Lichwa

26.01.03, 20:03
Lichwa i prywatyzacja , te słowa są znane lecz ze sobą mylone .

Bankrut nie ma czasu i środków na ewentaulne optymalne
spieniężenie swojego kapitału . Dlatego oddaje swój kapitał
lichwiarzowi , który poświęca swój czas , by znaleźć nabywcę
który ten kapitał odkupi z zyskiem dla lichwiarza .

Mylimy słowo lichwa z prywatyzacją i spieniężenie kapitału
z pozyskaniem kapitału . Ponadto , dla lichwiarza kapitał
oddany w lichwę nie stanowi wartości kapitału produkcyjnego ,
a wartość stanowi jego ewentualnego spieniężenia .
    • Gość: ispan Re: Lichwa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.01.03, 20:47
      Ze trzy razy to czytalem i się zastanawiam co chcesz przez ten post osiągnąć? Czyżbys czytywal jakieś skrajne
      pisemka? Oskarżające wiecznie o lichwiarstwo, zdradę, spisek
      żydowsko - masońsko - komunistyczno - paranoiczno -......?
      pozdr
      • unsatisfied6 Re: Lichwa 26.01.03, 21:03
        Jezli takie rzeczy czytuję , to żadko i z ciekawości i muszę
        powiedzieć że często "pkt widzenia masonów" często wydaje mi się
        logiczny . Jednakże ich nie znam , by podyskutować . Do
        moch drzwi pukają Jehowi . Są fajni , ale to nie moja
        logika .
    • Gość: serwal1 Re: Lichwa IP: 195.116.244.* 26.01.03, 22:44
      unsatisfied6 napisał:

      > Lichwa i prywatyzacja , te słowa są znane lecz ze sobą mylone .
      >
      > Bankrut nie ma czasu i środków na ewentaulne optymalne
      > spieniężenie swojego kapitału . Dlatego oddaje swój kapitał
      > lichwiarzowi , który poświęca swój czas , by znaleźć nabywcę
      > który ten kapitał odkupi z zyskiem dla lichwiarza .
      >
      > Mylimy słowo lichwa z prywatyzacją i spieniężenie kapitału
      > z pozyskaniem kapitału . Ponadto , dla lichwiarza kapitał
      > oddany w lichwę nie stanowi wartości kapitału produkcyjnego ,
      > a wartość stanowi jego ewentualnego spieniężenia .

      Kto myli,ten myli.Lichwa to nie prywatyzacja,ale pożyczanie pieniędzy na
      nadmiernie wysoki procent.To by było na tyle.
    • Gość: serwal1 Re: Lichwa IP: 195.116.244.* 26.01.03, 22:44
      unsatisfied6 napisał:

      > Lichwa i prywatyzacja , te słowa są znane lecz ze sobą mylone .
      >
      > Bankrut nie ma czasu i środków na ewentaulne optymalne
      > spieniężenie swojego kapitału . Dlatego oddaje swój kapitał
      > lichwiarzowi , który poświęca swój czas , by znaleźć nabywcę
      > który ten kapitał odkupi z zyskiem dla lichwiarza .
      >
      > Mylimy słowo lichwa z prywatyzacją i spieniężenie kapitału
      > z pozyskaniem kapitału . Ponadto , dla lichwiarza kapitał
      > oddany w lichwę nie stanowi wartości kapitału produkcyjnego ,
      > a wartość stanowi jego ewentualnego spieniężenia .

      Kto myli,ten myli.Lichwa to nie prywatyzacja,ale pożyczanie pieniędzy na
      nadmiernie wysoki procent.To by było na tyle.
      • unsatisfied6 Re: Lichwa 27.01.03, 11:46
        Gość portalu: serwal1 napisał(a):

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > Lichwa i prywatyzacja , te słowa są znane lecz ze sobą mylone .
        > >
        > > Bankrut nie ma czasu i środków na ewentaulne optymalne
        > > spieniężenie swojego kapitału . Dlatego oddaje swój kapitał
        > > lichwiarzowi , który poświęca swój czas , by znaleźć nabywcę
        > > który ten kapitał odkupi z zyskiem dla lichwiarza .
        > >
        > > Mylimy słowo lichwa z prywatyzacją i spieniężenie kapitału
        > > z pozyskaniem kapitału . Ponadto , dla lichwiarza kapitał
        > > oddany w lichwę nie stanowi wartości kapitału produkcyjnego ,
        > > a wartość stanowi jego ewentualnego spieniężenia .
        >
        > Kto myli,ten myli.Lichwa to nie prywatyzacja,ale pożyczanie pieniędzy na
        > nadmiernie wysoki procent.To by było na tyle.

        Ostre . Nie obawiasz się , że może istnieje bank , który
        mógłby oskarzyc Cię o zniesławienie ( TUW - 1992 rok , 100 zl , starych
        milion ,pozyczonych na procent progresywny robiło po roku ponad 1000 000 $ ).

        Skoro wiesz co to lichwa , to jak nazywasz sprzedanie zakładu pracy
        z siceią sprzedaży zatrudniającego ok. 10 000 za 600 000 $ . Prywatyzacja ?

        Proponuję swój post z Panem X w tytule . Tam podałem przykład , gdzie dano za
        darmo .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja