elodia
28.07.03, 04:36
Uwaga: jest tu trochę uogólnień i przesady (wiadomo też , że każdy ma tyle
lat na ile się czuje , że ważny młody duch itd ) ale... to tekst dla ludzi z
poczuciem humoru więc potraktujcie to z przymrużeniem oka . Ten komunikat
daję tu po to gdyby znowu jakaś maruda miała ochotę się pokłócić i... zaczęła
mi udowadniać , że tu i tam to nie tak tylko siak :)
Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważaja się
za młodych... a są w wieku... hmm.... :))))) ( no tak łagodnie mówiąc po
trzydziestce :)))))))
Zastanawialiście się nad faktem że ludzie zaczynający w tym roku
studia są w wiekszości urodzeni w roku 1983 (mają po 20 lat!!)?
Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej
czerpią z felietonow Longina Pastusiaka. Przez całe ich życie istniał
dla nich tylko jeden papież. Nigdy nie śpiewali "We are the world, we
are the children..." razem z USA for Africa, a o tym, że Czesław
Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć jedynie w szkole. Mieli po 11 lat,
gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna" kojarzy im się
zapewne z potyczkami Eskimosów. O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć
jedynie podczas sierpniowego kryzysu w 1991 roku o ile w ogóle pamietają to
wydarzenie. Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa
przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
takie emocje. Napis CCCP wyglada dla nich bardziej jak pomyłka w
maszynopisaniu, niektórzy może kojarzą go z kilku cześci przygód Bonda.
Raczej nie pamietają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż moze
słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim. "Komunistyczna część
Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkała przez Murzynów".
Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, a AIDS istnieje od
kiedy tylko pamietają. Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64, nie
mieli też okazji słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z
uszkodzonym chodnikiem. Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana.
"Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty
specjalne sa żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego
znaczenia. Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym
nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy,
nie mowiąc już o tym, ze kiedyś była czarno-biała i nie w stereo...(oprócz
wspólnej audycji TVP i PR - Stereo i w kolorze). Telewizja kablowa,
satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie mieszkań, a ich obsługa
jest niemożliwa bez pilota. Urodzili się w dwa lata po tym jak Sony wypuściło
na rynek Walkmana, a wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich
cokolwiek dziwnym wynalazkiem. Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim
lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai", "Zwierzyńcu" , Stawiam na Tolka
Banana", czy "Wakacjach z duchami". Pele dla nich to Murzyn występujacy w TV,
a Maradona to leczący się z nałogu narkoman. Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak
jakiś terrorysta - fundamentalista arabski. Szurkowski robi coś dla
sportowcow i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i Szarmach chyba żyją gdzieś
na emigracji i zajmują się importem-eksportem. Nigdy podczas kąpieli nie
myśleli o rekinach ze "Szczęk", ale wsiadając na duży statek, niekoniecznie
wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji. Michael Jackson dla nich zawsze
był biały, a Tom Hanks zawsze występował w dramatach, bo komedie do niego nie
pasują. Stallone to starzejący się zabijaka, a nie młody chłopak z biednej
rodziny, który stara się wygrać swoją pierwszą walkę bokserską. Jak Travolta
mógł byc tancerzem z takim brzuchem ? Kto to jest ten Robert Redford i
dlaczego mowią, że jest przystojny ? Wojna o Falklandy to taka sama
przeszłość jak I czy II Wojna Światowa. Soczewki kontaktowe zawsze były
miękkie... Alf to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to
takie Fragglesy, tylko starsze wydanie. Nigdy nie zastanawiali sie jak
wyglądał Charlie z serialu "Aniołki Charliego", ani nie przeżywali chwil
grozy z "Dempsey i Makepeace"czy załoga "Posterunku przy Hill Street".,
"Musashi" i "Shogun" - dla nich to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub
myśliwców... I nie mają zielonego pojęcia kto to jest Pankracy !!!!!!!!
NO I JAK? - NIE UWAŻASZ, ZE JESTEŚ Z INNEJ EPOKI ????!!!!