elodia
15.07.03, 04:15
Dawno , dawno temu (czyli jakieś 4 miesiące) za górami , za lasami ( czyli na
forum Społeczeństwo) zadałam niewinne pytanko ...
CZY ROZMAWIASZ O ŚMIERCI?
W naszej kulturze śmierć to temat tabu. Dlaczego właściwie? Bo to
nieprzyjemne ,bo lepiej nie wywoływać wilka z lasu - jak się o tym nie mówi
to tego nie ma , bo trzeba by pomyśleć o podsumowaniu dotychczasowego życia -
wszak nie znasz dnia ani godziny ? Przecież ona jedyna sprawiedliwa i tak do
każdego przyjdzie . Może warto czasem poświęcić jej kilka chwil wcześniej aby
pełniej i bardziej świadomie żyć ? Aby nasi bliscy umierali godnie... Aby
zdać sobie sprawę , że każdy krok nas do niej zbliża czy tego chcemy czynie.
Czy takie uciekanie od tematu , od ludzi umierających - ma sens ??Elodia
cytat 1
" Dosc czesto zadaje ludziom pytanie: "Czy boisz sie smierci?" Z regoly
pierwsza reakcja jest niedowiezanie, oburzenie, jak moglem takie pytanie
zadac i dopiero pozniej ze wstydem odpowiadaja, ze sie boja lub odbijaja
pileczke pytaja: A ty?" A ja nie wiem... jesli jest we mnie jakis lek to jest
to nie tyle strach przed smiercia co lek przed nieznanym... Ale bac sie nie
boje, tak samo jak nie boje sie zycia... Moze ktos powie: to nie to samo...
Moze i racja.. moze to nie to samo, ale przeciez pewnosci nie mamy :)"
------
Właśnie na to zwróciłam uwagę ... starczy takie niewinne pytanko
by zasiać niezłą panikę , albo to odsuwanie starszych dzieci od pogrzebów -
bo po co , pewnie niech jak najdłużej żyje bezmyślnie , nieświadomie ...Elodia
---