bobtheglobetrotter
21.02.07, 13:27
Rzeczą oczywistą jest to, że należy brać sprawy w swoje ręce, ale... Ale
własnymi rękoma nie wyremontuje straszących kamienic, mostu i wielu innych
rzeczy, ktorymi nasi włodarze w ogóle się nie interesują. Do tego dochodzi
genialny inaczej plastyk miejski, ktory by wszędzie smarował szpetne graffiti
i prezydent, który chyba zimą zapada w sen jak niedźwiedź a latem nie
wykonuje zbyt wielu ruchów, by przypadkiem się nie spocić. Gratuluję
właścicielce winiarni, chociaż przyznam, że ulica, na której znajduje się
lokal pozostawia wiele do życzenia. Takie knajpki powinny byc wzdłóż całej
ulicy długiej. Z rynku powinny zniknąć szpetne kamienie lub zostać zamienione
na elegandzką szklaną lub ze sztucznego tworzywa tablicę, która by nie
przysłaniała ratusza. Warto by również zamienić platikowe kwiaciarnie na
starym rynku na budki z nieco szlachetniejszych materiałów. Wyrównać płytę
rynku, postawić fontannę ... Moim zdaniem również nowo budowana kamienica
pana Sowy też nie doda zbyt wiele uroku - jest raczej "słaba" pod wzgledem
stylistycznym, lecz to rzecz gustu oczywiście. No i tak by można było długo
mówić, a tym czasem nic z tego nie będzie, bo pewnie nie ma ani kasy ani
chęci. Proponuję stworznie jakiegoś lobby na rzecz rozwoju Bydgoszczy, póki
nie wszystko stracone.