naska77
03.07.07, 19:17
...tygodniowy tylko i jak widzicie pogode miałam do bani...a tyle planów było-
miała byc wycieczka nadbrzeżem...ale stwierdziliśmy że szkoda kasy na jazdę
w deszczu, a na sztorm to jesczcze sobie w życiu popatrzę...ale nie dałam za
wygraną i postanowiłam że stanę na głowie a spędzę urlop w bikini- i
znalazłam! wylądowaliśmy na tropikalnej wyspie pod Berlinem!!! super zabawa!
na dworze wiało i lało a my brykaliśmy na strojach kąpielowych po piaskach
morza południowego, przechadzając się w tropikalnym klimacie dżungli
afrykańskiej i odprężając w gejzerach w zatoce Bali!!! polecam na te fatalne
pierwsze dni lata! a po drodze wstąpiliśmy do zoo-safarii- kawałek za
gorzowem , a dokładnie w Świerkocinie - super frajada dla dzieciaka! jeździ
się swoim autkiem wśród wolno biegających zwierzaków , a potem cały dzien
można spędzic w parku rozrywki i w mini-zoo- i wszystko w cenie biletu 25 zł!
struś nam taki taniec odprawił - cos naprawdę niesamowitego! dobrze wydane
pieniądze- nasz Kuba był tak zafascynowany,że teraz trudno będzie przebić
czymkolwiek ten początek wakacji...i tak w sumie fatalnie zapowiadający sie
urlop skończył się naprawdę bajecznie! i pocieszam się że dziś tez
niezaciekawa pogoda- bo jakby słońce ukropem świeciło to chyba by mnie szlag
trafił, że się w urlop nie opaliłam ani troszkę...
pozdrawiam wszystkich wakacjowiczów!