Gość: JA
IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl
25.07.01, 09:36
Wczoraj na jednej z bydgoskich stron internetowych znalazłam przepisy kulinarne
bydgoskich VIP-ów. poszukiwałam czegoś nowego, gdyż spodziewam się gości. Wśród
VIP-ów była m.in. p. Guźlecka (dla mnie to żadna osobistość, nie potrafi nawet
poprowadzić koncertu). Polecała ryż po hiszpańsku. Wracając do sedna sprawy.
Żadnego ciekawego przepisu nie znalazłam. W domu natomiast przejrzałam kolekcję
dobrej kuchni, którą to można było kupić w kiosku i wpiąć do segregatora. Ku
mojemu zaskoczeniu był tam przepis na nic innego, tylko ... oczywiście ryż po
hiszpańsku - słowo w słowo przepis naszego pseudo-VIPa. Czyżby p. Guźlecka nie
zastrzegła praw autorskich? A to gapa!