Gość: OBSERWATOR
IP: 158.75.48.*
10.12.02, 09:04
Od pewnego czasu widzę te wszystkie wściekłe komentarze i dochodzę do
wniosku, że to oszczerstwa, kłamstwo i bujda na resorach. Od orzekania o
czyjejś winie są sądy a wiadomo, że prasa przedstawia wydarzenia w wygodny
dla siebie sposób. Czy dziś po wyroku sądu napisze ktoś, że Narolewski jest
niewinny? NIE. Żaden z dziennikarzy nie chce przyznać się do błędu. Natomiast
jego czeka długa droga do zrzucenia oskarżeń a na zawsze pozostanie
podejrzenie.
Sporo jest ostatnio szumu o dyskryminacji kobiet jednak nikt nie chce
zauważyć, że kobiety od dawna są w polityce. Jest ich mniej nie z powodu
dyskryminacji ale z takiej samej przyczyny jak jest mniej kobiet kierowców
czy kanalarzy. To natomiast, że są bardziej bezwzględne to jest fakt
przeciwko, któremu nie sposób zaprzeczyć. Jeśli Grzegorz Gruszka jest winny i
zdecyduje o tym sąd to powinien ponieść konsekwencje swojego postępowania. Co
jednak wydarzy się gdy werdykt będzie inny i podobnie jak w przypadku Dziży,
która kłamała oskarżając Narolewskiego, skłamała Lidia Kusz?? NIC Nikt go nie
przeprosi a redaktorzy Gazety Wyborczej poszukają kolejnego winnego, którego
kosztem wzrośnie sprzedaż.