Gość: piotrbog
IP: *.ci.uw.edu.pl
06.12.04, 18:07
Z calym szacunkiem dla Pana Profesora, ale nie moge sie z nim zgodzic!
Zwlaszcza z glowna teza: to przypisanie do elit ze względu na zawód wynika
wprost z definicji. Istotnie, jest tak w wielu przypadkach. Ale przeciez
lekarzy nie mozna wrzucac do jednego worka! Selekcja, dlugoletnie studia,
praktyka, ale takze pewne ograniczenie, zamkniecie wynikajace ze skupienia
sie tylko na jednej kwestii w zyciu! Z tego wzgledu, ja np. w zadnym wypadku
nie zaliczam lekarzy do elit! Moim zdaniem czlonkiem elity, nie jest sie
tylko ze wzgledu na przynaleznosc do pewnej kategorii (jak twierdzi Pan
Prof), elity to osoby ktore powinny ksztaltowac pewne wzorce, moga na nie
oddzialywac. Lekarze sa rozni, politycy takze. Obecnosc zbyt wielu Nikodemow
D. powoduje ze coraz czesciej mowimy "elyty".... pozdrawiam!