unsatisfied6
23.01.03, 21:45
Owszem , bliscy znajomi taki wymieniają . Ci wyżej nawet
sobie dają buzi , ale czy czułes prawdziwy serdeczy
uscisk dłoni od człowieka , z którym wymieniłeś kilka
zdań ze dwa razy .
Murzyn podał mi rękę i przypomniałem sobie jak
to było w USA . Serdecznie i przyjaźnie .
Bez kłamstw i obłudy jak człowiek z człowiekiem .
Gdy wszedłem do pub , to nie po to by załadować
się piwskiem . Mozna było poznać ludzi , pograć
w darts czy pool . A coutry club , który znacie
z krzywego zwierciadła tv , to była wspaniała
wspólna zabawa . Przez siedem lat nie widziałem
i nie słyszałem podniesionch głosów czy bójek .
Jak mnie ta Amerka zepsuła .