Dodaj do ulubionych

Gąska i bank Stajszczaków

02.08.06, 08:31
Ten ciekawy wątek w życiorysie bohatera gazetowego serialu ujawnił się podczas
procesu o ochronę dóbr osobistych, jaki wytoczył mi w 1992r. jeden z obecnych,
lokalnych watażków PiS - a wówczas reporter Radia PIK - Andrzej Walkowiak.
Poczuł się on urażony za publiczne nazwanie go przeze mnie "dyspozycyjnym
funkcjonariuszem wojewody Tokarczuka". Co było obraźliwego w tym określeniu,
potwierdzonym późniejszym przyjęciem przez Walkowiaka funkcji rzecznika
prasowego minstra środowiska A. Tokarczuka - do dziś nie wiem. /Tylko nawiasem
dodam, że panowie ci pozostają dziś wobec siebie w stanie głębokiej i
nieskrywanej wrogości/.
Walkowiak nie przychodził na rozprawy /był chyba raz/, a ja chodziłem
regularnie, zafascynowany nieprzeciętną urodą, prowadzącej sprawę - p. sędzi
Połetek-Rzgas. Jako jednego ze świadków ściągnął Walkowiak serdecznego kolegę
- Tomasza Gąskę. Świadek ten wylewał tyle żółci na mnie i BBK jako siedlisko
zła /a pomyśleć, że w jego siedzibie mieścił się kiedyś tak mu bliski
KMPZPR!/, że postanowiłem zakwestionować jego wiarygodność. Mój adwokat
zapytał więc: "Czy świadek pracował kiedyś w BBK?". Gąska - swoim zwyczajem,
przyswojonym w dobrej, partyjnej szkole - zaprzeczył. Trzeba było mu zatem
przypomnieć, nieodległy wówczas w czasie, epizod opisany dziś w "Gazecie". Nie
speszony świadek brnął dalej: "Ja nie pracowałem w tym banku; bank świadczył
jedynie "usługę zatrudnienia"!". Jednak urodziwy sąd logicznie skonstatował,
że taki rodzaj usług jest mu nieznany.Tym sposobem wiarygodność usłużnego
świadka, zwolnionego z fikcyjnego etatu przez pozwanego w tym procesie,
została podważona.
Na marginesie: proces zakończył się ugodą - zgodziłem się przeprosić
publicznie /w prasie/ Walkowiaka za użycie wobec niego "obraźliwego" zwrotu
"dyspozycyjny funkcjonariusz wojewody". Rzecz jednak w tym, że powód wcale nie
był zachwycony tym, że niewygodne dla wizerunku jego "dziennikarskiej
niezależności", a prawdziwe w istocie określenie jego relacji z politycznym
pryncypałem, zostanie powtórnie upublicznione w tekście przeprosin. Z
przyjemnością zapłaciłem więc tych parę złotych za gazetowe ogłoszenia...
Obserwuj wątek
    • jacorius Re: Gąska i bank Stajszczaków 02.08.06, 09:17
      Oto przykład rzetelnego artukułu. Ktoś podający się za Jarocińskiego wpisuje
      info na forum jakoby Gąska miał fikcyjny etat w BBK, ta osoba nie pisze nic, że
      to Stajszczakowy bo po co. Potem stwierdza, że jak został prezes(sic! u
      Stajszczaków prezesem) to zwolnił Gąske. Dzień później pierwszy śledczy 3,5 RP
      pisze artykuł na podstawie tego wpisu i jako wiarygodne źródło używa faceta,
      który jest ojcem wielu przekrętów w BBK. Ale dla tego lidera wśród redaktorów
      nie liczy się prawda, tylko to, że Jarociński prominent Unii Demokratycznej na
      początku lat. 90 coś napisał. Czasy pokazały, gdzie jest miejsce takich panów
      jak Jarociński. Ten tekst nie jest w obronie Gąski, bo on obroni się sam w
      sądzie, ale przeciw redaktorom, którzy ludzi z oskarżeniami stawiają za wzór, i
      którym mniej przeszkadza, że ktos był prezesem u Stajszczaków niż pracownikiem,
      ale skoro Maleszka(śmierć Pyjasa na rękach) jest wg. wyborczej w porządku, a
      Gąska to czego człowiek ma się spodziewać.
      • mordkakofana Niech nam żyją Łże-Elity !!! 02.08.06, 10:01
        Oto styl Gazety "Wybiórczej" osoby niewygodne dla odpowiedniego układu należy
        zniszczyć zniszczyć i jeszcze raz zniszczyć. Ale czy krytykowanie tego że Gąska
        był w PZPR idzie po linii warszawskiej bo, co na to redaktor Michnik wielce
        zafascynowany gen. Jaruzelskim i Kiszczakiem.
        Niech nam żyją łże-elity!

      • o.jarocin Re: Gąska i bank Stajszczaków 02.08.06, 11:55
        jacorius napisał:

        > Oto przykład rzetelnego artukułu. Ktoś podający się za Jarocińskiego wpisuje
        > info na forum jakoby Gąska miał fikcyjny etat w BBK, ta osoba nie pisze nic,
        że
        >
        > to Stajszczakowy bo po co. Potem stwierdza, że jak został prezes(sic! u
        > Stajszczaków prezesem) to zwolnił Gąske. Dzień później pierwszy śledczy 3,5
        RP
        > pisze artykuł na podstawie tego wpisu i jako wiarygodne źródło używa faceta,
        > który jest ojcem wielu przekrętów w BBK. Ale dla tego lidera wśród redaktorów
        > nie liczy się prawda, tylko to, że Jarociński prominent Unii Demokratycznej
        na
        > początku lat. 90 coś napisał. Czasy pokazały, gdzie jest miejsce takich panów
        > jak Jarociński. Ten tekst nie jest w obronie Gąski, bo on obroni się sam w
        > sądzie, ale przeciw redaktorom, którzy ludzi z oskarżeniami stawiają za wzór,
        i
        >
        > którym mniej przeszkadza, że ktos był prezesem u Stajszczaków niż
        pracownikiem,
        >
        > ale skoro Maleszka(śmierć Pyjasa na rękach) jest wg. wyborczej w porządku, a
        > Gąska to czego człowiek ma się spodziewać.
        Padł Pan zdaje się ofiarą kłamstw "Bydgoskiej ośmiornicy". Wszystkie te
        rzekome "przekręty" w BBK zostały po cichu ,en bloque, umorzone przez sądy i
        prokuraturę, gdy ich sprawcy przestali politycznie zagrażać komukolwiek,
        a "imperium Stajszczaków" zostało rozbite. Mam uzasadnienie umorzenia z
        1999roku kilkunastu spraw, tzw. przekrętów , w których prokuratura ciurkiem
        dowodzi braku cech przestępstwa, a nawet pochwala działania podejrzanych
        wcześniej członków zarządu BBK SA. Jedna tylko z tych spraw /nr ewid. 20099/
        toczy się przeciw polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przed ETPC w Strasbourgu
        z dobrymi rokowaniami dla skarżącego.
        P.S. Nie wiem co mi "pokazały czasy" - pracuję od 13 lat w Warszawie i - powiem
        nieskromnie - powodzi mi się zapewne lepiej niż smutnemu p. Tomkowi, któremu
        trudno znaleźć miejsce poza posterunkiem na froncie ideologicznym. W PZPR czy
        też w PiS - dla niego to wszystko jedno.
      • o.jarocin Re: Gąska i bank Stajszczaków 02.08.06, 22:54
        Gołym okiem widać, że młodzieżówka PiS /jacorius/ ma kolosalne problemy z
        gramatyką języka polskiego na poziomie podstawowym.
        Ktoś podający się za Jarocińskiego wpisuje
        > info na forum jakoby Gąska miał fikcyjny etat w BBK, ta osoba nie pisze nic, że
        >
        > to Stajszczakowy bo po co. Potem stwierdza, że jak został prezes(sic! u
        > Stajszczaków prezesem) to zwolnił Gąske.
        A dalej:
        Ten tekst nie jest w obronie Gąski, bo on obroni się sam w
        > sądzie, ale przeciw redaktorom, którzy ludzi z oskarżeniami stawiają za wzór, i
        >
        > którym mniej przeszkadza, że ktos był prezesem u Stajszczaków niż pracownikiem,
        >
        > ale skoro Maleszka(śmierć Pyjasa na rękach) jest wg. wyborczej w porządku, a
        > Gąska to czego człowiek ma się spodziewać.
        Synku, takim bełkotliwym językiem i zaperzeniem pewnie nawet w PiS upragnionej
        kariery nie zrobisz. Moja rada: więcej czytaj, mniej pisz! A jeśli już - to po
        polsku i z sensem.
    • rk35 Re: Gąska i bank Stajszczaków 02.08.06, 10:14
      Coś kręcisz. Połetek-Rzygas nie jest sędzią tylko radcą prawnym :P
      • o.jarocin Re: Gąska i bank Stajszczaków 02.08.06, 11:32
        Ale przed 14 laty była sędzią. Zdaje się, że parę słów niewygodnej prawdy boli.
        Próbuje się podważać każdy detal. Nie brnij dalej, bo są na to dokumenty.
    • zdrajca1 Brawo panie Markowski 02.08.06, 11:06
      Tylko nie PIS w wyborach jesiennych.Nawet lokalni zdrajcy PD wam niepomogą.
      • rokoman Potwierdzenia ! 02.08.06, 23:25
        Zdecydowanie potwierdzam nieprzeciętną urodę naturalnej, ale mądrej blondynki
        mgr prawa Pani Połetek - Rzygas. Jest radcą prawnym! Natomiast co do treści
        powyższej dyskusji i zawartej w niej prawdy czy fałszu się nie wypowiadam.Poza
        tym że były Wojewoda Bydgoski Pan Marek Jarociński pracuje w Warszawie,odszedł
        od polityki i sobie chwali.A PD do PIS ma się tak jak końska d..a do bata!
        • jacorius Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 08:06
          pewnie, że sobie chwali, w Wa-wa nikt przekrętów nie pamięta, koledzy pomogli
          znaleźć dobrą pracę, kto by narzekał i jeszcze można przed rodziną świecić że w
          stolicy
          • yaraz82 Rozliczyć układ 03.08.06, 08:24
            A jakie pełni w Warszawie stanowisko? Bo z tego co pamiętam nie może pełnić
            kierowniczych stanowisk po wyroku sądu, no chyba że mnie pamięć myli? Czy
            czasem ktoś nie obchodzi prawa i jest p.o. ?
            • o.jarocin Re: Rozliczyć układ 03.08.06, 08:47
              yaraz82 napisał:

              > A jakie pełni w Warszawie stanowisko? Bo z tego co pamiętam nie może pełnić
              > kierowniczych stanowisk po wyroku sądu, no chyba że mnie pamięć myli? Czy
              > czasem ktoś nie obchodzi prawa i jest p.o. ?
              Jest kierownikiem brygady portierów w hotelu Marriott i wyciąga średnio 30 tys.
              baksów miesięcznie. Nie pamięta wyroku sądu. Trzeba go odszukać i przywrócić
              zasady PiS-owskiej praworządności!
          • o.jarocin Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 08:43
            I na dodatek koledzy pomogli mu zatuszować przekręty. Teraz bezczelnie naigrywa
            się z PiS-owskiej praworządności i jej aktywistów. Trzeba dopaść drania!
            • historykii Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 08:56
              o.jarocin napisał:

              > I na dodatek koledzy pomogli mu zatuszować przekręty. Teraz bezczelnie
              naigrywa
              > się z PiS-owskiej praworządności i jej aktywistów. Trzeba dopaść drania!

              Panie b. Wojewodo.
              Rozumiem żal i chęć ukazania faktów sprzed lat z perspektywy pańskiej-
              subiektywnej. W idealnej do zaatakowania PIS-u( przy pomocy męża E. Starosty)
              sytuacji-zawirowania politycznie nietrafionych decyzji kadrowych, "dokopuje"
              Pan PIS-owi-w prostej linii kontynuatorowi P.C
              Pamietam doskonale lata 89-92, co Pan i w jakim stylu prokurował na forum -
              szczególnie Wyborczej, przeciwko Panu A. Tokarczukowi.
              Przekona mnie Pan po latach w jeden sprawdzalny i wiarygodny sposób-czy złożył
              Pan do IPN-u wniosek?
              PS
              O " braciach leśnych"- z otoczenia " Biznesmena z Borów Tucholskich"niejakiego
              Edwarda Nitki, -zechce Pan podjąc merytoryczną dyskusję?
              Chetnie z Panem po-polemizuję(...)
              • o.jarocin Niestety, pokrzywdzony... 03.08.06, 10:42
                > Panie b. Wojewodo.
                > Rozumiem żal i chęć ukazania faktów sprzed lat z perspektywy pańskiej-
                > subiektywnej. W idealnej do zaatakowania PIS-u( przy pomocy męża E. Starosty)
                > sytuacji-zawirowania politycznie nietrafionych decyzji kadrowych, "dokopuje"
                > Pan PIS-owi-w prostej linii kontynuatorowi P.C
                > Pamietam doskonale lata 89-92, co Pan i w jakim stylu prokurował na forum -
                > szczególnie Wyborczej, przeciwko Panu A. Tokarczukowi.
                > Przekona mnie Pan po latach w jeden sprawdzalny i wiarygodny sposób-czy złożył
                >
                > Pan do IPN-u wniosek?
                > PS
                > O " braciach leśnych"- z otoczenia " Biznesmena z Borów Tucholskich"niejakiego
                >
                > Edwarda Nitki, -zechce Pan podjąc merytoryczną dyskusję?
                > Chetnie z Panem po-polemizuję(...)

                Nie wiem kim Pan jest, ale wierzę, że pyta Pan w dobrej wierze. W interesującej
                Pana materii nidgy nie uległem filozofii Adama Michnika i złożyłem w Warszawie
                w IPN wniosek pierwszego dnia otwarcia instytutu dla
                wnioskodawców /08.02.2001r./ Czekałem trochę - w lipcu 2004r. odebrałem decyzję
                IPN, przyznającą mi status pokrzywdzonego. Zostałem też poinformowany odrębnym
                pismem, że moja teczka obiektowa została zniszczona w WUSW w Bydgoszczy
                11.12.1989, czyli pięć dni po otrzymaniu nominacji na stanowisko wicewojewody
                bydgoskiego od premiera Mazowieckiego. Jeśli poda Pan adres - prześlę Panu w
                dobrej wierze kopie tych dokumentów. W okresie stanu wojennego i latach
                następnych byłem w grupie osób rzeczywiście represjonowanych /wyrzucenie z
                pracy, wilczy bilet na pracę w Bydgoszczy, internowanie w Mielęcinie itp./
                Jestem odznaczony przez ZR NSZZ "S" Medalem za Wytrwałość /1980 - 1990 /, który
                jest jedynym odznaczeniem, jakie posiadam. Nigdy nie padł na mnie nawet cień
                podejrzenia o działalność agenturalną.
                Nie wiem kim jest pan Edward Nitka. Czy chodzi o b.prezesa upadłej w atmosferze
                skandalu Spółdzielni Mieszkaniowej Związków w Bydgoszczy, w której domu
                zamieszkuje moja rodzina? Nie widziałem go nigdy. O innym Nitce nic nie wiem.
                Na forum "GW" niczego nie prokurowałem Tokarczukowi, bo nie pisywałem do
                lokalnej Wyborczej. To jakieś nieporozumienie.
                Z wyrazami szacunku
                Marek Jarociński

                • historykii Re: Niestety, pokrzywdzony... 03.08.06, 11:16
                  Dziękuje za "odkrycie" swojej karty(...).
                  W przeciwieństwie do Pana, ja znam Pana z mediów .
                  Niewiele brakowało, a moze byśmy się poznali(...)
                  Zacząłem dyrektorowanie( po Org. zał. Wojewody Toruńskiego)pomimo siedziby
                  zakładu w okręgu bliższym do Bydgoszczy jak do Torunia.
                  Po trudnosciach lat 90-91( proszę poczytać moje " Experto credite"(
                  >>>www.nowosci.com.pl/forum/read.php?3,89183,9554#msg-9554)(*) ,
                  postanowiłem "pod parasolem Woj bydgoskiego (wówczas był Nim A. Tokarczuk )
                  ratować zakład przed " UKŁADEM"( o braciach leśnych i innych urzędnikach
                  państwowych " tuczących niby " gęś-imperium E. Nitki". Jak Pan wie, Pan antoni
                  długo nie pobył(...) i kontynuowalismy z kolejnym Wojewodą Z. Gizińskim-
                  własciwiej to z Dyr Dep. Panem J. W i jego zcę Panem K. Kęś....em(...)
                  Niestety, " nawracająca fala postkomuny" w jesieni '93 r i postawa mojego
                  pryncypała wspomaganego przez wojewodę toruńskiego udaremniła " operację
                  ratunkową ZPD Czersk( " bracia nie zasypiali gruszek, a większośc załogi dała
                  się wy...ć, czego po kilku latach SROMOTNIE ZAŁOWAŁA(...)-aktualnie w " murach
                  zakładu hula wiatr" a E. Nitka z zadłużeniem ca 38 milionów zł i wyrokiem
                  (...) .jest podobno bankrutem kierowanym przez(...);
                  ma kilka stacji paliwowych, pawilony handlowe i hotele(SIC!).
                  Ja opuściłem ( od 1 lutego 1994 r poza zatrudnieniem TPPD )" nieprzyjazne
                  miasto" i zająłem się własnym biznesem.

                  (*) przypomnę forumowiczom co powiedział Dyr. dep Wojewody Toruńskiego w dn 11
                  maja '93( PISMO ZN RP-II-6415/4/93 Informujące Nas ( ww) o spotkaniu-"
                  dywaniku"(...)
                  po zakończeniu " spotkania na dywaniku" w UW ( w obecności:
                  1/Dyr TPPD,
                  2/Gł. Ek TPPD( poprz. Przew. rady Przed.)
                  3/Przew. Rady TPPD
                  4/Przew. Rady ZPD w Czersku( zakład w strukt. Przed wielozakładowego...)
                  protokulanta z UW
                  5/przewodniczący spotkanie z ramienia Wojewody dr inz. W. Cz.
                  i mojej skromnej osoby Wojciech R. dyr. ZPD w Czersku( wówczas)
                  po 2 godzinnej szarpaninie, po przeprosinach Gł. Ekonomisty( b. Przew Rady) po
                  ukazaniu mu( świadomie z małej) faxu z Jego podpisem -polecenie co do
                  kierowanej sprzedazy i cen (...)-Oni TPPD decydowało (...) Pan dr ww trzymając
                  moją rękę w uścisku (...) wobec wszystkich powiedział:
                  ..." panie dyr( do mnie...) ja panu serdecznie współczuję- pracować w takiej
                  atmosferze! I pan jeszcze sprawnie zarządza zakładem,(...)?
                  Proszę podać swój adres maillowy, odkryję siebie(...)
                  • o.jarocin Re: Niestety, pokrzywdzony... 03.08.06, 11:37
                    Wspomniany Janusz Wiśniewski, wyrzucony przez Tokarczuka, wrócił do UW za
                    czasów Sławka Gizińskiego. To był bardzo sprawny i inteligentny dyrektor, ale
                    tknięty trądem komuny. Ratowałem go znalezieniem pracy w "mojej" byłej
                    Piecobudowie /został jej prezesem/. Tych biznesmenów z Borów Tucholskich nie
                    pamiętam, chociaż byłem w UW do końca lutego 1991.
                    Pozdrawiam - podaję adresy do maili:
                    o.jarocin@gazeta.pl
                    marek.jarocinski@neostrada.pl
                    • dypsoman Re: Niestety, pokrzywdzony... 03.08.06, 14:19
                      Tomasz Gąska,czyto ten sam pan, który pod felietonami o sztuce filmowej,
                      podpisywał się jako Tomasz Hellen? Oczywiście w gazecie, która nosiła wówczs
                      miano husarii PZPR. To se ne wrati!
                      • rokoman Organ ! 03.08.06, 14:56
                        " Gazeta Pomorska " organ prasowy Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
                        Tak! To se ne wrati Panie Hawranek!
        • clough Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 15:21
          Gwoli ścisłości, Pani Joanna Połetek-Żygas.
          • rokoman Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 15:39
            Oczywiście, do tego mgr Joanna Połetek - Żygas.Reszta opisu jest zgodna z
            rzeczywistością. A lata Jej sędziowania to przeszłość!
            • o.jarocin Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 15:56
              Nie upieram się przy pisowni . To nieładnie, że przekręciłem jej nazwisko.
              Jakoś inaczej mi się ono utrwaliło. Wiem, że odeszła z sądu gdzieś w latach 94-
              95. Bardzo ciepło ją wspominam.
              • rokoman Re: Potwierdzenia ! 03.08.06, 23:29
                Ja też!
                • o.jarocin I co dalej z tą /tym/ gąską? 24.08.06, 19:44
                  Temat się urwał. Może p. red. Kowalski puści jakiegoś newsa. "Pisuary"
                  rozgrzeszyły niechlubną przeszłość propagandysty PZPR i włączyły go w szeregi
                  swojego frontu ideologicznego? Czy też wprost przeciwnie - pryncypialnie
                  spuścili "w kanał"?
                  • rokoman Już był w ogródku... 25.08.06, 07:39
                    Wyjaśnij proszę, o co Ci chodzi ? masz jakieś nie rozliczone, zadawnione
                    animozje? A przecież Dział Propagandy KW PZPR już nie istnieje od 15 lat.
                  • historykii Re: I co dalej z tą /tym/ gąską? 25.08.06, 10:53
                    Panie b. W....do.
                    Czy pańska percepcja jest aby poprawna?
                    Kilka dni temu Pan W. Kuczyński ( absolutnie nie moje spektrum,-ani polityczne
                    ani tym bardziej naukowo-inspirujące(...))popełnił na łamach pomorskiej( phi,
                    phi...) tekst, z którym nie mogłem po-polemizować, choć samo nazwisko( ww)
                    mobilizuje od lat ( 90 tych-wczesnych) moja percepcję do granic-górnych(,...).

                    Pan Waldemar( od nas kilka lat starszy i odwazny-na pewno człowiek)w sposób "
                    na wprost" bez eufemizmów opisał PRL- z jego "zadami i waletami"(...).
                    Pan W. dostrzegł taką poprawność i mocno nam sugeruje( nawet między
                    wierszami...) , ze " świnie były sa i będą" w kazdym stadle(!)
                    Dziwi mnie to, że Pan -inteligentny człowiek probuje nam PIS-owcom nałozyc "
                    maskę egzekutorów wyroków", na tych wszystkich, którzy byli w PZPR-e(...).
                    My -ludzie "Solidarności" uwazalismy i uwazamy, ze w PZPR byli " ludzie i
                    ludziska"(...). Łaczył ich jednak wspolny mianownik-byli zbyt słabi, żeby
                    powiedzieć NIE, ale nie znaczy to, ze 100 % z nich było drańmi(...). Wręcz
                    przeciwnie, znam kilku z mojego towarzystwa( i w rodzinie takze się znajduja),
                    na których mozna było liczyć w sytuacjach depresyjnych(...) i którzy mieli "
                    serce i sumienie"(...).
                    za brak odwagi, uległosć NIE MOŻNA NIKOGO OSĄDZAĆ I SZKALOWAĆ! Tacy ludzie
                    byli, są i będą pod każdą szerokością geograficzną. Nam zas proszę nie
                    przypisywać cech " pożeraczy czerownych"(...).
                    PS
                    W kolejnym wejściu, przybliżę Panu i innym mój osobisty fragment z Czerska(!)
                    Tam takze byli " ludzie i....".
                    Tam niestety byli dranie z mojej-do dzis "S"
                    i rozsądni, madrzy b. członkowie PZPR(!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka