sargentpepper
01.09.06, 21:12
Nie chcąc dorabiać znielubianej TELEKOMPROMITACJI SA, zdecydowałem się wybrać
jakiś czas temu dostęp do netu drogą radiową. Nie żałowałem decyzji. Dość
długo byłem zadowolony z usług. Ale od niedawna dzieją się dziwne rzeczy...
miewam potężne problemy z przesyłem, dochodzi do tego, że trzeba czekać na
otwarcie jakiejkolwiek strony nawet kilka (sic!) minut!!! Można kliknąć link,
iść zagotować wodę na herbatę i jeszcze w tak zwanym między czasie usmażyć
kotlety mielone, a później wrócić, aby zobaczyć jak "właśnie" załadowuje się
żądana strona. No, chyba że sygnał zaniknie... Cóż, poziom irytacji
narasta... Zwracam się więc z pytaniem do Forumowiczów, korzystających
z "radiówki": Czy macie lub kiedykolwiek mieliście podobne kłopoty? Czy
gdybyście dziś mieli wybierać, zdecydowalibyście się raczej na neostradę z TP?