Dodaj do ulubionych

bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki

01.12.06, 22:47
Już od paru dni wiedziałam, że napiszę ten wątek ale potrzebowałam formalnej
zgody mojej koleżanki. Ta dziewczyna to żona chłopaka, który kiedyś u mnie
pracował. Mają dwoje dzieci: prawie 6-letnia zdrową córeczkę i rocznego
chłopca. Kubus ma: wadę serca (dziurka w sercu, niezrośnięte komory),
padaczkę, bezdech, niedorozwój mięśni i zespół kogośtam (nie pamiętam teraz
nazwy). Kilka dni temu skończył rok a nie siedzi, nie ma mowy o raczkowaniu
czy chodzeniu. Większość swojego życia spędził w szpitalu, był tam w swoje
urodziny i dzis też odwiedzałam go na Chodkiewicza. Przeszedł już 2 operacje
na serce w Warszawie w Centrum Zdrowia Dziecka.
Co najważniejsze: jak mówi ta moja koleżanka, są to choroby, które dają
nadzieję na wyjście z nich lub przynajmniej dużą poprawę. A ta moja koleżanka
jest osobą zaradną, pisze do fundacji, zakłada Kubusiowi konto w Zdążyć z
pomocą, szuka rehabilitacji itd.
Potrzebuje conajmniej dwóch rzeczy: pieniędzy (na rehabilitację i zakup
niektórych sprzętów, chociaż o wiele rzeczy wystara sie w fundacjach czy
nawet jak o butlę tlenową w hospicjum) i rehabilitantów. Kubusiowi potrzebna
jest rehabiltacja bardzo szeroka: również różnoraki dotyk, koloroterapia.
Chodzi o pobudzenie wszystkich zmysłów chłopca.
Bardzo Was prosze o pomoc dla niej. Ręczę tym, że znacie mnie, że nie będą to
pieniądze, które pójdą w błoto. Po prostu ogłaszam zbiórkę. Zainteresowanym
jestem w stanie podać numer konta albo adresy w Śródmieściu, na
Bartodziejach, w Fordonie i na Osowej Górze gdzie można zostawić pieniądze
dla Kubusia. Z Miedzynia czy z Błonia mogę je sama odebrać. Wiem, że idą
święta i związane z tym wydatki ale właśnie dlatego, że ida święta tym
bardziej warto sie podzielić. Jesli któraś z Was może pomóc w sprawie
rehabilitacji, turnusów rehabilitacyjnych lub kontakcie z fundacjami też
bardzo prosze o takie informacje. Przydałaby się jej też jakaś grupa wsparcia
bo dziewczyna musi sobie z tym radzić prawie że sama (mąż...nie wszyscy
faceci sa w stanie sprostać takiej sytuacji. A jest jeszcze starsze dziecko,
któremu jego mama nie może poświęcić teraz uwagi) i zaczyna wpadać w
wielkiego stresa. To tyle, jestem otwarta na wszelkie pytania i sugestie jak
jej pomóc.
Obserwuj wątek
    • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 01.12.06, 22:50
      Prawie rok temu na tym forum pisałam, że poszukuje namiarów na dobrego
      kardiologa dziecięcego i to właśnie o Kubusia chodziło.
      Żeby zebrac dla niego pieniądze wymyśliłam też, że zamiast wysyłać jak co roku
      80 kartek z życzeniami świątyecznymi do swoich klientów postanowiłam wysłac im
      wszystkim życzenia meilem z dopiskiem, że "...zaoszczędzone w ten sposób
      pieniądze przeznaczam na pomoc w leczeniu dziecka....". Ta zaoszczędzona kwota
      to jakieś 300-400zł. Już coś jest.
      Jeżeli macie kolejne dobre pomysły to proszę o podpowiedź.
      • mama_idalki Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 00:53
        Tak na szybko- na KMW od 3 czy 4 miesięcy każdy miesiąc jest poświęcany na
        zbiórkę kasy na jakieś chore dziecko. Mogłabym to co piszesz tam wkleić?
      • mama_idalki Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 01:00
        napisałam na priv
        • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 15:10
          Jasne, pisz. To jest naprawdę czysta sprawa i każde 20 czy 10zł może uczynić
          większa kwotę. Co do strony technicznej - może być Twój numer.
    • andzina Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 15:51
      Jusia, wrzuć mi na skrzynkę numer konta, wiele pomóc nie mogę, ale postaram się
      coś wymysleć.
    • mama_idalki Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 16:57
      Justyna, a masz może numer konta w fundacji, któr można byłoby wkleić?
      • natalya20 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 21:19
        ja teraz za duzo pomoc nie moge ale jakis grosik sie znajdzie, czy to bedzie
        problem jak zostawie te pieniazki w sklepie na sniadeckich?
    • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 02.12.06, 22:03
      Natalia - oczywiście, że możesz zostawic w sklepie. Powiedz tylko wyraźnie temu
      chłopakowi, że to do koperty "dla Kubusia". Dzięki.
      • pablisia Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 03.12.06, 18:17
        Słuchajcie dziewczyny z tą zbiórką to nie ma co tak panikować. Malec będzie
        wymagał długofalowej pomocy i pieniądze będą im potrzebne stale. Więc jeśli ktoś
        nie ma w tej chwili, bo wiadomo święta, może wpłacić nawet za miesiąc czy rok.
        My zbieramy 7 lat. I na początku też było wielkie hurrra na wszystkie możeliwe
        możliwości zbiórek. A więc apele w prasie, Fundacje , wysyłki setek apeli itp.
        No i pierwszy nasz zawód, kiedy zadzwoniłam do renomowanego ośrodka i okazało
        się, że musimy czekać ponad rok, bo takie są terminy. I cała ta zebrana kasa na
        nic się nie zdała, zostaliśmy zapisani na listę rezerwową i musiliśmy cierpliwie
        czekać aż zwolni się miejsce, nie zwolniło się:(
        Radzę zapisać się na rehabilitację do szpitala dziecięcego, też się czeka, ale w
        międzyczasie można robić już szukać gdzie indziej. 8 grudnia rusza rejestracja
        do Jurasza, warto dzwonić i się zapisywać. Bo rejstrować można się tylko dwa
        razy w roku. Dla takiego malucha dobra byłaby chyba też Gajowa, dawno nie
        byliśmy, więc ni emogę podać konkretów. W tej chwili najszybciej i najtaniej
        byłoby jechać do sanatorium.
        Co do Fundacji, nie mogę polecić żadnej konkretnej, która pomaga, bo teraz
        kolejki są ogromne chyba w każdej i my już nawet przestaliśmy do nich pisać.
        Założenie subkonta polecam w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", można zebrać
        sporo z 1%, jeśli ma się wielu znajomych, a widzę, że zaintersowanie pomocą jest
        raczej duże. Jeśli mama chłopca jest zaradna i ma tak wielu oddanych przyjaciól
        i znajomych, to na pewno sobie poradzą. Bardziej przydałoby im się w tej
        sytuacji raczej wsparcie psychiczne.
    • mama_idalki Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 04.12.06, 20:38
      Justyna, na razie dowiedziałam się, że warto uderzyć do Anny Dymnej z fundacji
      "Mimo wszystko"- baardzo pomogła już jednemu chłopcu i szybko załatwia subkonto.
      To wogóle bardzo ważne- można przekazać 1%podatku jeśli to jest OPP i firmy
      chętniej wpłacają kasę na konto fundacji. Niech to załatwi jak najszybciej.
      Po drugie- spytaj czy chce duzą piłkę z uszami do rehabilitacji.
      • pablisia Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 05.12.06, 13:42
        Z Fundacją Anny Dymnej jest jednak jeden problem. Jeśli podopieczny zakupi coś
        za środki z subkonta dziecka, to musi od "podarowanej" kwoty zapłacić podatek.
        Kiedyś było głośno o tym nawet w TV, w tej chwili jedyną Fundacją, która obeszła
        przepisy jest właśnie Fundacja Dzieciom. Nie wiem dokładnie na czym to polega,
        ale było o tym dość głośno. Przy jednym turnusie w roku kwoty nie są może zbyt
        znaczące, ale my wydajemy rocznie ponad 20 tys. i nie stać nas na zapłacenie
        podatku. Trzeba więc uważać nawet zakładając subkonto i dokładnie o wszystko
        wypytać.
        Poza tym nam akurat Fundacja Dymnej odmówiła pomocy z braku środków, nie ma więc
        reguł.
    • pablisia Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 05.12.06, 14:11
      Tutaj jest link, gdzie opisana jest sytuacja pobierania podatku od wpłat właśnie
      w Fundacji Dymnej:
      < a href="http://www.dzieciom.pl/forum/viewtopic.php?t=657"> podatek</a>
      • pablisia Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 05.12.06, 14:12
        kurcze;)

        podatek
    • kaya77 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 05.12.06, 16:54
      Justyna, odbierz pocztę
    • naska77 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 05.12.06, 20:44
      jesli mogę zaproponować to taką oto pomoc niezupełnie bezpośrednia- ponieważ
      współpracuje z naprawdę mnóstwem osób i mam do dyspozycji ponad 200 adresów
      mejlowych do róznych mniej lub barzdziej wrazliwych na krzywdę ludzka ludków,
      prześlij mi na mejla taką prośbę o pomoc z numerem konta i ewentualnie
      bliższymi informacjami na ten temat, fajnie gdyby było zdjęcie- ja mogę
      zagwarantować że prześlę to jak największej liczbie osób...sama czasami dostaję
      takie mejle...warto spróbować...zawsze jest szansa że ktoś kto to otrzyma (
      zwłaszcza od znanej osoby) nie pozostawi tego bez echa...pozdrawiam
      • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 06.12.06, 14:15
        Wszystkim Wam, którzy pomagają, chcą pomóc, ślą pomysły i informacje bardzo
        dziękuję. Na dzień dzisiejszy jest problem z podaniem numeru konta, gdyż konto
        w Zdążyć z pomocą jest w trakcie realizacji (wiadomo, sprawdzają wiarygodność,
        papiery itp).Podpowiedziałam Oli by założyła tymczasowo zwykłe konto w banku
        dla Kubusia no ale nie gwarantuję, że to zrobi. Jeżeli byłoby to konieczne
        jestem w stanie udostępnić swoje, bardzo rzadko używane konto ale wiadomo, że
        to nie jest taka czysta sytuacja jakby była, gdyby konto w Zdążyć z pomocą było
        już założone. Myślę też, że uda mi się doprowadzić do założenia choćby
        prymitywnej strony internetowej dla Kubusia. Jeszcze raz dziękuję.
        • mapi75 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 06.12.06, 21:38
          juisadyk jak bedziesz juz cos wiedziała konkretnie to prosze przeslij mi dane na priva, nie jestem tu ostatnio zbyt czesto ale emila sprawdzam od czasu do czasu, pozdrawiam
          • koka04 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 07.12.06, 20:13
            Dopiero zauważyłam ten wątek. Kasy za dużo nie mam, ale tym co mam to chętnie
            się podzielę. Jka będziesz miała nr konta to daj znać.
            pozdrawiam olka
    • agnwil prosze o numer konta 10.12.06, 21:23

    • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 12.12.06, 22:57
      Wczoraj, po 8 dniach spędzonych w domu Ola z Kubusiem znów wrócili do szpitala.
      Kubuś miał problemy z utrzymaniem oddechu, siniał...
      W zeszłym tygodniu był u mnie tata Kubusia, przekazywałam mu wszystkie namiary
      jakie dostałam od Was.
      Kilka z Was prosi o numer konta. Niestety konto w Zdążyć z pomocą jest nadal w
      trakcie zakładania. Na pewno poinformuję Was jak będzie założone. Tak jak
      pisała Pablisia pomoc będzie im potrzebna jeszcze długo. Gdyby jednak któras z
      Was chciała wpłacić już teraz i wolałaby na konto a nie w moich, zaangażowanych
      w tę pomoc punktach w mieście (Śródmieście, Bartodzieje, Fordon, Osowa Góra) to
      mogę ew. podac na priva własne, sporadycznie urzywane konto. Ale myślę sobie,
      że to trochę "głupia" forma, więc można tez poczekać na Zdążyć z pomocą.
      Mama Idalki napisz proszę czy coś wyszło ze zbierania na KMW.
    • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 20.02.07, 21:23
      Wczoraj rozmawiałam z tatą Kubusia i mam dobre wieści. Rodzice Kubusia zmienili
      kardiologa. ie jeżdża teraz do Warszawy tylko do Łodzi. I ten kardiolog ma
      efekty w poprawie zdrowia Kubusia: Kubuś nie cierpi już na bezdech, padaczki
      bardzo zmalały i jest ogólna poprawa. Ponadto zakończyły się formalności
      związane z zakładaniem konta w "Zdążyć z pomocą" i pewnie lada dzień podam Wam
      numer tego konta.
      • koka04 Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 22.02.07, 20:11
        No w końcu jakaś wiadomość i to jaka dobra wiadomość :) Bardzo, bardzo się
        cieszę, że z małym Kubusiem już jest lepiej i czekam na nr konta.
    • andzina Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 22.02.07, 21:19
      super Jusia, że małemu lepiej, uściski przekaż, no i ja też czekam na to konto,
      bo mi jakoś śniadeckich nie po drodze ciągle :(
      • jusiadyk oto numer konta 03.03.07, 15:17
        Podaję numer konta, który dla Kubusia założyli jego rodzice w Zdąży z pomocą:
        PKO BP 15O/Warszawa
        50 1020 1156 0000 7902 0007 7248 z dopiskiem "na leczenie i rehabilitację
        Jakuba Trafasa"
        Na ten cel i na to konto można przekazać również 1% podatku.
    • jusiadyk Re: bardzo proszę o pomoc dla mojej koleżanki 24.04.07, 23:55
      Jako , że sama własnie pita wypełniam przypominam, że 1% podatku można
      przekazać między innymi na rehabilitacj i leczenie Kubusia.
    • jusiadyk pozytywnie 08.05.07, 22:22
      Chciałam dac znać, że wczoraj byłam u Kubusia, jego siostry i rodziców. Jestem
      bardzo zadowolona bo po raz pierwszy u tego półtorarocznego już chłopca
      widziałam rozwój. Jest inny, trochę siada, bada świat rączkami, awi się nóżkami
      a przede wszystkim jego twarz - ma bystre spojrzenie, wyraża emocje, widać, że
      go świat zaczął interesować. Dziecwzyny to może jest mało ale to jest niebo a
      ziemia w stosunku do tego co było kiedyś. I jego rodzice też rozkwitli,
      zwłaszca jego mama. Tym wszystkim, które w ten czy inny sposób (choćby dobrymi
      myślami) im pomogły - niech to będzie nagrodą. Oczywiście przed nimi jeszcze
      strasznie dużo pracy ale od wczoraj wierzę, że jeszcze wszystko będzie jakos
      dobrze.
      • jusiadyk nowe wieści 13.10.07, 21:18
        Mam garść nowych wieści od Kubusia. Niedługo (20 listopada) skończy
        2 lata. Niestety nie jest z nim lepiej niż jakies pół roku temu ale
        nie jest i gorzej a rehabilitacje są naprawdę częste i intensywne.
        Niedługo zaczynają sie nowe zajęcia dla Kubusia z kynoterapii.
        Cieszę się z tego, że lepiej jest przynajmniej u jego rodziców. Są
        to młodzi ludzie, nieprzygotowani na tą sytuację bo nic jej nie
        zapowiadało w czasie ciąży. I widzę, że teraz jest dużo lepiej
        między nimi niż było rok temu. Cieszę się, bo wtedy miałam wrażenie,
        że to małżeństwo wisi na włosku. Nabrałam jednak po ostatniej
        wizycie wiary w ród męski. Ola jest teraz mocno wspierana przez męża
        a dodatkowo podnosi ją na duchu praca do której chodzi 4 dni w
        miesiącu. Niby to mało a jednak to bardzo dużo bo daje jej to
        odskocznię, daje jej to motywację do zadbania o siebie. Dodatkowo
        znalazła forum internetowe rodziców dzieci chorych w ten sposób. A
        same się domyślacie jak to może pomóc.
        Na dzisiaj nie mają takich potrzeb materialnych, którym nie byliby w
        stanie sprostać. Tak więc po prostu przekazuję Wam te informacje
        prosząc na teraz tylko o ciepłe mysli, modlitwy dla nich. Oby z
        Kubusiem było lepiej!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka