Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    04.07.07, 23:02
    Jestem bez watpienia DDA. Tyle, że mój problem dotyczy oboje rodziców -
    zarówno mama jak i tata piją. Nastapił taki moment w naszym życiu, że trzeba
    coś zrobić, bo albo się zapiją na śmierć, albo się pozabijają, albo nie
    pozostanie nic z majatku wypracowanego przez dziadków. Co mogę zrobić?
    Ubezwłasnowolnić? Oddać na leczenie, nie wiem, ale jestem zdesperowana i
    szukam pomocy, pomóżcie proszę. Sylwia
    Obserwuj wątek
      • melba_piszczykowa Re: POMOCY... 05.07.07, 09:04
        Sylwia nie wiem czy za duzo mozesz zrobic w tej sytuacji... mysle ze z
        pierwszej reki otrzymasz informacje w osrodku leczenia uzaleznien w twoim
        miejscu zamieszkania.
        w twoim poscie rzucilo mi sie w oczy ze bierzesz na siebie odpowiedzialnosc za
        ta sytuacje. ty chcesz cos robic zeby zapobiec, polepszyc. a tak naprawde to
        ich zycie i niestety nie za bardzo masz na to wplyw... oczywiscie mozesz
        probowac... ale nie wiem czy nie lepiej dla ciebie byloby odpuscic (na ile
        mozesz) i zajac sie soba? swoim szczesciem?
        • sylwiaemilki Re: POMOCY... 05.07.07, 12:42
          Cięzko mi się żyje z tą sytuacją... Chce cos zrobić, bo mam wrażenie ze zaraz
          zwariuję, a momenty pijanstwa rodziców są coraz gorsze... straram sie nie
          mysleć o tym nic nie robic, ale niestety wraca to do mnie w podwojnym tempie...
          Ciezko mi...Dziękuje za posta
          • nigdynigdy Re: POMOCY... 05.07.07, 16:43
            pierwsze i najwazniejsze co mozesz i powinnas zrobic to zadbac o siebie, isc do
            osrodka terapii uzaleznien, poradz sie tam osob, ktore sie na tym znaja i maja
            z tym do czynienia na codzien- one doradza Ci najlepiej
            jest mozliwosc zgloszenia na przymusowe leczenie w prokuraturze ale samej bez
            wsparcia innych osob nie radzilabym Ci sie za to zabierac
            ostatecznie rodzice sa dorosli i sami decyduja o swoim zyciu- moze sie zdarzyc
            ze mimo Twoich prob naklonienia ich do leczenia nie beda chcieli sie leczyc,
            wiec mysl przde wszystkim o sobie, na reszte nie masz wplywu
      • hybryda10 Re: POMOCY... 05.07.07, 22:58
        hejka Sylwia! Podobnie jak przedmowca uwazam ze warto byloby zajac sie soba, bo
        w miare jak bedziesz zmieniac sie Ty to moze rodzice to zauwaza i takze zaczna
        sie zmieniac. Czuje sie z Toba zwiazana duchowo, tez pochodze z rodziny gdzie
        oboje rodzice pili (mama niestety zapila swoje zdrowie) dlatego bardzo, bardzo,
        bardzo mocno trzymam za Ciebie kciuki :)
      • sylwiaemilki Re: POMOCY... 05.07.07, 23:20
        dziękuję dziewczyny! na pozór jestem osobą, która priowadzi własne zycie (na
        szczęście nie mieszkam z nimi na codzień), ale w srodku...psychika mnie
        wykańcza, a najgorsze mjest to ze to są tak bliscy mi ludzie, a nie moge nic!!!
        z tym zrobić, ta bezradność mnie przeraża,
        dziekuję za miłe słowa i wsparcie...
        dziekuje
        • szarsz Re: POMOCY... 06.07.07, 13:01
          sylwiaemilki napisała:
          > nie moge nic!!! z tym zrobić, ta bezradność mnie przeraża

          Nie możesz.

          Możesz im jedynie o tym powiedzieć. Że boisz się o nich, że chcesz im pomóc,
          ale nie załatwisz tego za nich. sienieda.

          Mi się wydaje, że to jedna z najważniejszych lekcji w przezwyciężaniu DDA.
          Przyznanie przed sobą, że nie da się nic zrobić. Pogodzenie się z tym.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka