unsatisfied6
17.08.07, 16:50
gdybyśmy jako społeczeństwo dostrzegali prawdziwe oblicze komuny ,
to nie byłoby żadnego problemu dotyczącego z kontynuajcą praktyk
postkomunistycznych w nowych warunkach ustrojowych .
najczęściej krytyka komuny pada z ust byłych prominentów komuny .
tych ludzi charakteryzuje słabe wykształcenie ( nie znaczy , że
żadnego "papierka" nie posiadają ) , zbyt duża pewność siebie , jak
na tak wątłe w ich przypadku umiejętności kognitywne i niska
empatia . brak im jakiegokolwiek krycztyczego spojrzenia wobec
siebie . oceniają siebie wedle własnych sukcesów finasowych , jak im
się często wydaje , uzsykanych z powodu lepszych niż inni
przymiotów , które posiadają . wielu z nich zapomniało , jak
zrzynali w szkole podstawowej , bo podstaw nie byli w stanie pojąć
i zdarzyć sie mogło , że faktycznie nie powinni przejść z klasy do
klasy ( gdyby istniała sprawiedliwość w komunie ) . cecha , która
tak sobie najwyżej cenią , to znajmości - bez nich są niczym . nie
są w stanie jednak ocenić wartość człowieka poza układami . wg nich,
o czym być może nie zdają sobie sprawy , układ stawi o wartości .
w takicj warunkach nie jest chyba nikomu dziwnym , że osoba z
dyplomem z paskiem w naszym kraju musi ustąpić miejsca zaoczniakom i
dziekankowiczom , którzy ledwo co ( a często nie wiadomo jak )
skończyło studia . kogo może zaskoczyć częsty fakt , że były prymus
na studiach po latach pracy zarabia mniej niż 1000 zł .
inni mogą myśleć ,że mniejsze wymagania na cechy przywódcze i
kierownicze , to dla nich większe szanse - tylko z pozoru .
tak myśli komuna i jak się okazuje , jej rządy to mniejsze szanse
dla wszystkich .
dziwi mnie tylko ponadto , że odbywają się głupawe seminaria , w
którym dowodzi się , że nie opłaca się zmienić tak patologicznego w
ocenie walorów swoich i innych środowiska .