Dodaj do ulubionych

Pacjenci szpitali nie mają czym jeść

04.02.07, 19:32
dziwne,ze dopiero jak media sie zainteresuja - to wtedy dopiero cos sie
zaczyna poprawiac.Nie wierze,ze dyrektor szpitala nie slyszal nic o problemach

radca
Obserwuj wątek
    • radca Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 04.02.07, 19:35
      pracownicy szpitala , ktore sa opryskliwe i ignoruja pacjentow - powinny byc
      pozegnane z tym miejscem pracy .... one se poprostu nie nadaja tam - gdzie
      znajduja sie ludzie w potrzebie

      radca

      ps. i tutaj wielka nadzieja w Mediach, aby wymienic personel na ludzki
      i wrazliwy na cierpienia - taki ,ktory bedzie pomagal pacjentom
      • babeth W szpitalu w Oświęcimiu też nie ma sztućcy 05.02.07, 15:04
        a przynajmniej na ginekologii o położnictwie nie ma sztućcy i kubków. Wszystko
        to musieli mi dowieźć. Podobnież papier toaletowy, ligninę o wodzie czy herbacie
        (po za przepisową do posiłku) nie wspomnę bo to już luksus niewyobrażalny.
        • poszeklu Policjanci dobrze posluguja sie palami 05.02.07, 17:30
          to podstawowe narzedzie
          • speev Re: Policjanci dobrze posluguja sie palami 05.02.07, 20:15
            w Ciechanowie to samo. a najbardziej oburzające jest to, że nikt o tym wcześniej nie informuje, że pacjenci wprawdzie dostaną jedzenie, ale nie będą mieli CZYM zjeść.
        • irokezik Re: W szpitalu w Oświęcimiu też nie ma sztućcy 05.02.07, 20:12
          To trzeba sobie kupić i wodę i herbatę.
        • star15 Re: W szpitalu w Oświęcimiu też nie ma sztućcy 05.02.07, 20:20
          przynajmniej na ginekologii o położnictwie nie ma sztućcy i kubków. Wszystko
          > to musieli mi dowieźć. Podobnież papier toaletowy, ligninę o wodzie czy
          herbaci
          > e
          > (po za przepisową do posiłku) nie wspomnę bo to już luksus niewyobrażalny.

          To sa wspomnienia z biednego okresu PRL-u,czy opis szpitala w Afryce ?
          • uwolnic_cyce Re: W szpitalu w Oświęcimiu też nie ma sztućcy 05.02.07, 21:41
            star15 napisał:



            > To sa wspomnienia z biednego okresu PRL-u,czy opis szpitala w Afryce ?
            Za PRL nikt o zarcie iłyzkę nie prosił, bo ją zwyczajnie dostawał.
            • sikorka68 Re: W szpitalu w Oświęcimiu też nie ma sztućcy 05.02.07, 22:18
              uwolnic_cyce napisał:

              > star15 napisał:
              >
              >
              >
              > > To sa wspomnienia z biednego okresu PRL-u,czy opis szpitala w Afryce ?
              > Za PRL nikt o zarcie iłyzkę nie prosił, bo ją zwyczajnie dostawał.

              Może i dostawał, ale jakie. W życiu bym tym czymś nie mogła jeść...
      • irokezik Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 20:12
        Za te pieniądze nikt nie będzie chciał już niedługo pracować.
    • kakuba Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 04.02.07, 19:47
      potwierdzam informacje z artykułu, całkiem niedawno 'zaliczyłam' Biziel i
      Szpital Miejski, w obu brakuje sztućców, talerzy i kubków
      do 'zestawu' szpitalnego należy jeszcze dodać własny papier toaletowy

      z ciekawostek - w Szpitalu Miejskim pacjentka kilka godzin po cesarskim cieciu
      poprosiła pielegniarki o pomoc w przewinieciu dziecka - nie dostała pomocy,
      pielegniarki najpierw ją wyśmiały (co to za matka, która nie potrafi swojego
      dziecka przewinać - to tekst pierwszej, ja nie będę cudzych kup sprzątać - to
      tekst kolejnej) powiedziały też, że nie mają czym wytrzeć dziecku pupci... i że
      matka ma sama sobie kupić na czas pobytu w szpitalu wilgotne chusteczki do
      wycierania dziecka!

      a propos 'niewiedzy' dyrektorów - proponuję wysłac np bliskiego krewnego lub
      znajomego incognito na oddział i po tygodniu posłuchac relacji...
      • artctrl Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 10:43
        A złozyła skargę na te panie u dyrektora szpitala?
    • koloratura1 Też mi rewelacja! 04.02.07, 20:08
      W sierpniu 2005 (piątego!) roku leżałam w jednym z wrocławskich szpitali i już
      wtedy musiałam mieć własne sztućce.

      Przyszłam bez (nie wpadłam na pomysł, żeby wziąć z domu), ale rozwożąca obiad
      grzecznie "wypożyczyła" mi cały zestaw, który zwróciłam, gdy mi przyniesiono z
      domu.
      • rokoman Re: Też mi rewelacja! 04.02.07, 20:59
        kokakubo - opisz swoje spostrzeżenia na Forum - Rodzić po ludzku. Tam Szpital
        na Kapuściskach jest bardzo chwalony.
        A powaznie, to dobrze jest mieć swoje sztućce i kubek, choćby z czysto
        higienicznych wskazań. Jak pacjent ich nie posiada, to jeszcze nie widziałem,
        by jadł palcami lub pił z manierki. O sytuacji rzeczywistej łatwo się
        przekonać.Odwiedziny w szpitalach odbywają się w wyznaczonych
        godzinach.Wystarczy przyjść i zobaczyć te sklepiki spożywcze w i na stolikach
        oraz lodówkach. Jeśli chorym czegoś w szpitalach brakuje, to już bez przesady
        na pewno nie jedzenia !
        • kokakuba podobieństwo nicków przypadkowe 05.02.07, 18:13
          Rokoman pomylił dwa nicki. Podobne, ale związane z innymi osobami. Powyżej w
          tym wątku wypowiada się obcy(a) mi KAKUBA. Ja jestem KOKAKUBA. Tak dla porządku.
      • irokezik Re: Też mi rewelacja! 05.02.07, 20:13
        Ja bym zawsze brał ze sobą swoje to bardziej higieniczne.
    • spamerek Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 04.02.07, 23:45
      W Ciechanowie też nie dają sztućcy
    • architomek Ehm, a szanowni dyrektorzy szpitali nie wiedzą... 05.02.07, 08:28
      ...co się w ich placówkach dzieję?
      Moim skromnym zdaniem, wszystcy
      powinni polecieć...
      Noo ale pewnie się czepiam...
    • ibmt Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 09:13
      Byłam w szpitalu w 1999 roku i w 2005 i też nie było sztućców - w Klinice w
      Bydgoszczy (obecnie Szpitalu Uniwersyteckim)!!!
      • kajwok Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 16:47
        Kilkanaście razy leżałam w różnych szpitalach, w różnych miastach. Pierwszy raz
        w 1973 roku, ostatni w 2004r. Zawsze trzeba było mieć swoje sztućce i kubek
      • irokezik Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 20:14
        To trzeba było zabrać swoje lub poprosić rodzinę o przyniesienie.
    • gosialska5 bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjenta... 05.02.07, 09:15
      Taka jest bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjenta....
      • rokoman Re: bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjen 05.02.07, 09:23
        Generalizujesz! To niefortunny sposób postrzegania rzeczywistości. Jeśli
        bowiem zapadniesz na zdrowiu, powinnaś szukać pomocy w ościennych lecznicach,
        bo tu tylko " korupcja i olewanie pacjenta" ?
      • coooler1 przesadzasz jak zwykle gosialska 05.02.07, 12:24
        gosialska5 napisała:

        > Taka jest bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjenta....

        Nie masz kompletnie pojęcia na ten temat i jak zwykle generalizujesz. I jak
        zwykle krzywdząco! Lepiej zamilcz jak nie amsz pojęcia na dany temat. Wszystko
        co mam ci do powiedzenia!
        • joyz Re: przesadzasz jak zwykle gosialska 05.02.07, 15:59
          Coz, ja sie w pelni z gosialska zgadzam. W grudniu umarla mi ciocia, ktora 3
          lata temu po wypadku lezala przez 3 dni ze zlamanym obojczykiem i przebitym
          plucem na korytarzu, "zauwazyli" jedynie zlamana noge. Dopiero jak moj ojciec
          poszedl i wlepil 300 zeta lapowki, laskawie sie nia zajeli jak nalezy, i miejsce
          na sali sie nagle znalazlo.
          Po wypadku oslabiony szpitalnym "leczeniem" organizm natychmiast zajal nowotwor.
          A umarla dlatego, ze konowaly przez pol roku nie potrafily wykryc przerzutow na
          watrobe (chodz regularnie chodzila na kontrole i chemioterapie!). Niestety juz
          bylo za pozno na ratunek i praktycznie w ciagu 5 dni od momentu wykrycia
          przerzutow dobra, zyczliwa i pracowita kobieta, moja druga matka, poszla do
          piachu. Btw, miejsce na cmentarzu tez sie "cudownie" znalazlo dopiero po
          wplaceniu drobnych 3000 zeta...
          Urodzilam sie w Bydgoszczy, mam tam cala rodzine, i juz kolejna osobe trace z
          powodu "doskonalej" bydgoskiej medycyny. Ja moze pozyje dluzej - mieszkam w
          Warszawie, choc nie z wyboru.
          • irokezik [...] 05.02.07, 20:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • irokezik Trochę wiedzy 07.02.07, 19:11
              Po prostu na nowotwór z przerzutami wcześniej lub później się umiera. NIESTETY.
              Jakie to złamanie regulaminu.
            • irokezik Wiedza 07.02.07, 19:12
              Jak ktoś nie jest za mądry jak "joyz" to trzeba to nazwać po imieniu.
          • czarny1000 Bydgoska medycyna jest chora i skorumpowana. 06.02.07, 08:19
            joyz napisała:

            > Coz, ja sie w pelni z gosialska zgadzam. W grudniu umarla mi ciocia, ktora 3

            > A umarla dlatego, ze konowaly przez pol roku nie potrafily wykryc przerzutow

            Bydgoska medycyna jest chora i skorumpowana.
            Toi jest przyczyna takiej zapasci
      • jsk39 Re: bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjen 05.02.07, 18:44
        Może CZYNNIKI Ministerialne czytają FORUM? Na co liczysz PT PACJENCIE? Bo
        lekarz jeśli wydrwigrosz to wiadomo ,że na KASĘ. NIE ma JUDYMÓW chyba przez
        pomyłkę albo ze strachu?
        • jaca515 Re: bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjen 08.02.07, 14:49
          nie chodzi o judynow, ale uczczciwych lekarzy w Bydgoszczy.
          • gosialska5 Re: bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjen 09.02.07, 08:30
            Niestey musze sie z tym zgodzic
            Choroba mojej babci unaocznila mi chamstwo medykow bydgoskich.
      • filipiak2 Re: bydgoska medycyna = korupcja, olewanie pacjen 07.02.07, 16:23
        Dokladnie!!!!
    • artctrl Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 10:32
      To kompletny SKANDAL!. Mam nadzieje ze osoby ktore nie podaly "mlodej matce"
      sztucców juz zostaly wylane z pracy....
    • skuffka Zgierz szpital wojewódzki 05.02.07, 14:16
      dokładnie to samo, siostra musiała "pić" obiad z kubeczka, paranoja!!!!
      • irokezik Re: Zgierz szpital wojewódzki 05.02.07, 20:18
        To trzeba jej było przynieść sztućce.
    • mikanm Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 14:37
      Żadna to dla mnie nowość ani żaden szok. W wakacje leżałam miesiąc w łomżyńskim
      szpitalu i było to całkiem "normalne" ze każdy ma mieć swoją zastawę. A jak
      ktoś nie miał to kupował w sklepiku na dole plastikowe. Praktykowane jest to od
      lat i już naprawdę nikt się temu nie dziwi. Przyczyna? Sztućce są poprostu
      kradzione nagminnie, nawet luster w łazienkach nie ma, bo i to by wynieśli. O
      papierze toaletowym nie wspominając. A to Polska właśnie.
    • kolargolo pacjenci kradna 05.02.07, 14:58
      widzialem jak pielegniarka podeszla do pacjenta i pytala dlaczego tak dlugo
      (1.5 godziny) je obiad skoro juz jest wypisany do domu. pacjent pomruczal po
      czym jak pielegniarka wrocila to pacjenta ani sztuccow nie bylo.
      • irokezik Re: pacjenci kradna 05.02.07, 20:17
        Chciał się w dzień wypisu załapać na darmowy obiad. A do tego sztućce w
        pakiecie.
    • zdzisiek66 [...] 05.02.07, 15:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ryho61 kartofelki i buraki mozna jesc bez noza i widelca 05.02.07, 15:24
      chyba ze komus brakuje zebow i nie ma czym pogryzc i posiekac. Strach pomyslec
      co bedzie za pare lat - jest jednak nadzieja, ze nastepcy PiSiorkow albo
      jeszcze-PiSiorki, wynegocjuja w Unii dofinasowanie w rozwoj IV RP i zakupia dla
      bezzebnej czesci spoleczenstwa stosowny sprzet do spozywania posilkow.
    • and_nowak Fajnie, że o tym piszą 05.02.07, 15:40
      Tyle, że to żadna nowość.
      Tak jest w wielu miejscach i od dawna. W innym szpitalu nie ma np. kubeczków do
      herbaty, niemal w każdym trzeba mieć własny papier toaletowy. Pomijam jeszcze
      jakość jedzenia - bywa KRAŃCOWO RÓŻNA, i zapewne nie wynika to ze "stawek
      żywieniowych".
    • polski_murzyn Taki jest socjalizm i co na to poradzicie 05.02.07, 15:44
      niewolnicy systemu ?
    • namadan Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 15:46
      w Szczecinie w szpitalu przy Unii Lubelskiej i na Pomorzanach też nie dają
      widelców, noży i łyżek... od lat...
    • mln79 Komornik zabrał? 05.02.07, 16:23
    • shedows1969 Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 16:29
      Ja jak czytam wypociny tych dyrektorów to myślę że to normalne małe gnojki.
      Zerwijmy z mafią bezkarnych ordynatorów i dyrektorów.Młodzi zdolni lekarze
      wyjadą bo też mają chyba dosyć mafii ordynatorów.
    • incipit Dyrektora szpitala za jaja 05.02.07, 17:09
      bo zorganizował kaczy obóz koncentracyjny.
      Jeżeli coś takiego tolerują lekarze, to jestem za obcięciem im pensji o 3/4 co
      najmniej aż do minimalnej.

      A za strajk - na bruk.
    • tfu.tfu Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 17:22
      tak jest w KAżDYM szpitalu, nie tylko w Bydgoszczy...
      własne sztućce, kubek, papier toaletowy... bez tego ani rusz...
      a jak się ma na cokolwiek uczulenie, to sie nie je posiłków, bo przecież nie ma
      czegos takiego jak menu, jest jeden zestaw, a herbata obowiązkowo posłodzona
      odgórnie i z wiadra...
    • r.maszkowski bez kubana 05.02.07, 17:27
      Miałem to samo! Kiedyś jak mnie zgarnęli w 1988 i posadzili z recydywą (ja byłem
      tylko zatrzymany), to strażnik nie dał mi kubana tylko miskę. Sympatyczna
      recydywa chciała częstowac czajem, ale bez kubana musiałem się obejść smakiem.
    • renebenay Re:Kosciolowi dano.... 05.02.07, 17:28
      a ludzie maja w szpitalu glodowac.
    • ostra_siostra Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 17:31
      Jak do braku sztućców dodamy jeszcze fakt niewystarczającej kaloryczności
      posiłków serwowanych pacjentom to nic dziwnego, że wielu pacjentów jest
      niedożywionych, co znacząco utrudnia ich leczenie.
      • betsaida Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 17:53
        Nie bardzo widzę skąd to zdziwienie. W polskich szpitalach standardem jest:

        1. Brak sztućców - można poprosić o "szpitalne" i wtedy usłyszy się "No ale
        następnym razem to poprosi pani rodzinę zeby przywieźli, (no naprawdę ludzie za
        grosz rozumu nie mają)"

        2. Jeżeli jest się w "reżimie łóżkowym" (kręgosłup) to nie wolno iść np. pod
        prysznic (o zawiezieniu wózkiem mowy nie ma, przeciez to tylko tydzień, pani nie
        wymysla) czy na papierosa, ale spokojnie można- trzeba! mieć pościelone łóżko
        (samodzielnie) na obchód, bo to już kręgosłupowi nie szkodzi: "No jak to pani
        łóżko wygląda, proszę poscielić natychmiast (no żeby to tak nie widzieć nic
        zupełnie, łojezu)"

        3. W tej samej sytuacji, poproszenie o przyniesienie wrzątku
        salowej/pielęgniarki ( do własnej kawy we własnym kubeczku) spotyka się ze
        zdziwionym spojrzeniem i krótki "No dopsz.. (oj te młode to mają pomysły)", a
        następnego dnia.. "To pani bedzie tak codziennie tę kawe pić??!"

        4. Braku papieru, ręczników papierowych, mydła itp nawet nie warto wspominać bo
        to standard (tak swoją drogą - chyba szpital w rozliczeniach NFZ musi wykazać,
        ze zakupił jakieś określone ilości srodków czystości - i co się z tym dzieje?,
        chyba to samo co z zielonymi reczniczkami PKP zalegającymi w domach pracowników
        kolei)

        5. Choć i tak najgorsze jest nastawienie pielęgniarek i salowych - rodem z PRL.
        Ja naprawdę bardzo cenię i podziwam tę pracę, której sama nie mogłabym
        wykonywać, ale prawda jest brutalna: Spieszą się, zeby to co mają zrobić zrobić
        w 2 godziny ( często poganiając pacjentów ) a kolejne godziny siedzą w dyzurce i
        każde zaburzenie tej swiętości traktuja jako osobistą obrazę. Dla mnie
        najbardziej upokarzającym przypadkiem takiej postawy była salowa w Szpitalu
        Miejskim w Gdyni, która powiedziała "Pani no nie dzwoni pani za każdym razem, do
        baseniku sisiamy dwa razy, tak to ja bym nie wyrobiła tak jakby kazdy jak
        paniusia se dzwonil" Jak bardzo podmiotowo i ludzko czuje się przykuty do łóżka
        człowiek spędzając cały dzień w towarzystwie własnych siusków łatwo sobie wyobrazić.

        Pacjent to przedmiot, bez potrzeb, osobowości, nazwiska. Mówię to z pełną
        odpowiedzialnością na podstawie własnego doświadczenia.
        • ostra_siostra Re: Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 18:31
          Współczuję. Znajoma która poszła do chirurga plastyka państwowo usłyszała: "skąd
          u pani taka ohydna blizna?!" - wypowiedziane z obrzydzeniem. Ciekawe czy w
          prywatnym gabinecie ten lekarz (jeżeli pracuje prywatnie) pozawala sobie na
          ujawnianie swojego obrzydzenia. A znajoma na to: "przepraszam, nie chciałam pana
          zszokować, myślałam że trafiłam do gabinetu chirurga plastyka" :)))
    • tomek.123 Pacjenci szpitali nie mają czym jeść 05.02.07, 17:39
      Sztućców brakuje też na Jarochowskiego w Poznaniu, wygląda więc to na nową
      świecką tradycję szpitalną....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka