Roman J. nie daje za wygraną

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 14:12
Już chyba tylko paranoją można tłumaczyć zachowanie radnych lewicy a w
szczególności Romana J. który nadal wybiera się na obrady Związku Miast
Polskich w Poznaniu nie uzanjąc kompetencji obecnego Prezydenta Miasta do
reprezentacji Bydgoszczy w zgromadzeniu.
Jak rozumiem ustawa samorządowa jest zbyt trudna do zrozumienia dla rajców
lewicy i dlatego Roman J. nadal twierdzi, że jest władny reprezentować nasze
miasto.
Taki fakt to już chyba nie tylko paranoja, ale szczyt beszczelności wobec
mieszkańców naszego maista. Zainteresowanym polecam sobotni Express gdzie
Roman J. udziela wypowiedzi.
pozdr. HUNT

    • Gość: Ted® Re: Roman J. nie daje za wygraną IP: *.cytanet.com.cy 09.02.03, 16:09
      zapomniales sie dopisac
      bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/komentarze/246520_40.html
      wiec jednak ten zboj ci kogos zamordowal, na plakatach
      wyborczych sprawial wrazenie zdolnego do najgorszej zbrodni
      • lokator Re: Roman J. nie daje za wygraną 10.02.03, 12:00
        Jasiakiewicz powinien oddać się do dyspozycji prezydenta, albo Rady Miasta
        (akurat to nic by nie zmieniło, ale było by eleganckie). Jest wielka różnica
        klasy między aroganckim Jasiakiewiczem, a Mazowieckim, który po przegranych
        wyborach prezydenckich podał się do dymisji, chociaż z prawnego punktu widzenia
        nie było takiej konieczności. Taka jest między innymi różnica między humanistą
        a bolszewikiem.
        • Gość: + Re: Roman J. nie daje za wygraną IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:19
          lokator napisał:

          > Jasiakiewicz powinien oddać się do dyspozycji prezydenta,

          albo prokuratora.


          albo Rady Miasta
          > (akurat to nic by nie zmieniło, ale było by eleganckie). Jest wielka różnica
          > klasy między aroganckim Jasiakiewiczem, a Mazowieckim, który po przegranych
          > wyborach prezydenckich podał się do dymisji, chociaż z prawnego punktu
          widzenia
          >
          > nie było takiej konieczności. Taka jest między innymi różnica między
          humanistą
          > a bolszewikiem.

          Z tym sie zgadzam.jak każdy komuch jest bez ambicji.
    • Gość: Z Re: Roman J. nie daje za wygraną IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.02.03, 20:34
      Romanie J. troche kultury !
    • ivica Re: Roman J. nie daje za wygraną 11.02.03, 01:49
      wymagac kultury od prostaka i chama???
Pełna wersja