Doła złapałam.. Sylwester 30.12.05, 20:56
        My idziemy pod koniec stycznia na wesele kuzynki i też czeka mnie dylemat
        pt. "w co się ubrać..?".. Juz powoli zaczynam się zastanawiać nad jakąś
        sukienką, ale nie moge się na nic konkretnego zdecydować..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka