Gość: Marek
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
09.12.01, 10:23
We wszystkich artykułów dotyczących oskarżenia Leppera odczuwam tendencyjne
nastawienie redaktorów .
Mówi się o "pomówieniach" , przypomina się o
"kryminalnej przeszłości Leppera" , a teraz jego swiadek staje się
"informatorem" co w świadomości postokmunistycznego społeczeństwa nie ma
pozytywnej konotacji . Mam wrażenie ,że zaangażowano wszystkie środki , by
zniesławić człowieka o rzucenie podejrzenia na uczciwość polityków , a z
drugiej strony dotarło juz do opinii publicznej to , że zachodni eksperci
twierdzą , że nasi politycy są najbardziej przekupni w Europie .
Jak długo będziemy świadków nazywali informatorami , czy kapusiami ?
Dlaczego tak szybko prokuratura dochodzi do tych negatywnych dla Leppera
wniosków , gdy w innych sprawach jest znacznie powściągliwsza w wysuwaniu
wniosków. Dlaczego media nie obawiają się stronniczości w tej sprawie
przed zakończeniem procesu .
Nie jestem zwolennikiem Leppera , ale lubię jasne sytaucje , a ta nie
jest dla mnie jasna .