Dodaj do ulubionych

Lawnik poszukiwany

25.06.03, 16:16
" Ławnik poszukiwany

Środa, 25 czerwca 2003r.

W Bydgoszczy ruszyły wybory na ławników, którzy od stycznia przyszłego roku
zasiądą w sędziowskich ławach. Jak dotąd zainteresowanych tą profesją jest
niewielu. Poza tym warunki jakie musi spełnić kandydat na ławnika, dla
niektórych mogą okazać się nie do spełnienia. Spośród kilkudziesięciu
zgłoszonych kandydatów tylko ośmiu spełnia podstawowe wymogi.

W bydgoskim Sądzie Okręgowym oraz jemu podległych pracuje 1419 ławników. Z
końcem tego roku kończy się ich kadencja. Ma ich zastąpić 1140 nowych
ławników.

Prezydent Bydgoszczy powołał specjalny zespół do spraw techniczno-
organizacyjnego przygotowania wyborów. Gremium to ma za zadanie sprawdzić czy
osoby, które zgłoszą swoje kandydatury nadają się na ławników.

- Jak na razie zgłosiło się około czterdziestu osób. Spośród tej grupy
niecała dziesiątka przeszła przez wstępne kwalifikacje. Ich dane przesłaliśmy
do sądu celem sprawdzenia pod względem karalności - poinformował Wiesław
Zawistowski, przewodniczący zespołu.

Jak sprawdziliśmy gros osób, które złożyły swoje kandydatury to osoby
przebywające na zasiłkach przedemerytalnych. Dla niektórych z nich bycie
ławnikiem to między innymi dodatkowy dochód. Za każdy dzień pracy w sądzie
otrzymają oni niecałe 42 złote (osoby, które nie są nigdzie zatrudnione).
Jakie trzeba zatem spełnić warunki, aby znaleźć się na liście kandydatów?
Mieć polskie obywatelstwo i korzystać w pełni z praw cywilnych i
obywatelskich, ukończone 30 lat (ale nieprzekroczone 65), mieszkać lub
pracować w miejscu kandydowania co najmniej od roku. Ale nie tylko...

- To musi być dobry człowiek, jednocześnie o wysokim morale, niepobłażliwy,
ale i nie żądny odwetu. To musi być osoba potrafiąca słuchać, zadawać pytania
oraz umiejąca pomóc sędziemu w osądzie - mówi Danuta Flinik, wiceprezes Sądu
Okręgowego w Bydgoszczy.

O ubieganie się statusu ławnika nie mają co marzyć osoby zatrudnione w sądzie
lub prokuraturze, policjanci, strażnicy miejscy, adwokaci, radcowie prawni,
duchowni, żołnierze oraz funkcjonariusze służby więziennej.

Wszystkie zgłoszone kandydatury, które spełniają wymogi poddane zostaną pod
głosowania rad miast i gmin, w jakich mieszczą się sądy. O ostatecznych
składach zdecydują już sądy.

Jaką rolę pełni w składzie orzekającym ławnik? To osoba zasiadająca w
składach sędziowskich reprezentująca społeczeństwo, tzw. głos społeczeństwa.
Ławnik na równi z sędzią bierze udział w rozprawach i może bez żadnych
ograniczeń zadawać pytania oskarżonym, świadkom czy innym stronom procesów.
Ponadto bierze również udział w naradach i głosowaniu składu sędziowskiego.
Według szacunków w Polsce od nowego roku w sędziowskich ławach ma zasiąść
ponad 40 tysięcy ławników. Nabór potrwa do końca października.

piet - Express Bydgoski "


- ukazalem ten artykul, lecz komentarz napisze troche pozniej

radca
Obserwuj wątek
    • radca Re: Lawnik poszukiwany 25.06.03, 17:08
      To stwierdzenie np.

      "- To musi być dobry człowiek, jednocześnie o wysokim morale, niepobłażliwy,
      ale i nie żądny odwetu. To musi być osoba potrafiąca słuchać, zadawać pytania
      oraz umiejąca pomóc sędziemu w osądzie - mówi Danuta Flinik, wiceprezes Sądu
      Okręgowego w Bydgoszczy...."

      - " dobry czlowiek " ?
      Jak i na jakiej podstawie - wedlug jakiego porownania mozna takie stwierdzenie
      wyrazic o kims ? Co innego w zwyklej rozmowie miedzy ludzmi - ktos o kims sie
      wyrazi np. " ten kowalski to jest dobry czlowiek..." ( i tu zazwyczaj padaja
      jakies argumenty przemawiajace wedlug wypowiadajacego te slowa)
      Lecz jesli to ma stwierdzic Urzad lub Sad - czyli Instytucja panstwowa lub Organ
      Panstwa - to na jakiej podstawie wyda takie przekonanie ?

      " o wysokim morale " ?
      Tutaj rowniez mam watpliwosci.Moim zdaniem " wysokie morale" moga byc roznym
      punktem odniesienia do roznych osob i stanowisk.Czy np. premier moze byc
      czlowiekiem - o ktorym mozna powiedziec,ze jest to osoba o " wysokim morale" ?
      Czy Posel na Sejm ( pierwszy lepszy z brzegu) moze byc okreslony - jako osoba
      o " wysokim morale " ? Czy np. Minister z kancelarii Prezydenta RP - ( ten ktory
      lamal przepisy drogowe i uciekal przed policja) - jest osoba o ktorym mozna
      powiedziec,ze jest o " wysokim morale " ?

      Czy np. zwykly i przecietny " kowalski" - ktory mieszka skromnie.Zyje " zgodnie
      ze swym sumieniem ".Choduje sobie swinki,kury i uprawia ziemie - chodzi na msze.
      Czy takiego czlowieka mozna okreslic,ze jest to osoba o " wysokim morale" ?

      no.... wlasnie....


      radca

      cdn.
      • radca Re: Lawnik poszukiwany 25.06.03, 17:28
        - To musi być dobry człowiek, jednocześnie o wysokim morale, niepobłażliwy,
        ale i nie żądny odwetu. To musi być osoba potrafiąca słuchać, zadawać pytania
        oraz umiejąca pomóc sędziemu w osądzie - mówi Danuta Flinik, wiceprezes Sądu
        Okręgowego w Bydgoszczy.

        - " niepoblazliwy, ale i nie zadny odwetu " ?
        Kiedy ma byc " niepoblazliwy" ? .Zapewne chodzi tutaj o niepoblazanie
        przestepcom ? " Odwetu zadny " - to moze byc ( ale nie zawsze i nie kazdy)
        w stosunku do tej samej osoby lub tych samych osob - ktorzy juz raz
        popelnili przestestwo i spotkali sie ponownie ? Przeciez jest KODEKS KARNY
        i tam jest wyraznie powiedziane - jak wysoka kara zagrozone jest dane
        przestepstwo.Nad caloscia zawsze czuwa Sedzia - jako Przewodniczacy Skladu
        Sedziowskiego , a wiec... ?

        - " to musi byc osoba potrafiaca sluchac,zadawac pytania oraz umiejaca pomoc
        sedziemu w osadzie "

        Kazdy z Lawnikow siedzi i slucha, czy tego chce - czy nie.Lecz nie spotkalem
        sie jeszcze z tym - by Lanicy zadawali pytania.Zawsze siedzieli cicho
        i w milczeniu tylko sie przypatrywali zeznajacym.Odnosilem wrazenie,ze nie
        chca sie mieszac Sedziemu.Wygladalo to tak,jakby siedzieli - bo tego wymaga
        PRAWO.

        Mysle,ze Lawnik musi byc wygodny dla Sadu i posluszny.Moim zdaniem jest to
        jednak - jak narazie " sztuczny Twor " .

        Za czasow PRL - organizacje partyjne "delegowaly " lawnikow sposrod "
        przodownikow pracy" , aktywistow partyjnych, mezow zaufania ( czlonek PZPR)
        itd.itd.

        Nigdy nie slyszalem,aby Spoleczenstwo samo moglo zlosic kandydata i to
        przeforsowac.

        radca
      • radca " moralnosc " 25.06.03, 17:40
        " Moralność, etyka, ogół norm, zasad, ocen, wzorów, ideałów - zmierzających do
        regulowania stosunków pomiędzy ludźmi (jednostka - grupa, grupa - grupa).
        Całokształt zachowań jednostki lub grupy społecznej oceniany wg funkcjonującego
        systemu norm, zasad moralnych.

        Ocena moralna czynu ludzkiego wiąże się ściśle z motywem, który skłonił
        człowieka do podjęcia danego czynu. Np. pomaganie komuś jest tylko wówczas
        czynem moralnym, gdy podejmowane jest dla realizowania zasady moralnej i z
        własnej woli. "

        radca
        • radca a jednak decyduja Sady ? 25.06.03, 18:16
          " Wszystkie zgłoszone kandydatury, które spełniają wymogi poddane zostaną pod
          głosowania rad miast i gmin, w jakich mieszczą się sądy. O ostatecznych
          składach zdecydują już sądy."

          - a ja myslalem,ze to Spoleczenstwo typuje osoby - ktore chcialyby widziec
          w takiej funkcji.Czyli jednak Sady zdecyduja - kto moze byc i towarzyszyc
          sedziom ? Cos tutaj jednak jest nie tak...

          " Obecnie wybrany, niezawodowy członek składu kompletu sędziowskiego
          reprezentujący czynnik społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości...."
          wiem.onet.pl/wiem/00f9dc.html
          - Lawnik reprezentuje czynnik spoleczenstwa - nie zawodowo.Lecz kto moze byc
          tym lawnikiem ze strony spoleczenstwa - decyduje Sad ?

          Czyli,ze " my sobie wybierzemy juz kogo bedzie nam potrzeba " ?

          radca
          • radca Re: a jednak decyduja Sady ? 11.10.03, 12:18
            i jak widac dobieraja sobie odpowiednie osoby

            radca
            • radca partie polityczne wstawiaja swoich do Sadow 23.10.03, 19:13
              www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,1740159.html
              " Partie przemycają swych członków w szeregi ławników

              ZOBACZ TAKŻE


              • To konstytucja jest chora - mówi działacz PSL (23-10-03, 18:48)
              • Chcieli rekomendację to dostali - mówi działacz SLD (23-10-03, 18:51)


              Marcin Kowalski 23-10-2003, ostatnia aktualizacja 23-10-2003 18:46

              Sądy powinny być apolityczne, dlatego partie nie mogą zgłaszać kandydatów na
              ławników - twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości. Partie zgłaszają jednak swych
              członków - najczęściej bezrobotnych i rencistów.

              Partie polityczne nie mogą zgłaszać kandydatów na ławników - to oficjalne
              stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości wyrażone przez Andrzeja Niewielskiego,
              zastępcę dyrektora Departamentu Legislacyjno-Prawnego MS.

              - Konstytucja RP wprowadza wymóg apolityczności wymiaru sprawiedliwości, zatem
              sądy powinny być wolne od jakiegokolwiek oddziaływania partii politycznych -
              tłumaczy Niewielski w ostatnim numerze rozesłanej do urzędów administracji
              publicznej "Gazety Samorządu i Administracji". Jego zdaniem z powyższego wynika
              wprost, że ławnicy nie mogą pochodzić z partyjnej rekomendacji.

              Tymczasem w Bydgoszczy kandydatów wystawiły prawie wszystkie partie, nawet te w
              praktyce nie działające, np. Ruch Społeczny. Jak to możliwe, że tacy kandydaci
              zostali w ogóle zarejestrowani?

              - Według ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych kandydatów mogą zgłaszać
              organizacje, a partie takimi są - tłumaczy Wiesław Zawistowski, przewodniczący
              zespołu ds. organizacji technicznej przygotowań do wyboru ławników.

              Dzięki takiej opinii Zespołu, sam SLD zarejestrował w Bydgoszczy
              kilkudziesięciu kandydatów. Dokładnej liczby nie znał nawet szef miejskiego
              Sojuszu Zbigniew Bartel, nazwiska są tajne. Dotarliśmy jednak do grubego wykazu
              kandydatów i sprawdziliśmy, co to za ludzie: okazuje się, że przyszli ławnicy,
              to w większości osoby bez zawodu. Są też sprzedawcy i budowlańcy, ale prawie
              wszyscy w tabeli "zatrudnienie" wpisali "nie pracuję". Kilku kandydatów Sojuszu
              to renciści.

              Aby znaleźć się na liście kandydatów, trzeba mieć nie mniej niż 30 lat i nie
              więcej niż 65, co najmniej rok być zameldowanym w swojej gminie i choć raz być
              tutaj zatrudnionym (wystarczy świadectwo pracy sprzed 10, czy 20 lat). Nie
              można pracować w służbach państwowych i trzeba "wykazać się nieskazitelnym
              charakterem" - co to konkretnie oznacza - nie wiadomo.

              Kandydatów opiniuje specjalna komisja powołana przez radę miasta. Kolejny etap
              (przechodzą do niego również ci z negatywną opinią) to głosowanie w radzie. W
              Bydgoszczy przewidziano na to cały dzień (najbliższy worek), bo rajcy muszą
              wybrać 500 ławników z 3277 kandydatów. Rada miasta jest zdominowana przez SLD i
              Zbigniew Bartel, nie ukrywa, że "w pierwszej kolejności radni Sojuszu będą
              głosowali na swoich kandydatów".

              Ci, którzy zostaną wybrani, zarobią na pracy ławnika 40 zł dziennie. Będą też
              mieli - tak samo jak sędziowie - możliwość wydawania wyroków. Zgodnie z prawem
              ławnicy siedzący w kilkuosobowym "składzie orzekającym" mogą - choć zdarza się
              to rzadko - przegłosować sędziego. "
              • radca Re: partie polityczne wstawiaja swoich do Sadow 25.10.03, 14:03
                " Re: Lawnicy w Austrii
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Autor: Gość: Krzych IP: *.adsl.highway.telekom.at
                Data: 25.10.2003 12:36

                sa wylosowywani ze spisu wyborcow i po wstepnej selekcji/np.
                karani/zawiadamiani o zaszczycie ktory ich spotkal. Wielu sie
                wykreca bo sprawy prywatne lub zawodowe.No i zostaje grupa
                ktora sie zgodzila ale wybrana losowo.Wiem w Polsce
                niemozliwe.... "
                • radca Re: partie polityczne wstawiaja swoich do Sadow 27.10.03, 20:15
                  www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,1746489.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka