Dodaj do ulubionych

Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :))))))

28.07.03, 04:36
Uwaga: jest tu trochę uogólnień i przesady (wiadomo też , że każdy ma tyle
lat na ile się czuje , że ważny młody duch itd ) ale... to tekst dla ludzi z
poczuciem humoru więc potraktujcie to z przymrużeniem oka . Ten komunikat
daję tu po to gdyby znowu jakaś maruda miała ochotę się pokłócić i... zaczęła
mi udowadniać , że tu i tam to nie tak tylko siak :)

Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważaja się
za młodych... a są w wieku... hmm.... :))))) ( no tak łagodnie mówiąc po
trzydziestce :)))))))

Zastanawialiście się nad faktem że ludzie zaczynający w tym roku
studia są w wiekszości urodzeni w roku 1983 (mają po 20 lat!!)?
Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej
czerpią z felietonow Longina Pastusiaka. Przez całe ich życie istniał
dla nich tylko jeden papież. Nigdy nie śpiewali "We are the world, we
are the children..." razem z USA for Africa, a o tym, że Czesław
Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole. Mieli po 11 lat,
gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna" kojarzy im się
zapewne z potyczkami Eskimosów. O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć
jedynie podczas sierpniowego kryzysu w 1991 roku o ile w ogóle pamietają to
wydarzenie. Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa
przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
takie emocje. Napis CCCP wyglada dla nich bardziej jak pomyłka w
maszynopisaniu, niektórzy może kojarzą go z kilku cześci przygód Bonda.
Raczej nie pamietają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż moze
słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim. "Komunistyczna część
Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkała przez Murzynów".
Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, a AIDS istnieje od
kiedy tylko pamietają. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64, nie
mieli też okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z
uszkodzonym chodnikiem. Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana.
"Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty
specjalne sa żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego
znaczenia. Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym
nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy,
nie mowiąc już o tym, ze kiedyś była czarno-biała i nie w stereo...(oprócz
wspólnej audycji TVP i PR - Stereo i w kolorze). Telewizja kablowa,
satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie mieszkań, a ich obsługa
jest niemożliwa bez pilota. Urodzili się w dwa lata po tym jak Sony wypuściło
na rynek Walkmana, a wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich
cokolwiek dziwnym wynalazkiem. Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim
lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai", "Zwierzyńcu" , Stawiam na Tolka
Banana", czy "Wakacjach z duchami". Pele dla nich to Murzyn występujacy w TV,
a Maradona to leczący się z nałogu narkoman. Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak
jakiś terrorysta - fundamentalista arabski. Szurkowski robi coś dla
sportowcow i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i Szarmach chyba żyją gdzieś
na emigracji i zajmują się importem-eksportem. Nigdy podczas kąpieli nie
myśleli o rekinach ze "Szczęk", ale wsiadając na duży statek, niekoniecznie
wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji. Michael Jackson dla nich zawsze
był biały, a Tom Hanks zawsze występował w dramatach, bo komedie do niego nie
pasują. Stallone to starzejący się zabijaka, a nie młody chłopak z biednej
rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą walkę bokserską. Jak Travolta
mógł byc tancerzem z takim brzuchem ? Kto to jest ten Robert Redford i
dlaczego mowią, że jest przystojny ? Wojna o Falklandy to taka sama
przeszłość jak I czy II Wojna Światowa. Soczewki kontaktowe zawsze były
miękkie... Alf to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to
takie Fragglesy, tylko starsze wydanie. Nigdy nie zastanawiali sie jak
wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego", ani nie przeżywali chwil
grozy z "Dempsey i Makepeace"czy załoga "Posterunku przy Hill Street".,
"Musashi" i "Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub
myśliwców... I nie mają zielonego pojęcia kto to jest Pankracy !!!!!!!!
NO I JAK? - NIE UWAŻASZ, ZE JESTEŚ Z INNEJ EPOKI ????!!!!
Obserwuj wątek
    • lokator Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 09:50
      Trzeba dodać, że my mając dwadzieścia lat (dwadzieścia lat temu) bardziej
      interesowaliśmy się historią. Dzisiaj dużo bardziej żyje się chwilą. Ale czy na
      pewno tylko dlatego, że dużo więcej jest do ogarnięcia?
    • polynomial Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 10:17
      Taaa... Taaa... Pamiętam, to wszystko...

      Polynomial-C (rocznik 1972)
      • wamal Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 10:32
        polynomial napisał:

        > Taaa... Taaa... Pamiętam, to wszystko...
        >
        > Polynomial-C (rocznik 1972)


        Co wy wiecie o wieku i przemijaniu (na liczniku 16 000 dni);-)
      • Gość: Wiech Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: 217.97.134.* 28.07.03, 10:33

        ja też, choć sie jeszcze nie całkiem przedziałowo łapię...

        a do tego dodam od siebie pogrzeb Breżniewa oglądany we wczesnej podstawówce
        (obligatoryjnie, nie było zmiłuj się), buty 'sofiksy' i rower 'jubilat2', po
        które jeździłem z Ojcem specjanie do Bydgoszczy..
        ;)
      • tyciarek Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 11:20
        polynomial napisał:

        > Taaa... Taaa... Pamiętam, to wszystko...
        >
        > Polynomial-C (rocznik 1972)


        - ojej to najlepszy rocznik, najzdolniejsi,najfajniesii w ogóle naj- ludzie :-)


        .......................................................


        .......................................................
        • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: 217.97.147.* 28.07.03, 11:27
          W ten sposób wpadłem na pomysł nowego wątku pt. "Urodzeni w 1972r. łączcie się"
          Pozdrawiam
          Gall
          • tyciarek Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 11:34
            Gość portalu: Gall napisał(a):

            > W ten sposób wpadłem na pomysł nowego wątku pt. "Urodzeni w 1972r. łączcie
            się"
            > Pozdrawiam
            > Gall

            - to jest to pokolenie z którego się smiał Smoleń,ze nie zobaczyli Załogi G w
            Teleranku :-)
            .......................................................


            .......................................................
    • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: 217.97.147.* 28.07.03, 10:34
      Taaa

      Jak krążył ten e-mail po necie ok. roku temu to się trochę zadumałem.
      Większe wrażenie robił jednak a-mail ze zdjeciami saturatora, relaksów (butów),
      kartek itd.

      Przepraszam za wtrącenie, ale wraz ze wspomnieniami naszła mnie refleksja
      polityczna - jak to ludzie krótką pamięć mają, co widać przy wyborach.


      Wspominki lokalne:

      Pamiętacie te saturatory z gruźliczanką, które stały na Mostowej i Gdańskiej
      (dwa), a soczki z marchwi w warzywniakach na Mostowej i Dworcowej (w
      szklaneczkach ciepłe i zimne, a jakże).

      - Ondynę;
      - grę w rzucanie monet (do dołka, nakładka, blizej ściany.

      Itd itd
      Pozdrawiam Gal

      • tyciarek Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 11:30
        Gość portalu: Gall napisał(a):

        > Taaa
        >
        > Jak krążył ten e-mail po necie ok. roku temu to się trochę zadumałem.
        > Większe wrażenie robił jednak a-mail ze zdjeciami saturatora, relaksów
        (butów), kartek itd.

        - to był cytat ?
        w kazdym razie miałem i relaxy i sofixy :-)
        modniś byłem chyba jakiś:-)

        > Przepraszam za wtrącenie, ale wraz ze wspomnieniami naszła mnie refleksja
        > polityczna - jak to ludzie krótką pamięć mają, co widać przy wyborach.

        - nie rozumiem, przeciez teraz drugą- trzecią siła w Sejmie jest Samoobrona.
        czyżby kolega znał jakis odnośnik we wspominanej tutaj przeszłości ?
        a zjawisk atypu LPR ? Nieeeeeeeee !
        To sa niepowtarzalne czasy, a my w nich zyjemy :-)

        > Wspominki lokalne:
        > Pamiętacie te saturatory z gruźliczanką, które stały na Mostowej i Gdańskiej
        > (dwa), a soczki z marchwi w warzywniakach na Mostowej i Dworcowej (w
        > szklaneczkach ciepłe i zimne, a jakże).

        - tak, piłem. soczki z marchwi ... mniam,mniam.
        saturatory natomiast stały wszędzie, u mnie na Kapach to przynjamiej 4-5
        (Szarych Szeregów - 2 sztuki, pod apteką na Planu 6-letniego - 1 szt. , pod
        budynkiem spółdzielni mieszk. Jedność- 1 sztuka. Łukasiewicza - 1 sztuka)

        > - Ondynę;
        > - grę w rzucanie monet (do dołka, nakładka, blizej ściany.

        - pamiętam. pamiętam kapselki z nazwiskami kolarzy Wyscigu Pokoju, potem
        piłeczki kauczukowe, którym się specjalne bandy nogą robiło :-)


        a teraz dzieciarnia Transformersy ogląda :-(

        .......................................................


        .......................................................
        • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: 217.97.147.* 28.07.03, 11:37
          >
          > > Przepraszam za wtrącenie, ale wraz ze wspomnieniami naszła mnie refleksja
          > > polityczna - jak to ludzie krótką pamięć mają, co widać przy wyborach.
          >
          > - nie rozumiem, przeciez teraz drugą- trzecią siła w Sejmie jest Samoobrona.
          > czyżby kolega znał jakis odnośnik we wspominanej tutaj przeszłości ?
          > a zjawisk atypu LPR ? Nieeeeeeeee !
          > To sa niepowtarzalne czasy, a my w nich zyjemy :-)
          >

          A przypomnij sobie niedawny sondaż, w którym ponad połowa badanych powiedziała,
          że tamte czasy były lepsze.

          Pozdrawiam
          Gall
          • Gość: aga Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: *.proxy.aol.com 04.08.03, 22:14
            pewnie,ze byly lepsze te czasy, spacery na skwerku na mostowej, stara warszawa
            (taksowka) jechalo sie z armii.czerwonej do domu po wizycie u dziadkow.....az
            lza sie kreci.....tez jestem '72 rocznikiem
    • zoe_bydg Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 13:34
      Tak się łezka w oku zakręciła ...
      • wamal Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 13:50
        Gość: Wiech 28-07-2003 10:33 napisał:
        >ja też, choć sie jeszcze nie całkiem przedziałowo łapię...
        > a do tego dodam od siebie pogrzeb Breżniewa oglądany we wczesnej podstawówce


        Ja w tym czasie mieszkałem w akademiku, na ekranie telewizora (czarnobiałego)
        przyklejone zdjęcie, przed ekranem dwie zapalone świeczki...
        Krążył w tym czasie dowcip: otóż w październiku LechW napisał podanie o
        zwolnienie z internowania. Pismo powędrowało do Wwy, stamtąd do Moskwy, skąd
        wróciło z dopiskiem:"...po moim trupie". I faktycznie w połowie listopada LechW
        był na wolności;-)
    • polynomial Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 28.07.03, 17:53
      A pamiętacie szał na flippery? `82 ,`83 ? Długa, kampingowa przyczepa z
      elekrycznumi bilardami...

      Polynomial-C
      • elodia Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 29.07.03, 00:56
        Ach to było w... poprzednim stuleciu :))) Czy mnie się wydaje czy??? w ciągu
        ostatnich dwóch dziesięcioleci naprawdę tyle się zmieniło... (politykę jako
        paskudztwo okropiczne pomijam) nie tylko technika ale i mentalność...
        Poza tym strasznie trudno się dogadać ... z dzisiejszymi dwudziestolatkami na
        temat przeszłości , słuchają jak jakiegoś SF z niedowierzaniem , zdziwieniem...
        a przecież to nie tak dawno... była ta inna epoka... epoka naszej młodości :)
    • beemkaa witam gdzieś 29.07.03, 02:49
      to juz czytałam i faktycznie ..............tworzyliśmy albo byliśmy swiadkami
      historii...............to miłe poniekąd
      • elodia Re: witam gdzieś 29.07.03, 02:57
        O :)) Ale przyjemne zdziwienie :)) Dotąd Cię widziałam tylko na Forum ZdKo:)
        Witaj:)
        • beemkaa taaaaaaaaaaa 29.07.03, 04:16
          ale jestem .........sympatia sie posypała i bach miło bedzie tu cichutko
          posiedzieć
          • elodia Re: taaaaaaaaaaa 30.07.03, 00:43
            fajnie tylko czemu cichutko , lubię jak coś mówisz beemkaa , i tak dobrze , że
            tu nie ma Mausi12...
            Pozdrawiam
    • polynomial Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 29.07.03, 10:29
      A wiecie, że dzisiejsze pokolenie dwudziestolatków nie zna cyrylicy?

      Polynomial-C
    • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 11:32
      Wyobraźcie sobie emisję za kilka lat firmów barei i in. Bedą chyba musiały być
      poprzedzone kilkunastominutowymi komentarzami z wyjasnieniami skeczy, bo nowe
      pokolenia nie będą wiedzieć o co chodzi.
      Pozdrawiam
      Gall
      • polynomial Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 29.07.03, 11:39
        Taaa... Bo jak wyjaśnisz gag ze "Zmienników", że klienci kupują dwa
        wagony "malborków" na jakiejejś pipidówce (odcinek z Englertem)?

        Polynomial-C
        • elodia Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 30.07.03, 00:47
          jedna panna powiedziała znajomemu - już prędzej uwierzę w seks na kartki niż w
          to , że na kartki były papierosy - no przecież to absurd- idiotkę ze mnie robisz
          ...
          i gadaj tu człowieku :)
      • Gość: Wiech Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: 217.97.134.* 30.07.03, 10:20

        godne lektury (tak w temacie):

        www.aiw.cad.pl/kultowa.html

        polecam haslo 'woda sodowa', a ciut młodszym 'kaseta stilon' (i iwle innych tez
        warto, wiadomo :))
        :)
    • polynomial Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 30.07.03, 18:25
      Wkleiłem w wątku "Polskie bajki". Ale tu niech też będzie.
      wwwusers.imaginet.fr/~mhp/
      Polynomial-c
      • munde Czas sie zatrzymal 30.07.03, 21:03
        Przynajmniej dla mnie, gdy wyjechalem z przasnej Polski, w roku 1988 w wieku 26
        lat...Polski, ktorej juz nie ma.
        Teraz gdy co roku wracam, widze tylko to co "po wierzchu"- ladne fasady domow,
        knajpki i ogrodki obok.Ladne panienki, choc troche zbyt monotonnie wystrojone w
        dzinsy i wystajace gora g-stringi.
        Od 15 lat nie bylem w Polsce w zimie, wiec nie dobija mnie krotki dzien, zimny
        wiatr od morza ani blocko "posniegowe" po kostki na chodnikach i ulicach.
        Wyjechalem z Polski ktorej juz nie ma ,bo nie wnikam w mroczna ludzka
        mentalnosc ani ludzkie troski, dzis pewnie bardziej dramatyczne niz kiedys.
        Zawsze z radoscia jade z wizyta posurfowac pobieznie po dzisiejszej
        rzeczywistosci i powspominac dawne czasy i na ogol wyjezdzam bez jakiegos
        wielkiego sentymentu po dwoch tygodniach.
    • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 17:56

      Nie ręczę za wiarygodność poniższych kawałków, ale wydają się realne.
      To też BYŁAPOLSKA właśnie.
      Pozdrawiam
      Gall
      _________________________________________________

      ...pochodzi z książki wydanej w 1966 pod znamiennym tytułem "Dbaj o siebie -
      praktyczne rady dla kobiet żyjących na wsi". Polecam wszystkim, którzy chcą
      poszerzyć swoją wiedzę na temat higienym zdrowego odżywiania i zdrowego seksu.
      Z góry zaznaczam, że niektóre fragmenty są drastyczne - Konopielka Redlińskiego
      przy tym to baśń. Więc zaczynamy:

      "Rozpowszechniło się obecnie noszenie butów gumowych - gumiaków. Są one
      niedrogie, łatwe do utrzymania w czystości i praktyczne na błoto".

      "Regularne oddawanie stolca, częste opróżnianie pęcherza też dodatnio wpływają
      na samopoczucie kobiety".
      "Trzeba koniecznie i obowiązkowo mieć w domu oddzielną dużą miednicę do mycia
      się i mniejszą miedniczkę do podmywania[...] Karmienie w miednicy prosiąt,
      cieląt lub kur jest niedopuszczalne".
      "Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czystą ściereczkę. Nie można
      używać do tego celu ścierek do garnków [...]"

      "W zasadzie powinno się chodzić jak najwięcej z gołą głową[...] Jednak do
      przyrządzania posiłków i dojenia krów należy zakładać na głowę cienką
      chusteczkę".

      "Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem. Gdy się drą,
      trzeba je wycerować albo wprawić całe pięty, a nawet stopy z cholewki starej
      pończochy".

      "Częstość zbliżeń małżeńskich jest zależna od wieku, temperamentu,
      stanu zdrowia, wykonywanej pracy itp. Nie ma co do tego jakichś szczególnych
      zaleceń poza tym, że najodpowiedniejsze są godziny wieczorne przed snem, aby
      małżonkowie mogli wypocząć do rana. Stroną kierującą w intymnym życiu
      małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo
      przyrody".

      "Do obowiązków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w zbliżeniu
      płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej, bardziej estetycznej i
      higienicznej oprawy".

      "Środki zapobiegające ciąży (środki antykoncepcyjne) można nabyć w każdej
      aptece bez recepty, inne dla mężczyzn, a inne dla kobiet. Dla mężczyzn są
      osłonki gumowe czy nylonowe, tak zwane "prezerwatywy" [...] Lecz i ten środek
      nie jest całkowicie pewny, bo osłonka może pęknąć".

      "Jak może mąż dbać o żonę? Po pierwsze: nie ciągać żony bez nadzwyczajnej
      potrzeby do ciężkich prac w polu i w obejściu. Weźmy przykładowo nakładanie na
      wóz gnoju lub rozrzucanie go po polu".

      "Majtki powinna nosić w zimie i w lecie każda kobieta, młoda czy stara. Chronią
      one organy rodne kobiety przed przeziębieniem i przed dostaniem się do nich
      kurzu z różnymi zarazkami [...] Można sobie u kupnych majtek podłużyć nogawki
      doszywając kawałki ze starych tegoż koloru lub dorobić szydełkiem czy na
      drutach [...] Majtki powinny być zawsze czyste. Aby się w kroku szybko nie
      zabrudziły i nie cuchnęły moczem, nie trzeba po oddaniu moczu podrywać się za
      prędko, ale osuszyć krocze specjalnym papierem higienicznym, ligniną czy
      kawałkiem starej, czystej szmatki".

      "Bardzo zalecane jest np. stosowanie zamiast kremu świeżo wytopionego smalcu
      (nie solonego!). Podobno w wielu krajach kobiety używają go z powodzeniem".

      "Praktyczne mężatki przygotowują sobie czyściutką szmatkę lub specjalny miękki
      ręcznik do wytarcia się od dołu zaraz po stosunku z mężem (ruchem w tył ciała),
      by nie wycierać się koszulą i nie brudzić pościeli".

      "Po umyciu twarzy należy oczy tylko wysuszyć ręcznikiem, przykładając go lekko
      do oczu. Nie wolno ich trzeć ręcznikiem czy wgniatać". "[...]

      "Podpaski można nabyć gotowe, ale każda kobieta może sobie także je bez żadnego
      kosztu sama uszyć [...] Podpaski trzeba często zmieniać - bardzo niezdrowo i
      nieprzyjemnie jest nosić zbyt mokre czy zaschnięte. Zdjęte podpaski moczy się w
      zimnej wodzie przez kilka godzin, potem płucze, pierze mydłem w gorącej wodzie
      i wygotowuje. Idąc w gości lub w drogę, trzeba
      wziąć z sobą podpaskę na zmianę. Aby brudnej nie nosić ze sobą, zrobić na drogę
      taką, którą można by zakopać lub wyrzucić do ustępu".

      "Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do włosów
      lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpecą kobietę, bo są jakby
      szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było robactwo".

      "Nie powinno się trzymać w jamie ustnej zepsutych zębów ani korzeni - trzeba je
      usunąć [...] Gdy nie ma własnych zębów, powinno się wstawić zęby sztuczne".

      "Ustęp w obejściu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim
      kobietom, które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu swojej
      potrzeby na dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie kobiety, bo
      zamiast wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozglądać, aby jej kucającej ktoś
      nie naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie zakrytych, odchodów -
      najpierw kobiecie przy garnkach dokuczają. Kobieta, czując się odpowiedzialna
      za zdrowie rodziny i swoje, powinna być stanowcza w domaganiu się, żeby przy
      jej obejściu stał odpowiedni, szczelnie zbudowany ustęp zamykany, zakryty od
      dołu, aby wiatr nie podwiewał i muchy nie miały dostępu".

      "Dorosłej, zdrowej osobie można zrobić lewatywę nawet w pozycji zgiętej jak do
      kopania ziemniaków. Po mniej więcej 5 minutach chory oddaje stolec".

      "Wesz łonowa zwana "mendewesz", oblepia skórę owłosioną w dolnej części ciała;
      łatwo ją skądś przywlec do domu, ale i łatwo wytępić, posypując miejsca przez
      nią zaatakowane azotoksem lub nacierając octem sabadylowym".


      • yashoorka Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 03.08.03, 01:01
        alez mnie wzielo na wspomnienia.....
        fajny watek:))
        od siebie dodam:

        - płyn lugola
        - buty relaxy
        - kolejki (czesto z wlasnym krzeslem) po kawe lub kubanskie pomarancze
        - podworkowa zabawa w podchody i skakanie w gume
        - dary z kosciola

        ech.....to se ne vrati:(

        pozdrawiam

        yashoorka (1971)
        • elodia Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 03.08.03, 01:31
          Ale fajnie czasem powspominać :) Pracowałam kiedyś na Odrze - to duuuży komputer
          - w całym moim mieszkaniu by się nie zmieścił - nawet gdyby wyburzyć ściany i
          gdyby ktoś wtedy powiedział mi , że będę miała w domu komputer , niewielki i
          pozwalający rozmawiać z całym światem... pewnie doradziłabym mu zmianę lekarza,
          wszystko zmienia się na nazych oczach tak szybko...
      • Gość: Europejka Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: *.dip.t-dialin.net 03.08.03, 09:54
        Gość portalu: Gall napisał(a):

        >
        > Nie ręczę za wiarygodność poniższych kawałków, ale wydają się realne.
        > To też BYŁAPOLSKA właśnie.
        > Pozdrawiam
        > Gall
        > _________________________________________________
        > "Do wycierania nóg powinno się mieć ręcznik lub czystą ściereczkę. Nie można
        > używać do tego celu ścierek do garnków [...]"
        >
        >
        > "Pończochy i skarpety powinny być czyste, aby nie cuchnęły potem.

        Stroną kierującą w intymnym życiu
        > małżeńskim jest mężczyzna, bo tak jest zbudowany i takie już jest prawo
        > przyrody".
        >
        > "Do obowiązków małżeńskich kobiety należy współuczestniczenie w zbliżeniu
        > płciowym, a nawet troska o nadanie mu atrakcyjniejszej, bardziej estetycznej
        > higienicznej oprawy".


        - jesli to nalezy do obowiazow, a kierujacym jest mezczyzna, to kobieta w takim
        intymnym zblizeniu moze jedynie stwierdzic, ze nalezaloby wymalowac sufit! :)


        >
        > "Głowę należy myć przynajmniej co 2-3 tygodnie specjalnym szamponem do włosów
        > lub delikatnym mydłem [...] Gnidy - bardzo szpecą kobietę, bo są jakby
        > szyldzikiem z napisem, że we włosach jest albo było robactwo".
        >
        > >
        > "Ustęp w obejściu potrzebny jest bardzo domownikom, a przede wszystkim
        > kobietom, które bardziej narażone są na zaziębienie przy załatwianiu swojej
        > potrzeby na dworze. Brak ustępu źle działa także na samopoczucie kobiety, bo
        > zamiast wygodnie usiąść w ustępie, musi się rozglądać, aby jej kucającej ktoś
        > nie naszedł. A i muchy przylatujące wprost z ludzkich, nie zakrytych,
        odchodów
        > -
        > najpierw kobiecie przy garnkach dokuczają. Kobieta, czując się
        odpowiedzialna
        > za zdrowie rodziny i swoje, powinna być stanowcza w domaganiu się, żeby przy
        > jej obejściu stał odpowiedni, szczelnie zbudowany ustęp zamykany, zakryty od
        > dołu, aby wiatr nie podwiewał i muchy nie miały dostępu".
        >
        >


        Jejku, Gall, to rzeczywiscie przypomina "Konopielke".
        Czytajac, najpierw sie usmialam, ale pozniej zrobilo mi sie niedobrze.....
        Zaleca sie mycie glowy co 2-3 tygodnie (!!), tzn. sa tacy, ktorzy robia to
        jeszcze rzadziej?! W ogole, brak slow, poniewaz taka ksiazka ukazala sie jako
        poradnik, a oznacza to, ze byla potrzebna!!!
        A propos much, slyszalam taka historyjke: pewien gosc w Gasthofie (W Austrii)
        skarzyl sie wlascicielowi, ze w WC jest tyle much. Na co gospodarz odpowiedzial:
        to niech pan idzie do WC w porze obiadowej, wtedy te muchy sa w kuchni!
    • Gość: Gall Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 10:31
      A pamiętacie ten motyw, jak cała Bydgoszcz przed Swiętami żywiła się
      podnieceniem wynikającym z notatek prasowych donoszacych o tym, że statek z
      pomarańczami dotarł do portu w Gdynii i ileś tam ton trafi własnie do
      Bydgoszczy.

      Pozdrawiam
      Gall
      • elodia Re: Ta nasza młodość...(dozwolone od lat 30 :)))) 05.08.03, 07:52
        a te gadki , że dzisiaj do właśnie tego sklepu rzucą... pomarańcze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka