kucus24 28.04.07, 21:44 Właśnie rzuciałam mężczyzną mojego życia (tak ja...)..., szukam pocieszenia... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jamnik.szorstkowlosy Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 21:51 Na to najlepsza jest nowa milosc :) Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 21:58 W sumie tyle to wiem... tylko od 3 lat nie bylam na randce i już zapomnialam jak to się podrywa...i gdzie szukać tego jedynego?? przecież własnie rozstałam się z moim ideałem... Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:11 Tak po prostu...jak komuś daje się setną szansę na poprawę i niestety nie wyciąga z tego wniosków...to cóż warto to kontynuować?? Szkoda zdrowia...nie chcę poświęcić kolejnych lat... Odpowiedz Link Zgłoś
zawiszowiec Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:15 Heh... uff bo juz sie obawialem ze to o mnie. Moja dziewczyna wyszla o 21, trzaskając drzwiami i juz sie nie odzywa do mnie;/ No ale my jestesmy krócej... Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Nieidealny ideał? 29.04.07, 15:03 kucus24 napisała: > [...]przecież własnie rozstałam się z moim ideałem... ... > Tak po prostu...jak komuś daje się setną szansę na poprawę i niestety nie wycią > ga z tego wniosków...to cóż warto to kontynuować?? Szkoda zdrowia...nie chcę po > święcić kolejnych lat... Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:08 Pociesz się, nie tylko Ty jesteś w tej chwili samotna i nie tylko Ty szukasz pocieszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:12 Niech mnie ktoś przytuli... Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:15 Przytulam Cię i niech Ci będzie lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:16 Dzięki:) Wierz mi, że dużo to dla mnie znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:19 Wierzę, dla mnie też to dużo znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:20 Oczywiście chodzi mi o świadomość, że mam w kimś wsparcie. Nawet jeśli jest to anonimowy ktoś :) Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:24 Tak też sobie właśnie pomyślałam...pewnie jutro będę ryczeć jak bóbr...ale dziś znieczula mnie wino...typowa ze mnie kobieta... Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:26 Tylko bez przesady z ilością, bo jutro będziesz ryczeć ale z bardziej prozaicznego powodu, kaca :) Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:29 Bez obaw, potrafię zachować umiar...na szczęcie nie ma nocnego sklepu w okolicy... Odpowiedz Link Zgłoś
pol_czlowieka Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:31 Ponieważ ja aktualnie raczę się również winem, piję za Twoje zdrowie i Twój spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
kucus24 Re: Samotna od kilku chwil... 28.04.07, 22:36 Dzięki :) ponieważ ja skończyłam swoje jakieś 15 min temu wznoszę toast colą :) No ale nie ulega wątpliwości, że boję się tej pustki...chyba zostanę przodownikiem pracy w mojej firmie...dobre i to...pryjemności życzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
biedulka Re: Samotna od kilku chwil... 29.04.07, 17:55 a ja samotna od 2 miesiecy...ale to on mnie zostawil po 2 latach :(((( ciagle boli.......... lacze sie z Toba w bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Samotna od kilku chwil... 02.05.07, 00:24 biedulka napisała: > a ja samotna od 2 miesiecy...ale to on mnie zostawil po 2 latach :(((( > ciagle boli.......... > lacze sie z Toba w bólu!< Ktoregos ranka obudzisz sie i zauwazysz, ze on nie wzbudza juz w Tobie zadnych emocji, i ze w jego oczach nie ma juz blasku gwiazd... Czesto myslimy, ze to jest najpiekniejsze, co wlasnie trwa, a okazuje sie, ze pozniej jest jeszcze piekniej. Slonecznych dni zycze! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
skorpion321 Ja niestety jestem ta 2 porzuconą strona 02.05.07, 02:04 Właśnie zostałem zostawiony po 3 latach. Nie było większego powodu. Dbałem o nią, kochałem , rozpieszczałem, pomagałem, byłem zawsze kiedy tego potrzebowała. Sama przyznała, ze nie ja jestem powodem. Być może przestraszyła sie lat które ze sobą przeżylismy, może boi się ze cos ja omija. Jest młoda po co ma marnowac czas na stały związek. Chyba już mnie niekocha- czekam na wyrok czy szczęscie mojego zycia zostanie mi odebrane. Zgodziłem się na przerwe w związku... Odpowiedz Link Zgłoś