semeon
02.03.07, 23:42
Marszałek województwa, podobno naszego, był ogłosił nową koncepcję przebiegu
trasy BiT-u. Otóż po wybudowaniu swoistego metra w Toruniu dalej trasa ta
ma przebiegać na bydgoskie lotnisko omijając miasto Bydgoszcz. Otóż
Torunianie nie mają chęci, ani ochoty przejeżdżać przez Bydgoszcz udając się
na lotnisko, a do tego marnować czas na jakieś bydgoskie przystanki. Tak to
za nasze pieniadze /jest nas dwukrotnie więcej dlatego mamy dać dwa razy tyle
kasy/ będziemy mogli podziwiać z daleka mknące nowoczesne wagony
toruńskiego "metra". Nie mam pojęcia co jeszcze wymyśli ten "wojewódzki"
marszałek. Na razie przez sto dni miał wprost genialne pomysły, żeby
wspomnieć tylko zabranie pieniędzy z lotniska na malowanie starych domów w
Toruniu co nazwał zrównoważonym rozwojem województwa, a teraz ta kolej. Nie
mogę wyjść z podziwu. Ciekawe co na to bydgoscy radni sejmiku, którzy
ustami pana Sikory mówią o dwumieście, o harmonijnym rozwoju, o zmianie nazwy
naszego lotniska i takich tam innych jeszcze rzeczach nijak niemających co
kolwiek wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością, dokonanymi faktami, czy
istniejącymi nastrojami. Patrz chociażby jakiej odpowiedzi udzielili w
sondażu torunianie na pytanie z kim poszliby na piwo. w tej sytuacji
powiedzenie pana senatora Kutza , że u nas dziedziczna hipokryzja wyparła
zdrowy rozsądek, sprawdza się wprost w klinicznej postaci. Proponuję
ufundowanie dla pana marszałka bydgoskiej antynagrody, mogłaby nią być np
miniatura bydgoskiej łuczniczki stojącej na głowie lub makieta spichrzów tuz
po pożarze. Jednym słowem nogi i ręce się uginają.