tomek.125
29.01.19, 16:29
>Jeśli ktoś uważa, że nie da się tego podciągnąć pod historycznie uznaną ścisłą definicję lichwy, gdzie to każdorazowo kredytobiorca ponosi szkodę, zawsze może wymyślić nowy termin.
forum.gazeta.pl/forum/w,396,167180048,167180048,Lichwa_na_sterydach_.html
--------
Heh, odpowiedni termin już dawno został ukuty. To struktura piramidy finansowej w jednej ze swoich wariacji. Wszyscy, którzy w kryzysowej sytuacji zawczasu nie wyjdą, stracą swoje wkłady, a sam podmiot nie jest w stanie na dłuższą metę przetrwać bez ciągłego dopływu rozkradanej później gotówki.