unsatisfied6
15.07.03, 20:20
Wszyscy uparli się , że pan X jest winny . Podaje się również
jego "kryminalną przeszłość" - był cinkciarzem .
Cinkciarz moi drodzy , to uczciwy sprzedawca walut z lat komunizmu .
Owszem stojacy na marginesie ówczesnego prawa , musiał czasmi
sam bronić się przed tymi , co chcieli go okraść z uczciwie zarobionych
pieniędzy .
Czym w porównaniu do "przestepczej" działalniości" ciknciarza , była
prawowita działalność banku . Wpłacało się do banku powidzmy rónowartość
malucha , a po roku odbierało się równowartość opony . Wpłacało się
dolary , odbierało dziesięciokritnie mniejszej wartości talony .
Rozliczenia banku były w złotówkach , więc dyrektor banku i sam dla
siebie i dla swoich znajomych ( bo to byli dobrzy ludzie ) rozdawał
walutę na lewo i na prawo , podczas , gdy ciknciarz musiał uczciwie
zarobić , oni zwyczajnie brali i rozdawali w "cenie państwowej"