Dodaj do ulubionych

Cyt, iskierka zgasła

27.10.06, 09:24
Mój synek tez odszedł... zgasł nagle po kilku dniach życia...
do końca mego istnienia będę zadawać sobie pytanie DLACZEGO??

['''''] dla wszystkich Aniołków
Obserwuj wątek
    • murziczek Cyt, iskierka zgasła 27.10.06, 18:38
      Dziękuję za ten artykuł,płakałam gdy go czytałam.mam w domu jednego Skarba,ma
      3,5 roczku,ale wczesniej 4 razy poroniłam a w zeszłym roku urodziłam martwego
      bardzo chorego synka.Teraz jestem w ciązy,8 tydzien,bardzo zagrozona,probuję
      się cieszyc ale jestem przerazona.Dziękuję ze ktos poruszył ten temat,ze
      zauwazył ze nasze stracone dzieci to wlasnie dzieci po ktorych płaczemy,nie
      tylko "płody"...
      dziękuję i pozdrawiam
      Iwona
      • coooler1 Re: Cyt, iskierka zgasła 27.10.06, 21:25
        współczuje Ci Iwona.
      • monikarz Re: Cyt, iskierka zgasła 28.10.06, 12:29
        Iwonko trzymam kciuki by wszystko był dobrze... bo przecież w końcu kiedyś musi
        być...
    • sanv Pani Olu 31.10.06, 11:50
      Ostatnio czytałam w jednym z babskich periodyków prawie identyczny artykuł.
      Zbieg okoliczności? CHwytliwy temat? Czy brak pomysłów? A może dobry pomysł, to
      napiszmy po swojemu... W końcu inne postaci, bohaterowie, to już nie to samo.
    • friedmar ciało medyczne to paranoja, kler się zregformował 31.10.06, 16:57
      cała impreza porodu kosztowała mnie 700zł + wielki zus jaki płacimy w characzu
      od swoich wynagrodzeń.
      Burak lekarz był chamski i kawał gnoja bo jemu nie daliśmy. I Dziś i w tedy
      Iza jest warta wszystkich pieniędzy, po prostu nie pomyślałem że wykształcony
      także za moje podatki cham-lekarz będzie tępił żonę za to że opłaciliśmy
      położną a nie jego. Przed porodem jak w aniołku czekałem na wejście na salę
      widziałem jak inna przyszła babcia akurat temu lekarzowi przy mnie wręcza
      kopertę....

      dobrze, że kler zmienił chociaż swoją wcześniejszą praktykę i dzisiaj uznaje
      dzieci nienarodzone jako Boże. Mój ojcec z trzęsącym się ze wzruszenia
      podbródkiem wspomina jak to po zewnętrzej stronie cmentarza wraze swoim
      dziadkiem pogrzebali moją nienarodzoną ciotkę; tak 60 lat temu dzieci
      nienarodzone nie były dziećmi bożymi i nie wolno było ich grzebać na
      przykościellnym cmentarzu....

      Wyrażam wileki żal i współczucie wszystkim tym, którzy stracili swoje dzieci -
      to chyba najgorsze z mozliwych przeżyć, bo każde dziecko zawsze jest niewinne w
      obliczu takiej straty...
    • agapa13 Re: Cyt, iskierka zgasła 22.11.06, 16:22
      Brawo dla Was dziewczyny ! za to ze mówicie o tym otwarcie bo to bardzio ważne!Sama przez to przechodziłam w 12tc..i wiem co to znaczy...dla kobietktóre utraciły swój najwiekszy skarb...ważna jest pamieć..że ktos jeszcze pamieta że nie zostają z tym same!!! .....a życia przed starta się juz nie pamieta...ta rana w sercu zostaje na całe zycie!
      Joasiu(my sie znamy...pozdrawiam i każdego dnia zaciskam kciuki....)
      pozdrawiam i łącze się w pamięci....
    • babb Re: Cyt, iskierka zgasła 23.11.06, 00:22
      Z calego serca wspolczuje wszystkim bohaterkom tego artykulu oraz wszystkim
      pozostalym Mamom,ktorych dzieci odeszly.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka