Dodaj do ulubionych

NFZ apeluje o pomoc : oszustwa medyczne to plaga

03.08.06, 16:33
cytat :

" ZDROWIE. Czysta karta choroby

Pomóż NFZ wytropić oszustwa medyczne

Pacjentka z Grudziądza leżała w szpitalu, a w jej dokumentacji ktoś napisał,
że w tym samym czasie leczyła się u specjalisty. Ewidentne oszustwo. Teraz
każdy może wpaść na trop nieuczciwego leczenia. Wystarczy, że zgłosi się do
NFZ.

Jak już informowaliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia udostępnia ubezpieczonym
dokumentację medyczną (dotyczy okresu od 1.01.2004 roku). Każdy, kto się w
tym czasie leczył, ma prawo zajrzeć do swoich akt....."

"..Weryfikacji usług medycznych podlegają wszystkie świadczenia, z wyjątkiem
udzielanych w placówkach podstawowej opieki medycznej, uzdrowiskach i
oddziałach ratunkowych. Fundusz zapewnia, że każda nieprawidłowość wykryta w
dokumentacji będzie wnikliwie sprawdzana.

Osoby zainteresowane sprawdzeniem dokumentacji medycznej mogą korzystać z
poczty elektroniczne: oddzial.bydgoszcz@nfz-bydgoszcz.pl lub zgłaszać się do
siedziby NFZ w Bydgoszczy, ul. Słowackiego 3, II piętro, pok. 203, w godz. 8-
16......"

- cytat z dzisiejszego artykulu GP

radca

Obserwuj wątek
    • letalin Re: NFZ apeluje o pomoc : oszustwa medyczne to pl 03.08.06, 16:56
      radca napisał:

      > cytat :
      >
      > " ZDROWIE. Czysta karta choroby
      >
      > Pomóż NFZ wytropić oszustwa medyczne
      >
      > Pacjentka z Grudziądza leżała w szpitalu, a w jej dokumentacji ktoś napisał,
      > że w tym samym czasie leczyła się u specjalisty. Ewidentne oszustwo.> radca
      >

      Rozumiem, że w czasie pobytu w szpitalu miała wizytę ambulatoryjną u jakiegoś
      specjalisty? A czemu mam to być ewidentne oszustwo? Zdarzają się przepustki ze
      szpitala i nie sposób w tym czasie zabronić pacjentowi wizyty u swojego
      specjalisty, tym bardziej , ze do niektórych trzeba się zapisywać i czekać w
      długiej kolejce. Lekarz szpitalny może nawet wtedy dać przepustkę w tym celu.
      Oszczędza to koszty, a pacjent nie traci kontaktu ze swoim odpowiedzialnym za
      leczenie innej choroby specjalistą.
      • unsatisfied6 na codzień się słyszy od znajomych 03.08.06, 17:46
        letalin napisał:

        > radca napisał:
        >
        > > cytat :
        > >
        > > " ZDROWIE. Czysta karta choroby
        > >
        > > Pomóż NFZ wytropić oszustwa medyczne
        > >
        > > Pacjentka z Grudziądza leżała w szpitalu, a w jej dokumentacji ktoś napis
        > ał,
        > > że w tym samym czasie leczyła się u specjalisty. Ewidentne oszustwo.>
        > radca
        > >
        >
        > Rozumiem, że w czasie pobytu w szpitalu miała wizytę ambulatoryjną u jakiegoś
        > specjalisty? A czemu mam to być ewidentne oszustwo? Zdarzają się przepustki
        ze
        > szpitala i nie sposób w tym czasie zabronić pacjentowi wizyty u swojego
        > specjalisty, tym bardziej , ze do niektórych trzeba się zapisywać i czekać w
        > długiej kolejce. Lekarz szpitalny może nawet wtedy dać przepustkę w tym celu.
        > Oszczędza to koszty, a pacjent nie traci kontaktu ze swoim odpowiedzialnym za
        > leczenie innej choroby specjalistą.

        owszem , może się zdarzyć .

        wszyscy natomiast wiedzą od zanomych jak to wygląda a najlepiej
        lekarze i stomatolodzy - mawiają , że nie da się zarobić jak nie
        zamataczą , bo muszą wykonać kilka zabiegów , co jest fizycznie
        niemożwliwym , więc wpisują fikcję .

        do mojej znajomej stomatolog trafił pacjent , który miał leczone
        zęby "fikcyjnie" u innej dentystki - oczwiście ani ta dentystka
        co wykonała zabieg faktycznie , ani ta co wykonała na papierze ,
        nie zgłoszą oszustwa - jedna drugą doskonale rozumie i wiedzą
        że inaczej nie da się zarobić .
        • unsatisfied6 z powyższego też powodu 03.08.06, 17:48
          unsatisfied6 napisał:

          > wszyscy natomiast wiedzą od zanomych jak to wygląda a najlepiej
          > lekarze i stomatolodzy - mawiają , że nie da się zarobić jak nie
          > zamataczą , bo muszą wykonać kilka zabiegów , co jest fizycznie
          > niemożwliwym , więc wpisują fikcję .
          >
          > do mojej znajomej stomatolog trafił pacjent , który miał leczone
          > zęby "fikcyjnie" u innej dentystki - oczwiście ani ta dentystka
          > co wykonała zabieg faktycznie , ani ta co wykonała na papierze ,
          > nie zgłoszą oszustwa - jedna drugą doskonale rozumie i wiedzą
          > że inaczej nie da się zarobić .
          >
          >
          z powyższego też powodu limity wizyt u stomatologów są wyczerpane -
          często trzeba czekać na "bezpłatną" wizytę kilka lat .
          • ethanak Re: z powyższego też powodu 09.08.06, 14:05
            Nie wszędzie , nie wszędzie trzeba czekać aż tyle.
            • unsatisfied6 geografia czy zależności współrzędnych ? 09.08.06, 14:15
              ethanak napisał:

              > Nie wszędzie , nie wszędzie trzeba czekać aż tyle.
              geografia czy zależności współrzędnych decydują o tym ile
              trzeba czekać - absurd , o jakim czekaniu mówimy :))))

              ktoś kto nie ma zębów nie może czekać 3 lat na protezę :))

              zapłaci a dodatkowo ktoś mu tę protezę z dużą dozą prawdopodobieństwa
              zrobi "za darmo" w ramach jego ubezpieczenia , albo po prostu....nie będzie
              gryzł a łykał przez 3 lata :))))
              • ethanak Re: geografia czy zależności współrzędnych ? 09.08.06, 14:19
                Kolejki wynikają z jednej rzeczy - rocznie lekarz dostaje na kontrakt określoną
                ilość punktów na protezy.Zapisują się więc kolejne osoby które chcą z tego
                skorzystać.I tyle - cała tajemnica.Poza tym protezę można robić raz na 5 lat...
                • unsatisfied6 a czy pracuje w NFZ jakiś statystyk 09.08.06, 14:27
                  ethanak napisał:

                  > Kolejki wynikają z jednej rzeczy - rocznie lekarz dostaje na kontrakt
                  określoną
                  >
                  > ilość punktów na protezy.Zapisują się więc kolejne osoby które chcą z tego
                  > skorzystać.I tyle - cała tajemnica.Poza tym protezę można robić raz na 5
                  lat...

                  bo to gadanie nie ma żadnego numerycznego fundamentu - ty mi przestawiasz
                  swoje bajeczki a ja ci mówię o rozmowie ze znajomym dentystą .
                  • ethanak pracuje program komputerowy 09.08.06, 14:36
                    Jakie bajeczki?Jest kolejka bo są limity punktowe.Lekarz mający baaardzo duży
                    kontrakt może wykonać 6-7 protez miesięcznie.Jeśli mamy pacjenta który chce
                    wykonać 2 protezy to można obsłużyć jakiś 3-5 pacjentów miesięcznie.Oczywiście
                    osobami najbardziej czujnymi pod względem kolejek są osoby mówiące - pani ja
                    tych protez to już sobie z dziesięć dałam zrobić.
                    • unsatisfied6 buhahaha 09.08.06, 14:40
                      ethanak napisał:

                      > Jakie bajeczki?Jest kolejka bo są limity punktowe.Lekarz mający baaardzo duży
                      > kontrakt może wykonać 6-7 protez miesięcznie.Jeśli mamy pacjenta który chce
                      > wykonać 2 protezy to można obsłużyć jakiś 3-5 pacjentów
                      miesięcznie.Oczywiście
                      > osobami najbardziej czujnymi pod względem kolejek są osoby mówiące - pani ja
                      > tych protez to już sobie z dziesięć dałam zrobić.

                      myslisz , że programem komputerowym da się zastapić osobę , która potrafi
                      interpretować dane statystyczne ?:)))) ty swoje a ja swoje - jest statystyk
                      w NFZ czy nie ?
                      • ethanak A po co ci statystyk? 09.08.06, 14:45
                        Są ludzie odpowiedzialni za kontrolę pracy programu sprawdzającego zasadność
                        refundacji zabiegów.O nich ci chodzi?Nie wiem czy są matematykami podejrzewam
                        że raczej informatykami.
                        • unsatisfied6 chodzi o to , ze takimi racjami 09.08.06, 14:51
                          ethanak napisał:

                          > Są ludzie odpowiedzialni za kontrolę pracy programu sprawdzającego zasadność
                          > refundacji zabiegów.O nich ci chodzi?Nie wiem czy są matematykami podejrzewam
                          > że raczej informatykami.

                          chodzi o to , ze takimi racjami jakie masz ty lub ja , mozna sobie tylko
                          przepychanki robić - do analiz numerycznych , do intepretowania danych
                          statystycznych większych baz danych zatrudnia się fachowców , którzy potrafią
                          wyciągnąć racjonalne wnioski a dyskusje typu nie "pani A powiedziała pani B" .
                          • ethanak Re: chodzi o to , ze takimi racjami 09.08.06, 14:55
                            Ale takie są podstawy działania systemu w dziedzinie stomatologii refundowanej
                            przez NFZ .To że są kolejki wynika też po prostu z tego że jest za mało punktów
                            przeznaczonych na protetykę.Z drugiej strony spora ich część jest marnotrawiona
                            przez osoby które korzystają z przywileju wykonania protezy ...bo mogą a nie
                            dlatego że jest im potrzebna.Tego problemu nie widzi informatyk z NFZ bo to nie
                            on rozmawia z pacjentem.
                            • unsatisfied6 reasumując - ja kłamię 09.08.06, 15:01
                              ethanak napisał:

                              > Ale takie są podstawy działania systemu w dziedzinie stomatologii
                              refundowanej
                              > przez NFZ .To że są kolejki wynika też po prostu z tego że jest za mało
                              punktów
                              >
                              > przeznaczonych na protetykę.Z drugiej strony spora ich część jest
                              marnotrawiona
                              >
                              > przez osoby które korzystają z przywileju wykonania protezy ...bo mogą a nie
                              > dlatego że jest im potrzebna.Tego problemu nie widzi informatyk z NFZ bo to
                              nie
                              >
                              > on rozmawia z pacjentem.

                              wynikałoby z tego , że ja kłamię , że znajoma pani stomatolog powiedziała , że
                              był u niej pacjent ,któremu wykonywała usługę , którą na papierze wykonała jej
                              poprzedniczka -
                              wg ciebie , taka hipotetyczna sytuacja nie może mieć wpływu na długość
                              kolejki na listach "czekających" bezzębnych pacjentów trzy lata na potezę ?

                              ps

                              miałeś statystykę , że tak się upierasz , że to niepotrzebny przedmiot ?
                              • ethanak Re: reasumując - ja kłamię 09.08.06, 15:06
                                Nie mówię że kłamiesz.Tylko zadaj sobie jedno pytanie - ta sytuacja o której
                                mówisz znaczy że pacjent najpierw wykonał sobie protezę prywatnie a później
                                poszedł ją sobie zrobić na kasę tak?Czy w takim razie nie jest to z jego strony
                                najzwyczajniejsze wyłudzenie?Właśnie takie zjawisko jest jedną z przyczyn
                                kolejek.A najważniejszą są za małe limity punktowe przeznaczone na protetykę.
                                • unsatisfied6 zupłenie o czym innym pisałem - mogłeś przeczytać 09.08.06, 15:08
                                  ethanak napisał:

                                  > Nie mówię że kłamiesz.Tylko zadaj sobie jedno pytanie - ta sytuacja o której
                                  > mówisz znaczy że pacjent najpierw wykonał sobie protezę prywatnie a później
                                  > poszedł ją sobie zrobić na kasę tak?Czy w takim razie nie jest to z jego
                                  strony
                                  >
                                  > najzwyczajniejsze wyłudzenie?Właśnie takie zjawisko jest jedną z przyczyn
                                  > kolejek.A najważniejszą są za małe limity punktowe przeznaczone na protetykę.


                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=46327121&a=46330824
                                  • ethanak fakt już nie wiesz o czym piszesz. 09.08.06, 15:15
                                    bo zdaję się że pisałeś o protezach a teraz znowu z leczeniem?Oczywiście że
                                    tego typu zabiegi sprawiają że limity punktowe wyczerpują się szybciej ,
                                    oczywsite jest również to że jest to zwykłe oszustwo i wyłudzenie nie
                                    wspominając o fałszerstwie dokumentacji medycznej.Jednak nie wydaje mi się żeby
                                    to miało główn wpływ na 5 letnie kolejki na protezy na NFZ.Wszystkim byłoby tak
                                    naprawdę na rękę gdyby lekarze pracujący na NFZ przestali oszukiwać - między
                                    innymi dlatego nie można oszacować realnych potrzeb zdrowotnych
                                    społeczeństwa.Jest też nie bez znaczenia czynnik ludzki - pacjenci którzy lubią
                                    się leczyć , babcie które w kolejkach do lekarza szukają towarzystwa , osoby
                                    wyłudzające świadczenia.
                                    • unsatisfied6 masz małą wyobraźnię? 09.08.06, 15:20
                                      ethanak napisał:

                                      > Jednak nie wydaje mi się żeby
                                      >
                                      > to miało główn wpływ na 5 letnie kolejki na protezy na NFZ.

                                      uszczuplona pula pieniędzy z wyłudzeń nie ma wpływu na długość koleiki
                                      bezzębnych pacjentów ?
                                      • ethanak Mam bardzo dużą wyobraźnię 09.08.06, 15:25
                                        i napisałem ci już że jest to oszustwo.Tyle że rozdział punktów na leczenie
                                        zachowawcze i protetyczne pozwala się domyślać że ilość plomb nie wpłynie
                                        znacząco na limity na protezy.No chyba żeby pójść w tym kierunku że nakłady na
                                        leczenie onkologiczne zmniejszają nakłady na protetykę tylko czemu wtedy nie
                                        doszukiwać się winy w niskiej ściągalności abonamentu RTV...
                                        • unsatisfied6 czemu nie ? 09.08.06, 15:31
                                          ethanak napisał:

                                          > tylko czemu wtedy nie
                                          > doszukiwać się winy w niskiej ściągalności abonamentu RTV...

                                          bo to nie ma wpływu na środki przeznaczone na leczenie .
                                          • ethanak jesteś pewien? 09.08.06, 15:34
                                            bo mi się wydaje że ma.Podobnie jak wysokość akcyzy na paliwo albo ceny energii
                                            i wody.
                                            • unsatisfied6 to mówisz o ekonomi sojalizmu 09.08.06, 15:35
                                              ethanak napisał:

                                              > bo mi się wydaje że ma.Podobnie jak wysokość akcyzy na paliwo albo ceny
                                              energii
                                              >
                                              > i wody.
                                              gdzie wszystko wrzuca się do jednego worka - jeżeli tak to rozpatrywać ,
                                              to masz rację :))
                                              • ethanak mówię o polskim budżecie. 09.08.06, 15:40
                                                "zabierzemy z pieniędzy na autostrady żeby dać górnikom a z pieniędzy na
                                                adukację zakupimy nowe limuzyny rządowe".Przecież tak to w Polsce działa.Nie
                                                wiedziałeś?
                                                • unsatisfied6 ja o tym wiem 09.08.06, 15:45
                                                  ethanak napisał:

                                                  > "zabierzemy z pieniędzy na autostrady żeby dać górnikom a z pieniędzy na
                                                  > adukację zakupimy nowe limuzyny rządowe".Przecież tak to w Polsce działa.Nie
                                                  > wiedziałeś?

                                                  i o tym ciągle piszę , że metody zarządzania są komunistyczne .
                                                  • ethanak no to się zgadzamy 09.08.06, 15:51
                                                    a nie da się oszacować potrzeb finansowych polskiej służby zdrowia dopóki będą
                                                    istniały oszustwa medyczne.A te będą istniały tak długo jak w wypożyczalni
                                                    video na rachunku będzie widniała "przynależnosć do klubu" , jak płacąc za piwo
                                                    na rachunku zobaczysz dwie pozycje w sumie dające cenę piwa...
                                                  • unsatisfied6 ty się ze sobą zgadzasz 09.08.06, 15:54
                                                    ethanak napisał:

                                                    > a nie da się oszacować potrzeb finansowych polskiej służby zdrowia dopóki
                                                    będą
                                                    > istniały oszustwa medyczne.A te będą istniały tak długo jak w wypożyczalni
                                                    > video na rachunku będzie widniała "przynależnosć do klubu" , jak płacąc za
                                                    piwo
                                                    >
                                                    > na rachunku zobaczysz dwie pozycje w sumie dające cenę piwa...

                                                    a ja się z powyższym nie zgadzam .
                                                  • ethanak twoja wola 09.08.06, 16:03
                                                    Myślę też że oszustwa medyczne skończyły by się gdyby ceny usług fundusz
                                                    wyceniał bliżej ich wartości rynkowej.Teraz przykładowo cena plomby w gabinecie
                                                    prywantym to 5-7 - mio krotność ceny którą płaci fundusz...
                                                  • unsatisfied6 realia Polski nauczyły mnie , że nie masz racji 09.08.06, 16:44
                                                    ethanak napisał:

                                                    > Myślę też że oszustwa medyczne skończyły by się gdyby ceny usług fundusz
                                                    > wyceniał bliżej ich wartości rynkowej.Teraz przykładowo cena plomby w
                                                    gabinecie
                                                    >
                                                    > prywantym to 5-7 - mio krotność ceny którą płaci fundusz...

                                                    realia nauczyły mnie, że ludziom zawsze będzie za mało

                                                    dlaczego jesteś tak przeciwny zatrudnieniu statystyka w NFZ ?
                                                  • ethanak Re: realia Polski nauczyły mnie , że nie masz rac 09.08.06, 22:53
                                                    A czy ja powiedziałem że jestem przeciwny?Nie rozumiem po prostu co to miałoby
                                                    dać.Bo NFZ dysponuje całą potrzebną wiedzą na temat problemów związanych z
                                                    limitami NFZ...
                      • ethanak z czego się śmiejesz? 09.08.06, 14:50
                        bo nie bardzo rozumiem?
                        • unsatisfied6 śmieję się , bo lekarz w USA 09.08.06, 14:54
                          ethanak napisał:

                          > bo nie bardzo rozumiem?

                          musi znać fundamenty statysyki by fachowo podawać informacje pacjentom o
                          ryzyku ( nie ma podziału na statystykę lekarską a matematyczną na
                          undergraduate , który przyszły lekarz musi zaliczyć ) .
                          • ethanak to się nie śmiej 09.08.06, 14:56
                            bo w Polsce lekarze też są uczeni statystyki na studiach.Pytanie - co ma
                            lekarzowi pracującemu na NFZ dać znajomość statystyki?
                            • unsatisfied6 statystyki dla lekarzy - a to różnica 09.08.06, 15:04
                              ethanak napisał:

                              > bo w Polsce lekarze też są uczeni statystyki na studiach.Pytanie - co ma
                              > lekarzowi pracującemu na NFZ dać znajomość statystyki?

                              w USA nie ma matematyki dla nauczycieli i statystyki dla lekarzy :)))

                              nie ma polityki i ekonomi dla matematyków na szczeblu undergraduate .

                              są po prostu : statystyka , polityka , ekonomia itd ...
                              • ethanak buhahaha 09.08.06, 15:08
                                Chcesz mi powiedzieć że w Stanach lekarz całkuje , wyznacza krzywe rozkładu
                                normalengo , wylicza mediany itd?Nie śmiesz mnie.Po co?Chyba że jest
                                absolwentem kierunku zarządzanie w służbie zdrowia...
                                • unsatisfied6 nie całkuje , bo w przestrzeniach dyskretnych 09.08.06, 15:12
                                  ethanak napisał:

                                  > Chcesz mi powiedzieć że w Stanach lekarz całkuje , wyznacza krzywe rozkładu
                                  > normalengo , wylicza mediany itd?Nie śmiesz mnie.Po co?Chyba że jest
                                  > absolwentem kierunku zarządzanie w służbie zdrowia...

                                  nie całkuje , bo w przestrzeniach dyskretnych o skonczonej liczbie elemnentów
                                  całki są zbyteczne dla pragmatycznych zastosowań .

                                  pierwsze statystyki podał lekarz - nie matematyk .
                                  • ethanak Nie odpowiedziałeś mi na pytanie. 09.08.06, 15:16
                                    Lekarze w Stanach znają statystykę na poziomie takim samym jak absolwenci
                                    matematyki?
                                    • unsatisfied6 odpowiadam 09.08.06, 15:22
                                      ethanak napisał:

                                      > Lekarze w Stanach znają statystykę na poziomie takim samym jak absolwenci
                                      > matematyki?

                                      tak - undergraduate w pierwszych dwóch latach studiowania w ramach general
                                      education .

                                      przynajmniej ci co konczyli UCSD .
                                      • ethanak Re: odpowiadam 09.08.06, 15:29
                                        To znaczy że studenci matematyki nie mają już później styku ze statystyką na
                                        studiach?
                                        • unsatisfied6 Re: odpowiadam 09.08.06, 15:48
                                          ethanak napisał:

                                          > To znaczy że studenci matematyki nie mają już później styku ze statystyką na
                                          > studiach?
                                          zależy jaką dziedzinę matematyki będą zgłębiali w przyszłości - przypuszczam ,
                                          że mogą nie mieć statystyki .
                                          • ethanak Re: odpowiadam 09.08.06, 15:57
                                            no cóż.Naprawdę nie rozumiem po co lekarzowi dwa lata statystyki.Może po prostu
                                            w Stanach kształcą w większym stopniu ludzi przygotowanych do pracy naukowej
                                            (to by w jakimś stopniu tłumaczyło kondycję polskiej nauki) bo w pracy lekarza
                                            praktyka statystyka na studiach jest zbędna....
                                            • unsatisfied6 nie dwa lata , a dwa semestry 09.08.06, 16:05
                                              ethanak napisał:

                                              > no cóż.Naprawdę nie rozumiem po co lekarzowi dwa lata statystyki.Może po
                                              prostu
                                              >
                                              > w Stanach kształcą w większym stopniu ludzi przygotowanych do pracy naukowej
                                              > (to by w jakimś stopniu tłumaczyło kondycję polskiej nauki) bo w pracy
                                              lekarza
                                              > praktyka statystyka na studiach jest zbędna....

                                              nie dwa lata , a dwa semestry , studiując w międzyczasie inne przedmioty .

                                              zanim zresztą może aplikować na studia medyczne najpierw musi mieć BA , BS
                                              z innego przedmiotu - coś pokrewnego przypuszczam z medycyną .

                                              ------------------------------------------------------------------

                                              ja nie rozumiem natomiast , jak informatyk albo lekarz może intepretować
                                              dane statystyczne bez uprzedniego fachowego przygotowania ze statystyki .
                                              • ethanak Re: nie dwa lata , a dwa semestry 09.08.06, 16:07
                                                Po jednym semestrze statystyki może interpretować dane statystyczne.
                                  • ethanak Aha - kolejne pytanie bez odpowiedzi 09.08.06, 15:19
                                    to do czego jest zaawansowana statystyka potrzebna lekarzowi?Rozumiem że nie
                                    mówimy o naukowcu (który notabene statystykę potrzebną mu do badań naukowych
                                    może zlecić pracownikowi uczelni który się tym zajmuje) a o zwyczajnym
                                    przychodnianym lekarzy pracującym w ramach kontraktu z NFZ.
                                    • unsatisfied6 ???????????????????? 09.08.06, 15:29
                                      ethanak napisał:

                                      > to do czego jest zaawansowana statystyka potrzebna lekarzowi?

                                      kto mówi o zaawansowanych wysoko abstrakcyjnych metodach matematyki zajmującej
                                      się teorią statystyki ? zanim się takie poznaje na uczelni amerykańskiej
                                      i lekarz i matematyk musi poznać niemalże wszystkie prawa statystyczne
                                      w przestrzeni dyskretnej i na bazie wielu zastosowań - to jest około
                                      500 stron tekstu , chyba ( o ile pamiętam ) dwa semestry .
                                      • ethanak Re: ???????????????????? 09.08.06, 15:31
                                        No dobrze - to do czego według ciebie ta statystka jest potrzebna lekarzowi
                                        pratykowi nie-naukowcowi który nie jest onkologiem?Bo jej podstawy zna również
                                        lekarz w Polsce.
                                        • unsatisfied6 nie rozśmieszaj mnie , bo i ty ja ja wiem 09.08.06, 15:34
                                          ethanak napisał:

                                          > No dobrze - to do czego według ciebie ta statystka jest potrzebna lekarzowi
                                          > pratykowi nie-naukowcowi który nie jest onkologiem?Bo jej podstawy zna
                                          również
                                          > lekarz w Polsce.

                                          nie rozśmieszaj mnie , bo i ty ja ja wiem ,że statystyki nie zna - miał taki
                                          przedmiot , owszem .

                                          a potrzebna jest do fachowego zrozumienia pojęcia ryzyka , które podejmuje
                                          każdego dnia często kilkukrotnie .
                                          • ethanak jesteś niepoważny 09.08.06, 15:38
                                            czemu kierowca autobusu nie zna w takim razie statystyki?No i czemu zakładasz
                                            że lekarz praktyk nie zna pojęcia ryzyka?Przepraszam - fachowego pojęcia ryzyka?
                                            Co to jest fachowe pojęcie ryzyka i czym się różni od procentowego idiotycznego
                                            określania statystycznego diagnozy przez amerykańskich lekarzy?
                                            • unsatisfied6 skoro to dla ciebie idiotyczne 09.08.06, 15:43
                                              ethanak napisał:

                                              > czemu kierowca autobusu nie zna w takim razie statystyki?No i czemu zakładasz
                                              > że lekarz praktyk nie zna pojęcia ryzyka?Przepraszam - fachowego pojęcia
                                              ryzyka
                                              > ?
                                              > Co to jest fachowe pojęcie ryzyka i czym się różni od procentowego
                                              idiotycznego
                                              >
                                              > określania statystycznego diagnozy przez amerykańskich lekarzy?

                                              to chyba nie mamy o czym rozmawiać w tym temacie .

                                              pozostają pacjentowi "chińskie grzybki" na wszystko , wiara w cuda ,
                                              woda święcona i "może się uda" .
                                              • ethanak Re: skoro to dla ciebie idiotyczne 09.08.06, 15:47
                                                Jest idiotyczne bo jest kłamstwem.Wiesz jak lekarz w Stanach kwituje powodzenie
                                                operacji o której mówił że jej powodzenie wynosi 20%?Wzruszeniem ramion.Bo to
                                                nie ma dla niego najmniejszego znaczenia.
                                          • unsatisfied6 tv nie oglądasz ? 09.08.06, 15:41
                                            unsatisfied6 napisał:

                                            > ethanak napisał:
                                            >
                                            > > No dobrze - to do czego według ciebie ta statystka jest potrzebna lekarzo
                                            > wi
                                            > > pratykowi nie-naukowcowi który nie jest onkologiem?Bo jej podstawy zna
                                            > również
                                            > > lekarz w Polsce.
                                            >
                                            > nie rozśmieszaj mnie , bo i ty ja ja wiem ,że statystyki nie zna - miał taki
                                            > przedmiot , owszem .
                                            >
                                            > a potrzebna jest do fachowego zrozumienia pojęcia ryzyka , które podejmuje
                                            > każdego dnia często kilkukrotnie .
                                            >

                                            trochę można podpatrzeć z tv :)))

                                            amerykański lekarz powie telenoweli- "szanse udanej operacji są jak 1:20 "

                                            w polskich telenowelach lekarz dokonuje cudów - "jeszcze nikomu
                                            przedtem nie udało się tego dokonać" .
                                            • ethanak Re: tv nie oglądasz ? 09.08.06, 15:44
                                              Podawanie powodzenia zabiegu w procentach tudzież proporcji jest
                                              idiotyczne.Jest niczym innym jak kłamstwem na potrzeby rozdętej biurokracji i
                                              ubezpieczalni amerykańckich bardzo łasych na lekarskie błędy.
                                              • unsatisfied6 zaczyna mi trącić propagandą 09.08.06, 15:46
                                                ethanak napisał:

                                                > Podawanie powodzenia zabiegu w procentach tudzież proporcji jest
                                                > idiotyczne.Jest niczym innym jak kłamstwem na potrzeby rozdętej biurokracji i
                                                > ubezpieczalni amerykańckich bardzo łasych na lekarskie błędy.

                                                porównujesz ich usługi medyczne do naszych ?
                                                • ethanak Re: zaczyna mi trącić głupotą 09.08.06, 15:49
                                                  Ty to powiedziałeś.Cały czas porównuję to samo - sposób informowania o
                                                  powodzeniu procedury leczniczej.Zacząłeś widzieć tekst pomiędzy wierszami moich
                                                  wypowiedzi?
                                                  • unsatisfied6 tego uczono na UCSD 09.08.06, 15:51
                                                    ethanak napisał:

                                                    > Ty to powiedziałeś.Cały czas porównuję to samo - sposób informowania o
                                                    > powodzeniu procedury leczniczej.Zacząłeś widzieć tekst pomiędzy wierszami
                                                    moich
                                                    >
                                                    > wypowiedzi?

                                                    podobno czytanie między wierszami jest pragmatyczne .
                                                  • ethanak Re: tego uczono na UCSD 09.08.06, 16:01
                                                    Czasem można się pomylić jeżeli komuś nie dostaje intelektu albo wiedzy...
                                                  • unsatisfied6 hm:)))))))) 09.08.06, 16:12
                                                    ethanak napisał:

                                                    > Czasem można się pomylić jeżeli komuś nie dostaje intelektu albo wiedzy...

                                                    nie twierdzę , że mam wiedzę - nie mam prawa wg polskich przepisów do
                                                    pragmatyczego wdrażania wiedzy akademickiej zdobytej na UCSD w nasze realia
                                                    zobywając przy tym prawdziwą wiedzę opartą na realiach .
                                                  • unsatisfied6 buhahaha:))))))))))) 09.08.06, 16:31
                                                    ethanak napisał:

                                                    > Czasem można się pomylić jeżeli komuś nie dostaje intelektu albo wiedzy...

                                                    sporą wiedzą podparł się intelekt tworząc zaoczne kierunki medycyny , farmacji
                                                    i stomatologii
                                                  • ethanak Re: buhahaha:))))))))))) 09.08.06, 22:51
                                                    Jakbyś dysponował wiedzą to byś wiedział że nie ma zaocznych kierunków
                                                    medycznych a jedynie wieczorowe płatne...
    • ethanak Re: NFZ apeluje o pomoc : oszustwa medyczne to pl 09.08.06, 14:09
      Zapewne ta wizyta u specjalisty miała miejsce faktycznie - po pierwsze pacjenci
      leżący na oddziałach szpitalnych są często konsultowani przez lekarzy
      specjalistów i to nie jest żadna nowina.
      • janass1 to nie jest żadna nowina - afery medyczne ...? 09.08.06, 14:10
        ethanak napisał:

        > i to nie jest żadna nowina.

        Ale afery medyczne powinny ruszyc mentalnosc i zlikwidowac to świnstwo, anie
        sie przyzwyczajac.
        • ethanak Nie afery tylko takie sytuacje - zgodne z prawem. 09.08.06, 14:14
          Jeżeli nie umiesz czytać ze zrozumieniem , zapraszam do szkoły.
    • ethanak Re: NFZ apeluje o pomoc : oszustwa medyczne to pl 09.08.06, 14:12
      Poza tym jeśli chodzi o stomatologię bardzo często zdarzają się pomyłki "z
      liczeniem zębów" - w efekcie dochodzi do sytuacji w których lekarz stomatolog
      wykonując konkretny zabieg na konkretnym zębie może zrobić go w zębie który był
      już usunięty (przesunięcie o jeden ząb).
      • unsatisfied6 hm :))))))))))))))))))))) 09.08.06, 14:17
        ethanak napisał:

        > Poza tym jeśli chodzi o stomatologię bardzo często zdarzają się pomyłki "z
        > liczeniem zębów" - w efekcie dochodzi do sytuacji w których lekarz stomatolog
        > wykonując konkretny zabieg na konkretnym zębie może zrobić go w zębie który
        był
        >
        > już usunięty (przesunięcie o jeden ząb).

        szkoda , że rozmowy tej pani stomatolog nie nagrałem - co by to zresztą
        zmieniło . ty i tak świetnie potrafisz wytłumaczyć wszystko .
        • ethanak Re: hm :))))))))))))))))))))) 09.08.06, 14:22
          cytuję - jeżeli na przykład zostaje jeden ząb trzonowy w danej ćwiartce , który
          po długim czasie ulega przesunięciu a zęby trzonowe są podobne do siebie to
          lekarz może źle oznaczyć numer zęba.Podobnie jest z zębami przedtrzonowymi.

          Rozumiem że tłumaczenia do ciebie nie trafiają - wolisz zadowolić się
          bulwarowymi wiadomościami z gazat...
          • unsatisfied6 ja gazet nie czytam :)))) 09.08.06, 14:25
            ethanak napisał:

            > cytuję - jeżeli na przykład zostaje jeden ząb trzonowy w danej ćwiartce ,
            który
            >
            > po długim czasie ulega przesunięciu a zęby trzonowe są podobne do siebie to
            > lekarz może źle oznaczyć numer zęba.Podobnie jest z zębami przedtrzonowymi.
            >
            > Rozumiem że tłumaczenia do ciebie nie trafiają - wolisz zadowolić się
            > bulwarowymi wiadomościami z gazat...
            przykład zaczerpnąłem z rozmowy z...tu nie powiem oprócz tego , ze
            jest stomatologiem :))))
            • ethanak Ale artykuły w necie owszem? 09.08.06, 14:29
              Ja też cytuję.
              • radca lekarze są bezkarni 10.08.06, 15:34
                Akty oskarżenia wędrują, czas płynie, lekarze są bezkarni

                Lekarze z Inowrocławia odpowiedzą za wyłudzenia i fałszerstwo przed sądem w
                Mogilnie, bo żaden z inowrocławskich sędziów nie chce albo nie może orzekać w
                tej sprawie, a sąd w Bydgoszcz jest "przeciążony".

                Nie widać końca procesu inowrocławskich lekarzy zamieszanych w największą aferę
                korupcyjną w regionie, choć szajkę policja wykryła trzy lata temu, a akt
                oskarżenia gotowy był zimą 2004 roku.

                Kary w zawiasach

                Sprawa dotyczy wyłudzenia pieniędzy z firmy ubezpieczeniowej z tytułu
                nieszczęśliwego wypadku. Zdaniem policji i prokuratury dokumenty fałszowali
                chirurdzy i lekarz orzecznik, który zarabiał na tym od 500 do 1000 zł. W sumie
                szajka wyłudziła ponad 200 tysięcy. Liczba oskarżonych? Ponad 70 osób, w tym
                sześciu lekarzy, dwóch sanitariuszy, pielęgniarka i pacjenci.

                Większość oskarżonych przyznała się do winy i dobrowolnie poddała karze. Przez
                następne miesiące w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu zapadały pierwsze wyroki:
                kary pozbawienia wolności (średnio dwa lata w zawieszeniu na cztery) oraz kary
                grzywny. Największą, bo ponad 70 tys. zł, otrzymał Dariusz J., sanitariusz,
                którego sąd uznał za mózg operacji, i doktor Marianna J. - ok. 40 tys. zł.
                Trzej inni lekarze mają zapłacić po 20 tys. zł, natomiast dwaj pozostali...

                Sąd mniejszy i sprawniejszy

                Dwaj pozostali lekarze nie usłyszeli jeszcze wyroku. I są to ordynator oddziału
                ortopedycznego w szpitalu w Inowrocławiu Artur Sz., który nie przyznaje się do
                winy, oraz były orzecznik - Michał M., który chce dobrowolnie poddać się karze,
                ale nie godzi się na to prokurator. Sprawa przeciąga się, bo do niedawna nie
                było nawet wiadomo, w którym mieście lekarze staną przed sądem.

                W Inowrocławiu nie było to możliwe, bo tamtejsi sędziowie albo już orzekali w
                tej sprawie, albo nie chcieli podjąć się jej prowadzenia z powodu znajomości z
                oskarżonymi - Sytuacja nie była więc komfortowa - mówi Danuta Flinik,
                wiceprezes bydgoskiego sądu okręgowego, któremu sprawa została przekazana i
                który zadecydował, że... akta trafią do Mogilna. Dlaczego sprawą nie zajął się
                miejscowy sąd rejonowy? - Sąd w Mogilnie nie ma żadnych zaległości, nie ma
                problemów etatowych - przekonuje sędzia Flinik. - A sąd w Bydgoszczy jest
                przeciążony. Zależało nam, aby już nie przeciągać tej sprawy.

                Przed sądem w Mogilnie staną nie tylko dwaj lekarze, ale i około 40 oskarżonych
                w tej samej sprawie pacjentów. I stanie się to we wrześniu.


                • ethanak A kto tak twierdzi?Metro? 10.08.06, 17:24
                  I skąd ta prześwietna liczba pomyłek lekarskich?Zresztą czemu po raz kolejny GW
                  atakuje sądy lekarskie?Nie rozumiem tego.Przecież jeżeli lekarz popełnia błąd w
                  wyniku którego ktoś traci życie bądź zdrowie zajmuje się tym prokurator.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka