Dodaj do ulubionych

Karettka - dramat w n+1 aktach

17.07.03, 18:33
“Karetka” – dramat w n+1 aktach.

W roli glownej: Radca

Akt n. scena 1
Poza scena dochodzi do wypadku. Z powodu plamy
rozlanego oleju ginie dwoje ludzi.
(Radca siedzi przy komputerze i zgrzyta zebami)

Radca: „O Boze”

Akt n. scena 2
(Radca zatyka sobie uszy i nie slucha zadnych argumentow)

Radca: „ Zaloga karetki odpowiedzialana za smierc kobiety”.

Akt n. scena 3
(Napiecie rosnie. Radca wypowiada kilka maloistotnych
uwag ktore podsysaja wygasajacy watek)

Akt n+1. scena 1
Radca: „W Austri to jest fajowo”

Akt n+1. scena 2
(pomijajac milczeniem uwagi o roznicy w zamoznosci obu
krajow Radca podejmuje decyzje)

Radca: „ W Bydgoszczy musza byc 4 stacje pogotowia i
baza pogotowia lotniczego”

Przechodnie: „Jest pogotowie lotnicze i 3 punkty pogotowia”

Radca: „DLACZEGO NIE NA BLONIACH!”

Akt n+1+1 scena 1
(Radca niezadowolony, nucac na melodie ukrainskiej
dumki „a ja was doktory rizaju, rizaju, rizaju” chodzi
dookola stolu. Nagle ...)

Radca: „POGOTOWIE W FORDONIE NIE CHCIALO PRZYLEPIC
PLASTRA ZRANIONEJ KOBIECIE!!!”

Dyrektor pogotowia: „ Stacja w Fordonie sluzy tylko do
stacjonowania karetki”

(wydawaloby sie, ze sprawa jest oczywista tymczasem
Radca zatykajac uszy....)

Radca: „Skandal. Pani Dyrektor czy to Pani wymysl ???”



CDN (niestety)



Obserwuj wątek
    • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 19:30
      Pisałem już Radco, że jesteś ostatnim chamem, by taplać się w tamtym wątku ?
      Te wszystkie niegrzeczności jakie Cię spotkały ni w ząb nie uzmysłowiły jak
      bardzo ?

      Jeszcze raz chciałbym Ci przypomnieć, że swoją wiedzę i hobby lekarskie
      możesz sobie wsadzić, bo nie dość,że nie jesteś lekarzem, to jeszcze głąb z
      Ciebie i nie będziesz w stanie nigdy, ale to nigdy okreslić, czy ofiara jest
      już stracona, czy ma szansę.
      Czasem lepiej odejść i dać ofierze wypadku powiedzieć coś ważnego
      rodzinie,znajomym, ludziom. Pożegnać się. Wtedy to wiekszym nietaktem jest
      wciskanie rurek w prrzełyk i szarpanie defibrylatorem.
      Czy rozumiesz chamie ostatni?
      Jak masz takie hobby ,to wybierz sie na medycynę.
      Facio po kursie pomocy powypadkowej ma ochote naprawić służbę zdrowia.
      Czuje się na tyle silny, by pouczać lekarzy,którzy ratuja codziennie ludzkie
      życie. Gość, który dmuchnął trzy razy w manekina na kursie...
      Co za żenada.


      "Wynika to z tego,ze pozostale 3 punkty - to " GARAZOWISKA" - karetek
      i kierowcow ? a co jest z pielegniarzami ? Co jest z sanitariuszami ?
      co jest z lekarzami ? co jest z ZESPOLEM REANIMACYJNYM ?"


      - Otóż głąbie, miałem okazję korzystać z usług owej nowiuteńkiej stacji przy
      ulicy Produkcyjnej. Mają Volkswageny Transportery, takie jak w Europie.
      W niczym nie ustepuja tym w Niemczech, czy Austrii.
      To raz.
      Dwa: Pani dyspozytorka -jak dzwoniłem -uprzedziła mnie,że WSZYSCY !!,
      Powtarzam WSZYSCY lekarze, sa w zespołach lotnych obsługujących Fordon i
      okolicę. Na miejscu żaden nie zostaje.
      Uprzedziła,ze nie ma sensu bym do niej przyjeżdzał,bo ona sama nie jest w
      stanie pomóc, bym natomiast zgłosił i grzecznie czekał.
      No chyba,że chce zaryzykować i czekać, aż któryś z zespołów wróci do bazy.

      Weź człowieku zajmij się może uprawianiem austriackiej rzodkiewki ,zamiast
      poprawiać na odleglość w tak głupim miejscu jak to (na tego typu działalność)
      działanie służby zdrowia.
      Jesteś niesmaczny naprzemian ze śmiesznym.
      Polityk od siedmiu boleści.

      -------------------------------------------------------
    • polynomial Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 20:53
      genuine44 napisał:

      > “Karetka” – dramat w n+1 aktach.
      >
      > W roli glownej: Radca
      >
      > Akt n. scena 1
      > Poza scena dochodzi do wypadku. Z powodu plamy
      > rozlanego oleju ginie dwoje ludzi.
      > (Radca siedzi przy komputerze i zgrzyta zebami)
      >
      > Radca: „O Boze”
      >


      Ol ile dobrze wiemt Radca stracił syna w wypadku drogowym. Pijany lekarz
      karetki (notabene lekarz wojskowy) nieudzielił dzieciakowi pomocy. Karetka
      odjechała. Chłopak zmarł po pół godzinie.

      Polynomial-C
      • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 21:06
        polynomial napisał:

        > Ol ile dobrze wiemt Radca stracił syna w wypadku drogowym. Pijany lekarz
        > karetki (notabene lekarz wojskowy) nieudzielił dzieciakowi pomocy. Karetka
        > odjechała. Chłopak zmarł po pół godzinie.


        Wszyscy to wiemy od lat. Nie zajmujemy się tu niczym innym.
      • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 21:14
        polynomial napisał:

        > Ol ile dobrze wiemt Radca stracił syna w wypadku drogowym. Pijany lekarz
        > karetki (notabene lekarz wojskowy) nieudzielił dzieciakowi pomocy. Karetka
        > odjechała. Chłopak zmarł po pół godzinie.

        Przeprowadź taki oto eksperyment:
        Zapomnij, że Radca stracił syna i nie bierz tych fragmentów jego wypowiedzi pod
        uwagę. I co zostanie?


        Nie będę podpowiadał.
    • polynomial Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 21:24
      To tylko oznacza, ze facet ma powód nie lubić społecznej służby zdrowia. Po za
      tym ma też trochę racji. Bo chyba nie powinno być normalnym zjawiskiem
      nap...dolona C2H5OH załoga karetki?!

      Polynomial-C

      p.s. A jak wam się nie podobają posty Radcy to na nie reagujcie.
      • polynomial Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 21:29
        Znaczy: nie reagujcie. Ups...

        Polynomial-C
        • Gość: cygne Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 21:37
          Lokator napisał:

          "Robisz z siebie męczennika. Na świecie żyją tysiące ludzi bardziej
          pokrzywdzonych PRZEZ LOS niż Ty.
          Bóg dał, Bóg wziął. Błogosławieni cisi i pokornego serca. Nie pisz tutaj
          zakłamańcu, że jesteś katolikiem, chrześcijaninem."

          Lokatorze, czy z pokora przyjąłbyś takie słowa -"Bóg dał , Bóg wziął"
          gdyby Twoja Zuzia uległa wypadkowi, a pijany lekarz pozwoliłby jej umrzeć?
          To straszne co piszę . Wiem. Nie żal mi Ciebie, bo Ty chyba jesteś złym
          człowiekiem.
          Ja też mam dziecko i wyobrażnię, która odmawia posłuszeństwa, gdy staram się
          zrozumiec radcę.

          • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 21:44
            Ostatnio był gronkowiec.
            Ponieważ radca najbardziej nie lubi szpitala wojskowego więc umieścił gronkowca
            w tym szpitalu.
            Potem się okazało,że ten szpital w tej sprawie jest zupełnie niewinny.
            Kulturalny człowiek przyznałby się do błędu, przeprosił.
            A ten ?
            A ten przeskakuje na wątek gdzie ludzie opisują tragiczny wypadek samochodowy.
            Wypadek przez rozlaną plame oleju. Osobisty bardzo.
            Ktoś jednak napisał,ze gdyby karetka przyjechała szybciej, kobieta by zyła.
            Radca podchwytuje pomysł na winę karetki i beznamiętnie wpierdala się w ten
            tragiczny wątek. Z butami w cudze życie i się przepycha i polemizuje.
            Jest przekonany,że to wina karetki. Ulepsza jej drogę. Pokazuje jak świetnie
            wszystko działa w Austrii.

            Juz wskazał winnych.

            Przy okazji nie przeszkadza w formułowaniu programu wyborczego.
            Czy zauważono tu ambicj epolityczne Radcy ?
            czyż nie jest w tym aspekcie niesmaczne to zdanie :
            ""radca " namawia do UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY i to jest celem
            dzialan "radcy ""

            W wątku o tragedii szuka niezadowolonych, tych, którym wydawało się ,ze karetka
            przyjechała za późno.
            Przeciez to jest ordynarne chamstwo. Przy nim Lepper to grzeczny chłopiec.

            Rozwija więc dalej pomysł na "będę poprawiał organizację służby zdrowia".
            I tu kolejny problem. Facio, który trzy razy dmuchnął w manekina na kursie ?

            Kolejny radosny misio szukający elektoratu wśród niezadowolonych.


            Nie czytać ?
            Będę czytał i tępił wszelkie przejawy takiego zdziczenia!
            Obsesja zaczyna się kształtować w program polityczny.

            -------------------------------------------------------
          • Gość: cygne Do Radcy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 21:48

            Radco, juz chyba wielki czas żebyś podjął JEDYNIE SŁUSZNA , MĘSKA DECYZJĘ.

            Dlaczego pozwalasz tak się obrażać? Czy sądzisz, że Twój syn jest z Ciebie
            dumny?
            Czy uważasz, że On potrzebuje Twojego poniżenia?
            Pomagać pokrzywdzonym można w sposób godny.

            pozdrawiam Cię
            • radca Re: Do Cygne 17.07.03, 22:04
              Gość portalu: cygne napisał(a):

              >
              > Radco, juz chyba wielki czas żebyś podjął JEDYNIE SŁUSZNA , MĘSKA DECYZJĘ.

              - tak Cygne i zgadzam sie z Toba.

              > Dlaczego pozwalasz tak się obrażać? Czy sądzisz, że Twój syn jest z Ciebie
              > dumny?

              - nie chcialem brac udzialu w tym watku,moze dlatego nie wpisywalem sie tutaj.
              Dlatego " przenioslem tekst taciarka ( atomskiego) do podobnego watku.
              Mysle,ze jednak bedzie trzeba zaczac "mowic po mesku " i zgadzam sie z Toba,ze
              moj syn nie bylby zadowolony ze mnie - gdybym dal sie "lac po mordzie "
              lub " kopac w tylek " .

              > Czy uważasz, że On potrzebuje Twojego poniżenia?

              - nie.... moj syn napewno nie potrzebuje mego ponizenia - wrecz przeciwnie.
              Mojemu synowi i zapewne innym - potrzebna jest moja sila.
              > Pomagać pokrzywdzonym można w sposób godny.

              - mysle,ze juz trzeba zaczac traktowac takie osoby - wedlug ich kryteriow
              i ich sposobow .

              > pozdrawiam Cię

              - dziekuje i rowniez pozdrawiam Cie
              bardzo serdecznie

              radca
              • tyciarek Re: Do Cygne 17.07.03, 22:21
                radca napisał:

                > Gość portalu: cygne napisał(a):
                >
                > >
                > > Radco, juz chyba wielki czas żebyś podjął JEDYNIE SŁUSZNA , MĘSKA DECYZJĘ.
                >
                > - tak Cygne i zgadzam sie z Toba.
                >
                > > Dlaczego pozwalasz tak się obrażać? Czy sądzisz, że Twój syn jest z Ciebie
                >
                > > dumny?
                >
                > - nie chcialem brac udzialu w tym watku,moze dlatego nie wpisywalem sie tutaj.
                > Dlatego " przenioslem tekst taciarka ( atomskiego) do podobnego watku.
                > Mysle,ze jednak bedzie trzeba zaczac "mowic po mesku " i zgadzam sie z
                Toba,z
                > e
                > moj syn nie bylby zadowolony ze mnie - gdybym dal sie "lac po mordzie "
                > lub " kopac w tylek " .
                >
                > > Czy uważasz, że On potrzebuje Twojego poniżenia?
                >
                > - nie.... moj syn napewno nie potrzebuje mego ponizenia - wrecz przeciwnie.
                > Mojemu synowi i zapewne innym - potrzebna jest moja sila.
                > > Pomagać pokrzywdzonym można w sposób godny.
                >
                > - mysle,ze juz trzeba zaczac traktowac takie osoby - wedlug ich kryteriow
                > i ich sposobow .
                >
                > > pozdrawiam Cię
                >
                > - dziekuje i rowniez pozdrawiam Cie
                > bardzo serdecznie
                >
                > radca


                - albo ja nie zrozumiałem przesłania Cygne ,albo Ty Radco.
                -------------------------------------------------------
              • zonc Re: Do Cygne 18.07.03, 11:36
                radca napisał:

                Radco, szkoda gadać z tą bandą idiotów!! Oni na to nie zasługują. Zwykłe chamy
                i prostaki!! Nie maja co robić to się z ludzkiej tragedii śmieją...


                Moc z tobą Radco...
                • lokator ... 18.07.03, 11:42
                  zonc napisał:

                  > Radco, szkoda gadać z tą bandą idiotów!! Oni na to nie zasługują. Zwykłe
                  > chamy i prostaki!! Nie maja co robić to się z ludzkiej tragedii śmieją...


                  lokator napisał:

                  > Tu chodzi o wszystkich tych naiwnych, którzy pojawiają się tu sporadycznie
                  > lub są nowi i Radca łapie ich na współczucie. Brak jakiejkolwiek reakcji MOŻE
                  > doprowadzić do tego, że Radca będzie siedział sobie w Austrii, a tu jego
                  > wolontariusze będą roznosić ulotki.


                  Jednego głupiutkiego już mamy...
                  • tyciarek Re: ... 18.07.03, 11:56
                    lokator napisał:

                    > zonc napisał:
                    >
                    > > Radco, szkoda gadać z tą bandą idiotów!! Oni na to nie zasługują. Zwykłe
                    > > chamy i prostaki!! Nie maja co robić to się z ludzkiej tragedii śmieją...
                    >
                    >
                    > lokator napisał:
                    >
                    > > Tu chodzi o wszystkich tych naiwnych, którzy pojawiają się tu sporadycznie
                    >
                    > > lub są nowi i Radca łapie ich na współczucie. Brak jakiejkolwiek reakcji M
                    > OŻE
                    > > doprowadzić do tego, że Radca będzie siedział sobie w Austrii, a tu jego
                    > > wolontariusze będą roznosić ulotki.
                    >
                    >
                    > Jednego głupiutkiego już mamy...
          • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 22:02
            Gość portalu: cygne napisał(a):

            > Lokator napisał:
            >
            > "Robisz z siebie męczennika. Na świecie żyją tysiące ludzi bardziej
            > pokrzywdzonych PRZEZ LOS niż Ty.
            > Bóg dał, Bóg wziął. Błogosławieni cisi i pokornego serca. Nie pisz tutaj
            > zakłamańcu, że jesteś katolikiem, chrześcijaninem."
            >
            > Lokatorze, czy z pokora przyjąłbyś takie słowa -"Bóg dał , Bóg wziął"
            > gdyby Twoja Zuzia uległa wypadkowi, a pijany lekarz pozwoliłby jej umrzeć?
            > To straszne co piszę . Wiem. Nie żal mi Ciebie, bo Ty chyba jesteś złym
            > człowiekiem.
            > Ja też mam dziecko i wyobrażnię, która odmawia posłuszeństwa, gdy staram się
            > zrozumiec radcę.
            >

            Zauważ, że nikt z gryzących się z Radcą nie napisał nigdy np. "dobrze Ci tak",
            bo nikt tak nie myśli. Ale trzeba rozróżnić między współczuciem, a traktowaniem
            kogoś jak świętą krowę. I trzeba też zobaczyć, że ból minął, a została tylko
            nienawiść. Z tą nienawiścią i jej objawami jest walka, a nie z Radcą, jako
            takim, i jego bólem. Nie mam do Ciebie pretensji, po prostu nie rozumiesz.
            Moja kuzynka nie dożyła trzydziestu lat. Pękła jej wątroba. Źle się czuła, ale
            nie chciała, żeby zawieźć ją do szpitala. Znalazła się tam za późno. Osierociła
            kilkuletniego chłopca. Miał przerąbane życie. Dzisiaj jest pełnoletni. Nie
            zszedł na "złą drogę". Sam zrozumiał, że jego przyszłość zależy od niego
            samego. Ze straty matki nie uczynił sposobu na życie. Rozumiesz już o co chodzi?
            Pogodny człowiek, pogodzony z życiem, patrzący w przód. A jego biografia to
            prawdziwy horror. Można, tylko trzeba chcieć.
            Nie wystarczy mówić o Bogu, trzeba Go jeszcze mieć w sercu. A w sercu Radcy nie
            ma miejsca dla Boga.
    • Gość: Wiech są pewne granice... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 17.07.03, 22:31

      skończcie już kurwa to rzucanie młotkami!

      Wasze pseudomoralizowanie nic nie wnosi, bo zwyczajnie nie dociera do adresata,
      o czym z resztą w swoim intelekcie doskonale wiecie.
      Od pewnego czasu jest to zwyczajna wyżywka na słabszym i ewidentnie chorym
      mentalnie czlowieku. Nie przemawiają przez Was żadne pozytywne intencje, a
      czysta agresja. I nie pieprzcie o obronie dobrego imienia slużby zdrowia. Jej
      nie broni się wbijaniem igły w samo serce.

      Nie zmienicie Radcy, ani nie wyślecie go do psychologa. On tego ani nie chce,
      ani nie rozumie. Daleki jestem od popierania tego czlowieka, wolałbym, żeby
      zaprzestal publikowania swoich krzywdzących i nieprawdziwych tyrad (Radco - na
      marginesie -Cygne mowila o odejsciu, a nie 'oku za oko'!). Wolalbym , zeby jego
      watki nie byly podbijane 'dyskusją', bo ani tezy Radcy, ani wypowiedzi jego
      adwersarzy nie są tego warte...

      Niestety psychoza zrodzila psychoze. Cyniczne i bezpardonowe okrucieństwo.
      Manię prześladowczą u niektorych prawie...
      W sumie, kopanie po nerkach jest calkiem fajne przecież.

      Gratuluję Panowie, tak trzymać!
      • tyciarek Re: są pewne granice... 17.07.03, 22:35

        - a ty co tak przeklinasz ?
        -------------------------------------------------------
        • Gość: Wiech Re: są pewne granice... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 17.07.03, 22:39

          jak chcesz, to zasłoń to 'kurwa' palcem, żeby nie raziło delikatnych oczu...

          • tyciarek Re: są pewne granice... 17.07.03, 22:57
            topsze.

            ...a tak poza tym to sie nie zgadzam.
            To znaczy zgadzam sie co do oceny stanu pscychicznego pacjenta. Natomiast nie
            zgadzam się ,że droga na którą własnie wkroczyłem nie przyniesie efektu.
            Coś sie wydarzyć już musi.Ot, może mnie np zablokują ? :-)


            Koniec taryfy ulgowej. Ponad dwa lata samoredagujących się i samonapędzających
            wątków Radcy wyrobiły u mnie tylko olbrzymią nieufność do służby zdrowia.
            To wieczne doszukiwanie się mafii, pijaństwa, nieuczciwości w służbie zdrowia...
            Mam juz serdecznie dość.
            Jezeli coś się od tamtego czasu poprawiło lub pogorszyło to zrobiło to bez
            oglądania się na Radcę.
            Faktycznie starczy juz szerzenia tej psychozy antylekarskiej.

            • Gość: Wiech umarl król niech żyje król IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 17.07.03, 23:02
              tyciarek napisała:

              > Faktycznie starczy juz szerzenia tej psychozy antylekarskiej.
              >

              faktycznie, dla tamtej starej nie ma już miejsca, zdecydowanie czas
              na 'młodzież'...
      • Gość: LJane Re: są pewne granice... IP: *.visp.energis.pl 17.07.03, 22:45
        Zgadzam się z Wiechem i z cygne pośrednio.

        Myślę, że ten wątek to już niestety przegięcie.
        Dajcie spokój, Panowie. Dajcie już Mu spokój!
        Nikt Radcy nie zmieni, ale przede wszystkim nie zrozumie Jego bólu i tego, co
        Nim kieruje.
        Nikt z Was!
        To naprrawdę zrobiło się niesmaczne, pomijając już wszystkie inne aspekty.

        "Są pewne granice... ", naprawdę.
        • tyciarek Re: są pewne granice... 17.07.03, 23:00
          Gość portalu: LJane napisał(a):

          > Zgadzam się z Wiechem i z cygne pośrednio.
          >
          > Myślę, że ten wątek to już niestety przegięcie.
          > Dajcie spokój, Panowie. Dajcie już Mu spokój!
          > Nikt Radcy nie zmieni, ale przede wszystkim nie zrozumie Jego bólu i tego, co
          > Nim kieruje.
          > Nikt z Was!
          > To naprrawdę zrobiło się niesmaczne, pomijając już wszystkie inne aspekty.
          >
          > "Są pewne granice... ", naprawdę.
    • basia Re:skazani na radcę n/t 17.07.03, 22:55
      • zonc DO WSZYSTKICH>>>> 18.07.03, 11:42
        Radca faktycznie ma manię "Czepiania się" służby zdrowia... ale ona w pełni na
        to zasługuje... jak wy nie chcecie tego czytać to nie czytajcie!! A od niego
        się odwalcie!! Ale nie umiesz panie tyciarek?? Widze, że ty życia prywatnego
        nie mas zbo tylko na foorom siedizsz i dokuczasz innym... prubujesz nas skłócić
        bo ciebie nikt nie lubi??? A dziwisz się?? Chamy nie są w modzie...
        • tyciarek Re: DO WSZYSTKICH>>>> 18.07.03, 11:45
          a takie mądre motto sobie znalazles.czytaj je często.

          -------------------------------------------------------
          • zonc Re: DO WSZYSTKICH>>>> 18.07.03, 11:55
            Szkoda, że go nie rozumiesz... sugerujesz coś głupiutki lokatorku?? O ciebie
            tobie chodziło?? Taka samokrytyka?? WOW
            • tyciarek Re: DO WSZYSTKICH>>>> 18.07.03, 12:02
              zonc napisał:

              > Szkoda, że go nie rozumiesz... sugerujesz coś głupiutki lokatorku?? O ciebie
              > tobie chodziło?? Taka samokrytyka?? WOW


              - czy juz zauwazyłes jaki jesteś wątły, czy jeszcze nie ?
              usiadz spokojnie, pomysl, może wydrukuj sobie, jeszcze raz pomysl.
              i koniecznie powtarzaj sobie motto, które wybrałeś.
              to dziwne,ze niepowodzenie szkolne zupełnie nie wpłynęło krytycznie na
              samoocenę swoich możliwości. Czy szkoła nie zweryfikowała przypadkiem, ze są to
              mozliwości beznadziejne ?
              myśl człowieku. myśl ! patrz w literki mysl.
              -------------------------------------------------------
            • lokator Re: DO WSZYSTKICH>>>> 18.07.03, 13:50
              tyciarek napisała:

              > a takie mądre motto sobie znalazles.czytaj je często.
              >
              > -------------------------------------------------------


              zonc napisał:

              > Szkoda, że go nie rozumiesz... sugerujesz coś głupiutki lokatorku?? O ciebie
              > tobie chodziło?? Taka samokrytyka?? WOW


              Dlaczego tyciarka nazywasz lokatorkiem? Dlatego, że nie posiadłeś umiejętności
              rozumienia czytanego tekstu. Jeszcze wiele, bardzo wiele musisz się nauczyć,
              zanim będzie można traktować Ciebie poważnie.
              Podskakuj dalej koguciku....
              • Gość: zonc Re: DO WSZYSTKICH>>>> IP: *.awacom.pl 18.07.03, 21:09
                lokator napisał:

                > tyciarek napisała:
                >
                > > a takie mądre motto sobie znalazles.czytaj je często.
                > >
                > > -------------------------------------------------------
                >
                >
                > zonc napisał:
                >
                > > Szkoda, że go nie rozumiesz... sugerujesz coś głupiutki lokatorku?? O cieb
                > ie
                > > tobie chodziło?? Taka samokrytyka?? WOW
                >
                >
                > Dlaczego tyciarka nazywasz lokatorkiem? Dlatego, że nie posiadłeś
                umiejętności
                > rozumienia czytanego tekstu. Jeszcze wiele, bardzo wiele musisz się nauczyć,
                > zanim będzie można traktować Ciebie poważnie.
                > Podskakuj dalej koguciku....


                Stary, a tak mało ambitne hasła znajduje... buuu jedynka... co za różnica jedna
                z was masa- zła!!
        • Gość: LJane Re: DO WSZYSTKICH>>>> IP: *.amb.bydgoszcz.pl 18.07.03, 12:09
          Ałć!
        • lokator Re: DO JEDNEGO>>>> 18.07.03, 13:24
          zonc napisał:

          > Radca faktycznie ma manię "Czepiania się" służby zdrowia... ale ona w pełni
          > na to zasługuje...

          Kuba Rozpruwacz faktycznie miał manię zabijania prostytutek.... ale one w pełni
          na to zasługiwały....


          > jak wy nie chcecie tego czytać to nie czytajcie!! A od niego
          > się odwalcie!! Ale nie umiesz panie tyciarek?? Widze, że ty życia prywatnego
          > nie mas zbo tylko na foorom siedizsz i dokuczasz innym... prubujesz nas
          > skłócić bo ciebie nikt nie lubi??? A dziwisz się?? Chamy nie są w modzie...

          1. Jestem tu na forum nie tylko po to, żeby pisać (tak jak Ty chłopcze młody i
          naiwny), ale też po to, żeby, od czasu do czasu, coś przeczytać. ;-)
          2. Próbuję się odczepić od Radcy, ale on notorycznie mi nie pozwala obrażając
          moją inteligencję.
          3. Atomskiego inteligencję Radca obraża również.
          4. Mnie atomski nie dokucza.
          5. Atomski nie potrzebuje mnie z Tobą skłócać.
          6. Lubię atomskiego.
          7. Chamy nie są w modzie? Aaa... teraz moda na infantylność i beztroskę. Hit
          sezonu. No to gratuluję Tobie nadążania za modą....
          • Gość: zonc Re: DO JEDNEGO>>>> IP: *.awacom.pl 18.07.03, 21:07
            POstawa Atoma jest normalna, bo taki już jest... cham i tyle, ale to co ty
            robisz lokatorku... zawiodło się na tobie sporo forumowiczów ....
            • lokator Re: DO JEDNEGO>>>> 19.07.03, 00:42
              Gość portalu: zonc napisał(a):

              > POstawa Atoma jest normalna, bo taki już jest... cham i tyle, ale to co ty
              > robisz lokatorku... zawiodło się na tobie sporo forumowiczów ....

              Mózg zamknięty w skrzyneczce "katolik", serce zamkniete w skrzyneczce "nie
              wypada".
              Ten, który wyobraża sobie, że bedę postępował tak jak on myśli - zawiódł się.
              Ten, który cenił mnie za niezależność poglądów, za dążenie do szczegółu, do
              precyzji wypowiedzi - zastanawia się dlaczego tak postępuję, jaki jest tego
              sens. I albo odkryje to, albo nie.
              Bóg powiedział Abrahamowi: złóż mi w ofierze swego syna pierworodnego. Ty zonc
              powiedziałbyś na to: ej, Bóg, zawiodłem się na Tobie, co Ty robisz?
              Jeżeli ktoś jest dla Ciebie autorytetem, bo widzisz, że jego myśli sięgają
              dalej niż Twoje, że jego umysł obejmuje sprawy, o których (jeszcze) nie masz
              pojęcia, to widząc działanie, którego nie rozumiesz, powinieneś zrobić
              wszystko, aby zostać oświeconym. A Ty próbujesz swoją miareczką mierzyć coś co
              jest poza Twoim zasięgiem. I nie dotyczy to tylko mojej osoby. I zachowujesz
              się jak juror na konkursie młodych talentów. Ty sądzisz, że jesteś w stanie
              mnie oceniać? Zastanów się trochę zanim napiszesz podobną głupotę. Jestem, jak
              przypuszczam, w wieku Twojego ojca. Czy Ty jego kolegom mówisz, że są idiotami?
              Masz taką odwagę? I takie przekonanie?
              Forum służy wymianie poglądów. Nie uczynię więc względem Ciebie, żadnych innych
              kroków niż to, co napisałem. Chciałeś to napisać, to jest. Chcesz tak myśleć,
              to myśl. Ile nauki wyciągniesz z tego co napisałem, tyle będzie Twoje....
    • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 22:56
      Chciałbym zwrócić wszystkim uwagę na pewien drobny aspekt tego kilkuletniego
      mordobicia. To Radca uczynił ze śmierci swojego syna wydarzenie medialne. Wtedy
      było mu to potrzebne, aby dobrać się do skóry tym, którzy źle wykonywali swoje
      obowiązki, bo nie było innego wyjścia. Dzisiaj ta śmierć ma wykreować Radcę na
      człowieka innego niż jest w rzeczywistości. Teraz Radca zabrał się za
      wymierzanie kary. To wystarczający powód, żebyśmy tym razem my nie zamilkli.

      • Gość: Wiech Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 17.07.03, 22:58

        a nie przyszlo Ci do glowy, że to nie wyrachowanie, a zwyczajna choroba?...
        • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 17.07.03, 23:02

          już napisałem. obsesja przekształca się (przekształcała się juz w czasach
          netbitu) w program polityczny.
          na takie zwyrodnienie nie reagować ?
          populizm ma teraz najwieksze wzięcie.
          -------------------------------------------------------
          • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 09:57
            tyciarek napisała:

            >
            > już napisałem. obsesja przekształca się (przekształcała się juz w czasach
            > netbitu) w program polityczny.
            > na takie zwyrodnienie nie reagować ?
            > populizm ma teraz najwieksze wzięcie.
            > -------------------------------------------------------


            Ja się pod tym podpisuję.
            • Gość: Wiech Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: 217.97.134.* 18.07.03, 10:43

              przeceniacie przeciwnika...

              obsesja jest, i to jak jasna cholera.
              tyle, że cyniczne cwaniaki nie pytają naiwnie jak załapać sie do sejmu, czy
              założyć partię...

              pamiętacie wątki, w których na np. 8 postów, 7 nalezało do Radcy (o ile nie
              było 'obywatelskich' interwencji)?...
              ma posłuch? jego 'prawdy' rzeczywiście docierają do naiwnych maluczkich?...

              na monotematycznej wrogości do słuzby zdrowia nie zbudujesz programu, za którym
              pójdzie stado, zwlaszcza przy tak mętno-pierdzącym sposobie mówienia...


              Mówicie, że na forumowym stanie mamy 'demona', a ja jednak myślę, że to Wam
              oczka bielmem zaszły...
              pomrugać gwałtownie, przemyć chłodną wodą. polecam!
              • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 11:11
                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                >
                > przeceniacie przeciwnika...
                >
                > obsesja jest, i to jak jasna cholera.
                > tyle, że cyniczne cwaniaki nie pytają naiwnie jak załapać sie do sejmu, czy
                > założyć partię...
                >
                > pamiętacie wątki, w których na np. 8 postów, 7 nalezało do Radcy (o ile nie
                > było 'obywatelskich' interwencji)?...
                > ma posłuch? jego 'prawdy' rzeczywiście docierają do naiwnych maluczkich?...
                >
                > na monotematycznej wrogości do słuzby zdrowia nie zbudujesz programu, za
                którym
                >
                > pójdzie stado, zwlaszcza przy tak mętno-pierdzącym sposobie mówienia...
                >
                >
                > Mówicie, że na forumowym stanie mamy 'demona', a ja jednak myślę, że to Wam
                > oczka bielmem zaszły...
                > pomrugać gwałtownie, przemyć chłodną wodą. polecam!

                Tu nie chodzi o nas. Nie sądzisz przecież, że bronimy się ostatkiem sił przed
                tym, żeby zaufać Radcy. Hi! Hi!
                Tu chodzi o wszystkich tych naiwnych, którzy pojawiają się tu sporadycznie lub
                są nowi i Radca łapie ich na współczucie. Brak jakiejkolwiek reakcji MOŻE
                doprowadzić do tego, że Radca będzie siedział sobie w Austrii, a tu jego
                wolontariusze będą roznosić ulotki (i odbierać elektorat Ojcu ;-).
                W obecnej sytuacji taki wariant nam nie grozi.

                Żeby powstała lawina najpierw musi ruszyć pierwszy kamyczek.

                • Gość: fin Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.07.03, 12:05
                  lokator napisał:

                  > Tu chodzi o wszystkich tych naiwnych, którzy pojawiają się tu sporadycznie lub
                  > są nowi i Radca łapie ich na współczucie. Brak jakiejkolwiek reakcji MOŻE
                  > doprowadzić do tego, że Radca będzie siedział sobie w Austrii, a tu jego
                  > wolontariusze będą roznosić ulotki (i odbierać elektorat Ojcu ;-).
                  > W obecnej sytuacji taki wariant nam nie grozi.

                  Dzięki Tobie i Atomskiemu, którzy ukazujecie ludowi prawdziwy sens działań Radcy???
                  Wystarczyły dwa dni upałów i proszę. A było nie biegać z gołą główką na słońcu.
                  Pozdr
                  • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:23
                    Gość portalu: fin napisał(a):


                    > Dzięki Tobie i Atomskiemu, którzy ukazujecie ludowi prawdziwy sens działań
                    Radc
                    > y???
                    > Wystarczyły dwa dni upałów i proszę. A było nie biegać z gołą główką na
                    słońcu.
                    > Pozdr


                    -no wyobraź sobie,że właśnie dzięki. może być trudno, bo faktycznie dziś
                    gorąco.
                    -------------------------------------------------------
                    • Gość: fin Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.07.03, 12:33
                      tyciarek napisała:

                      > -no wyobraź sobie,że właśnie dzięki.

                      Nie narzekam na wyobraźnię a i tak nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.

                      > może być trudno, bo faktycznie dziś
                      > gorąco.

                      Trzeba pić dużo płynów i raczej nie wychodzić z domu przed 18. Udar słoneczny powinien Wam
                      sam minąć za jakis czas. A gdyby nie mijał, to trzeba do lekarza ;)
                      Pozdr
                      • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:42
                        Gość portalu: fin napisał(a):

                        > tyciarek napisała:
                        >
                        > > -no wyobraź sobie,że właśnie dzięki.
                        >
                        > Nie narzekam na wyobraźnię a i tak nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.
                        >
                        > > może być trudno, bo faktycznie dziś
                        > > gorąco.
                        >
                        > Trzeba pić dużo płynów i raczej nie wychodzić z domu przed 18. Udar słoneczny
                        p
                        > owinien Wam
                        > sam minąć za jakis czas. A gdyby nie mijał, to trzeba do lekarza ;)
                        > Pozdr
                • Gość: Wiech Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: 217.97.134.* 18.07.03, 12:06


                  ha, ha, ha
                  charyzmatyczny przywódca tłumu, no tak...

                  znasz Radce osobiście?!...
                  bo ja miałem okazje poznać - nie wyglądał mi na własciwy materiał na jakiegos
                  przywodce stada pogromcow lekarzy...

                  nie róbmy jaj - po płaskim polu kamienie sie nie toczą. Twoja 'lawina' jest tak
                  naciagana, że cięzko mi przyjąć, iż pisałeś to z przekonaniem....
                  ;-P


                  zamiast wody proponuję wywar z rumianku. jak nie pomoże, to już tylko okulista,
                  i pamietaj - nie z Wojskowego!
                  ;)
                  • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:46
                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                    >
                    >
                    > ha, ha, ha
                    > charyzmatyczny przywódca tłumu, no tak...
                    >
                    > znasz Radce osobiście?!...
                    > bo ja miałem okazje poznać - nie wyglądał mi na własciwy materiał na jakiegos
                    > przywodce stada pogromcow lekarzy...

                    (Sza! Żeby się Radca nie obraził na Ciebie, w końcu miał przecież ambicje
                    polityczne)

                    > nie róbmy jaj - po płaskim polu kamienie sie nie toczą. Twoja 'lawina' jest
                    > tak
                    > naciagana, że cięzko mi przyjąć, iż pisałeś to z przekonaniem....
                    > ;-P

                    Wiem, trudno to sobie wyobrazić, że lawina niosąca setki, tysiące ton materii
                    wszelakiej zrodziła się z małego kamyczka. Albo z okrzyku np. "Boże! Franek,
                    jakie piękne te góry!!!!!!!!"

                    >
                    > zamiast wody proponuję wywar z rumianku. jak nie pomoże, to już tylko
                    okulista,
                    >
                    > i pamietaj - nie z Wojskowego!
                    > ;)

                    -------------------------------------------------------------------------

                    Może i coś w tym jest. A prawda, tradycyjnie już, leży pośrodku....

                    PS. Rumianek zawsze mi pomagał. Skąd wiedziałeś?
                    • Gość: Wiech Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: 217.97.134.* 18.07.03, 14:21
                      lokator napisał:

                      >
                      > (Sza! Żeby się Radca nie obraził na Ciebie, w końcu miał przecież ambicje
                      > polityczne)
                      >

                      nie obrazi się - ma specjalizację w nieprzyjmowaniu do wiadomości przecież...


                      > Wiem, trudno to sobie wyobrazić, że lawina niosąca setki, tysiące ton materii
                      > wszelakiej zrodziła się z małego kamyczka. Albo z okrzyku np. "Boże! Franek,
                      > jakie piękne te góry!!!!!!!!"
                      >

                      żeby była lawina musi być jeszcze podatny grunt (że pochyły, na który kamyczek
                      skacze) i oddziaływanie kamyczka na otoczenie (też podatne!)
                      na równinie może sie tarzać do bólu, a i tak nic nie wskóra - taka po prostu
                      równiny natura!


                      >
                      > Może i coś w tym jest. A prawda, tradycyjnie już, leży pośrodku....
                      >

                      prawda jest taka, jak prawdomownosc mowiacego...
                      jest wiele możliwości, możliwości jest wiele.


                      > PS. Rumianek zawsze mi pomagał. Skąd wiedziałeś?

                      widziałem, jak sie rumienisz ostatnio - to wcale nie było trudne...
                      • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 00:47
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                        > widziałem, jak sie rumienisz ostatnio - to wcale nie było trudne...

                        Aaaaa... masz na myśli moją rozmowę z lisiczką?
        • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 11:15
          Gość portalu: Wiech napisał(a):

          >
          > a nie przyszlo Ci do glowy, że to nie wyrachowanie, a zwyczajna choroba?...


          Czy Hitler był zdrowy?


          Odpowiedz sobie, ale zachowaj proporcje. Pamiętaj jednak, że Hitler startował
          jako malarz pokojowy (i też miał coś z Austrią wspólnego ;-).


          Jakie było by pierwsze posunięcie kadrowe Radcy - prezydenta Bydgoszczy?
          Stanowisko straciłaby Barbara Szudarska - dyrektor pogotowia.
      • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:11
        lokator napisał:

        > Chciałbym zwrócić wszystkim uwagę na pewien drobny aspekt tego kilkuletniego
        > mordobicia. To Radca uczynił ze śmierci swojego syna wydarzenie medialne.

        - tak... uczynilem " wydarzenie medialne " - a raczej samo sie wydarzylo i to
        jeszcze zanim cokolwiek wiedzialem.
        Pierwsza BULWERSUJACA INFORMACJA pojawila sie w TV-BYDGOSZCZ w programie
        infomacyjnym " ZBLIZENIA" - gdzie powiedziano minn." lekarz pogotowia -
        ktory przybyl do wypadku w STRZYZAWIE - byl pijany ". Byly wypowiedzi
        swiadkow tego wydarzenia i samego prokuratora - majora TOMASZA GLOWSKIEGO .

        Tak oto sie zaczelo "wydarzenie medialne " ( jak to okresla lokator ) - lecz to
        "wydarzenie medialne " nie dotyczylo mego syna - lecz RATOWNIKA MEDYCZNEGO
        z ZESPOLU REANIMACYJNEGO.

        Jesli ja informowalem o kazdej nowej sytuacji z zebranych MATERIALOW DOWODOWYCH
        - to "wydarzenie medialne " - dotyczylo (nie mego syna ) SPOSOBU FUNKCJONOWANIA
        POGOTOWIA RATOWNICZEGO.Klamstwa, oszustwa, falszowanie dokumentow oraz
        pijanstwo na Dyzurach itd.


        > Wtedy było mu to potrzebne, aby dobrać się do skóry tym, którzy źle
        > wykonywali swoje obowiązki, bo nie było innego wyjścia.

        - a jednak przyznajesz ,ze " ZLE WYKONYWALI SWE OBOWIAZKI " ?


        > Dzisiaj ta śmierć ma wykreować Radcę na człowieka innego niż jest w
        > rzeczywistości. Teraz Radca zabrał się za wymierzanie kary. To wystarczający
        > powód, żebyśmy tym razem my nie zamilkli.

        - czy czegos nie pomyliles ?
        Nie odrozniasz krytyki od "wymierzania kary " ?

        radca
        • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 14:21
          radca napisał:

          > - a jednak przyznajesz ,ze " ZLE WYKONYWALI SWE OBOWIAZKI " ?
          >

          Tu nie było nic do przyznawania, bo to było oczywiste od samego początku. I
          gdybyś się kogokolwiek na tym forum zapytał to każdy napisze to samo. Nie
          wierzysz?

          ==========================================================================
          Tyciarek!!!!!
          Jeżeli się ze mną zgadzasz, napisz Radcy, że podczas udzielania pomocy ofiarom
          wypadku w Strzyżawie pogotowie źle wykonywało swoje obowiązki.
          ===========================================================================

          Wszystkie dyskusje dotyczą innej sprawy. Poprzez ciągłe szarpanie się ze służbą
          zdrowia, poprzez ciągłe cytowanie artykułów, które wszyscy czytają, poprzez
          ciągłe wyliczanie ile promili miał Dariusz Z., poprzez to wszystko - zabiłeś w
          ludziach wrażliwość na Twoje nieszczęście. I co gorsza - pracujesz nad tym, aby
          ustawić przeciw sobie, albo raczej, przeciw temu co robisz - jak najwięcej
          ludzi.

          Dlaczego nie napiszesz o swoich pozytywnych dokonaniach. Nie musisz się
          przechwalać, możesz napisać to skromnie, jako beznamiętną relację. Zmieniłbyś
          nastawienie wielu ludzi do siebie, wytrąciłbyś im (mnie też, oczywiście) oręż z
          dłoni. Do czego potrzebna jest Tobie walka z wszystkimi?
    • Gość: Ted® Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 10:30
      co do stanu psychiki radcy wypowiadalem sie juz w zeszlym roku i wtedy tez
      obralem jedynie sluszna, moim zdaniem, taktyke - ignorowania
      od tamtej pory radca sie nie zmienil, tylko jego adwersarze traca periodycznie
      cierpliwosc i reaguja nieadekwatnie do sytuacji
      kazda taka scysja konczy sie tak samo, radze sobie przypomniec jak i nie robic
      ponownie powtorki z rozrywki (tobie andrzeju rowniez)
      • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 11:11
        Mylicie się.
        To nie jest koło.
        To ma ruch postępowy.
        Działania są coraz bardziej ordynarne, natrętne i celowe.

        Ten wątek z wypadkiem to przekroczenie - jak dla mnie -wszelkich norm
        obyczajowych.
        Żeby sobie w nim urządzić wiec przedwyborczy ?
        Ten człowiek mieni sie do tego katolikiem ?
        No wybaczcie...

        p.s. Lepper skorzystał z biedy rolników. skorzystał z tego,ze pobrali kredyty
        jak i on pobrał i nie miał jak spłacić. Siedział biedny i siedział. Nie miał
        juz pieniędzy więc nie siał i nie zbierał. Banki go dręczyły. Wziął więc parę
        książek i poczytał ( jak i Radca wziął się dmuchanie manekinów). A to o
        psychologii tłumu. A to Mein Kampf. I wymyślił, z krzykiem ruszył wysypywac
        zboże. Naprędce ułozył program polityczny opierający się na niczym odkrywczym:
        Rolnictwo upada, jak je uratuje.
        Tak naprawdę to on się zajmuje jedynie układaniem populistycznych haseł,
        zjednywaniem sobie kolejnych niezadowolonych grup społecznych...
        Tak naprawdę jednak żadnego planu naprawczego nie ma !!

        Czy widzicie analogię? A widzicie jak niesmaczne jest żerowanie na biedzie,
        naiwności rolnika ?
        A jak w takim razie ordynarne jest żerowanie na osobach, których bliscy przed
        chwilą zginęli w wypadku ?

        Czy Lepper dla rolników,a Radca dla bliskich ofiar coś zrobili ?
        Czy tylko pieprza bez sensu szukając szansy dla siebie ,czyniąc więcej zła niż
        dobrego ?

        Milczeć ?
        Ignorować zdziczenie ?
        Głosować może na Samoobronę LPR ?
        • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:45
          tyciarek napisała:

          > Mylicie się.
          > To nie jest koło.
          > To ma ruch postępowy.
          > Działania są coraz bardziej ordynarne, natrętne i celowe.

          - o jakich "dzialaniach piszesz " ? jakie sa tutaj " dzialania ordynarne,
          natretne i celowe " ?
          Czy wysuwanie wnioskow analiz - jestczyms gorszacym ?

          > Ten wątek z wypadkiem to przekroczenie - jak dla mnie -wszelkich norm
          > obyczajowych.
          > Żeby sobie w nim urządzić wiec przedwyborczy ?
          > Ten człowiek mieni sie do tego katolikiem ?
          > No wybaczcie...

          - jakie " normy obyczajowe zostaly przekroczone " ? Wyrazanie swojej opinii ?
          Wiec przedwyborczy " ? HA HA HA - nie badz smieszny - prosze.

          Czego sie obawiasz ? ze ktos poprzez Forum Dyskusyjne - pozyska jedna lub
          kilka osob ? Gdyby tak bylo - jak ty to okreslasz - to ile ? 3osoby - 5 ?
          "Wiec przedwyborczy " ??? Atomski opanuj sie prosze w tej swojej furii i
          histerii strachu .Czy widziales polityka - by "pozyskiwal wyborcow na forum " ?
          Dlaczego mnie porownujesz do " POLITYKA " ? Ja jestem OBYWATELEM POLSKI
          i WIERNYM CZYTELNIKIEM GAZETY WYBORCZEJ.Jestem stalym uczestnikiem FORUM GW
          i to jest wszystko.Zabieram glos w dyskusjach na tematy mnie interesujace.
          Lecz ty w swej zlosci, nienawisci i wielkiego strachu ( nie wiem przed czym ?)
          budujesz obraz na podobe HITLERA i STALINA ?

          oj... dziwna masz ta obsesje - oj dziwna.

          > p.s. Lepper skorzystał z biedy rolników. skorzystał z tego,ze pobrali kredyty
          > jak i on pobrał i nie miał jak spłacić. Siedział biedny i siedział. Nie miał
          > juz pieniędzy więc nie siał i nie zbierał. Banki go dręczyły. Wziął więc parę
          > książek i poczytał ( jak i Radca wziął się dmuchanie manekinów). A to o
          > psychologii tłumu. A to Mein Kampf. I wymyślił, z krzykiem ruszył wysypywac
          > zboże. Naprędce ułozył program polityczny opierający się na niczym
          odkrywczym:
          > Rolnictwo upada, jak je uratuje.
          > Tak naprawdę to on się zajmuje jedynie układaniem populistycznych haseł,
          > zjednywaniem sobie kolejnych niezadowolonych grup społecznych...
          > Tak naprawdę jednak żadnego planu naprawczego nie ma !!
          >
          > Czy widzicie analogię? A widzicie jak niesmaczne jest żerowanie na biedzie,
          > naiwności rolnika ?

          - a co ma tutaj LEPPER do "radcy " ?

          > A jak w takim razie ordynarne jest żerowanie na osobach, których bliscy przed
          > chwilą zginęli w wypadku ?

          - ja "zerowalem na osobach - ktorych bliscy zgineli w wypadku " ?
          Co takiego robilem tym osobom ?


          > Czy Lepper dla rolników,a Radca dla bliskich ofiar coś zrobili ?

          - mysle,ze troche staralem sie robic dla bliskich ofiar i napewno zrobilem.
          Czynie to od roku 1998. Jesli chcesz sie przekonac - to jedz do WIEDNIA
          na POCZTE i zapytaj ile dostawalem listow na "POSTE RESTANTE" - a napewno
          bylbys zdziwiony.Dostaje nbardzo wiele meili.Robilem - na ile moglem.



          > Czy tylko pieprza bez sensu szukając szansy dla siebie ,czyniąc więcej zła
          > niż dobrego ?

          - dlaczego mowiesz o liczbie mnogiej ? Mow na temat - nie o Lepperze.

          > Milczeć ?
          > Ignorować zdziczenie ?
          > Głosować może na Samoobronę LPR ?

          - to twoja sprawa - jak sie zachowujesz.Teraz pytasz sie o to - jak masz
          postepowac ? Zjechales juz na tematy polityczne ?

          radca
          • tyciarek [...] 18.07.03, 13:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • radca [...] 18.07.03, 13:37
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 14:03
                radca napisał:

                > tyciarek napisała:
                >
                > > jedno pytanie:
                > >
                > > jesteś taki głupi czy tylko udajesz ?
                > > wlazłes komuś do rodziny na pogrzeb i zaczałeś poprawiać działanie służby
                > > zdrowia, sugerując,ze to na pewno wina karetki.
                > > Głosząc do tego hasełka wyborcze: Radca promuje naprawę służby zdrowia.
                > > Może cos razem zrobimy ?
                > >
                > >
                > > Czy czujesz nietakt ?
                > > Nie czujesz zdziczały karle ?
                > > Wiesz jak to wygladało ? Jakbyś się domyslił ,ze żałobnicy sa głodni a ty
                > > akurat znalazłeś się u nich przed nosem z kartonem pączków.
                > > Hej ,hej ,a Radca mysli o Was ! Ma tu kartonik z dobrymi pączusiami !
                > >
                > > Pojebany to mało powiedziane.
                >
                > -atomski ... ty juz " piana plujesz ". Uwazaj,bo wscieklizna jest
                niebezpieczna
                >
                > nie tylko dla ciebie, ale i dla otoczenia.
                >
                > Tym pisanie bajek w tym poscie i MANIPULOWANIEM pod "KOWADLEM " dales juz
                obraz
                > wielkiego...... ale to jeszcze jak ?
                >
                > radca


                --to tobie piana z pyska wisi na każda wiadomośc o jakims mniej lub bardziej
                wydumanym przewinieniu lekarza.
                od ponad dwóch lat tak. to najdłuższa wścieklizna jaką spotkał świat.
                ile juz spłodziłeś oczerniajacych słów ? Tysiące ?
                No ile ?
                Kto tu jest chory człowieku ?
                I co z tego Ci przyszło ?
                Czujesz się lepiej ?
                Czy służba zdrowia od kopiowania wycinków z gazet poczuła się lepiej ?

                i ten żenujący pomysł by pogodzić chorobę z karierą polityczną...
                żadnych granic dla Radcy.

                -------------------------------------------------------
      • Gość: LJane Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.visp.energis.pl 18.07.03, 16:53
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > od tamtej pory radca sie nie zmienil, tylko jego adwersarze traca
        periodycznie
        > cierpliwosc i reaguja nieadekwatnie do sytuacji
        > kazda taka scysja konczy sie tak samo, radze sobie przypomniec jak i nie
        robic ponownie powtorki z rozrywki (tobie andrzeju rowniez)

        W samo sedno.

        Pozdrawiam :)
    • Gość: LJane Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.amb.bydgoszcz.pl 18.07.03, 11:57
      ".. lecz tracisz swój czas, gdy głupi masz cel
      i gdy góry przenosisz na próżno... " (Raz Dwa Trzy)

      Zasłyszane przez sekundą w Trójce.
      Tak a'propos?

      Pozdrawiam @ll
      • zonc Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:01
        też pozdrawiam i życze szybkiego powrotu do zdrowia...
        • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:12
          -dobra ,to kto tam w naszym miescie na liście Samoobrony.
          Mojzesowicz chyba już wypadł. To kto tam jeszcze został.
          Popłyniemy z populistycznym prądem.
          -------------------------------------------------------
          • zonc Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:15
            JAkie niepowodzenie szkone?? Kolejna bajka by tyciarek??
          • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:17
            - idę zbierac wywiady z ludzmi przy kostnicy w onkologicznym.
            na pewno coś im się nie podobało,albo chociaż wydało podejrzane.
            będę wykonawczym ramieniem naszego wspaniałego polityka. Ja będę działał a on
            będzie pisał na forum i szerzył strach.
            Razem rozpieprzymy służbę zdrowia w proch. Najpóźniej za dwa lata.
            Zonc ,bedziesz roznosił ulotki oczerniające najgorszy na świecie szpital
            wojskowy w Bydgoszczy. I jeszcze panią Szudarską ?
            -------------------------------------------------------
            • zonc Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:21
              Szpital kliniczny ma bardzo dobrych lekarzy... może Cię wyleczą?? Może dadzą ci
              jakąś duszę i serce... bo ty go nie masz.. zadałem pytanie.. jakie
              niepowodzenie??
              • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:30
                zonc napisał:

                > Szpital kliniczny ma bardzo dobrych lekarzy... może Cię wyleczą?? Może dadzą
                ci
                >
                > jakąś duszę i serce... bo ty go nie masz.. zadałem pytanie.. jakie
                > niepowodzenie??
                • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:59
                  tyciarek napisała:

                  > zonc napisał:
                  >
                  > > Szpital kliniczny ma bardzo dobrych lekarzy... może Cię wyleczą??


                  Podaj nazwiska bo nie znam tam takich ale chetnie sie przekonam o ich
                  profesjonalizmie


                  > >
                  > > jakąś duszę i serce... bo ty go nie masz.. zadałem pytanie..


                  Czlowieku opanuj sie troche nie sadzisz ze troche przeginasz. Mozna kogos nie
                  lubic ale bez przesady. Bronisz tak tych nieodpowiedzialnych ludzi ze az
                  jestem w stanie pomyslec ze sam nalezysz do tej szajki.


                  pozd.

            • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:45
              tyciarek napisała:

              > - idę zbierac wywiady z ludzmi przy kostnicy w onkologicznym.
              > na pewno coś im się nie podobało,albo chociaż wydało podejrzane.


              ale trafiles w dziesiatke tam akurat znajdziesz tego gowna od cholery.
              Naprawde nie zycze ci nigdy abys sie przekonal np. na kims kto jest ci bardzo
              bliski o tym jak to u nas szpitale funkcjonuja.


              pozd.
              • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:00
                Gość portalu: doktor napisał(a):

                > tyciarek napisała:
                >
                > > - idę zbierac wywiady z ludzmi przy kostnicy w onkologicznym.
                > > na pewno coś im się nie podobało,albo chociaż wydało podejrzane.
                >
                >
                > ale trafiles w dziesiatke tam akurat znajdziesz tego gowna od cholery.
                > Naprawde nie zycze ci nigdy abys sie przekonal np. na kims kto jest ci bardzo
                > bliski o tym jak to u nas szpitale funkcjonuja.
                >
                >
                > pozd.
          • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:22
            tyciarek napisała:

            > -dobra ,to kto tam w naszym miescie na liście Samoobrony.
            > Mojzesowicz chyba już wypadł. To kto tam jeszcze został.
            > Popłyniemy z populistycznym prądem.
            > -------------------------------------------------------

            - a co to ma wspolnego z usprawnieniem Systemu Ratownictwa Medycznego ?
            Co to ma wspolnego z nr " 112 " ?

            populizm i "ratowanie zycia i zdrowia czlowieka " ?
            jak to rozumiec ? Mysle,ze cos pomieszales

            radca
            • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:27

              -sprawdź sobie co to populizm, porównaj potem ze swoim imiennikiem i liderem
              Samoobrony. Jesteście jak dwie krople wody.
              Róznia was szczegóły. Jemu już się udało, choć to matoł nie z tej ziemi.
              Być może dlatego,że był drugi szczegół. On był rolnikiem i postanowił uzdrawiać
              rolnictwo. Ty zaś dmuchnąłeś na kursie trzy razy manekina i trochę zasłyszałeś.
              Nie masz jednak bladego pojęcia o wiedzy lekarza.

              -------------------------------------------------------
              • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:49
                tyciarek napisała:


                > Nie masz jednak bladego pojęcia o wiedzy lekarza.


                Jak taki jak ty ma to pojecie ktorego on nie ma to nie dziwi mnie to ze u nas
                tak sie rzeczy maja. A moze sam jestes lekarzem ????


                pozd.
                • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:08
                  Gość portalu: doktor napisał(a):

                  > tyciarek napisała:
                  >
                  >
                  > > Nie masz jednak bladego pojęcia o wiedzy lekarza.
                  >
                  >
                  > Jak taki jak ty ma to pojecie ktorego on nie ma to nie dziwi mnie to ze u nas
                  > tak sie rzeczy maja. A moze sam jestes lekarzem ????
                  >
                  >
                  > pozd.


                  to nie jest takie trudne. domysl się co wynika z takiego opisu:
                  policjant mówi- "gdyby karetka przyjechała szybciej, to ofiara by żyła".

                  Dla radcy jest to juz dowód na winę słuzby zdrowia.
                  Jezeli masz choć troszkę oleju w głowie to wiesz,że policjant nie mógł mieć
                  pojecia o prawdziwym stanie zdrowia pacjentki.
                  Wiesz także,ze ten zarzut powinno się zbadać, bo jego odczucie może być
                  prawdziwe. Jednakże by na podstawie tak kruchego dowodu ,roztrzęsionego świadka
                  wypadku snuć przekonanie o winie karetki ? Na jego podstawie budować wizję i
                  promowoac siebie ?

                  uważam ,że to chamstwo.
                  -------------------------------------------------------
              • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 12:55
                tyciarek napisała:

                >
                > -sprawdź sobie co to populizm, porównaj potem ze swoim imiennikiem i liderem
                > Samoobrony. Jesteście jak dwie krople wody.

                - ty juz na Leppera "zjechales " ? :)))
                ciekawe jak bedzie do wieczora ? moze jeszcze kogos porownasz ?

                > Róznia was szczegóły. Jemu już się udało, choć to matoł nie z tej ziemi.
                > Być może dlatego,że był drugi szczegół. On był rolnikiem i postanowił
                > uzdrawiać rolnictwo. Ty zaś dmuchnąłeś na kursie trzy razy manekina i trochę
                > zasłyszałeś.
                > Nie masz jednak bladego pojęcia o wiedzy lekarza.

                - nigdy nie uwazalem sie i nigdzie nie pisalem,ze " mam pojecie o wiedzy
                lekarza ". Tego bym nie pisal i nie pozwolilbym sobie - by tak sie wypowiadac.

                Jesli cos porownywalem - do zadrzen zaistnialych - to podpieralem sie " wiedza
                medyczna " z podrecznikow i szkolen.

                Nigdy nie zmyslalem lub ukazywalem "swoje teorie " - NIGDY - atomski....
                Nigdy nie uwazalem sie za wiedzacego - lepiej niz lekarz, pielegniarz czy
                sanitariusz .

                Nie manipuluj atomski - lecz trzymaj sie FAKTOW z dyskusji lub wypowiedzi

                prosze, jesli sie myle ? - ukaz gdzie tak pisalem ?

                radca
                • tyciarek schizofrenia powraca : 18.07.03, 13:02
                  Radca pisze jedno:

                  nigdy nie uwazalem sie i nigdzie nie pisalem,ze " mam pojecie o wiedzy
                  lekarza ". Tego bym nie pisal i nie pozwolilbym sobie - by tak sie wypowiadac.

                  - ale pisze też drugie:
                  Jesli cos porownywalem - do zadrzen zaistnialych - to podpieralem sie " wiedza
                  medyczna " z podrecznikow i szkolen.

                  -------------------------------------------------------
                  • radca Re: schizofrenia powraca : 18.07.03, 13:09
                    tyciarek napisała:

                    > Radca pisze jedno:
                    >
                    > nigdy nie uwazalem sie i nigdzie nie pisalem,ze " mam pojecie o wiedzy
                    > lekarza ". Tego bym nie pisal i nie pozwolilbym sobie - by tak sie
                    wypowiadac
                    > .
                    >
                    > - ale pisze też drugie:
                    > Jesli cos porownywalem - do zadrzen zaistnialych - to podpieralem sie "
                    wiedz
                    > a
                    > medyczna " z podrecznikow i szkolen.

                    - i co w tym ZLEGO ???
                    Jesli ucza na KURSACH ,ze
                    " zero - przecinek zero alkoholu na Dyzurze" ? - to co ? to tak cie to
                    smieszy atomski ?

                    Jesli podreczniki medyczne pisza ,ze " AKCJE REANIMACYJNA NALEZY WSZCZYNAC
                    ZAWSZE - BO NIGDY NIE MAMY PEWNOSCI KIEDY NASTAPILA SMIERC " ?
                    - to dla ciebie sa smiechy atomski ???

                    Jesli BIEGLI sie tez tak wypowiadaja - to co ??? - to cie smieszy atomski ?

                    Czyli podreczniki medyczne - dla atomskiego to jedno ?
                    a lekarze - to drugie ?

                    czy z ta choroba atomski.... - nie warto skierowac do CIEBIE ???

                    radca




                    • tyciarek Re: schizofrenia powraca : 18.07.03, 13:55
                      radca napisał:

                      > tyciarek napisała:
                      >
                      > > Radca pisze jedno:
                      > >
                      > > nigdy nie uwazalem sie i nigdzie nie pisalem,ze " mam pojecie o wiedzy
                      > > lekarza ". Tego bym nie pisal i nie pozwolilbym sobie - by tak sie
                      > wypowiadac
                      > > .
                      > >
                      > > - ale pisze też drugie:
                      > > Jesli cos porownywalem - do zadrzen zaistnialych - to podpieralem sie "
                      > wiedz
                      > > a
                      > > medyczna " z podrecznikow i szkolen.
                      >
                      > - i co w tym ZLEGO ???
                      > Jesli ucza na KURSACH ,ze
                      > " zero - przecinek zero alkoholu na Dyzurze" ? - to co ? to tak cie to
                      > smieszy atomski ?
                      >
                      > Jesli podreczniki medyczne pisza ,ze " AKCJE REANIMACYJNA NALEZY WSZCZYNAC
                      > ZAWSZE - BO NIGDY NIE MAMY PEWNOSCI KIEDY NASTAPILA SMIERC " ?
                      > - to dla ciebie sa smiechy atomski ???


                      - Już Ci to wyjasniłem

                      > Jesli BIEGLI sie tez tak wypowiadaja - to co ??? - to cie smieszy atomski ?

                      - Nie to nie jest śmieszne. Tak nie jest śmieszna ta cała nagonka na służbę
                      zdrowia. Psychozy mni enie śmieszą z reguły.

                      > Czyli podreczniki medyczne - dla atomskiego to jedno ?
                      > a lekarze - to drugie ?

                      -Podręcznik mówi tomografia
                      Kasa Chorych mówi - brak pieniędzy.

                      -Podręcznik mówi- czas przyjazdu karetki 10 minut
                      Radca mówi - chcę szybciej.

                      - podręcznik mówi. Wszyscy lekarze stacji pogotowia w Fordonie w karetkach
                      - Radca mówi - to kpina.

                      O mądrości. Przypomnieć Ci więcej ?
                      > czy z ta choroba atomski.... - nie warto skierowac do CIEBIE ???

                      - już mówiłem ,ze musisz iść do specjalisty. ja ci nie pomogę.
                      I naprawdę mam nadzieję,ze to choroba ,że nie zwyrodnienie .
                      Psychozy leczy się farmakologicznie. Zwyrodnieniom zapobiega Kościół.
                • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 13:13
                  Uwazam radco ze nie masz z nim o czym dyskutowac. Kazdy widzi co ma widziec
                  nie daj sie sprowokowac. To nie ma sensu. Moze zonka dzisiaj mu nie dala i
                  chce sobie poszalec :)


                  A cygne bardzo sie pomylila. Twoj syn jest z ciebie dumny napewno a bedzie
                  jeszcze bardziej kiedy skonczysz z nimi dyskutowac. I napewno kazdy normalny
                  majacy dusze i serce bedzie uwazal to za bardzo rozsadne i odwazne.



                  pozd.
                  • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:16
                    no to mamy kolejnego chętnego do pomocy Radcy w ratowaniu przez oczernianie.
                    bedziesz nosił ulotki po Mostowej na panią dyspozytorke z pogotowia ?
                    Czy zona za mocno daje i nie masz czasu zupełnie ?
                    -------------------------------------------------------
                    • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:28
                      tyciarek napisała:

                      > no to mamy kolejnego chętnego do pomocy Radcy w ratowaniu przez oczernianie.
                      > bedziesz nosił ulotki po Mostowej na panią dyspozytorke z pogotowia ?
                      > Czy zona za mocno daje i nie masz czasu zupełnie ?
                      > -------------------------------------------------------

                      - ty jednak atomski masz juz " chorobliwa obsesje " na tym punkcie.
                      Kiedys mi to sugerowano, lecz ja nie chcialem w to wierzyc.Ten post mowi
                      juz sam - za siebie.

                      " nosil ulotki " ? - zejdz na ziemie czlowieku.

                      Tu nie o Pania Dyzpozytorke chodzi - lecz o takich jak ty atomski.
                      Jesli czekales zbyt dlugo ze swym synkiem w Przychodni - to " wykonales zjebke "
                      ( sa to twoje slowa ) - a dlaczego to zrobiles ???
                      BO CHODZILO O TWEGO SYNKA I CIEBIE ( jak i twoj czas )

                      Lecz tam - gdzie mozna sie wypowiedziec dla innych ? - to atomskiego nie ma.
                      Nikt ci tego rowniez nie nakazuje - bys cos robil dla innych.

                      Lecz Ty dales wielokrotnie dowody, ze lubisz robic PRZECIWKO INNYM.
                      Taki juz masz charakter i nie bylbys " atomskim ", Bryndza " , "murem pruskim "
                      " koparko-spychaczem " i jeszcze kto wie - kim ? bys NIE WALCZYL PRZECIWKO
                      KOMU SIE DA - TU NA TYM FORUM .

                      Nieraz wydaje sie mi,atomski...ze najadles sie SZALEJU i dlatego tak "szalejesz"

                      radca
                      • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:35
                        radca napisał:

                        > tyciarek napisała:
                        >
                        > > no to mamy kolejnego chętnego do pomocy Radcy w ratowaniu przez oczerniani
                        > e.
                        > > bedziesz nosił ulotki po Mostowej na panią dyspozytorke z pogotowia ?
                        > > Czy zona za mocno daje i nie masz czasu zupełnie ?
                        > > -------------------------------------------------------
                        >
                        > - ty jednak atomski masz juz " chorobliwa obsesje " na tym punkcie.
                        > Kiedys mi to sugerowano, lecz ja nie chcialem w to wierzyc.Ten post mowi
                        > juz sam - za siebie.
                        >
                        > " nosil ulotki " ? - zejdz na ziemie czlowieku.
                        >
                        > Tu nie o Pania Dyzpozytorke chodzi - lecz o takich jak ty atomski.
                        > Jesli czekales zbyt dlugo ze swym synkiem w Przychodni - to " wykonales
                        zjebke
                        > "
                        > ( sa to twoje slowa ) - a dlaczego to zrobiles ???
                        > BO CHODZILO O TWEGO SYNKA I CIEBIE ( jak i twoj czas )
                        >
                        > Lecz tam - gdzie mozna sie wypowiedziec dla innych ? - to atomskiego nie ma.
                        > Nikt ci tego rowniez nie nakazuje - bys cos robil dla innych.
                        >
                        > Lecz Ty dales wielokrotnie dowody, ze lubisz robic PRZECIWKO INNYM.
                        > Taki juz masz charakter i nie bylbys " atomskim ", Bryndza " , "murem
                        pruskim "
                        > " koparko-spychaczem " i jeszcze kto wie - kim ? bys NIE WALCZYL PRZECIWKO
                        > KOMU SIE DA - TU NA TYM FORUM .
                        >
                        > Nieraz wydaje sie mi,atomski...ze najadles sie SZALEJU i dlatego
                        tak "szalejesz
                        > "
                        >
                        > radca


                        twój szalej trwa odkąd powstało to forum.
                        tysiące postów o jednej tematyce. mnóstwo pomówień, kłamstw,
                        nadinterpretacji,złej woli, chorobliwej podejrzliwości.
                        tylko co z tego wynikło ?
                        nic dobrego.


                        -------------------------------------------------------
                        • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 14:08
                          Tak się zastanawiam, czy umiałbyś się zająć teraz czyms zupełnie innym na forum
                          w życiu ?
                          Ty już dawno nie czytasz wiadomości, tylko wyszukujesz słowa "lekarz" ?
                          Nie potrafiłbyś, prawda ?
                          Te tysiące wypowiedzi. I o czym tu teraz pisać ?
                          Jakiej idei oddać chorobliwie swój czas ?
                          Taka pustka dookoła .
                      • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 14:36
                        radca napisał:

                        > Jesli czekales zbyt dlugo ze swym synkiem w Przychodni - to " wykonales
                        zjebke
                        > "
                        > ( sa to twoje slowa ) - a dlaczego to zrobiles ???
                        > BO CHODZILO O TWEGO SYNKA I CIEBIE ( jak i twoj czas )

                        A dlaczego ty Radco "wykonujesz zjebkę" służbie zdrowia (pogotowiu) na
                        podstawie gazetowego artykułu, gdzie przedstawiona jest tylko relacja
                        zdenerwowanego świadka?
                        Jeżeli pogotowie przyjechało za późno, bo ktoś zlekcewarzył swoje obowiązki, to
                        powinien zainteresować się tym prokurator, prawda? Czy znalazłeś jakiś artykuł,
                        w którym było by napisane, że prokurator wszczął dochodzenie w sprawie
                        niewłaściwej pracy pogotowia w tym konkretnym przypadku? A może wiesz, że
                        lekarz i sanitariusz, którzy tam pojechali byli pijani? A może wiesz, że była
                        tam afera, ale dyrektorka pogotowia i prokuratorzy ukręcają właśnie sprawie łeb?

                        A może jednak pogotowie nie było w stanie przyjechać wcześniej? Wywołałeś aferę
                        na 100 postów, która przerodziła się w totalną pyskówkę. A gdzie szacunek dla
                        zmarłych? ONI PRZESTALI SIĘ TU JUŻ LICZYĆ. Liczy się tylko Twoje nieszczęście i
                        Twoje przekonanie, że, jak zwykle, zawiniło pogotowie.
                    • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 13:28
                      tyciarek napisała:

                      > no to mamy kolejnego chętnego do pomocy Radcy w ratowaniu przez oczernianie.
                      > bedziesz nosił ulotki po Mostowej na panią dyspozytorke z pogotowia ?
                      > Czy zona za mocno daje i nie masz czasu zupełnie ?
                      > -------------------------------------------------------

                      Jestes bardzo nerwowym czlowiekiem powinienes sam zglosic sie do tych twoich
                      dobrych lekarzy bo najwyrazniej jeszcze cie dobrze nie zdjagnozowali :)
                      A na emotikonach zna sie nawet dzieciak z podstawowki.
                      Zegnam sie z toba bo szkoda mi czasu na takie pyskowki.


                      pozd. cie serdecznie:)
                      • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 13:32

                        "zdiagnozowali", gdybyś odebrał nieco lepsze wykształcenie,byś wiedział,że
                        policjant zna się na złodziejach , nie na obrażeniach wewnętrznych ofiary
                        wypadku .

                        nie moge pójśc do lekarza ,bo we wszystkich bydgoskich szpitalach jest
                        gronkowiec. połowa siedzib to garażowiska gdzie nie ma lekarzy, poza tym oni
                        tylko chleją.
                        -------------------------------------------------------
                        • Gość: doktor Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 13:38
                          tyciarek napisała:

                          >
                          > "zdiagnozowali", gdybyś odebrał nieco lepsze wykształcenie,byś wiedział,

                          No to masz wkoncu to czego chciales. Bardzo sie ciesze ze dostarczylem ci
                          innego tematu :)

                          pozd. serdecznie
                          • Gość: cygne do doktora IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 14:26

                            Doktor napisał:


                            >A cygne bardzo sie pomylila. Twoj syn jest z ciebie dumny napewno a bedzie
                            jeszcze bardziej kiedy skonczysz z nimi dyskutowac. I napewno kazdy normalny
                            majacy dusze i serce bedzie uwazal to za bardzo rozsadne i odwazne.

                            Może tylko wyjaśnię : nie twierdziłam przeciez, że tak jest, tylko pytałam, a
                            chodziło mi właśnie o to co się wokół radcy dzieje na forum, a nie o jego
                            realną działalność związaną ze służbą zdrowia, czy nawet polityczną, bo i takie
                            sformuowanie padło.
                            Z tej strony radcy nie znam, więc wypowiadać się nie mogę, nie czytam prawdę
                            mówiąc zbyt uważnie tych wątków i moze dlatego nie czuje się zagrożona ani
                            medycznie ani politycznie tym co radca pisze.
                            Służbę zdrowia oceniam bardzo źle, ale na podstawie własnych doświadczeń.

                            pozdr.


                            • Gość: doktor Re: do doktora IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 14:36
                              Gość portalu: cygne napisał(a):

                              >
                              > Doktor napisał:
                              >
                              >
                              > >A cygne bardzo sie pomylila. Twoj syn jest z ciebie dumny napewno a bedzie
                              > jeszcze bardziej kiedy skonczysz z nimi dyskutowac. I napewno kazdy normalny
                              > majacy dusze i serce bedzie uwazal to za bardzo rozsadne i odwazne.
                              >
                              > Może tylko wyjaśnię : nie twierdziłam przeciez, że tak jest, tylko pytałam,
                              a
                              > chodziło mi właśnie o to co się wokół radcy dzieje na forum, a nie o jego
                              > realną działalność związaną ze służbą zdrowia, czy nawet polityczną, bo i
                              takie
                              >
                              > sformuowanie padło.


                              Nie mialem nic zlego na mysl jesli cie urazilem to przepraszam.


                              > Służbę zdrowia oceniam bardzo źle, ale na podstawie własnych doświadczeń.



                              Zgadzam sie z toba moja droga :)
                              Niestety tez mam takie doswiadczenia pewnie podobnie jak wielu ludzi w naszym
                              spoleczenstwie.


                              pozd. serdecznie
                • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 14:21
                  radca napisał:

                  > tyciarek napisała:
                  >
                  > >
                  > > -sprawdź sobie co to populizm, porównaj potem ze swoim imiennikiem i lider
                  > em
                  > > Samoobrony. Jesteście jak dwie krople wody.
                  >

                  > - nigdy nie uwazalem sie i nigdzie nie pisalem,ze " mam pojecie o wiedzy
                  > lekarza ". Tego bym nie pisal i nie pozwolilbym sobie - by tak sie
                  wypowiadac

                  - znowu nie masz kontoli nad tym co piszesz.Na kazdym kroku pouczasz. to
                  powinno wyglądać tak, tamto powinno wyglądac inaczej, tutaj to za dużo, a tam
                  za mało.Wszystko to bzdury i urojenia, pobożne życzenia nie mające szans
                  realizacji. Plus podtekst oskarzycielski.

                  Ale ty biedny jesteś.Naprawdę nie widzisz ?
                  Wiesz ,nie znam się,ale jakbym spojrzał na twoim miejscu w te wszystkie
                  miejsca, które ci dotąd wytknąłem to bym sie chwycił za głowę,ze takie chamskie
                  oczernianie uprawiam.
                  Wytknąłem Ci np,ze szpital wojskowy nie był zamieszany w sprawę z gronkowcem.
                  Co ci kazało przejsc nad tym do porzadku dziennego? Oczerniłeś i nic ?
                  Nalezało się na zapas ?

                  Ten wybuch wściekłości na tłumaczenie pani Szudarskiej w związku z systemem
                  działania stacji pogotowia w Fordonie.
                  Przyjmij do siebie w końcu,że jesteś psycholem, a wykorzystywani etej choroby
                  do celów politycznych to straszna już ohyda !


                  I tak ze wszystkim, jak się nie zwróci uwagi( a nawet jak zwróci, to co z
                  tego ?)to się rozpedzasz ze swoją psychoza w nieprawdopodobne obszary.

                  Na kazdym kroku piszesz,ze nie pisałeś nic , co ci zarzucam.
                  Daję Ci przykłady,że jednak napisałeś.
                  Ani chwile Cię nie zastanowiło ,ze coś jest nie tak ?
                  To tym masz psychozę. Przykro mi,ze masz wrażenie,ze to ja mam chopla na Twoim
                  punkcie. Ja jednak tylko nie pozwalam ci obrażać niewinnych ludzi, którzy robią
                  dla zycia codziennie dużo więcej niż ty w całym swoim.
                  Tak mi każe sumienie ! Moje poczucie sprawiedliwości.
                  • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 15:35
                    tyciarek napisała:

                    > - znowu nie masz kontoli nad tym co piszesz.Na kazdym kroku pouczasz. to
                    > powinno wyglądać tak, tamto powinno wyglądac inaczej, tutaj to za dużo, a tam
                    > za mało.Wszystko to bzdury i urojenia, pobożne życzenia nie mające szans
                    > realizacji. Plus podtekst oskarzycielski.

                    - a moze tylko ukazuje swoje propozycje ?
                    Mozna sie z nimi np. nie zgadzac - ALE TY ATOMSKI ODRAZU ATAKUJESZ WYZWISKAMI
                    Z toba jest trudno dyskutowac - chyba,ze sie zmieni nicka ? :)
                    Wtedy to jeszcze jakis czas moze byc spokoj - ale pozniej ?
                    Znowu " lanie w morde " ?

                    > Ale ty biedny jesteś.Naprawdę nie widzisz ?
                    > Wiesz ,nie znam się,ale jakbym spojrzał na twoim miejscu w te wszystkie
                    > miejsca, które ci dotąd wytknąłem to bym sie chwycił za głowę,ze takie
                    > chamski oczernianie uprawiam.

                    - a zobacz na twoje posty i ocen te "chamskie oczerniania " ?
                    ciekawe ile dni lub tygodni - by ci to zajelo ?

                    > Wytknąłem Ci np,ze szpital wojskowy nie był zamieszany w sprawę z gronkowcem.
                    > Co ci kazało przejsc nad tym do porzadku dziennego? Oczerniłeś i nic ?
                    > Nalezało się na zapas ?

                    - i znowu MANIPULUJESZ ? Proponowalem bys sie ZAPOZNAL Z TYM PROGRAMEM Z TVN
                    i sie przekonal,ze TAM UKAZANO SZPITAL WOJSKOWY .
                    Ja tego SZPITALA WOJSKOWEGO sobie nie wymyslilem - bylo o nim w PROGRAMIE TVN

                    i znowu piana z twojej strony pryska nieslusznie - atomski

                    > Ten wybuch wściekłości na tłumaczenie pani Szudarskiej w związku z systemem
                    > działania stacji pogotowia w Fordonie.

                    - a gdzie ty widziales ten " wybuch wscieklosci " ?
                    Ukaz mi jak wyglada taki " wybuch wscieklosci " na FORUM ?
                    Ciekawy jestem - co ty nazywasz " WYBUCHEM WSCIEKLOSCI " ?

                    tylko nie uciekaj znowu od tej odpowiedzi - JAK WIELE RAZY MIALO TO MIEJSCE.

                    > Przyjmij do siebie w końcu,że jesteś psycholem, a wykorzystywani etej choroby
                    > do celów politycznych to straszna już ohyda !

                    skieruj to do siebie atomski - bo przez ten okres toczyles BITWY - wiec...


                    > To tym masz psychozę. Przykro mi,ze masz wrażenie,ze to ja mam chopla na
                    >Twoim punkcie.

                    - a nie jest tak ? zaprzeczasz ?

                    >Ja jednak tylko nie pozwalam ci obrażać niewinnych ludzi, którzy robią
                    > dla zycia codziennie dużo więcej niż ty w całym swoim.

                    - ksieza tez czynia wiele dobrego - a jednak dales POPIS SWEJ KULTURY i tutaj
                    jestes czysty ak lza, madry i inteligentny i wogole caly "atomski"

                    > Tak mi każe sumienie ! Moje poczucie sprawiedliwości.

                    - ty masz "SUMIENIE" ?
                    ty masz " poczucie sprawiedliwosci " ???

                    kiepski to zart atomski i bardzo chybiony

                    radca
                    • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 17:59
                      radca napisał:

                      > - a moze tylko ukazuje swoje propozycje ?

                      - a może to są jednak zbyt często oszczerstwa, interpretacja "pod górkę" czy
                      wręcz kłamstwa ?
                      kłamiesz często,ale nie przepraszasz nigdy !!

                      > Mozna sie z nimi np. nie zgadzac - ALE TY ATOMSKI ODRAZU ATAKUJESZ
                      WYZWISKAMI

                      - Świetnie,że chociaz tyle do Ciebie dociera. Warto by w końcu dotarło,że za
                      darmochę się nie dzieje. Robisz to samo i znacznie,znacznie więcej, na kazdym
                      kroku pod adresem lekarzy.
                      Jak już pisałem ,jesteś małoodpowiednią osobą do naprawiania służby zdrowia,a
                      atakowanie kogoś, kto codziennie ratuje życie, dla zrobienia sobie dobrze jest
                      chamstwem i zdziczeniem. Tak cie własnie będę traktował. Jak chama i dzikusa.
                      Nie może naprawiac czegoś ktoś kto się na tym zupęłnie nie zna, i kto kieruje
                      się takimi pobudkami jak Ty. Psychopatycznymi wręcz już pobudkami.

                      Poza tym ty nie chcesz naprawiać, ty chcesz sie tylko wyzyc na tym forum. To ci
                      moze przynosi ulgę. Ale ja mam juz dość atakowania niewinnych ludzi !!
                      albo winnych za coś zupełnie innego, atu przy okazji skopanych.


                      Co na to Bóg w którego tak wierzysz ? On się cieszy,gdy tak kłamiesz z tej
                      złości, reagujesz z nienawiscią na każdą wypowiedź pani Szudarskiej ?
                      Zaślepia cię taka nienawiść,że co by nie powiedziała, byś utłukł. Prawda ?


                      > - a zobacz na twoje posty i ocen te "chamskie oczerniania " ?
                      > ciekawe ile dni lub tygodni - by ci to zajelo ?

                      - I tu się mylisz. To jest trzeźwa, bardzo trzeźwa ocena stanu Twojego ducha.
                      Zero oczerniania. Naprawdę uważam ,że Twoja psychoza posunęła się już tak
                      daleko,że można już mówić o tym , ze jesteś psycholem. Bez dwóch zdań.
                      Nie zastanowiło cię to, co czytałeś ?
                      "Zostaw Radcę w spokoju to czubek"."Do niego i tak nie dotrze".
                      Kilka osób tak sie wyraziło ? No jak ? Moż ewarto byłoby jednak pójść do
                      lekarza i sie samemu przekonać ?
                      Nie zastanowiło Cię ani chwilki ? Nadal uważasz,ze wszystko jest w porządku ?


                      > - i znowu MANIPULUJESZ ? Proponowalem bys sie ZAPOZNAL Z TYM PROGRAMEM Z TVN
                      > i sie przekonal,ze TAM UKAZANO SZPITAL WOJSKOWY .
                      > Ja tego SZPITALA WOJSKOWEGO sobie nie wymyslilem - bylo o nim w PROGRAMIE
                      TVN

                      - Zoe napisała,ze się pomyliłeś, bo tam szpitala wojskowego nie BYŁO !!!
                      NIE BYŁO !!! NIE BYŁO !!!
                      Za bardzo chciałeś i uwierzyłeś. Tak to jest z czubkami.Bo chyba nie ulega
                      wątpliwosci ,że czubkujesz ? Tracisz kontakt z rzeczywistością.
                      Za dużo CI się wydaje, za mało dowodów. Celem samym w sobie jest pisanie na
                      lekarzy na tym forum ? Po co ?
                      Jeszcze raz pytam po co ?
                      Komu to ma służyć ?
                      Komu pomóc ?
                      Tobie ?
                      Posuwasz się jednocześnie coraz dalej.


                      > - a gdzie ty widziales ten " wybuch wscieklosci " ?
                      > Ukaz mi jak wyglada taki " wybuch wscieklosci " na FORUM ?
                      > Ciekawy jestem - co ty nazywasz " WYBUCHEM WSCIEKLOSCI " ?

                      - duże literki przy komentowaniu wypowiedzi pani Szudarskiej.
                      Wścieklizna jak się patrzy. Szkoda,że nie masz świadomości.
                      To tylko pierwszy przykład z brzegu.


                      > skieruj to do siebie atomski - bo przez ten okres toczyles BITWY - wiec...

                      - bo zawsze miałes problem z parszywatością charakteru. Tak sie wzorujesz na
                      UBEKACH ? Podkopywanie, spiskowanie to Twój zywioł ?
                      Nie potrafisz już inaczej ? A u innych wypatrujesz podobieńst ?



                      > - ty masz "SUMIENIE" ?
                      > ty masz " poczucie sprawiedliwosci " ???

                      - Co ty karle wiesz na ten temat ?
                      Pytam . Co ty wiesz na ten temat ?
                      • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 18.07.03, 19:30
                        tyciarek napisała:

                        > - a może to są jednak zbyt często oszczerstwa, interpretacja "pod górkę" czy
                        > wręcz kłamstwa ?
                        > kłamiesz często,ale nie przepraszasz nigdy !!

                        - i ty wiesz ,ze to " sa klamstwa " ?

                        > - Świetnie,że chociaz tyle do Ciebie dociera. Warto by w końcu dotarło,że za
                        > darmochę się nie dzieje. Robisz to samo i znacznie,znacznie więcej, na kazdym
                        > kroku pod adresem lekarzy.

                        - a artykuly w MEDIACH - to "klamstwa " ?
                        czy myslisz " kowadlo " jedne ,ze ja to sam sobie wymyslam ?
                        Przeciez to sa tresci z artykulow , ale do "kowadla " - to nie moze dotrzec ?


                        > Jak już pisałem ,jesteś małoodpowiednią osobą do naprawiania służby zdrowia,a
                        > atakowanie kogoś, kto codziennie ratuje życie:..

                        - a kto "atakuje " ?
                        potepia sie przestepstwa popelniane , ale ty atomski MANIPULUJESZ
                        jak zawsze zreszta

                        > Nie może naprawiac czegoś ktoś kto się na tym zupęłnie nie zna, i kto kieruje
                        > się takimi pobudkami jak Ty. Psychopatycznymi wręcz już pobudkami.

                        - co ty mozezs wiedziec o pobudkach ?
                        atomski .... zobacz cos ty juz wyprawiam na tym forum i z iloma ludzmi zes
                        walczyl - jestes zalosny w tych atakach.Wysylales juz wielu i do gdzie sie
                        tylko dalo.

                        > Poza tym ty nie chcesz naprawiać, ty chcesz sie tylko wyzyc na tym forum. To
                        > ci moze przynosi ulgę. Ale ja mam juz dość atakowania niewinnych ludzi !!

                        - co ty mozesz kowadlo - wiedziec.
                        a tak poza tym - o jakich ty "niewinnych ludziach mowisz i atakowaniu " ?

                        > albo winnych za coś zupełnie innego, atu przy okazji skopanych.

                        - ciekawe ... wyjasnij bardziej


                        > Co na to Bóg w którego tak wierzysz ? On się cieszy,gdy tak kłamiesz z tej
                        > złości, reagujesz z nienawiscią na każdą wypowiedź pani Szudarskiej ?

                        - ooo atomski " o Bogu " ?
                        a tak sie reklamowales,zes niewierzacy i wysmiewales sie z ludzi wierzacych
                        niczym... ech atomski przestan sie osmieszac

                        > Zaślepia cię taka nienawiść,że co by nie powiedziała, byś utłukł. Prawda ?

                        - i znowu kowadlo swoje ?
                        ty masz jakas manie atomski.

                        > - I tu się mylisz. To jest trzeźwa, bardzo trzeźwa ocena stanu Twojego ducha.

                        - ty " o trzewosci i trzezwej ocenie " ? ty atomski - a to wesole

                        > Zero oczerniania. Naprawdę uważam ,że Twoja psychoza posunęła się już tak
                        > daleko,że można już mówić o tym , ze jesteś psycholem. Bez dwóch zdań.
                        > Nie zastanowiło cię to, co czytałeś ?
                        > "Zostaw Radcę w spokoju to czubek"."Do niego i tak nie dotrze".

                        - atomski... czy wiesz jak sie o tobie prywatnie wyrazaja ???
                        lecz proszonomnie - by ci tego nie mowic
                        oj.... boja sie ci to powiedziec bezposrednio - tu na Forum

                        Prywatnie mowia mi to, a na forum boja sie napisac ?

                        > Kilka osób tak sie wyraziło ? No jak ? Moż ewarto byłoby jednak pójść do
                        > lekarza i sie samemu przekonać ?

                        - tak... uczyn to atomski - bo nie jest za dobrze z toba

                        > Nie zastanowiło Cię ani chwilki ? Nadal uważasz,ze wszystko jest w porządku ?

                        - nie ... martwie sie ,ze bedziesz atakowal tu na Forum - kogo tylko uda sie
                        wziasc - " pod kowadlo"

                        > - Zoe napisała,ze się pomyliłeś, bo tam szpitala wojskowego nie BYŁO !!!
                        > NIE BYŁO !!! NIE BYŁO !!!
                        > Za bardzo chciałeś i uwierzyłeś.

                        - i znowu kowadlo swoje - jak MANIAK.
                        Napisalem juz tobie pare razy,ze skontaktuj sie z TVN i zobacz ten program.
                        Bylo tam o SZPITALU WOJSKOWYM , ale ty swoje i swoje - bo kowadlo nie
                        uwierzy - gdy radca napisze ?

                        Kowadlo widzial w wielu - wrogow i kowadlo wie najlepiej ... oj atomski..

                        > Za dużo CI się wydaje, za mało dowodów. Celem samym w sobie jest pisanie na
                        > lekarzy na tym forum ? Po co ?
                        > Jeszcze raz pytam po co ?
                        > Komu to ma służyć ?
                        > Komu pomóc ?
                        > Tobie ?
                        > Posuwasz się jednocześnie coraz dalej.

                        - pisze tutaj kazdy o czyms , ale ty atomski chcesz regulowac i tak bylo
                        np. w watku o BROMBERGU. Kija bejsbolowego ci tylko dac - atomski.

                        > - duże literki przy komentowaniu wypowiedzi pani Szudarskiej.
                        > Wścieklizna jak się patrzy. Szkoda,że nie masz świadomości.
                        > To tylko pierwszy przykład z brzegu.

                        - duze literki - sa duzymi literkami - cos w rodzaju " wytluszczenia"
                        ale ty atomski w wybuchu wscieklosci i furii - bluzgasz przeklenstwami.

                        > - Co ty karle wiesz na ten temat ?
                        > Pytam . Co ty wiesz na ten temat ?

                        - przerastasz juz samego siebie atomski -
                        wiedzialem ,zes lotr do kwadratu i prostak wielki, ale ze az tak ???
                        Czyzby lektura - ktora tak sie pasjonujesz - psula ci umysl ? ( wierz o czym
                        mowie )

                        radca
                        • Gość: Europejka Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.03, 20:58

                          Niektorzy potrafia rozkoszowac sie wlasna brutalnoscia!
                          Dlaczego nie potraficie zastosowac sie do trafnej wypowiedzi Polynomiala -
                          nie chcecie, nie czytajcie; ignorujcie, ale nie podniecajcie sie wlasna,
                          niewyzyta agresja.
                          Lokator, ty naprawde myslisz, ze bol po stracie dziecka mija?! Grubo sie mylisz!
                          Fakt, ze Radca opisuje zalety austriackiej sluzby zdrowia, nie sluzy wywolaniu
                          wscieklosci, czy zazdrosci; chodzi z pewnoscia, tak mysle, o zyczenie, by
                          kiedys podobnie dzialala ona w Polsce, by pogotowie przyjezdzalo na czas i
                          ratowalo poszkodowanych ludzi, co jest ich zasranym obowiazkiem! Wiele lat
                          spedzilam w Austrii i Niemczech i o takich "wybrykach" w pogotowiu nie slyszalam
                          A uzywanie alkoholu w pracy konczy sie surowymi konsekwencjami. I tak powinno
                          byc wszedzie - czy zaprzeczycie temu?
                          A propos Zonca - uwazam, ze wrazliwoscia emocjonalna niektorych z was
                          przerasta; wstyd panowie!!! Wiem Atom, ze nie masz racji, mowiac o
                          niepowodzeniach szkolnych Zonca - dostal sie do wybranej przez siebie szkoly,
                          malo tego, byl jednym z pierwszych na liscie!
                          A w ogole, czy wy pamietacie, jacy byliscie w jego wieku? Uwazam, ze wielu z
                          nas przerasta. Czy macie patent na inteligencje i dobre zdanie o sobie, tylko z
                          racji waszych tam 40 lat? Dodam jeszcze, ze najinteligentniejsza osoba z mojej
                          bylej klasy pisala slowo mezczyzna przez "szcz" i co z tego? Sa ludzie, ktorzy
                          maja problemy z ortografia, ale to nie jest zadnym wyznaczniekiem poziomu
                          umyslowego!
                          Wasze argumenty sprowadzaja sie zawsze do jednego: mlody-glupi, nawet pisac
                          poprawnie nie potrafi.
                          pozdrawiam emocjonalnych karlow

                          osobne pozdrowienia dla Cygne, Fina i wszystkich, ktorzy potrafia kulturalnie
                          prowadzic rozmowe

                          • Gość: Europejka Re: do Radcy IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.03, 21:02

                            Radco, sorry, ale z tej zlosci na niektore "chwyty ponizej pasa", zapomnialam
                            o Tobie - pozdrawiam
                            • marcin_161 Re: do Radcy 18.07.03, 21:31
                              Myślę,że zachowanie niektórych osób z tego forum jest wielce naganne.Nikt nie
                              powinien się nawet zaczynać tego tematu. BANICJA!BANICJA!
                            • radca Re: do Radcy 18.07.03, 21:55
                              Gość portalu: Europejka napisał(a):

                              >
                              > Radco, sorry, ale z tej zlosci na niektore "chwyty ponizej pasa", zapomnialam
                              > o Tobie - pozdrawiam


                              - Witaj Europejko

                              Zobacz co potrafia zrobic niektorzy " stroze forum " lub jak ktos kiedys
                              okreslil ta grupe " korniki"

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=2609358&a=2641769


                              " Bydgoszcz

                              krótka lekcja z entomologii
                              Autor: cirrus4@NOSPAM.gazeta.pl
                              Data: 07-08-2002 13:22 zarchiwizowany


                              Korniki (Ips sp.) to takie robactwo które żre żywą tkankę drzewa - tj. łyko.
                              Trzeba zrozumieć, ze żarcie tej tkanki jest niezbędne dla ich życia.
                              Żre, żre, aż wióry lecą, co jest cechą rozpoznawczą, że pod korą dochodzi do
                              powolnego uśmiercania drzewa. Korniki intensywnie się rozmnażają - jeden okres
                              wegetacyjny = często nawet trzy nowe pokolenia.
                              Kiedy drzewo ginie, korniki razem z nowym pokoleniem przechodza na inne drzewa.
                              Jest to tzw. ekspansja gwieździsta. I robota zaczyna się od początku.

                              No i co ja tu widzę?
                              Wióry panie lecą tu, aż żal.

                              cirrus4 "

                              -------------------------------------------------------------

                              jakze to wymowny tekst.Tyle bylo wspanialych osob na tym forum - z ktorymi
                              mozna bylo porozmawiac na wiele tematow.Moglbym tutaj wielu wymienic - lecz nie
                              zdobede sie na to - by (Bron Boze ) kogos nie pominac.Mialbym rowniez problem
                              jaka kolejnosc zastosowac.Kazda z tych osob "zzarta lub zzerana " przez
                              "korniki " wspomonam i zachowam na zawsze w pamieci.Mozna bylo podyskutowac
                              o "ludzkich sprawach" .

                              ech.... "korniki " niszcza i niszcza i zapewne beda niszczyly dalej.

                              pozdrowienia serdeczne
                              radca
                              • basia Re: do Radcy 18.07.03, 22:22
                                O,wykałaczki.Przydadzą się,po obiadku.
                                • radca Re: do Radcy 18.07.03, 22:36
                                  basia napisała:

                                  > O,wykałaczki.Przydadzą się,po obiadku.

                                  - czyzba przyslowie ; " uderz w stol, a...." ?

                                  nie zycze "smacznego "

                                  radca
                                  • Gość: zonc Re: do Radcy IP: *.awacom.pl 18.07.03, 22:41
                                    Radco milo cie slyszec... i pisz więcej o maszej służbie zdrowia.. na
                                    przekór!! ;) Szkoda że przez nich foorom swój urok traci...
                                    • radca Re: do Radcy 18.07.03, 22:53
                                      Gość portalu: zonc napisał(a):

                                      > Radco milo cie slyszec... i pisz więcej o maszej służbie zdrowia.. na
                                      > przekór!! ;) Szkoda że przez nich foorom swój urok traci...

                                      - Czesc Zonc
                                      Brakowalo Cie tu na Forum.Dobrze,ze jestes - ciesze sie.Jak dobrze,ze jeszcze
                                      sa tutaj fajni ludzie - bo myslalem juz,ze zrobi sie powoli "smietnik".
                                      To, co tutaj zaczeto wyprawiac - to juz przekraczalo wszelkie granice.

                                      Bylo juz za spokojnie i znowu "kociol " .Widac,ze modne sa tutaj "obrobki "
                                      na wybrane osoby. Dojdzie jeszcze do tego,ze ; " jesli chcesz komus dokopac -
                                      wejdz na forum bydgoskie - tam zawsze kogos atakuja "

                                      oby nie bylo tak.

                                      pozdrowienia serdeczne
                                      i pisz jak najwiecej.

                                      Pisz tak - jak czujesz i badz zawsze soba.

                                      radca
                                      • genuine44 Re: do Radcy 18.07.03, 22:57

                                        > To, co tutaj zaczeto wyprawiac - to juz przekraczalo wszelkie granice.

                                        Zgadzam sie. Przekroczyles wszelkie granice.
                                        • basia Re: do Radcy 18.07.03, 23:03
                                          "obróbki","śmietnik"
                                      • tyciarek Re: do Radcy 18.07.03, 23:43
                                        radca napisał:

                                        > Gość portalu: zonc napisał(a):
                                        >
                                        > > Radco milo cie slyszec... i pisz więcej o maszej służbie zdrowia.. na
                                        > > przekór!! ;) Szkoda że przez nich foorom swój urok traci...
                                        >
                                        > - Czesc Zonc
                                        > Brakowalo Cie tu na Forum.Dobrze,ze jestes - ciesze sie.Jak dobrze,ze
                                        jeszcze
                                        >
                                        > sa tutaj fajni ludzie - bo myslalem juz,ze zrobi sie powoli "smietnik".
                                        > To, co tutaj zaczeto wyprawiac - to juz przekraczalo wszelkie granice.
                                        >
                                        > Bylo juz za spokojnie i znowu "kociol " .Widac,ze modne sa tutaj "obrobki "
                                        > na wybrane osoby. Dojdzie jeszcze do tego,ze ; " jesli chcesz komus dokopac -
                                        > wejdz na forum bydgoskie - tam zawsze kogos atakuja "
                                        >
                                        > oby nie bylo tak.
                                        >
                                        > pozdrowienia serdeczne
                                        > i pisz jak najwiecej.
                                        >
                                        > Pisz tak - jak czujesz i badz zawsze soba.
                                        >
                                        > radca
                                        • Gość: LJane Re: do Radcy IP: 213.25.95.* 18.07.03, 23:52
                                          "
                                          • Gość: zonc Re: do Radcy IP: *.awacom.pl 19.07.03, 00:02
                                            A mi się Radco pisać nie chce ;) Wakacjie... dziś tylko zareagowałem bo linka
                                            przysłano ;) Wróce we wreśniu (na dobre) ze zdwojoną siłą ;) A teraz czasu nie
                                            mam ;) Wole odpocząć ;)


                                            cxze pozdr
                                            • tyciarek pospolite ruszenie linkowe ? 19.07.03, 00:35
                                              Gość portalu: zonc napisał(a):

                                              > A mi się Radco pisać nie chce ;) Wakacjie... dziś tylko zareagowałem bo linka
                                              > przysłano ;) Wróce we wreśniu (na dobre) ze zdwojoną siłą ;) A teraz czasu
                                              nie
                                              > mam ;) Wole odpocząć ;)
                                              >
                                              >
                                              > cxze pozdr


                                              - ojej ,toć mamy tu pospolite ruszenie linkowe :))))))))))
                                              radco ,naskarżyłeś też Krzyżakowi, prawda ?
                                              i Europejka dostała linka : ))))))))

                                              brakuje Ci argumentów, dzwonis zpo klakierów ?
                                              koniecznie potrzebowałes kogoś, kto ślepo zaświadczy,ze fajny z Ciebie chłop i
                                              żaden czubek zawzięty na służbę zdrowia.
                                              ale żenada.

                                              Dziękujemy Zoncowi i Europejce za przepiękny występ. Radca da Wam po pączku.
                                              Zasłużyliście sobie :-)


                                              p.s.

                                              Radco, by określić Twój stan psychiczny potrzebny jest psychiatra, nie grupka
                                              klakieów. I to żaden znajomy. Nie oszukuj.


                                              -------------------------------------------------------
                                              • ivica Re: pospolite ruszenie linkowe ? 19.07.03, 00:45
                                                tyciarek napisała:

                                                >
                                                > - ojej ,toć mamy tu pospolite ruszenie linkowe :))))))))))
                                                > radco ,naskarżyłeś też Krzyżakowi, prawda ?
                                                > i Europejka dostała linka : ))))))))
                                                >
                                                > brakuje Ci argumentów, dzwonis zpo klakierów ?
                                                > koniecznie potrzebowałes kogoś, kto ślepo zaświadczy,ze fajny z Ciebie chłop i
                                                > żaden czubek zawzięty na służbę zdrowia.
                                                > ale żenada.
                                                >
                                                > Dziękujemy Zoncowi i Europejce za przepiękny występ. Radca da Wam po pączku.
                                                > Zasłużyliście sobie :-)
                                                >
                                                >
                                                > p.s.
                                                >
                                                > Radco, by określić Twój stan psychiczny potrzebny jest psychiatra, nie grupka
                                                > klakieów. I to żaden znajomy. Nie oszukuj.




                                                Atomski jestes zalosny. Jestes juz tak zaslepiony iz reagujesz prawie jak pies pawlowa. gdy ktos tylko poprze radce to oczywiscie klakier, ktos kto bedzie ulotki roznosil. Zal mi ciebie.


                                                jesli musisz wiedzie to te linki dla Europejki i Zonca pochodzily odemnie.

                                                I co?? pewnie nie uwierzysz , jeszcze jedenn klakie bierze na siebie wspoludzial w spisku.


                                                Zal mi ciebie
                                                • tyciarek Re: pospolite ruszenie linkowe ? 19.07.03, 00:56
                                                  ivica napisał:

                                                  > tyciarek napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > - ojej ,toć mamy tu pospolite ruszenie linkowe :))))))))))
                                                  > > radco ,naskarżyłeś też Krzyżakowi, prawda ?
                                                  > > i Europejka dostała linka : ))))))))
                                                  > >
                                                  > > brakuje Ci argumentów, dzwonis zpo klakierów ?
                                                  > > koniecznie potrzebowałes kogoś, kto ślepo zaświadczy,ze fajny z Ciebie chł
                                                  > op i
                                                  > > żaden czubek zawzięty na służbę zdrowia.
                                                  > > ale żenada.
                                                  > >
                                                  > > Dziękujemy Zoncowi i Europejce za przepiękny występ. Radca da Wam po pączk
                                                  > u.
                                                  > > Zasłużyliście sobie :-)
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > p.s.
                                                  > >
                                                  > > Radco, by określić Twój stan psychiczny potrzebny jest psychiatra, nie gru
                                                  > pka
                                                  > > klakieów. I to żaden znajomy. Nie oszukuj.
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  >
                                                  > Atomski jestes zalosny. Jestes juz tak zaslepiony iz reagujesz prawie jak
                                                  pies
                                                  > pawlowa. gdy ktos tylko poprze radce to oczywiscie klakier, ktos kto bedzie
                                                  ulo
                                                  > tki roznosil. Zal mi ciebie.
                                                  >
                                                  >
                                                  > jesli musisz wiedzie to te linki dla Europejki i Zonca pochodzily odemnie.
                                                  >
                                                  > I co?? pewnie nie uwierzysz , jeszcze jedenn klakie bierze na siebie
                                                  wspoludzia
                                                  > l w spisku.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Zal mi ciebie
                                                  >

                                                  - A ty z kolei byłes tutaj doktorem ?
                                                  Sztuczny tłok robisz ?
                                                  Żal mi Ciebie.


                                                  p.s. Czyli pączki stawia Ivica czy Radca ?
                                                  p.s. 2 No wybacz,ale żeby zmanipulowane wypowiedzi na mnie działały ?
                                                  p.s. 3. Czyżbym naskoczył na Europejkę ?
                                                  Ty natomiast doktorku nie tyle popierasz Radcę za pączki, co na mnie
                                                  naskakujesz. To taka subtelna, niezauważalna różnica ?
                                                  Determinuje jednak u mnie zupełnie inny rodzaj odpowiedzi.
                                                  • ivica Re: pospolite ruszenie linkowe ? 19.07.03, 01:04
                                                    tyciarek napisała:

                                                    > - A ty z kolei byłes tutaj doktorem ?
                                                    > Sztuczny tłok robisz ?
                                                    > Żal mi Ciebie.

                                                    chory, czlowieczek......


                                                    > p.s. Czyli pączki stawia Ivica czy Radca ?
                                                    > p.s. 2 No wybacz,ale żeby zmanipulowane wypowiedzi na mnie działały ?
                                                    > p.s. 3. Czyżbym naskoczył na Europejkę ?
                                                    > Ty natomiast doktorku nie tyle popierasz Radcę za pączki, co na mnie
                                                    > naskakujesz. To taka subtelna, niezauważalna różnica ?
                                                    > Determinuje jednak u mnie zupełnie inny rodzaj odpowiedzi.

                                                    jesli musisz wiedziec to owszem mam sdi. tylko nie jestem doktorem. jak chcesz nie wierz, nie poplacze sie z tego powodu. widac iz mierzysz innych wedlug swojego poziomu. w zmiane nickow jestes mistrzem. ci co mnie znaja beda widziec roznice
                                                  • tyciarek Re: pospolite ruszenie linkowe ? 19.07.03, 01:25
                                                    ivica napisał:

                                                    > chory, czlowieczek......

                                                    - co cie tak frustruje? że zonc wszystko wypaplał ?
                                                    cóż począć :-)


                                                    > jesli musisz wiedziec to owszem mam sdi.

                                                    - pytałem o SDI ? Cholera przejrzę korespondencję.

                                                    > tylko nie jestem doktorem. jak chcesz nie wierz, nie poplacze sie z tego
                                                    powodu.

                                                    - Wierzę. Nie płacz. Oto faktycznie pytałem.

                                                    "widac iz mierzysz innych wedlug swojego poziomu."

                                                    - Co zdanie to odkrycie.Jakieś straszne sprzeczności muszą Toba targać.
                                                    Próbujesz odwrócić uwagę ze swojego klakierstwa na jakąś moją winę ?
                                                    To moja wina, że się tutaj skrzyknęliście ?
                                                    Dobra. Może być moja, jak masz przez to nie spać, albo płakać.
                                                    To tak a propos Twojego poziomu.
                                                    Po wtóre, nie ma dymu bez ognia. Radca prosił już przyjaciół z kółka UW. A ci
                                                    nierozgarnięci "przyjaciele za wszelką cenę" , zaczęli tu wychwalać Radcę pod
                                                    tymi samymi nickami jakich tam używali : ))))))))
                                                    Prawda,że śmieszne ?

                                                    "w zmiane nickow jestes mistrzem. ci co mnie znaja beda widziec roznice"

                                                    -Znowu pragnąłbym zaznaczyc subtelną róznicę.
                                                    Zmienianie nicków nie jest tutaj wyznacznikiem niczego. Będę miał ochotę ,to
                                                    będę zmieniał codziennie. Wolno ?
                                                    Natomiast moje pytanie miało na celu uzyskanie odpowiedzi,czy jedna i ta sama
                                                    osoba nie manipuluje wątkiem pod różnymi nickami. To już jest nieładne
                                                    działanie, przyznasz ?
                                                  • Gość: zonc Re: pospolite ruszenie linkowe ? IP: *.awacom.pl 19.07.03, 21:23
                                                    Żal mi ciebie, szkoda że wszyscy prócz ciebie widzą jaki jesteś pusty i głupi...
                                  • basia Re: do Radcy 18.07.03, 22:42
                                    nie jadam wykałaczek.
                                    • radca Re: do Radcy 18.07.03, 22:55
                                      basia napisała:

                                      > nie jadam wykałaczek.

                                      - bo to nie jest "drzewo " ? :)

                                      radca
                                      • basia Re: do Radcy 18.07.03, 23:04
                                        wykałaczki z drewna są,a drewno z drzewa .
                              • tyciarek [...] 18.07.03, 23:17
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 00:22
                            Gość portalu: Europejka napisał(a):

                            >
                            > Niektorzy potrafia rozkoszowac sie wlasna brutalnoscia!

                            - Jezeli pijesz do mnie ,to się mylisz. Tak sądzę przynajmniej i się pocieszam.
                            Wcale mi to tutaj nie sprawia radochy,a jest raczej efektem pewnej desperacji
                            i pogłębiającego się brutalnego rezonansu miedzy tym kim ktoś jest, a na kogo
                            się promuje.
                            Tym bardziej,że to zaplanowane działanie w celu wyciągnięcia korzysci.
                            Jestem o tym święcie przekonany. Sieci są już w wodzie. Cel jasny i precyzyjny.


                            > Dlaczego nie potraficie zastosowac sie do trafnej wypowiedzi Polynomiala -
                            > nie chcecie, nie czytajcie; ignorujcie, ale nie podniecajcie sie wlasna,
                            > niewyzyta agresja.

                            - Dlaczego mam ignorować pogłębiająca się agresję ?
                            - Lekarz nie człowiek ? kazdy lekarz winny ? potakiwać fiksantowi, dla
                            świetego spokoju ?

                            > Lokator, ty naprawde myslisz, ze bol po stracie dziecka mija?! Grubo sie
                            mylisz

                            - Dlatego są psychologowie,którzy przynajmniej ukierunkuja działania na
                            bardziej pożyteczny cel. Mniej bolesny dla siebie i otoczenia.
                            mniej destrukcyjny.

                            > Fakt, ze Radca opisuje zalety austriackiej sluzby zdrowia, nie sluzy
                            wywolaniu
                            > wscieklosci, czy zazdrosci; chodzi z pewnoscia, tak mysle, o zyczenie, by
                            > kiedys podobnie dzialala ona w Polsce,

                            - Zupełnie nie o to chodzi. Zupełnie. tTtaj wystawiono sieci.
                            Nie wiem dlaczego Andrzej rozstał się z Sandaurerem ,jest to o tyle
                            dziwne,ze Sandauer coś robi, walczy, sądzi się.Być może Andrzej był zbytnim
                            narwańcem,przy pierwszych kłopotach z udowodnieniem sam chciał
                            wymierzać "sprawiedliwość" ?



                            by pogotowie przyjezdzalo na czas i
                            > ratowalo poszkodowanych ludzi, co jest ich zasranym obowiazkiem!

                            - Czyli będziesz głosowała na Radcę ? Ucieszy się,że jego sieci działają.
                            Szkoda tylko ,że elektorat ma się wywodzić ze środowiska ofiar i rodzin ofiar.
                            Pisałem juz o tym.


                            >Wiele lat
                            > spedzilam w Austrii i Niemczech i o takich "wybrykach" w pogotowiu nie
                            slyszalam

                            - jakich ?


                            > A uzywanie alkoholu w pracy konczy sie surowymi konsekwencjami. I tak powinno
                            > byc wszedzie - czy zaprzeczycie temu?

                            - nie.

                            > A propos Zonca - uwazam, ze wrazliwoscia emocjonalna niektorych z was
                            > przerasta; wstyd panowie!!! Wiem Atom, ze nie masz racji, mowiac o
                            > niepowodzeniach szkolnych Zonca - dostal sie do wybranej przez siebie szkoly,
                            > malo tego, byl jednym z pierwszych na liscie!

                            - nieważne.

                            > A w ogole, czy wy pamietacie, jacy byliscie w jego wieku? Uwazam, ze wielu z
                            > nas przerasta. Czy macie patent na inteligencje i dobre zdanie o sobie, tylko
                            z racji waszych tam 40 lat?

                            - Krygujesz się ?

                            "Dodam jeszcze, ze najinteligentniejsza osoba z mojej
                            > bylej klasy pisala slowo mezczyzna przez "szcz" i co z tego? Sa ludzie,
                            ktorzy
                            > maja problemy z ortografia, ale to nie jest zadnym wyznaczniekiem poziomu
                            > umyslowego!"

                            - Nie przypominam sobie bym dał wyraz zoncowi,ze jego ortografia ma coś
                            wspólnego z tym co o nim myslę. Jeśli tak to przepraszam.

                            > Wasze argumenty sprowadzaja sie zawsze do jednego: mlody-glupi, nawet pisac
                            > poprawnie nie potrafi.
                            > pozdrawiam emocjonalnych karlow

                            - Moje osobiste argumenty wynikają - tak sądzę- z dadaistycznych wypowiedzi
                            tego osobnika, komentujących rzeczowe, jasne wypowiedzi, stroniące od sztuki
                            abstrakcji.
                            Tylko zrzucenie na młodość pozwala w takich momentach -kompletnego
                            niezrozumienia i naiwnosci- i włączyć przycisk z taryfą ulgową.


                            > osobne pozdrowienia dla Cygne, Fina i wszystkich, ktorzy potrafia kulturalnie
                            > prowadzic rozmowe


                            - Oni dziękują
                            -------------------------------------------------------
                            • Gość: zonc Re: Karettka - dramat w n+1 aktach IP: *.awacom.pl 19.07.03, 00:49
                              Na foorom jest fajnie bo jednak tu pisujemy, systematycznie, poświęcamy
                              czas.... więc może niech będzie przyjemniej i konie ctego durnego wątku... może
                              redakcjia niech jakoś zakończy spór Radca-Atom... inaczej foorom upadnie..
                              każdy jush nerwów się nabawił przez te wojny... warto??
                              • Gość: ispan Redakcjo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 01:26
                                • Gość: ispan Re: Redakcjo... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 01:29
                                  ... na oślą, ten wątek kuźba!







                                  A myślałem, że coś fajnego przeczytam.
                                  :(


                                  Napierdalanka.
                                  • tyciarek veto ! 19.07.03, 01:49
                                    Gość portalu: ispan napisał(a):

                                    > ... na oślą, ten wątek kuźba!
                                    >


                                    VETO !
                                    kuźba !

                                    Włączenie się redakcji po raz kolejny spowoduje przeswiadczenie radcy,że został
                                    skrzywdzony przeze mnie, a redakcja stanęła w jego obronie. On ma dar do tego
                                    typu schizofrenicznych interpretacji.
                                    Po raz kolejny wróci do swojej ulubionej tematyki w przeświadczeniu ,ze jest
                                    lubiany, rozumiany i bardzo mądry i że bardzo dobrze robi.
                                    Że wszyscy klaszczą z radości jak kopie lekarza za lekarzem !
                                    ( o odpowiednia publikę klaszczącą już zadbano).
                                    -Tak, tak ! Brawo Radco, jak ładnie przyłozyłeś "tej karetce",co sie z dojazdem
                                    ponoć (powtarzam słowo "ponoć" - jest kluczowe w 90% oszczerczych przypuszczeń
                                    Radcy)spóźniła minutkę !- woła gawiedź na cześć kolejnych setek wynurzeń Radcy.

                                    Radca zachwycony powodzeniem szuka jeszcze bardziej skrupulatnie po internecie.
                                    Snuje już program polityczny...

                                    A ja mówię stop !
                                    Dosc oczerniania niewinnych ludzi !

                                    -------------------------------------------------------
                              • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 01:27
                                Gość portalu: zonc napisał(a):

                                > Na foorom jest fajnie bo jednak tu pisujemy, systematycznie, poświęcamy
                                > czas.... więc może niech będzie przyjemniej i konie ctego durnego wątku...
                                może
                                >
                                > redakcjia niech jakoś zakończy spór Radca-Atom... inaczej foorom upadnie..
                                > każdy jush nerwów się nabawił przez te wojny... warto??

                                Czy Ty już kiedyś nie zakładałeś wątku mającego pogodzić Radcę z atomskim?
                                Krótką pamięć masz czy braki w myśleniu? Potrzebujesz tutaj jeszcze dwustu
                                postów?
                                • Gość: LJane Do łóżek.... IP: *.visp.energis.pl 19.07.03, 01:29
                                  ... ale już!

                                  1,30 wybiła!
                            • Gość: Europejka Re: Do Atoma IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.03, 22:16

                              Gość portalu: Europejka napisał(a):

                              >
                              > Niektorzy potrafia rozkoszowac sie wlasna brutalnoscia!

                              - Jezeli pijesz do mnie ,to się mylisz. Tak sądzę przynajmniej i się pocieszam.
                              Wcale mi to tutaj nie sprawia radochy,a jest raczej efektem pewnej desperacji
                              i pogłębiającego się brutalnego rezonansu miedzy tym kim ktoś jest, a na kogo
                              się promuje.
                              Tym bardziej,że to zaplanowane działanie w celu wyciągnięcia korzysci.
                              Jestem o tym święcie przekonany. Sieci są już w wodzie. Cel jasny i precyzyjny.

                              * Atom, dziekuje za detaliczne ustosunkowanie sie do moich slow.
                              Napisales wyzej o Radcy: „koniecznie potrzebowales kogos, kto slepo zaswiadczy,
                              ze fajny z ciebie chlop” - o czym ty piszesz, czlowieku! ? Ja mam swoja glowe
                              i swoj stosunek do zycia i nikogo slepo nie popieram, nie obrazaj mnie.
                              Przy tej okazji powiem, ze jestem przekonana ateistka, co nie powoduje u mnie
                              nietolerancji, czy braku szacunku dla osob gleboko wierzacych.
                              Mowisz, ze sieci zastawione – ja potrafie myslec samodzielnie, dzialam na
                              forum „w pojedynke” i sama dokonuje wyborow.
                              Napisz, prosze, o jakich korzysciach Radcy tu mowisz?

                              > Dlaczego nie potraficie zastosowac sie do trafnej wypowiedzi Polynomiala -
                              > nie chcecie, nie czytajcie; ignorujcie, ale nie podniecajcie sie wlasna,
                              > niewyzyta agresja.

                              - Dlaczego mam ignorować pogłębiająca się agresję ?
                              - Lekarz nie człowiek ? kazdy lekarz winny ? potakiwać fiksantowi, dla
                              świetego spokoju ?

                              * Czyja agresje? Dlaczego my na forum powinnismy tolerowac twoja agresje i
                              niewybredne srodki wyrazu? Nie zauwazylam, by Radca byl agresywny. Forum jest
                              dla wszystkich, a ty masz alternatywe: czytac lub nie; jednak nie masz prawa
                              besztac drugiego czlowieka i na sile przekonywac o slusznosci twoich racji.
                              Jesli chcesz sie wypowiadac, to z szacunkiem dla rozmowcy.
                              Nie kazdy lekarz jest zly! Jednak krytykujac zle strony, mozna miec nadzieje na
                              poprawe, czy zwrocenie uwagi na „bolaczki” sluzby zdrowia, na ktore nie sa
                              potrzebne wysokie naklady finansowe, a tylko konsekwencja w karaniu ludzi
                              nienadajacych sie do wykonywania zawodu lekarza; czlowieka, w ktorego rekach
                              lezy czasami nasze zycie lub innych osob, a nachlany lekarz jest smieciem i
                              zaraza, ktorej trzeba sie pozbyc, by nie szkodzila!




                              > Lokator, ty naprawde myslisz, ze bol po stracie dziecka mija?! Grubo sie
                              mylisz

                              - Dlatego są psychologowie,którzy przynajmniej ukierunkuja działania na
                              bardziej pożyteczny cel. Mniej bolesny dla siebie i otoczenia.
                              mniej destrukcyjny.

                              * a moze dla Radcy taka droga jest pomoca w probach przezwyciezenia bolu?
                              Przeciez on nikogo nie przekonuje i nie namawia, by pojsc z nim na barykady;
                              pisze i kto chce slucha go i sie ustosunkowuje, albo nie.


                              > Fakt, ze Radca opisuje zalety austriackiej sluzby zdrowia, nie sluzy
                              wywolaniu
                              > wscieklosci, czy zazdrosci; chodzi z pewnoscia, tak mysle, o zyczenie, by
                              > kiedys podobnie dzialala ona w Polsce,

                              - Zupełnie nie o to chodzi. Zupełnie. tTtaj wystawiono sieci.
                              Nie wiem dlaczego Andrzej rozstał się z Sandaurerem ,jest to o tyle
                              dziwne,ze Sandauer coś robi, walczy, sądzi się.Być może Andrzej był zbytnim
                              narwańcem,przy pierwszych kłopotach z udowodnieniem sam chciał
                              wymierzać "sprawiedliwość" ?

                              * Potrafisz w bolu, szoku, rozpaczy logicznie myslec? Nie znam drobiazgowo
                              kazdego kroku na drodze dociekania sprawiedliwosci przez Radce, powiem jednak,
                              ze wylabym z rozpaczy, gdyby moj syn mogl zyc, jednak z powodu pijanego gnoja
                              nie zostal reanimowany!!!!!
                              I wierz mi, (sam nie znasz sie na tyle, ja tez nie) nie jestes w stanie
                              przewiedziec, jak zachowalbys sie w podobnej sytuacji?! Uwazam, ze nie ma
                              wiekszego bolu nad ten po stracie dziecka, dlatego przanajmniej wspolczuje i
                              staram sie zrozumiec, a juz nie wyobrazam sobie takiego czlowieka deptac, kopac,
                              niszczyc, wyzywac, wlazic buciorami w jego dusze – i to jest glownym powodem,
                              dlaczego zbuntowalam sie przeciwko twojemu sposobowi prowadzenia rozmowy.



                              by pogotowie przyjezdzalo na czas i
                              > ratowalo poszkodowanych ludzi, co jest ich zasranym obowiazkiem!

                              - Czyli będziesz głosowała na Radcę ? Ucieszy się,że jego sieci działają.
                              Szkoda tylko ,że elektorat ma się wywodzić ze środowiska ofiar i rodzin ofiar.
                              Pisałem juz o tym.

                              * O jakie „wybory” ci tutaj chodzi? Ja nie jestem stowarzyszona. Pisze za
                              siebie. Nie jego sieci dzialaja, tylko czlowiek we mnie; glebokie wspolczucie z
                              nim. A jesli nawet ludzie poszkodowani w rozny sposob solidaryzuja sie i
                              pomagaja sobie, niech to robia, coz to tobie przeszkadza; mnie to nie
                              przeszkadza, jesli im to pomaga, to jest to dla nich dobre.

                              >Wiele lat
                              > spedzilam w Austrii i Niemczech i o takich "wybrykach" w pogotowiu nie
                              slyszalam

                              - jakich ?

                              * Dobrze wiesz, ze mowie o nieodpowiedzialnosci lekarzy, ktorzy chleja na
                              dyzurze.
                              Moze zdarza sie to tutaj, ale na pewno jest to tak sporadyczne, ze nigdy o
                              czyms podobnym nie czytalam i nie slyszalam.


                              > A uzywanie alkoholu w pracy konczy sie surowymi konsekwencjami. I tak powinno
                              > byc wszedzie - czy zaprzeczycie temu?

                              - nie.


                              > A w ogole, czy wy pamietacie, jacy byliscie w jego wieku? Uwazam, ze wielu z
                              > nas przerasta. Czy macie patent na inteligencje i dobre zdanie o sobie, tylko
                              z racji waszych tam 40 lat?

                              - Krygujesz się ?

                              * Nie koryguje sie, tylko nie uznaje aksjomatu: mlody-glupi, stary-madry.

                              pozdrawiam


                              P.S. Nie jestem zadowolona ze swojej argumentacji (wydaje mi sie niepelna);
                              napisalam juz przed poludniem odpowiedz, niestety wszystko mi wcielo, zezarlo,
                              poszlo w diably....i wypocilam powyzsze jeszcze raz, lecz w nieco lagodniejszym
                              tonie:)

                              -------------------------------------------------------























    • ivica [...] 19.07.03, 01:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • genuine44 [...] 19.07.03, 01:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:17
        ivica napisał:

        > Chcialem troche odpoczac od forum ale widac sie nie da. To co ostanio
        wyczynia
        > "banda trojga" przechodzi ludzkie pojecie. ich postepowanie mnie tak wk... iz
        p
        > ostanowilem nie przebierac w srodkach i z cala ekspresja powiedziec co o nich
        s
        > adze. (juz widze jak sie atom cieszy, ale o tym potem)

        -trrzeba było sobie odpoczywać,a teraz jakis płacz i bezsennosć .

        > To co robicie to jest po prostu zwykle kurewstwo.

        - Cóż za skromnosć. Powiedziałbym to samo o Twoich poczynaniach linkowych.

        > powiem tak zdarzylem juz poznac kilka osob udzielajacych sie na forum
        bydgoskim
        > wiec mam pewien obraz sytuacji. wsrod tych osob jest Radca. Staram sie
        podchod zic do wszystkich sprawiedliwie wiec na wstepie powiem iz nie we
        wszystkim sie z Radca zgadam. Jednakże patrzac na wasze histeryczne ataki
        scyzoryk mi sie w kieszeni otwiera.


        - Wybacz,ale histeryzujesz.

        > prawda jest taka iz bez radcy nie mozecie sie obejsc. gdyby go zabraklo na
        forum to stracilibyscie z 60% tematow do atakow.


        - Zabierz go, a Cie ozłocę .

        > pewne ataki mozna puscic mimo uszu, ale ostatnio cholernie przesadziliscie.

        -Jeżeli nawet, to Radca najpierw przesadził.
        Wystarczy odrobina obiektywizmu wątek o gronkowcu, wypadku samochodowym i pani
        z pogotowia. To już jest zdecydowanie przesada.

        czyżby lekarz,który byc może w miarę swoich umiejętnosci i możliwosci
        technicznych bedzie Ci byc może (nie zyczę) ratował życie ni ezaśługuje na
        słowa uznania ?
        Przypominasz sobie tutaj jakiś jeden jedyny post Radcy, gdy Radca sam z siebie
        ( nie w wynuiku podobnych zarzutów) napisał cos dobrego ?
        Milczał jak grób, gdy szpital wojskowy jako najlepszy w kraju wyjeżdzał do
        Iraku.
        Milczał ,gdy prasa trąbiła na całą Europę o kolejnych nowatorskich operacjach
        przeprowadzonych w szpitalu wojskowym.

        Jezeli nie mam racji,przypomnij mi choć jeden przypadek. Jeden na jakies 3000
        postów spłodzonych przez Radcę,z czego jakieś 80% traktuje o służbie zdrowia.
        Bardzo proszę.
        Bym przejrzał jak mi się ubrdało.
        Bym mógł przyznać ci rację.

        > atomski: staralem sie ciebie zrozumiec, naprawde. niektore twoje wypowiedzi
        swiadcz o twojej duzej inteligencji jednak ogolnie jestes dla mnie smieciem i
        zal mi ciebie. podobno w realu jestes inny.

        - Nie przejmuj się. nie wystawiłes sobie klakierze równiez najlepszej opinii.
        Moze nawet na niższych pokładach tego samego śmietnika ?

        no coz to oznacza jedno z dwojga albo jestes w pracy, domu nie wiem. taki
        malutki, tyci (jak sam sie okreslasz w nicku
        > ) iz forum jest dla ciebie sposobem na odreagowanie agresji, badz tez
        cierpisz
        > na jakas chorobe psychiczna i strasznie sie zatracasz.

        - Napisałem już o co chodzi w tym wątku. Cały czas, odkąd zonc palnął,
        próbujesz zrzucić winę z siebie na mnie. Jak się nie uda bedziesz płakał ?
        Nagle przybyło odwagi ?
        W tak niefrasobliwym momencie ?
        Nie bęe siępowtarzał w każdym roazie co mna kierowąło. Napisąłem to już i w
        wątku z księdzem i tutaj- wielokrotnie.
        Jak ktoś ma kłopoty ze zrozumieniem ,to zawsze można wrócić do Elementarza.
        Akurat pojawiła się piękna reedycja pierwszego Elementarza dla sześciolatków.

        > A teraz dam ci powody do satysfakcji (gdyz twoj sposob dzialania to obrazic,
        sprowokowac, a gdy ktos cie obluzga to totwierdza twoja opinie o innych na
        podstwawie wlasnej osoby):

        > JESTES GNOJEM, UBOSTWIASZ LUDZI UPODLAC MIESZAC ICH Z BLOTEM. Prawda jest
        taka iz pewnie kiedys sie z Radca scioles i od tego czasu to twoj wrog nr 1.

        - Mylisz się to Radca jest gnojem i uwielbia upodlać i mieszać z błotem lekarzy.
        Resztę możesz sobie dopowiedzieć.


        Czy jesteś głębokowierzącym człowiekiem ?



        -------------------------------------------------------
        • ivica Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:33
          tyciarek napisała:

          > > To co robicie to jest po prostu zwykle kurewstwo.
          >
          > - Cóż za skromnosć. Powiedziałbym to samo o Twoich poczynaniach linkowych.

          jakich poczynaniach?? czlowieku nie wietrz wielkiego spisku. najnormalniej w swiecie dalem link do waszych "tekstów" a odpowiedz jest spowodowana waszym poziomem.

          > - Nie przejmuj się. nie wystawiłes sobie klakierze równiez najlepszej opinii.
          > Moze nawet na niższych pokładach tego samego śmietnika ?

          no coz w twoich ustach to chyba komplement

          > - Napisałem już o co chodzi w tym wątku. Cały czas, odkąd zonc palnął,
          > próbujesz zrzucić winę z siebie na mnie. Jak się nie uda bedziesz płakał ?
          > Nagle przybyło odwagi ?
          > W tak niefrasobliwym momencie ?

          Nic nie palnął. to zaden powod do wstydu czy tajemnicy. nie ma zadnej winy, nie szukaj afery, jaka odwaga?? jaki niefrasobliwy moment?? o czym ty bredzisz??


          >
          > Czy jesteś głębokowierzącym człowiekiem ?
          >

          tak, tylko ja pojmuje wire zupelnie inaczej niz ty moglbys se nawet wyobrazic. niestety w Elementarzu tego nie znajdziesz, a w czym innym moglbys miec problemy ze zrozumieniem
        • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 17:20
          tyciarek napisała:

          > - Zabierz go, a Cie ozłocę .

          - i oto tylko chodzi atomskiemu spod wielu nickow ?
          Bo atomski - nie bylby atomskim - gdyby "nie wyrzucal i nie +lal w morde+" ?
          a zapomnialem... ostatnio rzuca wyzwiskami

          > > pewne ataki mozna puscic mimo uszu, ale ostatnio cholernie przesadziliscie

          > -Jeżeli nawet, to Radca najpierw przesadził.
          > Wystarczy odrobina obiektywizmu wątek o gronkowcu, wypadku samochodowym i
          > pani z pogotowia. To już jest zdecydowanie przesada.

          - taaak... "radca" sam oczywiscie to wymyslil ? Napisz do TVN i popros
          o kasete Wideo - zamiast " wylewac pomyje " .
          Wypadek samochodowy ? - to byly analizy ; co i jak moznaby tutaj usprawnic.
          To swiadkowie sami ukazali ; co i jak bylo - ja tylko analizowalem .
          Lecz atomski "wylewal pomyje - obrzucajac blotem i wlasnym...."

          > > atomski: staralem sie ciebie zrozumiec, naprawde. niektore twoje wypowiedz
          > i swiadcz o twojej duzej inteligencji jednak ogolnie jestes dla mnie
          > smieciem i zal mi ciebie. podobno w realu jestes inny.

          - no.. to jeszcze delikatne okreslenie.W realu byc moze jest "troche inny "
          lecz gdy siadzie za komputerem - przechodzi na styl " wilkolaka "

          > - Nie przejmuj się. nie wystawiłes sobie klakierze równiez najlepszej opinii.
          > Moze nawet na niższych pokładach tego samego śmietnika ?

          - u ciebie atomski - sa tylko sami "klakierzy " - bo ty widzisz tyko ZLO
          i tylko ZLO masz przed oczami.Czy to towarzyszy od zawsze ???

          radca
      • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:26
        ivica napisał:

        > no i lokator: na tobie zawiodlem sie najbardziej. co tu bede sciemnial,
        > lubilem "ciebie czytac" pomimo pewnego ekstemizmu w pewnych sytuacjach.
        > Jednak to co robisz ostatnio spowodowalo iz jeszcze raz sie zastanowilem co o
        > tobie sadze. tak wiec lubisz opluwac innych. jest w tobie taki jad, gorycz
        > i zwykla zlosc.

        Pozwolę sobie zacytować sam siebie. Post jest skierowany do zonca więc nie
        przyjmuj do siebie jego formy i treści, w tej jego części o charakterze
        wykładu, tylko potraktuj to jako przedstawienie pewnej idei.



        lokator napisał:

        > Gość portalu: zonc napisał(a):
        >
        > > POstawa Atoma jest normalna, bo taki już jest... cham i tyle, ale to co ty
        > > robisz lokatorku... zawiodło się na tobie sporo forumowiczów ....
        >
        > Mózg zamknięty w skrzyneczce "katolik", serce zamkniete w skrzyneczce "nie
        > wypada".
        > Ten, który wyobraża sobie, że bedę postępował tak jak on myśli - zawiódł się.
        > Ten, który cenił mnie za niezależność poglądów, za dążenie do szczegółu, do
        > precyzji wypowiedzi - zastanawia się dlaczego tak postępuję, jaki jest tego
        > sens. I albo odkryje to, albo nie.
        > Bóg powiedział Abrahamowi: złóż mi w ofierze swego syna pierworodnego. Ty
        > zonc
        > powiedziałbyś na to: ej, Bóg, zawiodłem się na Tobie, co Ty robisz?
        > Jeżeli ktoś jest dla Ciebie autorytetem, bo widzisz, że jego myśli sięgają
        > dalej niż Twoje, że jego umysł obejmuje sprawy, o których (jeszcze) nie masz
        > pojęcia, to widząc działanie, którego nie rozumiesz, powinieneś zrobić
        > wszystko, aby zostać oświeconym. A Ty próbujesz swoją miareczką mierzyć coś
        > co
        > jest poza Twoim zasięgiem. I nie dotyczy to tylko mojej osoby. I zachowujesz
        > się jak juror na konkursie młodych talentów. Ty sądzisz, że jesteś w stanie
        > mnie oceniać? Zastanów się trochę zanim napiszesz podobną głupotę. Jestem,
        > jak
        > przypuszczam, w wieku Twojego ojca. Czy Ty jego kolegom mówisz, że są
        > idiotami?
        > Masz taką odwagę? I takie przekonanie?
        > Forum służy wymianie poglądów. Nie uczynię więc względem Ciebie, żadnych
        > innych
        > kroków niż to, co napisałem. Chciałeś to napisać, to jest. Chcesz tak myśleć,
        > to myśl. Ile nauki wyciągniesz z tego co napisałem, tyle będzie Twoje....


        Oczywiście mogę się mylić. Ale możesz się mylić Ty. A mylisz się, co najmniej,
        w tym stwierdzeniu: "lubisz opluwac innych".

        Pozdrawiam.
        • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:42
          czy to nie dziwne,ze jeden prawdziwy katolik wali młotkiem w lekarzy na
          oślep ,choc takie zachowanie nie jest godne katolika ?

          czy nie jest dziwne,ze drugi podobien jemu katolik robi brzydko za plecami,
          choc to katolika niegodne ?
          ostaecznie wyrzuca z siebie jakies mięsne potrawy klecąc naprędce jakieś
          wytłumaczenie, niegodne katolika jednakże.

          i wszystko to okrasza w tym samym poscie taka stopką :

          "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"

          - Czy odczuwacie w ogóle obaj,że jesteście na bakier w podstawowymi
          przykazaniami ? I co wy na to ?


          Tak pytam ,bo faktycznie słabo rozumiem i coraz mniej.
          -------------------------------------------------------
          • ivica Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:49
            tyciarek napisała:


            > czy nie jest dziwne,ze drugi podobien jemu katolik robi brzydko za plecami,
            > choc to katolika niegodne ?
            > ostaecznie wyrzuca z siebie jakies mięsne potrawy klecąc naprędce jakieś
            > wytłumaczenie, niegodne katolika jednakże.
            >
            > i wszystko to okrasza w tym samym poscie taka stopką :
            >
            > "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"
            >
            > - Czy odczuwacie w ogóle obaj,że jesteście na bakier w podstawowymi
            > przykazaniami ? I co wy na to ?
            >
            >
            > Tak pytam ,bo faktycznie słabo rozumiem i coraz mniej.
            > -------------------------------------------------------


            Widzisz, jestes bardzo przewidywalny. poprzedni teks to mlyn na ciebie... jestes jak zdarta plyta. jestem wierzacy i to nawet bardzo ale typowym katolikiem nie moge sie nazwac, zbyt wiele przeszedlem w zyciu.


            wiec moze nie jestes jednak az tak inteligentny jak kiedys myslalem.......
            • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 02:58
              ivica napisał:

              > tyciarek napisała:
              >
              >
              > > czy nie jest dziwne,ze drugi podobien jemu katolik robi brzydko za plecami
              > ,
              > > choc to katolika niegodne ?
              > > ostaecznie wyrzuca z siebie jakies mięsne potrawy klecąc naprędce jakieś
              > > wytłumaczenie, niegodne katolika jednakże.
              > >
              > > i wszystko to okrasza w tym samym poscie taka stopką :
              > >
              > > "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"
              > >
              > > - Czy odczuwacie w ogóle obaj,że jesteście na bakier w podstawowymi
              > > przykazaniami ? I co wy na to ?
              > >
              > >
              > > Tak pytam ,bo faktycznie słabo rozumiem i coraz mniej.
              > > -------------------------------------------------------
              >
              >
              > Widzisz, jestes bardzo przewidywalny. poprzedni teks to mlyn na ciebie...
              jeste
              > s jak zdarta plyta. jestem wierzacy i to nawet bardzo ale typowym katolikiem
              ni
              > e moge sie nazwac, zbyt wiele przeszedlem w zyciu.
              >
              >
              > wiec moze nie jestes jednak az tak inteligentny jak kiedys myslalem.......
              >


              - to teraz to nie jest popis inteligencji tylko chęć poznania. nabycia pewnej
              wiedzy i w ostatecznym rozrachunku moóze nawet zrozumienia ?
              choc przyznasz ,ze latające kurwy słabo wyglądają podsumowane taka stopką :
              "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"

              poza tym naprawdę mam w dupie czy się komuś podobam czy nie. czy ktoś uwazał,
              ze jestem inteligentny czy nie. na miss forum ni estartuję.
              piszę co naprawdę myślę i to wszystko.

              -------------------------------------------------------
              • ivica Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 03:06
                tyciarek napisała:

                > - to teraz to nie jest popis inteligencji tylko chęć poznania. nabycia pewnej
                > wiedzy i w ostatecznym rozrachunku moóze nawet zrozumienia ?

                masz na to troche ponad 1000 moich postow.


                > choc przyznasz ,ze latające kurwy słabo wyglądają podsumowane taka stopką :
                > "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"


                taaaaaak?? a to niby czemu?? to tylko ateisci moga sie wk....??
                • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 03:14
                  ivica napisał:

                  > tyciarek napisała:
                  >
                  > > - to teraz to nie jest popis inteligencji tylko chęć poznania. nabycia pew
                  > nej
                  > > wiedzy i w ostatecznym rozrachunku moóze nawet zrozumienia ?
                  >
                  > masz na to troche ponad 1000 moich postow.
                  >
                  >
                  > > choc przyznasz ,ze latające kurwy słabo wyglądają podsumowane taka stopką
                  > :
                  > > "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"
                  >
                  >
                  > taaaaaak?? a to niby czemu?? to tylko ateisci moga sie wk....??
                  >
                  >
                  >
                  • ivica Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 03:21
                    ale se znalazlem fachowca od pouczania nt. spraw wiary........
                    • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 23:55
                      ivica napisał:

                      > ale se znalazlem fachowca od pouczania nt. spraw wiary........
                      >

                      Interesująca interpretacja zasad wiary:
                      Wkurwiłem się, ale to się nie liczy jako grzech, ponieważ wytknął mi to
                      atomski...


                      ;-)
                      Sam przyznasz, ze to śmieszne. Tak na marginesie: ja do Ciebie nic nie mam. W
                      końcu i tak elektronik elektronika zrozumie.....
                      Chociaż w części.
                      • ivica Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 21.07.03, 00:34
                        lokator napisał:

                        > ivica napisał:
                        >
                        > > ale se znalazlem fachowca od pouczania nt. spraw wiary........
                        > >
                        >
                        > Interesująca interpretacja zasad wiary:
                        > Wkurwiłem się, ale to się nie liczy jako grzech, ponieważ wytknął mi to
                        > atomski...
                        >
                        >
                        > ;-)


                        Po pierwsze nigdy nie wspominalem iz utozsamiam sie z kosciolem katlickim w 100%. pomimo mlodego wieku (w stosunku do was :)) ) przeszedlem w zyciu juz wiele i nie przyjmuje bezkrytycznie tego co mowia księża.

                        Najważniejsza jest wiara........

                        ale mam tez pytanie: czy tylko ateista ma prawo do zdenerwowania??
                        • lokator Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 21.07.03, 09:56
                          ivica napisał:

                          > Po pierwsze nigdy nie wspominalem iz utozsamiam sie z kosciolem katlickim w
                          > 100%. pomimo mlodego wieku (w stosunku do was :)) ) przeszedlem w zyciu juz
                          > wiele i nie przyjmuje bezkrytycznie tego co mowia księża.

                          Ryzykowny tekst ;-) Wiesz ilu tu jest złośliwców (nie wyłączając mnie)? Aż
                          ciśnie się na usta, a raczej pod palce, żeby zapytać: a co? byłeś molestowany?
                          Ale sobie odpuścimy następne sto postów w tym wątku.....


                          > ale mam tez pytanie: czy tylko ateista ma prawo do zdenerwowania??

                          Prawo?
                          Prawda, jak zwykle, leży po środku. Tyciarek, skąd inąd słusznie, zauważył, że
                          istnieje rozdźwięk między zasadami deklarowanymi przez katolików, a ich
                          praktyczną realizacją. Jednak wszyscy ludzie są tacy sami i takie same mogą
                          mieć przywary i wady, niezależnie od ich stosunku do wiary. Ale to nie jest
                          USPRAWIEDLIWIENIEM, a jedynie wytłumaczeniem. Jeżeli jednak deklarujesz chęć
                          respektowania zasad WIARY, bo nie o podporządkowaniu się zasadom kleru przecież
                          mówimy, to nie możesz żądać dla siebie usprawiedliwiania oczywistego grzechu,
                          który popełniłeś, najprawdopodobniej rozmyślnie. Zdenerwowałeś się, ludzki
                          odruch, ale z punktu widzenia wiary ("najważniejsza jest wiara") ZŁOŚĆ i PYCHA
                          wystąpiły przeciw POKORZE.

                          Pozdrawiam.


                          PS.Lubię Cię, ale niestety muszę to napisać:
                          Katolicy, tak jak widzę, potrafią znajdować tysiące powodów na
                          usprawiedliwianie swoich grzechów i grzeszków, zamiast się po prostu zamknąć.
              • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 18:03
                tyciarek napisała:

                > poza tym naprawdę mam w dupie czy się komuś podobam czy nie.

                - ty wogole jak widac " masz w dupie " ( jak sam to okreslasz ) jakie
                wrazenie odnosza inni o tobie

                > czy ktoś uwazał, ze jestem inteligentny czy nie. na miss forum ni estartuję.

                - -"mis forum " moze nie ,ale moze "mis potforum " ?

                > piszę co naprawdę myślę i to wszystko.

                - i to widac jak na dloni
                :)))

                - dzisiaj czytali Polacy w Austrii twoje wypowiedzi - atomski...
                nie bede nawet cytowal - jak sie wyrazili .
                i lepiej mnie o to nie pros.

                radca



                -"mis forum " moze nie ,ale moze "mis potforum " ?
                • tyciarek Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 18:07
                  ja natomiast pokazywałem znajomym jakiego czubka mamy na forum.

                  był nawet wsród nich pscycholog.
                  mozna powiedziec ,ze przemycam tu nieco jego spostrzeżenia.


                  .......................................................
            • Gość: zonc O LINKACH... IP: *.awacom.pl 19.07.03, 21:55
              Jush od pewnego czasu ivica podrzuca mi linki do ciekawszych tematów, ja ne
              czytam foorom gdyż przesiąkło chamstwem i szkoda mojego zdrowia na nie... ale
              jak jest coś godnego uwagi to zajrze...

              DO NORMALNYCH:

              Zapewniam was że ivica nigdy nie narzucał mi swqojego zdania, ani Ojro, ani
              Radca... z którymi zresztą nie zawsze się zgadzam... sami to widzicie o ile
              uważnie czytacie...

              cze pozdr
              • radca Re: O LINKACH... 19.07.03, 22:19
                Gość portalu: zonc napisał(a):

                > Jush od pewnego czasu ivica podrzuca mi linki do ciekawszych tematów, ja ne
                > czytam foorom gdyż przesiąkło chamstwem i szkoda mojego zdrowia na nie... ale
                > jak jest coś godnego uwagi to zajrze...
                >
                > DO NORMALNYCH:
                >
                > Zapewniam was że ivica nigdy nie narzucał mi swqojego zdania, ani Ojro, ani
                > Radca... z którymi zresztą nie zawsze się zgadzam... sami to widzicie o ile
                > uważnie czytacie...

                - zauwazylem Zonc i przyznaje Ci racje

                pozdrowienia serdeczne
                i do zobaczenia

                radca
                > cze pozdr
                • Gość: zonc Re: O LINKACH... IP: *.awacom.pl 19.07.03, 22:49
                  Radco moj guru dasz mi aytograf?? Albo uściśnij mi dłoń.. nie umyje nigdy ;)
                  hihi .. takie mają wyobrażenie o nas... znaczy o karzdym kto ma zdanie inne
                  nish oni.... a G44 sam zmienia zdanie... ledwo się przekonał kim jest tyciarek
                  i jush nagle z prostaka zmienił się w geniusza...
                  • radca Re: O LINKACH... 19.07.03, 23:01
                    Gość portalu: zonc napisał(a):

                    > Radco moj guru dasz mi aytograf?? Albo uściśnij mi dłoń.. nie umyje nigdy ;)
                    > hihi .. takie mają wyobrażenie o nas... znaczy o karzdym kto ma zdanie inne
                    > nish oni....

                    - wlasnie:-)

                    > a G44 sam zmienia zdanie... ledwo się przekonał kim jest tyciarek
                    > i jush nagle z prostaka zmienił się w geniusza...

                    - nie jest taki zly
                    kazdy ma swoje "plusy i minusy "

                    pzdr.
                    radca
          • radca Re: Karettka - dramat w n+1 aktach 19.07.03, 17:49
            tyciarek napisała:

            > czy to nie dziwne,ze jeden prawdziwy katolik wali młotkiem w lekarzy na
            > oślep ,choc takie zachowanie nie jest godne katolika ?

            - widac,ze masz " jakas chorobliwa obsesje i kompleks katolika"

            > czy nie jest dziwne,ze drugi podobien jemu katolik robi brzydko za plecami,
            > choc to katolika niegodne ?

            - i znowu ta chorobliwa obsesja " anty-katolicka " ?

            > ostaecznie wyrzuca z siebie jakies mięsne potrawy klecąc naprędce jakieś
            > wytłumaczenie, niegodne katolika jednakże.

            - i znowu powtorka ?

            > i wszystko to okrasza w tym samym poscie taka stopką :
            >
            > "Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)"
            >
            > - Czy odczuwacie w ogóle obaj,że jesteście na bakier w podstawowymi
            > przykazaniami ? I co wy na to ?

            - " przykazania atomowego furiata " ?
            oj... zaczyna sie juz fanatyzm (:

            > Tak pytam ,bo faktycznie słabo rozumiem i coraz mniej.

            - sam siebie juz nie rozumiesz ? Blakasz sie z myslami ?
            nic ci nie poradze....przykro mi.

            Chyba,ze Dyduch moglby ci jakos pomoc ?
            Moze tam znajdziesz wreszcie swoje miejsce ?
            Kiedys bylo zapotrzebowanie na takich - jak ty atomski :)


            radca
        • Gość: ispan ..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 02:44
          Oj, oj..., ojjj! Cała armia w pogotowiu... :)


          Tak na poważnie, to rozumiem ból radcy. Mojej kumpeli tata, w zeszłym tygodniu,
          dostał 3 zawału. Czekał 25 minut zanim przyjechała karetka. Całe szczęscie
          przeżył... Cały siny leżał na podłodze kurewskie 20 minut! Dlaczego? Bo w
          podbydgoskiej miejscowości karetka była na wyjeździe i trzeba było sprowadzać
          inną z sąsiedniego miasteczka...
          Sorry, ale coś jest jednak nie tak. I radca ma prawo o tym pisać, a Wy
          (generalnie!) zamiast przekształcać to w chorobę czy chamstwo i oszczerstwa,
          powinniście to po prostu zignorować.
          Czemu ignorowanie (ignorancja???) jest taka trudna? Czemu??? Nie możecie się
          obejść bez wiecznej napierdalanki? Bez robienia sobie nowych wrogów i jeszcze
          bardziej zagorzałych starych?
          Czasem prawicie takie piękne hasła na tematy mądrości życiowej (zwłaszcza
          lokator, i zwłaszcza wobec zonca) a jednak z ich implementacją coś jest nie tak.

          pozdr i dobranoc



          ps Przy takiej nap...lance, w ilości postów, niedługo dogonimy wawę. W parę dni
          ponad 700 postów. Czy to o to w tym wszystkim chodzi? (no answer pls)
          • Gość: Wiech Jeżżuuu! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 02:46
            • Gość: Wiech Re: Jeżżuuu! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 19.07.03, 02:47

              trzaskacie cięzkie nadgodziny...

              idżcie spać - warto!, dla wlasnej cery chociażby...
          • lokator Re: ..... 19.07.03, 02:51
            > ps Przy takiej nap...lance, w ilości postów, niedługo dogonimy wawę. W parę
            > dni ponad 700 postów. Czy to o to w tym wszystkim chodzi?
            > (no answer pls)

            Przepraszam...... :-)
            ===========================================================================

            Gość portalu: ispan napisał(a):

            > dostał 3 zawału. Czekał 25 minut zanim przyjechała karetka. Całe szczęscie
            > przeżył... Cały siny leżał na podłodze kurewskie 20 minut! Dlaczego? Bo w
            > podbydgoskiej miejscowości karetka była na wyjeździe i trzeba było sprowadzać
            > inną z sąsiedniego miasteczka...
            > Sorry, ale coś jest jednak nie tak. I radca ma prawo o tym pisać

            Ale w czym tkwi wina kierowcy karetki, sanitariusza i lekarza? No i samej
            karetki, oczywiście. Na czym polega ich wina?
            • Gość: ispan Re: ..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 02:57

              >
              > Ale w czym tkwi wina kierowcy karetki, sanitariusza i lekarza? No i samej
              > karetki, oczywiście. Na czym polega ich wina?

              Nie wnikam. Nie mam takiego zamiaru. Coś po prostu nie działa jak powinno.
              Teoretycznie możnaby stworzyć mechanizmy bardziej sprawnej pomocy. Choćby
              lekarz miał jechać z lekami do cierpiącego zwykłą taksą (do przybycia karetki).
              Ale przecież nie o tym ten wątek.

              Czas spać. Jak tak będę noce zarywać, to nieuchronnie czeka mnie los bigmaca:-)
              • tyciarek Re: ..... 19.07.03, 03:04
                Gość portalu: ispan napisał(a):

                >
                > >
                > > Ale w czym tkwi wina kierowcy karetki, sanitariusza i lekarza? No i samej
                > > karetki, oczywiście. Na czym polega ich wina?
                >
                > Nie wnikam. Nie mam takiego zamiaru. Coś po prostu nie działa jak powinno.
                > Teoretycznie możnaby stworzyć mechanizmy bardziej sprawnej pomocy. Choćby
                > lekarz miał jechać z lekami do cierpiącego zwykłą taksą (do przybycia
                karetki).

                - wniknij.
                najłatwiej wyżywać się na załodze karetki.
                na sanitariuszach ,pielęgniarkach - co zasuwają za 600 złotych.
                Słyszałes cos o długach szpitali ? O Kasach Chorych ,które nie dają na
                ponadplanowe operacje , na obsługę tomografów ?
                O strajkach pielęgniarek w Warszawie ? O głodówkach ?

                Jak jeszcze społeczeństwo zamiast szacunku dla ich pracy podda się takiej
                psychozie jaką szerzy Radca...

                -------------------------------------------------------
                • ivica Re: ..... 19.07.03, 03:07
                  nie łatwiej na czlowieku ktory stracil jedynego syna.......
                • Gość: ispan Re: ..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 03:15
                  tyciarek napisał:
                  > - wniknij.
                  > najłatwiej wyżywać się na załodze karetki.
                  > na sanitariuszach ,pielęgniarkach - co zasuwają za 600 złotych.
                  > Słyszałes cos o długach szpitali ? O Kasach Chorych ,które nie dają na
                  > ponadplanowe operacje , na obsługę tomografów ?
                  > O strajkach pielęgniarek w Warszawie ? O głodówkach ?

                  na służbę zdrowia nigdy nie będzie wystarczających funduszy.
                  >
                  > Jak jeszcze społeczeństwo zamiast szacunku dla ich pracy podda się takiej
                  > psychozie jaką szerzy Radca...

                  Trochę więcej tolerancji i cierpliwości z Twojej strony by nie zaszkodziło.

                  Pozdrawiam

                  i tym razem na 100% dobranoc 2@.
                  >
                  > -------------------------------------------------------
                • radca Re: ..... 19.07.03, 19:00
                  tyciarek napisała:

                  > - wniknij.
                  > najłatwiej wyżywać się na załodze karetki.
                  > na sanitariuszach ,pielęgniarkach - co zasuwają za 600 złotych.
                  > Słyszałes cos o długach szpitali ? O Kasach Chorych ,które nie dają na
                  > ponadplanowe operacje , na obsługę tomografów ?
                  > O strajkach pielęgniarek w Warszawie ? O głodówkach ?

                  - wiem i wspolczuje tym ludziom

                  > Jak jeszcze społeczeństwo zamiast szacunku dla ich pracy podda się takiej
                  > psychozie jaką szerzy Radca...

                  - jakiej "psychozie " ?
                  Czy to,ze gdy sie czyta o skandalicznych przypadkach popelnionych przez
                  niektore osoby - to nie nalezy nic mowic ? Czy to ,ze male sa place - to
                  nalezy byc cicho na popelniane przestepstwa ?

                  no tak... bo atomski tlumaczy wszystko " malymi zarobkami " i jesli ktos malo
                  zarabia w Sluzbie Zdrowia - to nie powinien juz byc oceniany ?

                  To daczego, atomski nie krytykujesz " LAPOWKARSTWA " w Sluzbie Zdrowia ?
                  Dlaczego nie piszesz,ze sa "mafie ordynatorsko-profesorskie " ?
                  Dlaczego nie piszesz,ze trzeba "dac w lape "-by dostac sie na stol operacyjny ?
                  Dlaczego nie piszesz,ze sa osoby w SLUZBIE ZDROWIA - ktorzy " robia szmal ",
                  a zwykly personel klepie biede ?

                  atomski.... spojrz troche ( mysle,ze widzisz to i wiesz o tym )

                  radca
                  • lokator Re: ..... 20.07.03, 00:08
                    radca napisał:

                    > > Jak jeszcze społeczeństwo zamiast szacunku dla ich pracy podda się takiej
                    > > psychozie jaką szerzy Radca...
                    >
                    > - jakiej "psychozie " ?
                    > Czy to,ze gdy sie czyta o skandalicznych przypadkach popelnionych przez
                    > niektore osoby - to nie nalezy nic mowic ? Czy to ,ze male sa place - to
                    > nalezy byc cicho na popelniane przestepstwa ?

                    ============================================================================
                    No to wyjaśnij mi Radco, bo nie rozumiem, jakie przestępstwo popełniła załoga
                    karetki, która podobno za długo jechała do wypadku i ponoć przez to zginęła
                    kobieta...
                    Czy jesteś rzecznikiem sądu i właśnie komentujesz wydany przed chwilą wyrok?
                    Nie. Ty insynuujesz. I o to jest ta walka na prawie 200 postów.
                    =============================================================================

                    > no tak... bo atomski tlumaczy wszystko " malymi zarobkami " i jesli ktos malo
                    > zarabia w Sluzbie Zdrowia - to nie powinien juz byc oceniany ?
                    >
                    > To daczego, atomski nie krytykujesz " LAPOWKARSTWA " w Sluzbie Zdrowia ?
                    > Dlaczego nie piszesz,ze sa "mafie ordynatorsko-profesorskie " ?
                    > Dlaczego nie piszesz,ze trzeba "dac w lape "-by dostac sie na stol
                    > operacyjny ?
                    > Dlaczego nie piszesz,ze sa osoby w SLUZBIE ZDROWIA - ktorzy " robia szmal ",
                    > a zwykly personel klepie biede ?

                    Jeszcze raz: co to ma wspólnego z wypadkiem, w którym zginęło to małżeństwo?
            • Gość: LJane Re: ..... IP: *.visp.energis.pl 19.07.03, 02:57
              Gdzieś słyszałam o ostatnim poście ;p
              Hmmm
              • Gość: ispan Re: ..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 02:59
                Gość portalu: LJane napisał(a):

                > Gdzieś słyszałam o ostatnim poście ;p
                > Hmmm

                hmmm
                wspólna znajoma?
                • Gość: LJane Re: ..... IP: *.visp.energis.pl 19.07.03, 03:17
                  W "kureStwie" słyszałam ;) Tiaaaa

                  Bye!

                  PS: lisiczkaa=lisiczkaa-Jane=LJane
                  Żebys byl na bieżąco ;)
                  • tyciarek no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 17:57

                    .......................................................
                    radca napisał:


                    > - i oto tylko chodzi atomskiemu spod wielu nickow ?
                    > Bo atomski - nie bylby atomskim - gdyby "nie wyrzucal i nie +lal w
                    morde+" ?
                    > a zapomnialem... ostatnio rzuca wyzwiskami

                    - Jedni rzucają wyzwiskami inni oszczerczymi pomówieniami.
                    Masz ochote na konfrontacje w sądzie ?
                    Zobaczymy ?

                    > > > pewne ataki mozna puscic mimo uszu, ale ostatnio cholernie przesadzil
                    > iscie

                    > - taaak... "radca" sam oczywiscie to wymyslil ? Napisz do TVN i popros
                    > o kasete Wideo - zamiast " wylewac pomyje " .

                    - Człeku żałosny, toć na każdym kroku udowadniam Twoje , mijające sie z prawdą
                    insynuacje. Teraz kombinujesz, że widziałeś szpital i tego jesteś pewien ?
                    Wczesniej byłeś pewien, ze dziewczynka została tam zarazona !!!
                    Jest to wyraźnie napisane( jak wiele innych rzeczy jakie zamierzam wykorzystać)
                    Czy rozumiesz w ogóle wagę słów jakie tutaj pozostawiasz ?
                    To wszystko są dowody na Twoje łamanie prawa !!
                    Dopusciłes się tutaj po raz kolejny, tysięczny ( sprawdziłem na forum w
                    kujawsko -pomorskim- spłodziłeś ponad 5700 postów, niemal wszystkie dotyczą
                    lekarzy, a ostatnio wszystkie. Dzisiaj -dla niepoznaki -napisałeś w innych
                    wątkach- czy sadzisz ,że masz z przedszkolakiem do czynienia ? )

                    > Wypadek samochodowy ? - to byly analizy ; co i jak moznaby tutaj usprawnic.
                    > To swiadkowie sami ukazali ; co i jak bylo - ja tylko analizowalem .
                    > Lecz atomski "wylewal pomyje - obrzucajac blotem i wlasnym...."

                    - To było ordynarne wpieprzenie się do tragicznego wątku i szereg insynuacji na
                    temat pracy służby zdrowia. z cyklu akwizytor Radca promuje !!
                    Bardzo niesmaczne i trzeba było sie wykazać niezłym zdziczeniem, by mieć
                    czelność podciągnąć to pod swoją tyradę trwającą dwa lata.
                    Jeszcze raz pytam: Co na to Bóg ?
                    Pod hasłami naprawy nastepuje zniszczenie. Bawi ?
                    Gdybyś chciał naprawdę coś zrobić nie opuszczałbyś Sandauera.
                    Rozumiem,ze brak fachowej pomocy psychologicznej tuż po Twojej tragedii
                    spowodował te zniszczenia w psychice. Jak widac Bóg nie pomógł ( choc niektórzy
                    się zachwycaja jak świetnie to znosisz- a to nieprawda ).
                    Teraz natomiast trzeba psychiatry, byś przestał się wyżywać na nas, na rodzinie
                    i na sobie.





                    > - no.. to jeszcze delikatne okreslenie.W realu byc moze jest "troche inny "
                    > lecz gdy siadzie za komputerem - przechodzi na styl " wilkolaka "

                    -Jeszcze raz, serdecznie i bardzo grzecznie: udaj sie do psychiatry.
                    Żeby Ci ulżyć, powiem, że też masz w tym swój interes. Naprawdę !



                    > - u ciebie atomski - sa tylko sami "klakierzy " - bo ty widzisz tyko ZLO
                    > i tylko ZLO masz przed oczami.Czy to towarzyszy od zawsze ???


                    - Radco , a pamiętasz jak spiskowałes za plecami ?
                    Pisałęs wtedy,ze netbit chce się zarejestrować dla dobra wszystkich, tymczasem
                    za plecami- mnie i Teda np.- dzwoniłes i mailowałeś, by zarejestrować
                    z Krzyżakiem nowa organizację na podwalinach sukcesu jakim był wtedy netbit ?
                    Pamiętasz jaką byłeś ordynarną zmiją ? Do czego byłeś zdolny kreśląc przy
                    każdej okazji znak krzyża ?

                    Pamietasz ?
                    No i co z ciebie za człowiek ?
                    Chcesz mnie oceniać przeciętny ( mierny wręcz) zupełnie schizofreniku o
                    ambicjach poityczncznych ?
                    Że niby dobrze robisz ?
                    Ładna poza.
                    Ale tylko poza.
                    Wystarczy wrzucić w przeglądarkę hasło: poseł, senator. Zobaczymy co nam UKAŻE !

                    Tak tak , wszystko podporzadkowane jest w życiu Radcy, zdobyciu takiej
                    mozliwości ( czytaj władzy ) by dokopac za wszelką cenę tym kilku nazwiskom,
                    które maniakalnie powtarza a propos swoje tragedii.
                    Jedną z nich jest własni pani dyrektor stacji pogotowia.

                    Chodzi więc o zniszczenie, nie budowanie, prawda Radco ?
                    Zniszczenie tych paru osób, które w Twoim przeświadczeniu uniknęły kary !

                    Że ma Radca prawo ?
                    Zgoda, tylko po co to całe udwawanie świętoszka, prawego człowieka ?
                    Dlaczego CHOMIK zdechł zanim się porządnie narodził ?
                    Nie stało energii, czy było tylko środkiem do celu ?


                    p.s.
                    Jeszcze raz powtarzam . Nie zamierzam brać udziału juz dłużej w tym misterium.
                    Stop !

                    .......................................................

                    .......................................................
                    • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 18:45
                      tyciarek napisała:

                      > - Jedni rzucają wyzwiskami inni oszczerczymi pomówieniami.
                      > Masz ochote na konfrontacje w sądzie ?
                      > Zobaczymy ?

                      - co ty tak straszysz ? - atomski....

                      > - Człeku żałosny, toć na każdym kroku udowadniam Twoje , mijające sie z
                      > prawdą insynuacje. Teraz kombinujesz, że widziałeś szpital i tego jesteś
                      > pewien ?
                      > Wczesniej byłeś pewien, ze dziewczynka została tam zarazona !!!
                      > Jest to wyraźnie napisane( jak wiele innych rzeczy jakie zamierzam
                      > wykorzystać)

                      - oooo...ho ho , ale sie atomski staje PROKURATOREM ???
                      Wykorzystaj, wykorzystaj - bo ty tylko straszyc potrafic na forum i to zza
                      komputera.Pokaz wreszcie cos - bo "pluc umiesz pod przykrywaniem sie "

                      to co ? atomski - kiedys sie wybierasz do PROKURATORA ???
                      Ukaz tez nam o tym na FORUM GAZETY WYBORCZEJ - OK ? Czy to tylko chwilowe
                      straszenie ? Jestes taki "madry " , ze napewno sobie poradzisz z tym.
                      Gdybys mial klopoty - napisz, a podpowiem ci troche bys za wiele nie tracil
                      czasu.

                      > Czy rozumiesz w ogóle wagę słów jakie tutaj pozostawiasz ?
                      > To wszystko są dowody na Twoje łamanie prawa !!
                      > Dopusciłes się tutaj po raz kolejny, tysięczny ( sprawdziłem na forum w
                      > kujawsko -pomorskim- spłodziłeś ponad 5700 postów, niemal wszystkie dotyczą
                      > lekarzy, a ostatnio wszystkie. Dzisiaj -dla niepoznaki -napisałeś w innych
                      > wątkach- czy sadzisz ,że masz z przedszkolakiem do czynienia ? )

                      - no widzisz :) robisz postepy atomski.Pomozesz troche PROKURATURZE :)
                      Czytaj i szukaj, a dzieki temu jeszcze dostaniesz specjalna klauzule
                      " uprzywilejowanego swiadka " - moze nawet " koronnego " ???

                      atomski.... do dziela " i tak trzymac "

                      > - To było ordynarne wpieprzenie się do tragicznego wątku i szereg insynuacji
                      > na temat pracy służby zdrowia. z cyklu akwizytor Radca promuje !!

                      - ooo, "ordynarne wpieprzenie sie " ?
                      a jak prosze " kulturalnego " atomskiego nalezy wyrazac swoje opinie ,
                      analizy i przemyslenia ? I jaka normestosuje " kulturalny " atomski ?

                      > Bardzo niesmaczne i trzeba było sie wykazać niezłym zdziczeniem, by mieć
                      > czelność podciągnąć to pod swoją tyradę trwającą dwa lata.
                      > Jeszcze raz pytam: Co na to Bóg ?

                      - co tak atomski stale o Bogu ? Przeciez kiedys atomski opisywal,ze jest
                      niewierzacy - skad ta nagla zmiana ?

                      > Pod hasłami naprawy nastepuje zniszczenie. Bawi ?

                      - co wedlug atomskiego jest " zdziczeniem " ?

                      > Gdybyś chciał naprawdę coś zrobić nie opuszczałbyś Sandauera.

                      - aby kogos opuscic - nalezy najpierw byc u niego.Ja nigdy nie nalezalem
                      do tego STOWARZYSZENIA.Nigy tez nie bylem w tym biurze - nawet.
                      I znowu atomski MANIPULUJESZ ???

                      Dlaczego nigdy tam nie nalezalem ? Nie atomskiemu warto wyjasniac -
                      na to zasluguja tylko osoby kulturalne i inteligentne.Jesli bedzie kogos to
                      interesowalo wyjasnie, ale ty na to nie zaslugujesz ( jak i ta trojka )

                      > Rozumiem,ze brak fachowej pomocy psychologicznej tuż po Twojej tragedii
                      > spowodował te zniszczenia w psychice. Jak widac Bóg nie pomógł ( choc
                      > niektórzy się zachwycaja jak świetnie to znosisz- a to nieprawda ).
                      > Teraz natomiast trzeba psychiatry, byś przestał się wyżywać na nas, na
                      > rodzinie i na sobie.

                      - atomski... nie dosc,ze bluznisz - to jeszcze po chamsku ?

                      > - Radco , a pamiętasz jak spiskowałes za plecami ?
                      > Pisałęs wtedy,ze netbit chce się zarejestrować dla dobra wszystkich,
                      > tymczasem za plecami- mnie i Teda np.- dzwoniłes i mailowałeś, by
                      > zarejestrować z Krzyżakiem nowa organizację na podwalinach sukcesu jakim
                      > był wtedy netbit ?
                      > Pamiętasz jaką byłeś ordynarną zmiją ? Do czego byłeś zdolny kreśląc przy
                      > każdej okazji znak krzyża ?

                      - co ty znowu z tym "znakiem krzyza " ? - atomski...?
                      a co ty wyprawiales z tym netbitem ? Jaka wojne toczyles z krzyzakiem -
                      widziales Krzyzaka wszedzie i w kazdej postaci .
                      ech... atomski spac nie mogles - Krzyzak ci sie snil nawet w nocy :)

                      > Pamietasz ?

                      - pamietam,pamietam atomski i balem sie troche o ciebie

                      > No i co z ciebie za człowiek ?
                      > Chcesz mnie oceniać przeciętny ( mierny wręcz) zupełnie schizofreniku o
                      > ambicjach poityczncznych ?
                      > Że niby dobrze robisz ?
                      > Ładna poza.
                      > Ale tylko poza.

                      - ale ty sie musisz mocno wsciekac - atomski.... dajesz teksty,ze cho cho :)

                      > Wystarczy wrzucić w przeglądarkę hasło: poseł, senator. Zobaczymy co nam
                      > UKAŻE

                      - i co w tym niestosownego ?

                      > Tak tak , wszystko podporzadkowane jest w życiu Radcy, zdobyciu takiej
                      > mozliwości ( czytaj władzy ) by dokopac za wszelką cenę tym kilku nazwiskom,
                      > które maniakalnie powtarza a propos swoje tragedii.
                      > Jedną z nich jest własni pani dyrektor stacji pogotowia.

                      - o ... ale sie atomski przestraszyl ? jak male dziecko :)
                      Juz nawet wie co bedzie i jak bedzie ? atomski... uwazaj na siebie - prosze
                      i uspokuj sie troche.Skad u ciebie te stany lekowe ? Upaly ?

                      > Chodzi więc o zniszczenie, nie budowanie, prawda Radco ?
                      > Zniszczenie tych paru osób, które w Twoim przeświadczeniu uniknęły kary !

                      - jaki ty jestes juz zalekniety ? - atomski
                      no a co z tym PRKURATOREM ? Przeciez juz wyszukujesz teksty ?
                      Nie boj sie - tylko .Taki odwazny , a taki zalekniety ?

                      > Że ma Radca prawo ?
                      > Zgoda, tylko po co to całe udwawanie świętoszka, prawego człowieka ?
                      > Dlaczego CHOMIK zdechł zanim się porządnie narodził ?
                      > Nie stało energii, czy było tylko środkiem do celu ?

                      - nie tobie to wyjasniac - bo nie zaslugujesz na to - absolutnie

                      > p.s.
                      > Jeszcze raz powtarzam . Nie zamierzam brać udziału juz dłużej w tym misterium.

                      - widzisz atomski....
                      zachowujesz sie jak " wyrostek" ktory napluje, nawyzywa i sie chowa.

                      Pokaz sie z "dobrej strony " - by mozna cie bylo pochwalic ( zapomnialem jw)
                      n coz...

                      powodzenia i daj znac - jak juz bedzie tak daleko ( o czym straszyles )

                      radca
                      • tyciarek Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 19:22
                        to kiedy przyjeżdzasz do Polski cwaniaczku ?

                        .......................................................
                        • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 19:37
                          tyciarek napisała:

                          > to kiedy przyjeżdzasz do Polski cwaniaczku ?

                          - w kazdej chwili - gdy zajdzie taka potrzeba
                          ( ale dlaczego " cwaniaczku " ? )

                          radca
                          • tyciarek Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 19:56
                            taka taktyka ?
                            udawanie niedorozwiniętego ?
                            mówisz, że skuteczna.

                            i opowiedz mi o tym ,że się ukrywam ?
                            chcesz konforontacji ?
                            umówwmy się.
                            znasz zresztą moje personalia.
                            spotkajmy sie w sądzie, w parku.
                            Zobaczymy kto się ukrywa i udaje chojraka na odległość.








                            .......................................................
                            • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 20:22
                              tyciarek napisała:

                              > i opowiedz mi o tym ,że się ukrywam ?
                              > chcesz konforontacji ?
                              > umówwmy się.

                              - ??? , nie rozumiem

                              > znasz zresztą moje personalia.

                              - oczywiscie,ze znam

                              > spotkajmy sie w sądzie, w parku.

                              - w " parku " ? :)))
                              atomski przestan zartowac
                              Pisales cos o prokuraturze - czy Sadzie ?
                              a teraz juz na "park " przechodzisz ?

                              > Zobaczymy kto się ukrywa i udaje chojraka na odległość.

                              - " chojraka na odleglosc " ?
                              a co to znowu za wymysl ?

                              radca
                              • tyciarek Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 20:33
                                teraz chyba nie udajesz. teraz naprawdę nie zrozumiałeś. tam był przecinek- że
                                zdradzę tajemnicę. uwaga tak było: sąd,park.

                                teraz dopowiem: wybór należy do Ciebie, by cie usatysfakcjonować w sprawie
                                mojego rzekomego ukrywania się.

                                poza tym naprawdę zaintersuję-jesli nadal bedziesz jak ten wół obrażał lekarzy-
                                tym co tu wyprawiasz zainteresowane osoby. nic im nie udowodniłeś,żadnemu, więc
                                wszystko, ale to wszystko co tu pisałeś o mafiach prokuratoraskich są to
                                pomówienienia powtarzane przez dwa lata w kółko.
                                Od nich zależeć będzie, czy uznają cię za niepoczytalnego głupca, czy
                                poczekają,aż wrócisz do kraju.


                                wiesz, jesli naprawdę się nie boisz, to znaczy ,ze nie wierzysz( wątpie w to) w
                                tę mafię, to znaczy z kolei, że tym bardziej należy ci się mały procesik o
                                zniesławienie.
                                to kiedy ?


                                p.s. Zauważyłeś już jak bardzo mam dość oczerniania ciężko pracujących za
                                wszawe pieniądze ludzi ?


                                .......................................................
                                • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 21:02
                                  tyciarek napisała:

                                  > teraz chyba nie udajesz. teraz naprawdę nie zrozumiałeś. tam był przecinek-
                                  >że zdradzę tajemnicę. uwaga tak było: sąd,park.

                                  - nadal nie rozumie - co ma z tym wspolnego " park " ?
                                  Sadem straszysz i straszysz - badz w koncu stanowczy ; " albo - albo "

                                  > teraz dopowiem: wybór należy do Ciebie, by cie usatysfakcjonować w sprawie
                                  > mojego rzekomego ukrywania się.

                                  - ja nie wchodze z toba w zadne uklady i o "wyborach " - dotyczacych ciebie
                                  nie ma mowy

                                  > poza tym naprawdę zaintersuję-jesli nadal bedziesz jak ten wół obrażał
                                  > lekarzy- tym co tu wyprawiasz zainteresowane osoby. nic im nie
                                  > udowodniłeś,żadnemu, więc

                                  - czyli juz sie wycofusz z twoim straszeniem Sadem ?
                                  piszesz ; " jesli " ?
                                  atomski.... jaki ty jestes zmienny .Chcesz cos robic ? - rob
                                  Nie chcesz ? - nie rob.
                                  a ty sie pytasz i pytasz - jak male dziecko :)

                                  > wszystko, ale to wszystko co tu pisałeś o mafiach prokuratoraskich są to
                                  > pomówienienia powtarzane przez dwa lata w kółko.

                                  - to jest twoje zdanie - atomski. Mysl sobie - jak chcesz i ja ci tego nie
                                  moge zabronic ( w przeciwienstwie do ciebie )

                                  > Od nich zależeć będzie, czy uznają cię za niepoczytalnego głupca, czy
                                  > poczekają,aż wrócisz do kraju.

                                  - jasne.... jakie stwierdzenie ??? - atomski ...
                                  " czy uznaja cie za niepoczytalnego glupca - czy poczekaja, az wrocisz
                                  do kraju " ??? .

                                  Tutaj sie naprawde nie popisales wiedza.
                                  a jak ty myslisz ? - co by bylo wygodniejsze dla ciebie lub prokuratury ?
                                  Jakie "uznanie prokuratury " - byloby korzystniejsze ?

                                  > wiesz, jesli naprawdę się nie boisz,

                                  - nie boje - atomski

                                  > to znaczy ,ze nie wierzysz( wątpie w to) w tę mafię,

                                  - tu nie o wiare chodzi - atomski.Wierzyc ... to sobie mozesz, a cos - co
                                  ma miejsce - jest faktem

                                  > to znaczy z kolei, że tym bardziej należy ci się mały procesik o
                                  > zniesławienie.

                                  - i o co jeszcze ? - atomski
                                  " o znieslawienie " - juz masz
                                  no... sam bedziesz wiedzial.Czy wymagasz,abym ulegal twoim pytaniom i sam
                                  wymyslal cos pod twoja manipulacje ?

                                  Ty sie tu nie wycofuj - atomski.Straszysz , straszysz i mnie jeszcze pytasz ?
                                  :)))) atomski.... wesoly jestes i zabawny - czasami oczywiscie :)

                                  radca





                                  > to kiedy ?
                                  >
                                  >
                                  > p.s. Zauważyłeś już jak bardzo mam dość oczerniania ciężko pracujących za
                                  > wszawe pieniądze ludzi ?
                                  >
                                  >
                                  > .......................................................
                                  • tyciarek Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 21:31

                                    najwyraźniej nie udajesz ?
                                    naprawdę jesteś niedorozwinięty ?
                                    a gdzies ty wyczytał,że się wycofuję ?
                                    w którym miesjcu ?
                                    przeczytaj no jeszcze raz.
                                    daj komuś do przeczytania.
                                    aaaaaaaaaaaaaaaaaa...
                                    rozumiem- to ta taktyka udawania głupa.naoglądało sie procesów w telewzizji co ?


                                    to świetna taktyka, tym bardziej,ze to ty bedziesz siedział na tej ławce, gdzie
                                    siedzą ci co do których ma sie zarzuty .

                                    rżnij dalej idiotę,może i mnie przekonasz, że się nie boisz, bo nie ma !
                                    tak sobie wszystko wymyśliłes dla animuszu .


                                    czy to mozliwe by ktos naprawdę był aż tak tępy, czy to udawanie, reakcja
                                    obronna na stres ?





                                    .......................................................
                                    • tyciarek Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 21:40
                                      w kazdym razie, niespiesznie:
                                      przelicz to sobie,
                                      sam sobie odpowiedz.

                                      w tym wątku chyba już do widzenia?
                                      nie mam nic więcej do przekazania.
                                      moje odczucia już znasz i uprzedziłem ,żebyś nie miał dziwnych potem
                                      pretensji...


                                      • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 21:54
                                        tyciarek napisała:

                                        > w kazdym razie, niespiesznie:
                                        > przelicz to sobie,
                                        > sam sobie odpowiedz.

                                        - oooo- juz sie cofasz ? - atomski zaskakujesz mnie

                                        > w tym wątku chyba już do widzenia?
                                        > nie mam nic więcej do przekazania.

                                        - no to niewiele " przekazales " oprocz bardzo wielu wyzwisk i prostackich
                                        atakow.No.. ale coz mozna bylo sie wiecej spodziewac ?

                                        > moje odczucia już znasz i uprzedziłem ,żebyś nie miał dziwnych potem
                                        > pretensji...

                                        -ty juz mnie nie potrafisz niczym szczegolnym zaskoczyc - atomski.
                                        Gdybym cie nie znal - to moze...
                                        jak mozna miec pretensje - do czegos ? raczej do kogos, ale do czegos... ?

                                        - no to do zobaczenia na tej " lawce " - ktora juz masz przed oczyma.
                                        Nareszcie bedziesz soba - atomski :)))
                                        Tam bedziesz mogl sie dopiero wyzyc.Tylko uwazaj - bys nie przeklinal( to taka
                                        rada grzecznosciowa z mojej strony )
                                        no... i pocwicz juz sobie troche, a o wynikach daj znac od czasu do czasu -
                                        moze uda sie jakos ci troche pomoc ?

                                        Gdyby ci cos brakowalo - atomski... to pytaj - pojde ci na reke.

                                        radca

                                        ps. lokator jak przyjdzie na Dyzur, to tez ci pomoze - nie martw sie :)
                                    • radca Re: no i nie dociera do Radcy, senatora, posła ? 19.07.03, 21:44
                                      tyciarek napisała:

                                      >
                                      > najwyraźniej nie udajesz ?
                                      > naprawdę jesteś niedorozwinięty ?
                                      > a gdzies ty wyczytał,że się wycofuję ?
                                      > w którym miesjcu ?
                                      > przeczytaj no jeszcze raz.
                                      > daj komuś do przeczytania.

                                      - no to trzymam cie za slowo.
                                      wreszcie cos wyjasniles - bo zaczales juz "kluczyc " i stawiac warunki.

                                      > aaaaaaaaaaaaaaaaaa...
                                      > rozumiem- to ta taktyka udawania głupa.naoglądało sie procesów w telewzizji
                                      > co ?

                                      - interpetuj sobie to jak chcesz - ja nie bede cie wyprowadzal z bledu


                                      > to świetna taktyka, tym bardziej,ze to ty bedziesz siedział na tej ławce,
                                      > gdzie siedzą ci co do których ma sie zarzuty .

                                      - no widzisz.. - atomski
                                      i juz to nawet widzisz,ze bede siedzial ?

                                      > rżnij dalej idiotę,może i mnie przekonasz, że się nie boisz, bo nie ma !
                                      > tak sobie wszystko wymyśliłes dla animuszu .

                                      - juz ci pisalem atomski,ze sie nie boje, ale ty mi cos stale w kolo

                                      > czy to mozliwe by ktos naprawdę był aż tak tępy, czy to udawanie, reakcja
                                      > obronna na stres ?

                                      - moze jasniej - bo nie bardzo cie juz moge zrozumiec.KLuczasz , kluczysz
                                      i "owijasz cos w bawelne " - atomski.
                                      Krotko, zwiezle i na temat - prosze cie.

                                      radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka