genuine44
17.07.03, 18:33
“Karetka” – dramat w n+1 aktach.
W roli glownej: Radca
Akt n. scena 1
Poza scena dochodzi do wypadku. Z powodu plamy
rozlanego oleju ginie dwoje ludzi.
(Radca siedzi przy komputerze i zgrzyta zebami)
Radca: „O Boze”
Akt n. scena 2
(Radca zatyka sobie uszy i nie slucha zadnych argumentow)
Radca: „ Zaloga karetki odpowiedzialana za smierc kobiety”.
Akt n. scena 3
(Napiecie rosnie. Radca wypowiada kilka maloistotnych
uwag ktore podsysaja wygasajacy watek)
Akt n+1. scena 1
Radca: „W Austri to jest fajowo”
Akt n+1. scena 2
(pomijajac milczeniem uwagi o roznicy w zamoznosci obu
krajow Radca podejmuje decyzje)
Radca: „ W Bydgoszczy musza byc 4 stacje pogotowia i
baza pogotowia lotniczego”
Przechodnie: „Jest pogotowie lotnicze i 3 punkty pogotowia”
Radca: „DLACZEGO NIE NA BLONIACH!”
Akt n+1+1 scena 1
(Radca niezadowolony, nucac na melodie ukrainskiej
dumki „a ja was doktory rizaju, rizaju, rizaju” chodzi
dookola stolu. Nagle ...)
Radca: „POGOTOWIE W FORDONIE NIE CHCIALO PRZYLEPIC
PLASTRA ZRANIONEJ KOBIECIE!!!”
Dyrektor pogotowia: „ Stacja w Fordonie sluzy tylko do
stacjonowania karetki”
(wydawaloby sie, ze sprawa jest oczywista tymczasem
Radca zatykajac uszy....)
Radca: „Skandal. Pani Dyrektor czy to Pani wymysl ???”
CDN (niestety)