Dodaj do ulubionych

Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu

09.11.07, 14:20
Ciekawostka.
Jak postrzega środowisko Bydgoszczy i Torunia firma PR Eskadra,
która otrzymała zadanie stworzenia profesjonalnej strategii promocji
obu miast.
To może być pouczające dla nas, jak oba miasta sa widziane
obiektywnie z zewnątrz przez specjalistów Public Relations.


www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=651&NrSection=1&NrArticle=82968
&IdTag=238
Obserwuj wątek
    • krysmat Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 09.11.07, 14:29
      Napisali to co dla nas jest oczywiste ale dla sasiadow to bedzie
      obraza
      • bombay_saphire Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 14:51
        • bombay_saphire Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 15:01
          to ze w toruniu jest piekielko to kazdy wie - przynajmniej ten, kto
          przypomina sobie historie camerimage, chyba najbardziej glosnej
          imprezy swiatowej rangi stworzonej i wylansowanej w T i
          wyprowadzonej stamtad wlasnie na skutek wzajemnego zarcia sie..
          to zreszta przyklad najbardziej czytelny dla ludzi z zewntarz, inne
          brudy sa mniej medialne
          albo przyklad drugiego mostu ? tez zarcie sie na maxa.. no nerwowa
          spolecznosc, nie da sie ukryc
          czy toxyczna ? to ocena autora ale tez na pewno - kreatywna , co
          zreszta przyznaje sama firma prponujac 5 alternatywnych sciezek
          rozwoju ( w tym jedna strasznie prostacka moim zdaniem - oni chyba
          tez nie sa najmadrzejsi na swiecie )
          a co do lotniska - to maja pelna racje, ale chyba poza jakimis
          fanatami nikt nie planuje budowy konkurencyjnego lotniska w toruniu -
          ktos zaplanowal choc zlotowke na ten projekt ? nic nie slyszalem ..
        • krysmat Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 15:34
          No akurat Ty bombaj jestes jednym z nielicznych obiektywnych
          mieszkancow z Torunia.
          • michutor Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 16:55
            szczerze mowiac srednio mi sie podobaja wyniki pracy tej firmy odnosnie pomyslu
            hasla dla Torunia a komentarz odnosnie portu lotniczego swiadczy o nieznajomosci
            tematu. lotnisko cywilne to nie port miedzynarodowy.

            Gin ma duzo racji jesli chodzi o torunskie piekielko, m in nie ma w Toruniu
            filii politechniki. Tu nie mam zadnych zastrzezen i kazdy torunianin o tym wie.

            Dziwne ze Zmyslony, nazwisko nomem omen, nie wspomina o kompleksach bydgoskich,
            czyli ciaglej toruniofobii odnosnie CM UMK. Na szczsnie srodowisko to sie coraz
            bardziej integruje o cyzm mozna przeczytac w Glosie Uczelni :
            glos.umk.pl/2007/09/mozg/
            • krysmat Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 17:39
              michutor napisał:

              > szczerze mowiac srednio mi sie podobaja wyniki pracy tej firmy
              odnosnie pomyslu
              > hasla dla Torunia a komentarz odnosnie portu lotniczego swiadczy o
              nieznajomosc
              > i
              > tematu. lotnisko cywilne to nie port miedzynarodowy.
              >
              > Gin ma duzo racji jesli chodzi o torunskie piekielko, m in nie ma
              w Toruniu
              > filii politechniki. Tu nie mam zadnych zastrzezen i kazdy
              torunianin o tym wie
              > .
              >
              > Dziwne ze Zmyslony, nazwisko nomem omen, nie wspomina o
              kompleksach bydgoskich,
              > czyli ciaglej toruniofobii odnosnie CM UMK. Na szczsnie srodowisko
              to sie coraz
              > bardziej integruje o cyzm mozna przeczytac w Glosie Uczelni :
              > glos.umk.pl/2007/09/mozg/
              No prosze po normalnym glosie Bombaya ukazal sie troll ktory
              potwierdza to co napisali Krakowianie.
              • michutor Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 18:19
                dal glos kundelek i schowal sie znow do budy


                • krysmat Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 18:30
                  michutor napisał:

                  > dal glos kundelek i schowal sie znow do budy
                  >
                  >
                  No patrzcie pomywacz okien z USA dostal wolne od szefa i dorwal sie
                  do kompa.
                  Michutor wracaj Lysomice czekaja!!!!
                  • michutor Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 18:34
                    krysmat napisał:

                    > michutor napisał:
                    >
                    > > dal glos kundelek i schowal sie znow do budy
                    > >
                    > >
                    > No patrzcie pomywacz okien z USA dostal wolne od szefa i dorwal sie
                    > do kompa.
                    > Michutor wracaj Lysomice czekaja!!!!

                    :-)

                    nie ladnie ze opusciles dzisiaj zajecia:

                    miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4647104.html
                    • krysmat Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 18:43
                      michutor napisał:

                      > krysmat napisał:
                      >
                      > > michutor napisał:
                      > >
                      > > > dal glos kundelek i schowal sie znow do budy
                      > > >
                      > > >
                      > > No patrzcie pomywacz okien z USA dostal wolne od szefa i dorwal
                      sie
                      > > do kompa.
                      > > Michutor wracaj Lysomice czekaja!!!!
                      >
                      > :-)
                      >
                      > nie ladnie ze opusciles dzisiaj zajecia:
                      >
                      > miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,4647104.html
                      Alez to w trosce o Ciebie .Dolar spada po co tam siedziec .Lysomice
                      czekaja!!!!!
                      • michutor Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 19:06

                        > Alez to w trosce o Ciebie .Dolar spada po co tam siedziec .Lysomice
                        > czekaja!!!!!

                        a czy ja powiedzialem ze zarabiam w us dollars?
                      • mac_byd Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 22:10
                        Masz rację krysmat, toksyczny misiek nadaje.
                        • michutor Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 22:49
                          mac_byd napisał:

                          > Masz rację krysmat, toksyczny misiek nadaje.

                          i bydgoskie malpki poklepaly sie po ramionach
                          • paig Re: nie, dlaczego... 09.11.07, 23:21
                            Mieszkancy torunia naprawde sa nie fair w stosunku do Bydgoszczy.
                            maja do niej prestensje o brak rozwoju swojego miasta od XVII, a
                            jedyne mozna sie doczepic do czasow komuny, ktora rowniez Bydgoszcz
                            bardzo skrzywdzila. Nie wiem, czy wiesz, ze np po I wojnie swiatowej
                            gdy dyrekcja koleji miala byc w Bydgoszczy to Torun oddal swoj
                            nowowybudowany budynek, ktory mial sluzyc jako urzad miasta tylko
                            dlatego, by Bydgoszcz nie stala sie siedziba. oczywiscie w toruniu
                            nie bylo osob wyksztalconych w tym kierunku, wiec i tak czesc
                            wydzialow poszla do Bydgoszczy.

                            bydgoszczanie sa zakompleksieni, zazdrosni o Torun i nie potrzafia
                            zadzialac, by zrobic cos dla swojego miasta.

                            Torunianie sa bardziej aktywni, kochaja swoje miasto, maja wrecz
                            zawyzona opinie o nim i za wszystkie niepowodzenia obwiniaja
                            Bydgoszcz. Nie moga zrozumiec, ze nie moze byc do konca
                            rownouprawnienia miast, gdyz uslugi sa dla ludzi i musza byc tam
                            gdzie jest ich wiecej. torun osiagnal znacznie wiecej niz Gdynia,
                            Sosnowiec i inne miasta Slaska, czy Elblag i Radom. Mimo to ciagle
                            sa awantury i wytykanie bydgoszczy, ze chce sie robic na lepsza.
                            Oczywiscie mozna patrzec, ze w przeszlosci Torun byl wazniejszym
                            miastem. Jednak w takim razie takie Gniezno powinno rowniez walczyc
                            o swoje.
                            Trzeba patrzec realnie na swoje mozliwosci, trzeba sie
                            uzupelniac.Nie zanosi sie by Bydgoszcz byla miastem turystycznym,
                            czy miastem akademickim, ale rowniez Torun nie moze miec zapedow
                            metropolitarnych.
                            • zonc Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 00:31
                              Cała prawda, całą dobę :D

                              Dowalił koleś...
                            • 2_k Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 03:16
                              > Mieszkancy torunia naprawde sa nie fair w stosunku do Bydgoszczy.
                              > maja do niej prestensje o brak rozwoju swojego miasta od XVII, a
                              > jedyne mozna sie doczepic do czasow komuny, ktora rowniez Bydgoszcz
                              > bardzo skrzywdzila.

                              Z tym XVII w. to trochę przesadziłeś. Jeśli mamy jakieś pretensje, to o okres
                              1945-1975; ewentualnie trochę o kolejne kilkanaście lat, ale nie za dużo.

                              > Torunianie sa bardziej aktywni, kochaja swoje miasto, maja wrecz
                              > zawyzona opinie o nim i za wszystkie niepowodzenia obwiniaja
                              > Bydgoszcz.

                              To absolutnie nieprawda, że torunianie o "wszystkie niepowodzenia" obwiniają
                              Bydgoszcz. Raczej chyba odwrotnie, bo jeśli uznać to forum za w jakikolwiek
                              sposób reprezentatywne dla całej Bydgoszczy, to widzę co rusz jak wiesza się
                              tutaj psy na Toruniu, że niby tyle złego teraz wyrządza sąsiadom, podczas gdy w
                              rzeczywistości nie ma nad nimi żadnej władzy. Dla mnie to objaw jakiejś
                              frustracji. Powiem ci tak: na codzień torunianie raczej nie interesują się
                              Bydgoszczą. A młode pokolenie nie wywleka już duchów PRL-u. Natomiast generalnie
                              Bydgoszczy się nie ufa; bo nie można ufać ludziom typu Kosieniak czy Walkowiak,
                              którzy wręcz publicznie chlubią się działaniami mającymi na celu wyrządzenie
                              szkody Toruniowi.
                              Co więcej, torunianie mają dość trzeźwą opinię o swoim mieście. Przy czym
                              częściej zaniżoną, aniżeli zawyżoną. Chyba jeszcze nie do końca zdajemy sobie
                              sprawę z posiadanych zasobów i możliwości ich wykorzystania. I to chyba lepiej
                              niż fatalna opinia bydgoszczan o Bydgoszczy.

                              Co do "ważności" miast. Jeśli będziemy się dalej licytować na "ważność" zamiast
                              współpracować, to dalej B i T pozostaną raczej prowincjonalnymi miastami. To
                              chyba bydgoszczanie mają straszliwy kompleks tego, że są raczej mało "ważni";
                              zarówno wobec Torunia jak i Poznania czy Gdańska. I nie pojmują, że różnica w
                              liczbie mieszkańców między B i T niewiele już dzisiaj znaczy. A wraz z rozwojem
                              komunikacji (i ogólnie aglomeracji) przestanie wkrótce znaczyć cokolwiek. Mam
                              takie wrażenie, czytając to forum czy bydgoską prasę, że bydgoszczanie nie
                              potrafiąc sensownie wykazać swojej wyższości nad Toruniem, gdy fakty i liczby
                              przemawiają na ich niekorzyść, odwołują się do argumentu ostatecznego, ale też
                              desperackiego: Bydgoszcz jest większa, więc się nam należy! Ale to pokazuje
                              bydgoską niemoc i kompleksy. Bydgoszcz ciągle nie potrafi się przyzwyczaić do
                              tego, że w społeczeństwie demokratycznym i w gospodarce rynkowej, gdzie żaden
                              partyjny kacyk nic nie zadekretuje, bez Torunia znaczyłaby bardzo niewiele.

                              > Trzeba patrzec realnie na swoje mozliwosci, trzeba sie
                              > uzupelniac.Nie zanosi sie by Bydgoszcz byla miastem turystycznym,
                              > czy miastem akademickim, ale rowniez Torun nie moze miec zapedow
                              > metropolitarnych.

                              Zasadniczo się zgadzam, ale uzupełnię. Toruń sam w sobie nie ma zapędów
                              metropolitalnych, ale za to Bydgoszcz próbuje siebie czasami przedstawiać jako
                              nie wiadomo jakie miasto. Oczywiście ośmiesza się w ten sposób i wzbudza dalszą
                              nieufność torunian. Co innego jednak, jeśli potraktować Toruń i Bydgoszcz jako
                              uzupełniającą się parę. Wówczas faktycznie jesteśmy "metropolią" w takim sensie,
                              w jakim rozumie się to w planowaniu przestrzennym kraju. W tej dziedzinie nikt
                              już chyba nie rozdziela B i T, patrzy się na nie jako jedną wzrastają
                              aglomerację z dwoma miastami rdzeniowymi.

                              To takie moje przemyślenia :)
                              • michutor Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 05:10
                                paig i 2_k dzieki ze w koncu mozna na tym forum porozmawiac z kims normalnym a
                                nie ze stworzonkami typu maciejowego, krystmatowymi czy jakimis kapturkami.

                                Paig zwrocic prosze uwaga ze np najwazniejsza inwestycja dla Torunia jaka jest
                                torunskich most znajduje sie poza rozszczeniami finansowymi odnosnie budzetu
                                naszzego wojewodztwa,w przeciwniestwie do tramwaju do fordonu. Czy ktos z
                                Torunia glosno mowi o zwloce ze strny wojewody? Natmiast ataki na marszalka nie
                                maja granic ze strony bydgoszczan. Prosze odpowiedz czy troska o dalsze finanse
                                portu lotniczego sa czyms zlym?


                                jesli chodzi o Bydgoszcz to mysle ze miasto zostanie odkryte po renowacji
                                wenecji bydgoskiej, sport to jest dobra droga do reklamy w Europie, tego mozna
                                pogratulowac waszym wladzom. Torun nie ma takichsukcesow stad problemy eskadry,
                                probuja odwrocic swoja niemoc pomawiajac torunian od frustratow.
                                • kanton2 Re: Eskadra nie dostrzegła podobieństwa? 10.11.07, 09:45
                                  Mnie dziwi jeszcze coś innego . Od lat wielu torunian pieje m.in.na
                                  forum na temat podobieństwa Krakowa do Torunia ,nazwywając
                                  Toruń "Krakowem północy" .Tymczasem firma krakowska nie dostrzegła
                                  żadnych podobieństw ?
                                  Mogliby chociaż wspomnieć,że cała atrakcyjność turystyczna Torunia
                                  równa się atrakcyjności jednej z mniejszych uliczek krakowskich.
                                • paig Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 09:57
                                  Nie przesazzam z Tym, ze Torun ma pretensje od XVII. Spotkalem sie z
                                  niejedna opinia, ze byla faworyzowana przez niemcow, a pozniej przez
                                  komune. Wejdz na strone PTTK Torunsiego i przeczytaj historie
                                  Torunia. Na roznych formach mozna znalesc mnostwo tego rodzaju
                                  opinii.
                                  Masz racje, ze Bydoszcz tez ma pretensje Torunia. Ta byla chocby o
                                  ilosc dofinansowanych projektow doa Torunia i Bydgoszczy, ze Torun
                                  ma ich znacznie wiecej, a okazalo sie, ze Bydgoszcz zlozyla tylko 4.
                                  Nie zgodze sie, ze Torunianie nie interesuja sie Bydgoszcza. To
                                  wlasnie w Toruniu jako dziecko dowiedzialem sie o tym konflikcie.
                                  Male dziecieki o tym gadaly, wyzywaly Bydgoszcz i Golloba. U mnie w
                                  Bydgoszczy nigdy nikt nie powiedzial cos na Torun. Syn mojej kuzynki
                                  tez ma niezla opinie o Bydgoszczy, bo nasluchal sie od dzieciakow w
                                  szkole. Moze ja chodzilem do wyjatkowej podstawowki, ale nigdy nie
                                  bylo tam wspominane nawet o konflikcie z Toruniem, natomiast w
                                  Toruniu nawet dawali mi rady bym nie przyznawal sie skad jestem.
                                  Mozesz zobaczyc tez na forum torun-bydgoszcz.pl Zakiladaja tam watki
                                  albo pro Torunskie 9co rozumiem, bo ciesza sie jak cos sie Toruniowi
                                  uda), ale takze antybydgoskie, by tylko miec satyswakcje, ze u nas
                                  jest cos nie tak, a dla mnie to jest chore.
                                  A Torun ma zapedy metropolitarne. porownuje sie z Wroclawiem,
                                  Krakowem, czy Poznaniem, padaja takie stwierdzenia jak: Torun musi
                                  odzyskac swoje miejsce, znaczenie, Torun stolica polskiej kultury
                                  (jeszcze przed staraniami o kulturalna stolice Europy). Bardzo duzo
                                  osob przynajmniej udzielajacych sie na forum ma przerosla wizje
                                  Torunia.

                                  Pamietasz jak byl Przystanek Torun? Wyszlo, ze Toruniacy sa bardzo
                                  zadowoleni ze swojego miast, chyba 2 najbardziej szczesliwe miasto,
                                  uwazali, ze ich miasto jest nowoczesne, kosmopolityczne, wrecz
                                  wspaniale (w Bydgoszczy oczywiscie odwrotnie).
                                  Al na puanie komu nieposwil bys piwa, czy niepozyczyl pieiedzy w
                                  Toruniu bardzo duza czesc odpowiedzi bylo stwierdzenie, ze nie
                                  pozyczy Byydgoszczanom, podczas gdy w Bydgoszczy nie bylo czegos
                                  takiego, Torun nie wyroznial sie na tle innych miast.

                                  Nie raz slyszalem, ze most ma byc dofinansowany przez wojewodztwo, i
                                  ze jest teraz na liscie priorytetow.
                                  Bydgoski tramwaj natomiast nie ubiega sie o odtacje wojewodzkie.
                                  Chyba pokreciles troche.
                                  • 2_k Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 15:29
                                    1. PTTK i www.torun-bydgoszcz.pl sobie darujmy, bo:
                                    - nie są one w żaden sposób reprezentatywne dla opinii toruńskiego społeczeństwa;
                                    - w Toruniu mało kto wie, ze coś takiego w ogóle istnieje.

                                    2. Cokolwiek mówią dzieciaki, ludzie dorośli (ale młodzi) generalnie nie mają
                                    złej opinii o Bydgoszczy. I jakkolwiek prawdą jest, że lubią własne miasto,
                                    zwykle nie przypisują mu więcej niż ma naprawdę. Z tym przyrównywaniem do
                                    Poznania, Wrocławia i Krakowa to upraszczasz. Przykładowo, co prawda moim
                                    zdaniem wrocławskie stare miasto wypada znacznie gorzej niż toruńskie, ale
                                    wszyscy zdajemy sobie sprawę, że gospodarczo Wrocław = Toruń+Bydgoszcz+jeszcze
                                    trochę więcej. A co do przerosłych wizji na forum, to zdarzają się chyba
                                    częściej na bydgoskim niż na toruńskim.

                                    3.
                                    > Al na puanie komu nieposwil bys piwa, czy niepozyczyl pieiedzy w
                                    > Toruniu bardzo duza czesc odpowiedzi bylo stwierdzenie, ze nie
                                    > pozyczy Byydgoszczanom, podczas gdy w Bydgoszczy nie bylo czegos
                                    > takiego
                                    Moim zdaniem to była zwykła przekora i nie radzę traktować tego poważnie. Nie
                                    wyobrażam sobie, żeby ktoś w Toruniu faktycznie dyskryminował bydgoszczan tylko
                                    z racji pochodzenia.

                                    4.
                                    > Nie raz slyszalem, ze most ma byc dofinansowany przez wojewodztwo, i
                                    > ze jest teraz na liscie priorytetow.
                                    > Bydgoski tramwaj natomiast nie ubiega sie o odtacje wojewodzkie.
                                    > Chyba pokreciles troche.

                                    Most jest "priorytetem politycznym", tym "dla posłów". Natomiast nigdy, ale to
                                    nigdy nie zamierzano go finansować z pieniędzy regionalnych. Zresztą "toruńska"
                                    lista projektów bezkonkursowych z RPO jest już nieoficjalnie gotowa i w żadnym
                                    wypadku nie ma tam mostu.
                              • arte1 Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 10:48
                                Witaj.

                                > Z tym XVII w. to trochę przesadziłeś. Jeśli mamy
                                > jakieś pretensje, to o okres
                                > 1945-1975; ewentualnie trochę o kolejne kilkanaście lat, ale nie za dużo.

                                Widzisz, tak się składa, że znam osoby, które decydowały o budowach w Bydgoszczy
                                w latach 1969-1980 i te osoby twierdzą, że był odgórny (centralny) nakaz
                                budowania w Toruniu i w tych latach właśnie w Toruniu powstawało więcej niż w
                                Bydgoszczy (wiele inwestycji budowały między innymi bydgoskie przedsiębiorstwa).
                                Jak zatem pogodzić to z pretensjami? Zdaję sobie sprawę, że były też działania
                                niekorzystne dla Torunia (może bardziej medialne), jednak przewaga inwestycji w
                                Toruniu była a rozdzielała centrala.

                                > To absolutnie nieprawda, że torunianie o "wszystkie niepowodzenia" obwiniają
                                > Bydgoszcz. Raczej chyba odwrotnie, bo jeśli uznać to forum za w jakikolwiek
                                > sposób reprezentatywne dla całej Bydgoszczy, to widzę co rusz jak wiesza się
                                > tutaj psy na Toruniu, że niby tyle złego teraz wyrządza sąsiadom, podczas
                                > gdy w rzeczywistości nie ma nad nimi żadnej władzy.

                                Prawda, gdyż Torunianie obwiniają za niepowodzenia z przeszłości!
                                Dzisiaj bydgoszczanie krytykują niektóre działania marszałka związanego silnie z
                                Toruniem. Trzeba jednak przyznać, że z czasem pan Całbecki uczy się dyplomacji i
                                dostrzegania potrzeb innych, może pod koniec kadencji będzie dobrym marszałkiem.

                                > Natomiast generalnie Bydgoszczy się nie ufa; bo nie można ufać ludziom
                                > typu Kosieniak czy Walkowiak, którzy wręcz publicznie chlubią się
                                > działaniami mającymi na celu wyrządzenie szkody Toruniowi.

                                Mimo iż nie są to ludzie z mojej bajki, to możesz wymienić jakie to działania
                                podjęli Ci Panowie w celu szkodzenia Toruniowi? Bo jeśli chodzi Ci o postulat
                                przeniesienia marszałka do Bydgoszczy, to cóż w tym dziwnego, jeśli marszałkowie
                                nie potrafią być obiektywni? Poza tym, twierdzenie, że to działanie na szkodę
                                Torunia, nijak ma się do twierdzenia, że marszałek stoi ponad podziałami.
                                Rozumiem też, ludzie są ludźmi i zawsze w jakiejś mierze nieobiektywni i
                                działający bardziej na korzyść swojego "domu". Stąd też chęć widzenia marszałka
                                w Bydgoszczy lub z Bydgoszczy.
                                A może chodzi ci o postulat Walkowiaka zmiany trasy autostrady? Czy faktycznie
                                to ze szkodą dla Torunia? Przecież autostrada i tak miałaby przebiegać obok
                                Torunia, tyle, że wcześniej zahaczałaby o Bydgoszcz. Same korzyści. Autostrada
                                byłaby i dla Bydgoszczy i Torunia, dodatkowo między miastami powstałaby dobra
                                droga szybkiego ruchu!

                                > Co do "ważności" miast. Jeśli będziemy się dalej licytować na "ważność"
                                > zamiast współpracować, to dalej B i T pozostaną raczej prowincjonalnymi
                                > miastami. To chyba bydgoszczanie mają straszliwy kompleks tego, że są raczej
                                > mało "ważni"; zarówno wobec Torunia jak i Poznania czy Gdańska. I nie
                                > pojmują, że różnica w liczbie mieszkańców między B i T niewiele już dzisiaj
                                > znaczy. A wraz z rozwojem komunikacji (i ogólnie aglomeracji) przestanie
                                > wkrótce znaczyć cokolwiek.

                                Mylisz się, ilość ludzi mieszkających w danym mieście ma kluczowe znaczenie.
                                Zaraz powiesz sobie "kolejny nawiedzony", ale zanim to zrobisz, przemyśl proszę
                                kilka poniższych punktów:

                                - Gdzie powinny iść większe pieniądze na szkolnictwo, do szkoły, w której uczy
                                się 100 dzieci, czy do tej gdzie jest 50 dzieci?
                                - Gdzie większe pieniądze na drogi, tam gdzie do modernizacji jest ich 50 km i
                                jeździ po nich 1000 samochodów czy tam gdzie jest 25 km i jeździ po nich 500
                                samochodów?
                                - Gdzie większe pieniądze na służbę zdrowia, tam gdzie leczy się 1000 osób, czy
                                tam gdzie leczy się ich 500?
                                - Gdzie większe pieniądze na renowacje zaniedbanych kamienic, tam gdzie jest ich
                                50 i mieszka w nich 300 osób, czy tam gdzie jest ich 150 i jest 900 lokatorów?

                                Tak można by stawiać pytania bardzo długo.
                                Nieprawdą jest zatem twierdzenie, że po równo jest sprawiedliwie - otóż nie
                                jest! Jeśli większe miasto dostanie tyle samo co mniejsze, to będzie się w nim
                                żyło gorzej! Oczywiście do tego należy wprowadzać korekty priorytetów w
                                zależności od wagi danej inwestycji, jadnak parytety ludnościowy i wielkościowe
                                MUSZĄ być też uwzględniane!

                                > Mam takie wrażenie, czytając to forum czy bydgoską prasę, że bydgoszczanie
                                > nie potrafiąc sensownie wykazać swojej wyższości nad Toruniem,

                                Częściowo masz tu rację, że Bydgoszcz jest ciężko scharakteryzować i niełatwo
                                wymienić jej zalety (mimo, że jest ich wiele), stąd właśnie potrzeba znalezienia
                                dobrej strategii promocyjnej, takiej, która trafiłaby także (a może przede
                                wszystkim) do mieszkańców.

                                > gdy fakty i liczby przemawiają na ich niekorzyść, odwołują się do argumentu
                                > ostatecznego, ale też desperackiego: Bydgoszcz jest większa, więc się nam
                                > należy!

                                Fakty i liczby przemawiają różnie, raz na niekorzyść a innym razem na korzyść. A
                                ten "desperacki krok", to też fakt i liczba.

                                > Bydgoszcz ciągle nie potrafi się przyzwyczaić do
                                > tego, że w społeczeństwie demokratycznym i w gospodarce rynkowej, gdzie żaden
                                > partyjny kacyk nic nie zadekretuje, bez Torunia znaczyłaby bardzo niewiele.

                                Gdyby nie decyzja "kacyków", to w Toruniu też wiele rzeczy by nie powstało, więc
                                proszę bez takiej demagogi. Zapewniam też Ciebie, że Twoje powyższe stwierdzenie
                                świadczy tylko o nieznajomości miasta Bydgoszcz i ludzi tu żyjących, dlatego
                                pewnie nie wiesz, że bez Torunia, Bydgoszcz doskonale by sobie radziła i jej
                                pozycja wcale by nie spadła (czy wzrosła - to już bardziej prawdopodobne). Gwoli
                                sprawiedliwości, w odwrotnej sytuacji byłoby pewnie tak samo. Częsty grzech
                                popełniany przez mieszkańców Bydgoszczy - niedocenianie Torunia i nierozumienie,
                                że jest to całkiem duże miasto! Toruń i Bydgoszcz, to dwa odrębne podmioty i ich
                                byt, może być zależny, ale do ich aktualnej sytuacji i pozycji w tej chwili ma
                                się nijak. A jeśli chodzi o demokracje - ostatnie wybory raczej pokazały coś
                                zupełnie innego niż twierdzisz.

                                > Zasadniczo się zgadzam, ale uzupełnię. Toruń sam w sobie nie ma zapędów
                                > metropolitalnych, ale za to Bydgoszcz próbuje siebie czasami przedstawiać
                                > jako nie wiadomo jakie miasto. Oczywiście ośmiesza się w ten sposób i wzbudza
                                > dalszą nieufność torunian.

                                Kolego, Toruń ma ambicje i to wielkie, to widać z każdej strony! To dobrze.
                                Czemu jednak Tobie jako przedstawicielowi Toruńczyków przeszkadza ambicja innego
                                miasta?
                                Toruń jak najbardziej chciałby być metropolią. Ponieważ sam nie ma najmniejszych
                                szans, chce to zrobić razem z Bydgoszczą przy równym podziale środków i
                                kompetencji! (pisałem już wcześniej - równo nie znaczy wcale sprawiedliwie)

                                > Oczywiście ośmiesza się w ten sposób i wzbudza dalszą
                                > nieufność torunian.

                                Oczywiście, ambicje Torunia są OK, jednak ambicje Bydgoszczy wzbudzają nieufność
                                i śmieszność - przemyśl to trochę.

                                > Co innego jednak, jeśli potraktować Toruń i Bydgoszcz
                                > jako uzupełniającą się parę. Wówczas faktycznie jesteśmy "metropolią" w takim
                                > sensie, w jakim rozumie się to w planowaniu przestrzennym kraju.

                                Tu tyko potwierdzasz, to co pisałem wcześniej. Jakbyś zauważył, to cały pomysł z
                                metropolią złożoną z dwóch miast wyszedł z Torunia i tam ma też największe
                                poparcie, gdyż na takim układzie Toruń dużo zyskuje a Bydgoszcz niewiele a może
                                nawet traci.

                                > W tej dziedzinie
                                > nikt już chyba nie rozdziela B i T, patrzy się na nie jako jedną wzrastają
                                > aglomerację z dwoma miastami rdzeniowymi.

                                Właśnie, to jest to co Toruń sobie wywalczył przy biernej akceptacji polityków
                                bydgoskich. Taki układ daje nobilitację dla Torunia a Bydgoszczy nic. No dobra,
                                ale niech będzie, niech się Toruń rozwija i niech jego mieszkańcom będzie żyło
                                się jak najlepiej, jednak przy tym musi być spełniony jeden warunek:
                                Zrozumienie, że większe środki na Bydgoszcz nie wynikają z nierównego
                                traktowania a wręcz przeciwnie!

                                Pozdrawiam,
                                Arte
                                • 2_k Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 15:13
                                  > Widzisz, tak się składa, że znam osoby, które decydowały o budowach w Bydgoszcz
                                  > y
                                  > w latach 1969-1980 i te osoby twierdzą, że był odgórny (centralny) nakaz
                                  > budowania w Toruniu i w tych latach właśnie w Toruniu powstawało więcej niż w
                                  > Bydgoszczy (wiele inwestycji budowały między innymi bydgoskie przedsiębiorstwa)
                                  > .
                                  > Jak zatem pogodzić to z pretensjami? Zdaję sobie sprawę, że były też działania
                                  > niekorzystne dla Torunia (może bardziej medialne), jednak przewaga inwestycji w
                                  > Toruniu była a rozdzielała centrala.

                                  Kłopot w tym, że w 1969 roku Toruń były już, przepraszam za kolokwializm,
                                  całkiem nieźle udupiony. I nawet późniejsza dysproporcja w inwestycjach mogła
                                  tylko częściowo zwrócić mu to, co stracił wcześniej. W 1969 największym sukcesem
                                  Torunia było chyba to, że końcu pojawiła się tutaj lokalna gazeta ("Nowości").
                                  Niewiarygodne? A jednak... Niektórzy tutaj piszą o jakimś toruńskim
                                  "nieróbstwie" w czasach gdy miał "swoje" województwo. Tylko nie zauważają, że to
                                  był czas leczenia ran z poprzedniego okresu.

                                  > > Natomiast generalnie Bydgoszczy się nie ufa; bo nie można ufać ludziom
                                  > > typu Kosieniak czy Walkowiak, którzy wręcz publicznie chlubią się
                                  > > działaniami mającymi na celu wyrządzenie szkody Toruniowi.
                                  Kosieniak: "za mojego urzędowania w Toruniu nie powstała żadna nowa instytucja
                                  państwowa".
                                  Walkowiak: gdyby faktycznie autostradę "przenieść" pod Bydgoszcz inwestycja
                                  opóźniłaby sie o wiele lat, wyrzucono by w błoto pieniądze wydane na już niemal
                                  w pełni przygotowaną inwestycję, straciłyby też miejscowości pomiędzy
                                  Grudziądzem a Toruniem. Walkowiak widział, że jego pomysł jest poroniony, ale
                                  chciał się przypodobać wyborcom niechętnym Toruniowi i myślącym w kategoriach
                                  "wielkiej Bydgoszczy".

                                  > Mylisz się, ilość ludzi mieszkających w danym mieście ma kluczowe znaczenie.
                                  > Zaraz powiesz sobie "kolejny nawiedzony", ale zanim to zrobisz, przemyśl prosz
                                  > ę
                                  Ale ty piszesz o proporcjach, których nikt rozsądny nie kwestionuje. Tyle tylko,
                                  że widziałem już na tym forum szaleńców piszących że z miliarda RPO Bydgoszcz
                                  powinna dostać połowę... I to na takie manewry nie ma zgody. No i jeszcze jedno.
                                  To ile pieniędzy dostanie Bydgoszcz w dużej mierze zależy od jej władz. Zrobiono
                                  awanturę, że Bydgoszcz dostała mało kasy, a złożyła 4 wnioski... I za co tu
                                  winić Toruń?

                                  > pewnie nie wiesz, że bez Torunia, Bydgoszcz doskonale by sobie radziła i jej
                                  > pozycja wcale by nie spadła (czy wzrosła - to już bardziej prawdopodobne).
                                  Bez Torunia Bydgoszcz znaczyła by w najlepszym razie tyle co Lublin. Albo i
                                  nie. Np. nie "łapałaby" się na status obszaru metropolitalnego. Oczywiście Toruń
                                  też potrzebuje Bydgoszczy i ja to bardzo podkreślam. Ciągle mówię, że musimy być
                                  razem. Nie rezygnując z odrębnej specyfiki tych miast, ale strategicznie razem.

                                  > Oczywiście, ambicje Torunia są OK, jednak ambicje Bydgoszczy wzbudzają nieufnoś
                                  > ć
                                  > i śmieszność - przemyśl to trochę.
                                  Może będąc po bydgoskiej stronie nie dostrzegasz sposobu wyrażania tych ambicji,
                                  bo w tym jest problem. Pamiętam, tak chyba 10 lat temu, to gadanie jaka to z
                                  Bydgoszczy metropolia, najważniejsze miasto regionu i w ogóle nie wiadomo co "oh
                                  ah". Teraz to już chyba jednak trochę przetrzeźwiało, chociaż podobno TV3 nadal
                                  leczy bydgoskie kompleksy (ale nie wiem, bo parę lat temu przestałem oglądać
                                  coś, co nie było więcej warte niż dzisiaj www.bydgoszcz-torun.pl).

                                  > Kolego, Toruń ma ambicje i to wielkie, to widać z każdej strony! To dobrze.
                                  > Czemu jednak Tobie jako przedstawicielowi Toruńczyków przeszkadza ambicja inneg
                                  > o
                                  > miasta?
                                  > Toruń jak najbardziej chciałby być metropolią. Ponieważ sam nie ma najmniejszyc
                                  > h
                                  > szans, chce to zrobić razem z Bydgoszczą przy równym podziale środków i
                                  > kompetencji! (pisałem już wcześniej - równo nie znaczy wcale sprawiedliwie)
                                  Powiem ci tak: o ile słyszałem już wielu bydgoszczan mówiących o swoim mieście
                                  "metropolia", o tyle nigdy nie słyszałem żeby mówił tak torunianin o Toruniu.
                                  Przypuszczam, że gdybym tak publicznie określił w Toruniu swoje miasto,
                                  wywołałbym uśmiech politowania u słuchaczy. Ja osobiście uważam, że ambicje
                                  Torunia są ciągle zaniżone; w tym sensie, że o ile jego władze dostrzegają już
                                  potencjał miasta, o tyle zwykli mieszkańcy jeszcze nie za bardzo.

                                  To czego chce Toruń, to proporcjonalny rozwój obok i wspólnie z Bydgoszczą. I
                                  proporcji nikt nie kwestionuje. Niestety ciągle można odnieść wrażenie, że
                                  części bydgoszczan przeszkadza jakikolwiek rozwój Torunia i chcieliby, żeby
                                  tylko ich miasto się rozwijało. Jeśli jest to wrażenie błędne, to może warto się
                                  zapytać co bydgoszczanie mogą zrobić, by wreszcie znikło. Może po prostu
                                  odstawić na boczny tor "kosieniaków-walkowiaków"?

                                  > Tu tyko potwierdzasz, to co pisałem wcześniej. Jakbyś zauważył, to cały pomysł
                                  > z
                                  > metropolią złożoną z dwóch miast wyszedł z Torunia i tam ma też największe
                                  > poparcie, gdyż na takim układzie Toruń dużo zyskuje a Bydgoszcz niewiele a może
                                  > nawet traci.
                                  Nie, to nie wyszło od polityków; bardziej od urbanistów. Ale w sumie mało ważne
                                  od kogo wyszło, bo gdyby nie to "połączenie" znaczylibyśmy znacznie mniej niż
                                  znaczymy razem. Bydgoszcz byłaby pewnie "drugim Lublinem", a Toruń "drugim
                                  Radomiem". Czyli miastami niby sporymi, ale obszaru metropolitalnego to one nie
                                  stworzą.
                                  • kanton2 Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 15:42
                                    Panie lub pani 2k, oczywiście inteligentny i kulturalny Toruń
                                    zawsze za swoje nieudacznictwo będzie obwiniał "robotniczą "
                                    Bydgoszcz, dlatego uważam ,że związki naszego miasta z Toruniem
                                    powinny być ograniczone do minimum. Toruń potrafi jedynie żerować na
                                    Bydoszczy ,przykład Akademia Medyczna ,próba zniczszenia
                                    lotniska ,margenalizacji TVB itp.
                                    Bydgoszcz na współpracy z Toruniem nic nie zyskała i nie
                                    zyska.Bydgoszcz jest już jednym z dwunastu obszarów mertopolitarych
                                    w Polscei nie musi tworzyć żadnej mertopoli z Toruniem.
                                    Póki co ,Toruń dla Bydgoszczy to zwykły pasożyt.
                                    Aspiracje torunian są co najmniej na miarę metropoli europejskich a
                                    możliwości na miarę powiatowego miasta .Torunianiom wystarczy hasło
                                    wyborcze prezydenta -zostaniemy ESK a już 70 % mieszkańców zagłosuje
                                    na niego.Dalej postępuje się jak za czasów Gireka- pomożecie ?
                                    Toruński marszałek zwołuje prezydentów 5 największych miast regionu
                                    żeby pomogli w realizacji. Mowa o wspólpracy bydgosko -toruńskiej
                                    czy równym traktowaniu regionu będzie mitem , dopóki z fotelu
                                    marszałka nie odspawa się torunianina.
                                    • 2_k Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 21:05
                                      A ty już ze swoimi "toruńskimi" fobiami i urojeniami...

                                      > Bydgoszcz na współpracy z Toruniem nic nie zyskała i nie
                                      > zyska.Bydgoszcz jest już jednym z dwunastu obszarów mertopolitarych
                                      > w Polscei nie musi tworzyć żadnej mertopoli z Toruniem.
                                      > Póki co ,Toruń dla Bydgoszczy to zwykły pasożyt.

                                      Nie wiem kto ci tych bajek naopowiadał. Kliknij sobie tutaj:
                                      www.funduszestrukturalne.gov.pl/informator/npr2/dokumenty%20strategiczne/kpzk.pdf
                                      Strony 92 do 97, ale żebyś się nie przemęczał, to przejdź od razu do 95 (mapka)
                                      i 96 (tabela). I nie mów mi że to wymyślił Całbecki albo Zaleski.
                                      • kanton2 Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 22:38
                                        A ty już ze swoimi "toruńskimi" fobiami i urojeniami...

                                        To nie urojenia ,to smutne fakty. Swoją opinię na temat nieudacznych
                                        bydgoszczan już wyraziłeś w dyskusji z tiss .
                                        Nie rozumiem więc dlaczego tak zależy Toruniowi na "wspólpracy " z
                                        takimi "prymitywami"?
                                        Zastanów się dlaczego nawet sąsiednie sołectwa oddalają się od
                                        Torunia ,nie życząc sobie współpracy z miastem będącym "kużnią kadr"
                                        dla regionu ?
                                        • 2_k Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 23:06
                                          > Swoją opinię na temat nieudacznych
                                          > bydgoszczan już wyraziłeś w dyskusji z tiss .
                                          > Nie rozumiem więc dlaczego tak zależy Toruniowi na "wspólpracy " z
                                          > takimi "prymitywami"?

                                          Zauważ proszę, że ja uważam tlss za przykrego ekstremistę. Oprócz niego jest
                                          oczywiście jeszcze grupa innych mu podobnych, ale oni są w mniejszości. Powiem
                                          jeszcze raz: znałem wielu bydgoszczan, ale tylko jeden mógł równać się z tlss.

                                          Bydgoszcz ma swoje problemy, przeżywa jakiś kryzys społecznej aktywności, ale
                                          wcale nie twierdzę, że w Toruniu jest pod tym względem jakoś szałowo dobrze.

                                          > Zastanów się dlaczego nawet sąsiednie sołectwa oddalają się od
                                          > Torunia ,nie życząc sobie współpracy z miastem będącym "kużnią kadr"
                                          > dla regionu ?
                                          Nie wiesz jakie są przyczyny niechęci sąsiednich gmin do Torunia. Wójtowie po
                                          prostu wiedzą, że kiedyś Toruń się w końcu rozszerzy, więc dyskryminują
                                          inwestycyjnie graniczne sołectwa, bo im się nie opłaca inwestować w coś, co
                                          niedługo stracą. Ale o ile widzę, to Bydgoszcz też ma problemy żeby dogadać się
                                          jakoś z sąsiednimi gminami.
                                          • kanton2 Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 23:33
                                            " jeszcze raz: znałem wielu bydgoszczan, ale tylko jeden mógł równać
                                            się z tlss."
                                            Jestem bydgoszczaninem i znam setki bydgoszczan w różnym wieku ,o
                                            różnych zawodach którzy podobnie myślą jak tiss.Uważam ,że mają
                                            rację. Bydgoszcz na tej "współpracy" straci pod każdym względem.żeby
                                            nie wdawać się w dalszą polemikę wystarczy jeden przykład -przecież
                                            jeżeli chodziłoby o partnerstwo torunianie nie upieraliby sie ,żeby
                                            już trzecią kadencję o funduszach regionu decydował ich człowiek.
                                            Znam również wielu torunian którzy cierpią na manię
                                            wyższości ,chociaż nie potrafią logicznie uzasadnić z jakiego
                                            powodu .
                                            Jeszcze w sprawie gmin .Sąsiednie gminy nie oddalają się od
                                            Bydgoszczy,tworzą zwartą zabudowę. Współpraca z największą z nich-
                                            Osielskiem układa się poprawnie. Były nieporozumienia jedynie z
                                            Białymi -Błotami.
                                            • 2_k Re: nie, dlaczego... 11.11.07, 00:16
                                              Naprawdę znasz "setki bydgoszczan", którzy powtarzają do znudzenia jaki to
                                              toruński szpital dziecięcy "przeinwestowany", ile to Całbecki chce niby dać na
                                              toruński most, jak to "niszczy" lotnisko doprowadzone na skraj upadku za czasów
                                              większościowych udziałów Miasta Bydgoszcz, czy jak to niby skąpi na projekt
                                              tramwaju, z którego zrezygnowała sama Bydgoszcz?

                                              > jeżeli chodziłoby o partnerstwo torunianie nie upieraliby sie ,żeby
                                              > już trzecią kadencję o funduszach regionu decydował ich człowiek.
                                              Widzisz, jest mały kłopot: o funduszach regionu nie decyduje "jeden człowiek".
                                          • tlss Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 08:06
                                            Mój drogi, jak ci już kiedyś pisałem nie będę dął w waszą toruńską
                                            trąbę tylko dlatego że uważasz że tak powinno być lepiej.
                                            A co do samych bydgoszczan. Nikt nie zrobił jeszcze referendum na
                                            temat dwumiasta i tego czy mieszkancy obu miast chcą je tworzyc.
                                            Znając poziom niechęci torunian do Bydgoszczy wyniki takiego
                                            referendum byłyby u was zapewne zabawne a z całą pewnością gorsze
                                            niż u nas.
                                            Jak na razie idee toruńskiego dwumiasta z korzyścią dla was tworzą
                                            wasze elity z dużą pomocą naszego toruniofila prezydenta. Jednakże
                                            jak sądze dojdzie do przewartościowania owoców tej współpracy.
                                            Pierwsze efekty robienia dwumiasta pod torun już widac. Otóż nie ma
                                            zgody w regionie i dęcia w toruńską tubę jak podawały wasze gazety.
                                            Na spotkanie tak bowiem odtrąbione w waszej prasie u marszałka nie
                                            przyjechała połowa posłów i to właśnie z okręgu bydgoskiego (pominmy
                                            olszewskiego i piotrowską z PO).
                                            Byc może wcale już nie chcą dąc w trąbę głoszącą chwałę waszego
                                            mostu przy braku dęcia w w sprawie naszego lotniska (bo oczywiście
                                            lotnisko na liście marszałka się nie znalazło).
                                            • 2_k Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 23:37
                                              > A co do samych bydgoszczan. Nikt nie zrobił jeszcze referendum na
                                              > temat dwumiasta i tego czy mieszkancy obu miast chcą je tworzyc.

                                              Bo przedmiotem referendów nie są fakty, mój drogi. Dwumiasto już jest faktem i
                                              będzie nim tym bardziej za kilka lat.
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=71758403&a=71917283
                                              • tlss Re: nie, dlaczego... 13.11.07, 08:02
                                                Nie ?
                                                A ja zawsze myślałem że w sprawie tak istotnej dla obu miast (dla
                                                mnie jest istotne czy będziemy musieli oddawać na waszą rzecz częśc
                                                naszych podatków, instytucji, czy też rezygnować z części naszych
                                                zamierzeń) potrzebna jest zgoda mieszkanców.
                                                Bo jak na razie co powtarzam pomysł dwumiasta służy waszym elitom do
                                                pozyskiwania środków na toruń i to wasze elity wraz z toruniofilem
                                                Dombrowiczem forsują ten projekt. I tu żadnego sentymentu dla
                                                Bydgoszczy nie ma. I nie widać rzadnej chęci stałej współpracy.
                                                • 2_k Re: nie, dlaczego... 14.11.07, 01:36
                                                  > A ja zawsze myślałem że w sprawie tak istotnej dla obu miast (dla
                                                  > mnie jest istotne czy będziemy musieli oddawać na waszą rzecz częśc
                                                  > naszych podatków, instytucji, czy też rezygnować z części naszych
                                                  > zamierzeń) potrzebna jest zgoda mieszkanców.

                                                  Ty naprawdę nie rozumiesz co się do ciebie mówi? Zgoda tych mieszkańców to
                                                  miejsce ich pracy, nauki czy zabawy. I tej zgody najwyraźniej już udzielili.
                                                  Pojmij to!
                                                  • tlss Re: nie, dlaczego... 14.11.07, 10:10
                                                    Ty naprawdę nie rozumiesz co się do ciebie mówi? Zgoda tych
                                                    mieszkańców to
                                                    > miejsce ich pracy, nauki czy zabawy. I tej zgody najwyraźniej już
                                                    udzielili.
                                                    > Pojmij to!

                                                    tylko nie tym tonem panie wszystkowiedzący z torunia. Jaka zgoda ?
                                                    Czy to zgoda waszych samorządowców czy też naukowców którzy
                                                    pozyskali intratne miejsca pracy na UMK ?
                                                    Jaki tu interes Bydgoszczy która dzięki temu nie kształci swojej
                                                    kadry naukowej ?
                                                    Bredzenia po waszemu ciąg dalszy.
                              • lilesa2 Re: nie, dlaczego... 11.11.07, 00:56
                                Kilka sprostowań.
                                1. Za PRLu. To Toruń był ulubieńcem władców PRL. Porównaj rozwój
                                podobnych miast w innych regionach.
                                2. Dotacje. Taki mamy system. Pieniądze są proporcjonalne do liczby
                                ludności. Wszelkie inne klucze są praktycznie przekrętem.
                                3. Kto lepszy. Wyczyny pana Kosiniaka to mały pryszcz w stosunku do
                                wyczynów pana Achramowicza.
                                4. Wydzieranie kasy. Nie ma współpracy. W poprzedniej kadencji sejmu
                                np. lobby posłów toruńskim załatwiło budowę autostrady kosztem S5.
                                Nie ma co udawać, że będzie aglomeracja. Bydgoszcz powinna utworzyć
                                aglomerację z Inowrocławiem, Nakłem itp. To będzie naturalny twór i
                                spełni unijne wymogi tj. 500 tys. ludności.
                                5. Kto więcej wyciągnie. Są ważniejsze potrzeby w regionie niż
                                toruński most. Ta budowa miałaby być wykonana z pieniędzy rządowych,
                                które są rozdzielane w proporcji do wielkości województw. A gdzie
                                potrzeby innych. To jest filozofia Kalego: Jak Toruń zabrać to
                                dobrze itd. Zamiast mostu należy NATYCHMIAST wyprowadzić ruch
                                tranzytowy z miasta.
                                Mój ostry język nie znaczy, że nie szanuję Torunia i Toruniaków. Mam
                                w tym mieście wielu przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich.
                                • michutor Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 02:43
                                  lilesa2 napisał:

                                  > Kilka sprostowań.
                                  > 1. Za PRLu. To Toruń był ulubieńcem władców PRL. Porównaj rozwój
                                  > podobnych miast w innych regionach.

                                  Rozmawiam o Toruniu i Bydgoszczy a nie o innych miastach.


                                  > 2. Dotacje. Taki mamy system. Pieniądze są proporcjonalne do liczby
                                  > ludności. Wszelkie inne klucze są praktycznie przekrętem.


                                  Tzn wg twoje teorii tama w Nieszawie nie powstanie.

                                  > 3. Kto lepszy. Wyczyny pana Kosiniaka to mały pryszcz w stosunku do
                                  > wyczynów pana Achramowicza.

                                  a co takiego robil Achramowicz??


                                  > 4. Wydzieranie kasy. Nie ma współpracy. W poprzedniej kadencji sejmu
                                  > np. lobby posłów toruńskim załatwiło budowę autostrady kosztem S5.

                                  a1 jest o pare rzedow wazniejsza niz s5, nie gadaj glupot.

                                  > Nie ma co udawać, że będzie aglomeracja. Bydgoszcz powinna utworzyć
                                  > aglomerację z Inowrocławiem, Nakłem itp. To będzie naturalny twór i
                                  > spełni unijne wymogi tj. 500 tys. ludności.
                                  > 5. Kto więcej wyciągnie. Są ważniejsze potrzeby w regionie niż
                                  > toruński most. Ta budowa miałaby być wykonana z pieniędzy rządowych,
                                  > które są rozdzielane w proporcji do wielkości województw. A gdzie
                                  > potrzeby innych. To jest filozofia Kalego: Jak Toruń zabrać to
                                  > dobrze itd. Zamiast mostu należy NATYCHMIAST wyprowadzić ruch
                                  > tranzytowy z miasta.

                                  wyluzuj i poczytaj. most nie bedzie finansowany z RPO!! Czy to az tak trudne do
                                  zrozumienia???


                                  > Mój ostry język nie znaczy, że nie szanuję Torunia i Toruniaków. Mam
                                  > w tym mieście wielu przyjaciół. Pozdrawiam wszystkich.

                                  ja rowniez, jednak jak sie juz wypowiadasz to sprawdz fakty wczesniej. rowniez
                                  pozdrawiam
                                • 2_k Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 03:02
                                  > 1. Za PRLu. To Toruń był ulubieńcem władców PRL. Porównaj rozwój
                                  > podobnych miast w innych regionach.
                                  Niezły ulubieniec - w sklepach zawsze gorsze zaopatrzenie niż w B, 20 lat nie
                                  mógł się doprosić o zwykłą lokalną gazetę, a u schyłku PRL-u historyczne stare
                                  miasto (pod względem "zabytkowości" wyprzedzane tylko przez Kraków) tak
                                  zaniedbane, że szkoda gadać...

                                  > 2. Dotacje. Taki mamy system. Pieniądze są proporcjonalne do liczby
                                  > ludności. Wszelkie inne klucze są praktycznie przekrętem.
                                  Pieniądze są proporcjonalne do starań beneficjenta. Nie jest winą Torunia, że
                                  Bydgoszcz ma problemy ze złożeniem wniosków. Lecicie na łatwą kasę z programów
                                  bezkonkursowych, ale to wcale nie tu możecie uzyskać najwięcej; niestety, to
                                  wymaga pewnego nakładu pracy.

                                  > 3. Kto lepszy. Wyczyny pana Kosiniaka to mały pryszcz w stosunku do
                                  > wyczynów pana Achramowicza.
                                  A co za "wyczyny" Achramowicza? Akurat za jego czasów samorząd wojewódzki
                                  realnie niewiele mógł. Dopiero pod koniec pojawiła się kasa z Unii, a B zrobiła
                                  awanturę, że to wina Achramowicza, że złożyła mało wniosków i dostała z nich
                                  tylko 100% kasy...

                                  W poprzedniej kadencji sejmu
                                  > np. lobby posłów toruńskim załatwiło budowę autostrady kosztem S5.
                                  Nic mi o tym nie wiadomo. Autostrady A1 nikt nie musiał Toruniowi załatwiać, bo
                                  budowa tego korytarza w obecnie przyjętym kształcie, choć przewlekana, jest
                                  przesądzona od jakiś 10 lat i nikt poza szaleńcami w rodzaju Walkowiaka tego nie
                                  kwestionuje. A swoją drogą Całbecki poparł S5.

                                  > Nie ma co udawać, że będzie aglomeracja. Bydgoszcz powinna utworzyć
                                  > aglomerację z Inowrocławiem, Nakłem itp. To będzie naturalny twór i
                                  > spełni unijne wymogi tj. 500 tys. ludności.
                                  Ależ zrozum, aglomeracji nie można "zadekretować". Ona jest stanem faktycznym.
                                  Możecie nie lubić Torunia, ale jesteście z nim jedną aglomeracją czy chcecie czy
                                  nie. W analizach zagospodarowania przestrzennego kraju jest przesądzone 9
                                  metropolii (w tym BiT) + ewentualne 3 w przyszłości, bo to wynika z faktów. Tego
                                  nie wymyślają politycy czy urzędnicy, to są po prostu fakty. I nie ma "unijnych
                                  wymogów 500 tys. ludności"; tę liczbę faktycznie się przyjmuje, ale jest bardzo
                                  umowna i wcale nie jest to najważniejszy parametr by uznać jakiś obszar za
                                  metropolitalny (najlepszy przykład: Lublin - jest 500 tys., nie ma metropolii).

                                  > 5. Kto więcej wyciągnie. Są ważniejsze potrzeby w regionie niż
                                  > toruński most. Ta budowa miałaby być wykonana z pieniędzy rządowych,
                                  > które są rozdzielane w proporcji do wielkości województw.
                                  Te pieniądze nie są rozdzielane wg wielkości województw. Najlepszym tego dowodem
                                  jest skład inwestycji z infrastruktury i środowiska, gdzie najwięcej zależało od
                                  lobbingu i tendencji w ogólnokrajowej polityce inwestycyjnej (np Euro 2012). A
                                  potem są już tylko konkursy, gdzie liczy się jakość wniosku, a nie samo w sobie
                                  województwo z którego on pochodzi.

                                  > Zamiast mostu należy NATYCHMIAST wyprowadzić ruch
                                  > tranzytowy z miasta.
                                  Ty chyba nie wiesz o czym mówisz. W ostatnich kilku latach coraz większa część
                                  tranzytu wychodzi na obwodnice i... coraz większe są korki w mieście. Wąski most
                                  Piłsudskiego nie jest już w stanie udźwignąć nawet ruchu lokalnego, a korki na
                                  nim są poważnym ciosem w poprawne funkcjonowanie komunikacji w całej wschodniej
                                  części aglomeracji.
                                  • kanton2 Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 08:55
                                    Możecie nie lubić Torunia, ale jesteście z nim jedną aglomeracją czy
                                    nie. W analizach zagospodarowania przestrzennego kraju jest
                                    przesądzone 9
                                    metropolii (w tym BiT) + ewentualne 3 w przyszłości, bo to wynika z
                                    faktów. Tego
                                    nie wymyślają politycy czy urzędnicy, to są po prostu fakty.

                                    Bardzo to "ciekawe".Nie decydują politycy czy urzędnicy ,czyli kto
                                    ufoludki czy małpy ?To są fakty , jakie fakty ?
                                    Nie zapominaj ,że faktem też był tzw. obóz socjalistyczny i pociąg
                                    przyjażni Polska -ZSSR.Wynika z tego ,że twisz ciągle w minionej
                                    epoce ,gdzie byliście na specjalnych prawach.
                                    Przestań w końcu opowiadać bajki wygodne dla torunian. W UE nikt
                                    nikogo nie zmusza do tworzenia wydumanych metropolii .
                                    Z tego tytuły nie ma żadnych profitów finansowych.
                                    • 2_k Re: nie, dlaczego... 12.11.07, 23:33
                                      > Bardzo to "ciekawe".Nie decydują politycy czy urzędnicy ,czyli kto
                                      > ufoludki czy małpy ?To są fakty , jakie fakty ?
                                      > Nie zapominaj ,że faktem też był tzw. obóz socjalistyczny i pociąg
                                      > przyjażni Polska -ZSSR.Wynika z tego ,że twisz ciągle w minionej
                                      > epoce ,gdzie byliście na specjalnych prawach.
                                      > Przestań w końcu opowiadać bajki wygodne dla torunian. W UE nikt
                                      > nikogo nie zmusza do tworzenia wydumanych metropolii .
                                      > Z tego tytuły nie ma żadnych profitów finansowych.

                                      Jeżeli nazywasz wydumanym to, że ludzie pracują, uczą się i bawią w sąsiednim
                                      mieście, to że dwa takie miasta ewidentnie dopełniają się funkcjonalnie i
                                      administracyjnie (jak dwie "półówki"), to ja nie wiem jak można się aż tak
                                      odciąć od rzeczywistości.

                                      Akurat dla urzędników europejskich, którzy zajmowali się naszym RPO, budowa
                                      aglomeracji BiT jest czymś najzupełniej oczywistym. Tylko taki beton jak ty,
                                      którego ulubionym zajęciem jest tępienie "ideologicznie" niewygodnych faktów nie
                                      może się pogodzić z rzeczywistością.

                                      Opowiem ci coś. Dzisiaj rozmawiałem o "bilecie aglomeracyjnym" z kolegą, który
                                      właśnie zaczyna pracę w B. Właściwie cieszy go to rozwiązanie, bo ewidentnie
                                      ułatwi mu to życie. Tylko że pociągi mogłyby jeździć szybciej, a nie tylko
                                      częściej... Ty natomiast powinieneś się w normalnych okolicznościach cieszyć, że
                                      ulokowany bądź co bądź w B szpital Jurasza i w ogóle CM UMK zyska naprawdę
                                      dobrego pracownika naukowego.
                                      Gdyby lepsza komunikacja była już parę lat temu, to pewnie ułatwiłaby życie
                                      także moim znajomym z Bydgoszczy, którzy studiowali w Toruniu.
                                      Takich przykładów są tysiące I TO SĄ FAKTY! Właśnie tak powstają aglomeracje,
                                      tak rozwijają się miasta i stają zamożniejszymi - a nie w politycznych
                                      gabinetach. To właśnie twoje podejście wskazuje na tkwienie w poprzedniej epoce,
                                      gdzie wszystkim sterowano centralnie.
                                      • kanton2 Re: nie, dlaczego... 13.11.07, 10:58
                                        K2 jesteś tak jak większośc polityków toruńskich zwykłym zakłamanym
                                        człowieczkiem w dodaktu naginających historię i fakty dla waszych
                                        jedynie interesów. Trzeba przyznać że nieżle wam to wychodzi. No cóż
                                        lata nauki na WUML , wykładay prowadzone przez "wybitnych" TW i SB
                                        robią swoje.Idea trójmiasta - Bydg. -Tor. -Inowr.zrodziła się na UMK
                                        w 50latach .Urzędnikom europejskim została przez was jedynie
                                        podsunięta z sugestią że jest pełna zgoda w tej sprawie.
                                        Wybacz ale nie mam czasu czytać teraz dokładnie twoich
                                        wypocin.Odniosę się jedynie do tego kolegi naukowca .Od początku
                                        zagarnięcia Akademii Medycznej wiadomo było że UMK chodziło m. in. o
                                        zatrudnienie swoich przerostów pracowniczych w tym i humanistów na
                                        bydgoskiej uczelni.No i jeszcze jedno ,póki co to twoje rozumowanie
                                        przypomina betonowych decydentów z za za wschodniej granicy. Chcecie
                                        uszczęśliwiać Bydgoszcz i region na siłę swoimi ludżmi ,najpierw
                                        Achramowiczem a teraz Całbeckim .Odbieracie nam prawo głosu w
                                        sprawach dotyczących naszego miasta obrażając w dodatku kolejne
                                        osoby.W swoim samoouwielbieniu i nie przychodzi wam do łepetyny żę
                                        inni potrafią dojrzeć waszą perfidię .
                                        • 2_k Re: nie, dlaczego... 14.11.07, 01:41
                                          > K2 jesteś tak jak większośc polityków toruńskich zwykłym zakłamanym
                                          > człowieczkiem w dodaktu naginających historię i fakty dla waszych
                                          > jedynie interesów. Trzeba przyznać że nieżle wam to wychodzi. No cóż
                                          > lata nauki na WUML , wykładay prowadzone przez "wybitnych" TW i SB
                                          > robią swoje.

                                          Oszalałeś? Brakuje ci merytorycznych argumentów, to zaczynasz retorykę w stylu
                                          Strasznych Bliźniaków? Pamiętaj tylko jak oni skończyli; za parę lat wylądują ze
                                          swoimi obłędami na śmietniku historii.

                                          > zagarnięcia Akademii Medycznej
                                          A co to u licha znaczy "zagarnięcia"? Gdy senat autonomicznej uczelni niemal
                                          jednogłośnie godzi się na fuzję z inną, to jest to zagarnięcie?! Pytam jak już
                                          kogoś kiedyś: czy twoim zdaniem na posiedzenie senatu AM przyjechało jakieś
                                          komando z Torunia, postawiło karabiny maszynowe i powiedziało jak głosować?
                                          • kanton2 Re: Pani 2k przypomina panna pannę której nikt nie 14.11.07, 10:00
                                            Przepraszam ,ale twoje argumenty i zachowanie przypominają
                                            podchmieloną i rozhisteryzowaną pannę która chorobliwie poszukuje
                                            partnera w Bydgoszczy. Wcześniej liczyła na kogoś innego ,obrzucając
                                            kandydata bydgoskiego różnymi epitetami, jednak widząc ,że nie ma
                                            szans na stara się uwodzić w prymitywny sposób licząc głównie na
                                            profity majątkowe i prestiż wynikający z tego związku.
                                            Przy czym doskonale zdaje sobie sprawę ,że absolutnie nie będzie
                                            liczyła się z jego aspiracjami i na każdym kroku będzie bezlitośnie
                                            go krzywdziła.
                                            Ile to ma wspólnego z "dwoma połówkami" i minimum uczciwości ty
                                            wyrachowana , perfidna panno nie pojmiesz.
                                            Nie staraj się dalej polemizować ,bo to nie ma większego sensu .
                                            • 2_k Ale żeś się wygryzł mądralo 14.11.07, 20:17
                                              Teraz to już zupełnie stoczyłeś się na dno. Gratuluję.
                                          • kanton2 Re: no i jeszcze w sprawie bliżniaków zakłamana is 14.11.07, 10:11
                                            No i jeszcze w sprawie bliżniaków zakłamana istoto.
                                            Przypomnij sobie kto zaprosił do siebie o. Rydzyka proponując mu
                                            utworzenie siedziby RM? .
                                            Kto cieszył się że Toruń będzie miał szczególne względy u premiera
                                            i prezydenta?
                                            Kto liczył na szybki rozwój miasta licząc na wstawiennictwo o.
                                            Rydzyka ? .itd.
                                            Jak już kiedyś pisałem Toruń jest czerwono-czarny.
                                            To takie zabezpieczenie polityków i wpływowych osó tego miasta na
                                            każdą okoliczność.
                                            • muvon200 Re: no i jeszcze w sprawie bliżniaków zakłamana i 14.11.07, 10:16
                                              czyli zachowuje się jak cichodajka :). Ale nic to takie rzeczy zazwyczaj nazywa
                                              się polityką.
            • ethanak Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 10:46
              michutor napisał:

              > szczerze mowiac srednio mi sie podobaja wyniki pracy tej firmy
              odnosnie pomyslu
              > hasla dla Torunia a komentarz odnosnie portu lotniczego swiadczy o
              nieznajomosc
              > i
              > tematu. lotnisko cywilne to nie port miedzynarodowy.
              >
              > Gin ma duzo racji jesli chodzi o torunskie piekielko, m in nie ma
              w Toruniu
              > filii politechniki.

              A co to ma do piekielka??

              Tu nie mam zadnych zastrzezen i kazdy torunianin o tym wie
              > .
              >
              > Dziwne ze Zmyslony, nazwisko nomem omen, nie wspomina o
              kompleksach bydgoskich,
              > czyli ciaglej toruniofobii odnosnie CM UMK.

              Coz , uwazam ze reakcja srodowiska bydgoskiego sa az za bardzo
              wywazone - sytuacja w druga strone jest nie do pomyslenia i wszyscy
              doskonale sobie z tego zdaja sprawe.


              Na szczsnie srodowisko to sie coraz
              > bardziej integruje o cyzm mozna przeczytac w Glosie Uczelni :
              > glos.umk.pl/2007/09/mozg/
            • ethanak Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 10:47
              michutor napisał:

              > szczerze mowiac srednio mi sie podobaja wyniki pracy tej firmy
              odnosnie pomyslu
              > hasla dla Torunia a komentarz odnosnie portu lotniczego swiadczy o
              nieznajomosc
              > i
              > tematu. lotnisko cywilne to nie port miedzynarodowy.

              Przeciez pomysl budowy wielkiego miedzynarodowego lotniska z
              terminalem cargo to caly czas plan zaleskiego.
          • szlachcic Re: nie, dlaczego... 10.11.07, 18:27
            krysmat napisał:

            > No akurat Ty bombaj jestes jednym z nielicznych obiektywnych
            > mieszkancow z Torunia.

            wlasnie, w Bydgoszczy kazdy jest obiektywny
      • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 10.11.07, 18:48
        krysmat napisał:

        > Napisali to co dla nas jest oczywiste ale dla sasiadow to bedzie
        > obraza

        krysmat co ma byc dla mnie obraza w tekscie Zmyslonego?

        to ze jest piekielko artystyczne wszyscy i tym wiedza
        mnie dziwi ze Zaleski nie robi nic a ma do tego instrumenty

        lotnisko? kazdy wie ze to lotnisko ma byc dla samolotow 30 osobowych

        a tak naprawde Eskadra nie ma pojecia o promocji miast
        dowodem jest ze pytaja sie mieszkancow i wszystkie wnioski jakie
        wyciagneli to w 100% glosy mieszkancow
        to ze wygrali Euro 2012 nie znaczy ze promowac moga wszystko
        Promocja Euro to zupelnie cos ionnego niz promocja miasta
        Aby promowac miasto trzeba o nim duzo wiedziec a Eskadra nie wie
        Dlatego uwazam ze promocja musza zjmowac sie sami torunianie
        korzystajac z istniejacych dokumentow w jakich od wielu lat pytali
        turystow o wrazenia i nimi powinni sie posilkowac
        a te sa jednoznacze i pewne
        Miasto posterzegane jest batrdzo dobrze bo piekielka artystycznego"
        nie widac na zwen.
        I tu jest paradoks, Zmyslony pisze o piekielku ze niby szkodzi
        wizerunkowi a to gowno prawda bo znikoma czesc torunian nawet o nim
        wie i mowi takze ze nie ma tu zadnej imprezy znanej co tez mija sie
        z prawda bo sa badanie w ktorych to Torun miazdzy Bydgoszcz
        w "waznosci" i ilosci imprez
        a ze faktycznie nie ma jakiejs jednej NAPRAWDE DUZEJ imprezy to tez
        kazdy wie - Zaleski tez

        Wiec jaki jest wniosek? Eskadra nie powiedziala NIC miastu.
        Doslownie nic i zbierze 100tys, a opinia ich musi byc krytyczna i
        wyolbrzymiona bo musi to wygladac na dobrze zrobiona robote przez
        Eskadre.
        No nie powiedziec. Sluchajcie jest dobrze, duzo imprez, jest fajnie
        tak trzymac. to daloby sluszne wrazenie ze pieniadze zostaly
        wyrzucone, a tak jest wrzawa
        pisza takie bzdury jak GW w "siedmiu grzechch miasta"
        w kazdym oddziale dziennikarze mieli zadanie splodzic taki artykul
        WToruniu pan redaktor naczelny napisal ze patrze z gory na Bydgoszcz
        a kolejnym moim grzechem jest ze mam do B kompleksy
        2 grzech ktore sie wykluczaja, ale nie mial o czym pisac pan
        redaktorek
        We Wroclawiu pisano tez o pysze, ze jest dobrze ale dlaczego nie
        mogloby byc lepiej
        Mniej wiecej ta sama zasada przyswiecala w tych 2 sprawach

        a niestety prawda jest taka ze T i B wyrzucily pieniadze w bloto
        I pisalem o tym zanim Eskadra zaczela dzialac
        • paig Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 10.11.07, 20:37
          do 2_k

          Myslisz, ze Bydgoszcz w Polsce postrzegana jest lepiej niz Lublin?
          Lublina "minusem" jest to, ze lezy na wschodzie.

          Na dzien dzisiejszy Bydgoszczy bylo by lepiej samej niz z Toruniem.
          - nie musiala dzielic by sie wladza
          - patrzac na historie pewnie w Bydgoszczy powstalo by UMK
          - w swiadomosci Polakow nie istnieje cos takiego jak metropolia
          bydgosko-torunska
          - w okolicy Bydgoszczy nie bylo by zadnego wiekszego miasta i jej
          obszar oddzialywania bylby wiekszy.

          Oczywiscie nie chce wysadzic Torunia :)

          Nawet laczac potencjaly dwoch miast jestesmy daleko w tyle za
          poznaniem (ktos kiedys zrobil takie zestawienie), a Poznan mialby
          miej mieszkancow. Razem mamy 2x miej studentow niz Poznan!!!!!
          Trzeba ulepszyc komunikacje, tak by to zacza tworzyc sie jeden twor
          i wyjazd na 2 godziny bylby oplacalny, tak by to nie byl juz
          wyjkaz "do innego miasta"
          Dopiero gdy bedzie prawdziwa wspolpraca Torun i Bydgoszcz na tym
          zyskaja.
          • paig Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 10.11.07, 20:58
            Co do arytkułu z Glosu Uczelni (glos.umk.pl/2007/09/mozg/),
            to gazety pisaly juz o tym rok temu.
          • 2_k Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 23:58
            paig napisał:

            > do 2_k
            >
            > Myslisz, ze Bydgoszcz w Polsce postrzegana jest lepiej niz Lublin?
            > Lublina "minusem" jest to, ze lezy na wschodzie.
            >
            > Na dzien dzisiejszy Bydgoszczy bylo by lepiej samej niz z Toruniem.
            > - nie musiala dzielic by sie wladza
            > - patrzac na historie pewnie w Bydgoszczy powstalo by UMK
            > - w swiadomosci Polakow nie istnieje cos takiego jak metropolia
            > bydgosko-torunska
            > - w okolicy Bydgoszczy nie bylo by zadnego wiekszego miasta i jej
            > obszar oddzialywania bylby wiekszy.

            Masz rację, przy czym to samo mielibyśmy w Toruniu, gdyby nie było Bydgoszczy.
            Ale skoro już jesteśmy razem i się uzupełniamy, to pozostaje się zgodzić z
            resztą twojej wypowiedzi. Komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja -
            bo aglomeracje tworzą ludzie i ich codzienne życie, a nie urzędnicy.
        • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 11.11.07, 18:25
          ośmieszasz się Szlachcicu. Pamiętasz jak podniecaliście się ich
          badaniami niekorzystnymi dla Bydzi :)?? heheheheheheheheheehehheeh
          • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 11.11.07, 20:41
            muvon200 napisał:

            > ośmieszasz się Szlachcicu. Pamiętasz jak podniecaliście się ich
            > badaniami niekorzystnymi dla Bydzi :)?? heheheheheheheheheehehheeh

            muvon ciezko sie z toba dyskutuje bo ty nie umiesz czytac ze
            zrozumieniam, nie wiem o co ci wiec chodzi

            prosty czlowieku, miasto wydalo 100tys na badania w ktorym zmyslony
            powiedzial im ze jest artystyczne piekielko
            O tym w swiatku artystycznym w toruniu kazdy wie - wiec to co mowi
            zmyslony to prawda tylk ze to ma sie nijak do postrzegania miasta bo
            nikt z zewn o tym nie wie
            o lotnisku tez cos bredzi ale nie wie ze to lotnisko dla malych
            samolotow wiec zadne konkurencja
            I jak mowi ze glupota jest budowanie lotniska w T to glupota to tez
            ma racje ale to tylko polprawdA
            wiec mowi powiedzmy prawde badz polprawde tylko o tym kazdy w T wie

            O Bydgoszczy mowi tez prawde ale juz o samym postrzeganiu miasta
            szaro buro i nijak, miasto z niczym nie kojarzone, bez symboli
            i to tez w B kazdy wie i tez wydano na to kupe kasy

            Jezeli nie potrafisz zrozumiec moich prostych postow to niedyskutuj


            • kreacja4 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 11.11.07, 21:06
              A może tak coś miłego o Bydgoszczy? Kocham to miasto, uważam, że
              jest piękne. Oczywiście jak w każdym można znaleźc niedoskonałości i
              widać, że korekty są sukcesywnie wprowadzane. Prawda jest tez taka,
              że bydgoszczanie nie potrafią promować swojego grodu, a to nawet
              widać na tym forum gdy wypowiadają się o nim krytycznie. Torunianie
              nieustannie hołdują swojemu miastu i podziwiam Ich za to, bo
              przecież tam się nic nie dzieje, nie widać żadnych inwestycji. Jak
              to się mówi - wciąż "jadą" na starówce, ale ona ma też wiele do
              zyczenia z tą swoją postkomunistyczną plombą nad Wisłą. Może bym nie
              była tak krytyczna wobec tego miasta, ale kiedy tam nie bywam, kiedy
              nie rozmawiam z jego mieszkancami, zawsze powraca temat sporów...
              Myślę, że większośc z Nich jest bardzo niedowartościowana :-). Nawet
              mój dobry znajomy - nauczyciel w dobrym toruńskim liceum - opowiadał
              mi o zarcie, jaki sobie stroją jego znajomi z porównania widoku
              fordońskiego a toruńskiego nad Wisłą...
            • campenile Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 11.11.07, 21:07
              Gdzie on powiedział szaro i nijak? Prosze o cytaty.
            • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 07:34
              nadal się ośmieszasz w swoim zacietrzewieniu Może i jestem prostym człowiekiem,
              ale przynajmniej mam tego świadomość ty za to wyżej kupkę robisz niz siedzisz
              więc nie fanzol mi tu o zrpozumieniu tekstu.
              cytat ze Szlachcica:
              O Bydgoszczy mowi tez prawde ale juz o samym postrzeganiu miasta
              > szaro buro i nijak, miasto z niczym nie kojarzone, bez symboli
              > i to tez w B kazdy wie i tez wydano na to kupe kasy

              Po pierwsze nikt w raporcie nie napisał szaro buro. Za to o Toruńskim
              zacietrzewieniu i kompleksie wobec Bydgoszczy jak najbardziej . ZZacytuję bo
              napiszesz że nie dosłownie:
              „Toruń skupia się na sobie i swoich frustracjach, odreagowując na Bydgoszczy”
              Jakoś to przemilczałeś czytając ze zrozumieniem. Tak was własnie oc eniają
              ludzie z zewnątrz i czas się z tym pogodzić. Co do szaroburości i nijakości jak
              to napisałeś Bydgoszczy to uważam , że o wiele większy dla Wasz szok to:
              „niezwykle toksyczna społeczność lokalna ze skłonnością do bezustannego
              okładania się kułakami, dziecinne postawy, szarpanie się o urzędy i wpływy,
              piekiełko artystyczno-kulturalne”
              oraz:
              wizerunek miasta, poza dziwacznymi stereotypami, w ogóle nie istnieje.
              Udowodniły to przeprowadzone przez jego firmę analizy."

              czy to nie świoadczy o tym samym co zarzucasz Bydgoszczy. No ale z Twojego wpisu
              wynika, że Eskadra niczego nie odkryła i że napisała to co podsłuchało tu i
              ówdzie. Może jednak czas zastanowić się i przyznąć, że niezależna, zewnętrzna
              firma napisała uczciwie to co jej wyszło z obserwacji i badań. Tak samo było z
              badaniami tego pana profesora który nas umieścił na 3 od końca miejscu w czymś
              tam a Was o jedno miejsce wuyżej. Widocznie tak nas postrzegają i choćbyś nie
              wiem co pisał nie zmienisz tego. Nawet jeśli podważasz wiarygodnośc firmy i jej
              badań i opracowań.
              • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 19:18
                muvon200 napisał:

                > Po pierwsze nikt w raporcie nie napisał szaro buro.

                no to jak nie zrozumiales moich slow to napisze ze jest kolorowo i
                pieknie

                > Jakoś to przemilczałeś czytając ze zrozumieniem.

                powiedz mi gdzie ja napisalem ze jest wszystko ok
                jest wiele wiekszych czy mniejszych kompromitacji i wad
                zrozum w koncu ze wydano 100tys na cos o czym kazdy wie a niektorzy
                tylko udaja ze jest ok
                z tym sie zgodze, tu zmyslony mowil prawde i to przeciez napisalem
                ale po co wydawac na to 100tys?

                > wizerunek miasta, poza dziwacznymi stereotypami, w ogóle nie
                istnieje.

                i tu nie rozumiem Zmyslonego
                raz mowi ze nie ma takiego miasta z takimi symbolami a teraz ze sa
                same dziwaczne stereotypy
                Wiec zapytam czy sa to kopernik pierniki Krzywa wieza sa dziwaczne
                bo kazdy Polak wie z jaki miastem to sie kojarzy
                Ale pewnie mu chodzi ze dziwaczny stereotyp to mohery czy Rydzyk
                a mysle ze gada takie bzdety bo czyta np takie forum bydgoskie gdzie
                stado kretynow wyzywa miasto od moherow
                i on sie tym pewnie posilkuje. gdzies mam takie analizy zwlasza ze
                oplacane jest to z moich pieniedzy

                >Może jednak czas zastanowić się i przyznąć, że niezależna,
                zewnętrzna
                > firma napisała uczciwie to co jej wyszło z obserwacji i badań

                co ty chrzanisz
                oni czytaja od 2 miesiecy prase regionu, czytaja forum i stad maja
                wiadomosci np o konflikcie wsrod artystow czy ludzi kultury - to
                jest prawda
                ale nie jest prawda ze ten konflikt moze byc niebezpieczny dla
                postrzegania miasta na zewn.
                konflikt zyje TYLKO w swiatku ludzi kultury, zaden szaraczek z T czy
                z Gdanska o nim nie wie wiec nie moze to rzutowac na ocene miasta
                muvon przeciez Eskadra nawet propozycje jakie przedstawila to
                propozycje mieszkancow miasta czyli nie Eskadry, czyli oni nie
                zrobili nic
                Kompromitacja jest moim zdaniem proszenie mieszkancow o konsultacje
                przez profesionalna firme
                zmyslony poczytal gazety i splodzil kilka zdan ktore ci jak widac
                pasuja
            • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 17:11

              Ja takiemu panu Zmyślonemu bym już za współpracę podziekował z prostego powodu:

              Zabiera głos na temat Torunia czy Bydgoszczy nie mając o tych miastach zielonego
              pojęcia !!!

              Z Toruniem to jedynie trafił, że środowisko artystyczne jest skłócone i to
              prawda.

              Propo Bydgoszczy:

              Miasto z niczym nie kojarzone bez symboli ? Niechże jeszcze powie, że bez
              perspektyw? Jeszcze mu za to zapłacić będzie trzeba.
              Bydgoszcz miasto znane z muzyki, organizacji imprez sportowych miasto
              wyróżniające się pod tym względem w kraju !!!
              W dodatku ma takie atuty jak wyspa młyńska, Myślęcinek, rozwijający się
              uniwersytet i wiele innych.

              W dodatku prostackie hasła promocyjne.... Szkoda słów
              • weltire Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 20:44
                Ze sprawy Eskadry można wysnuć bardzo ciekawe wnioski, ale ograniczę
                się do jednego, a dotyczącego bezpośrednio postawy torunian. Gdy
                Eskadra wyraziła swe opinie o BYdzi, były często cytowane, dawane za
                przykład i ilustrację na poparcie swych tez. Mówiliście, że
                powinniśmy słuchać Eskadry dla własnego dobra, powoływaliście się na
                jej prestiż i stawialiście w jednym rzędzie z wynikami badań prof.
                Czapińskiego. Eskadra to była wyrocznia, arbiter i autorytet.

                Teraz, gdy firma wyraziła się nt. Torunia, nagle odechciało się wam
                żonglować cytatami, twierdzicie że nie zna miasta, nazywacie jej
                opinie półprawdami. Ot, mało wyrafinowana racjonalizacja (albo jest
                prawda, albo nie; jeśli "półprawda" to znaczy "łgarstwo pełną
                gębą"?).

                Obiektywnie sytuacja jest taka, że mieszkańcy obydwu grodów znają
                swe słabe strony, niedociągnięcia i położenie (co tu kryć,
                przeciętne)- problem leży raczej w jego ZAAKCEPTOWANIU. Otóż u was
                proces ten, jeśli w ogóle przebiega, idzie bardzo opornie - a po
                drodze meandruje między upiększaniem, ugłaskiwaniem, naciąganiem
                rzeczywistości tak, by była łatwiejsza do przełknięcia.
                Czego bujne przykłady powyżej ;)
                • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 12.11.07, 22:16
                  czyli mówiąc cytatem filmowym "abstrachuja od punktu odniesienia" Teraz zaczyna
                  się układać to co wyszło prof,. Czapińskiemu (odnośnie Torunia i Bydgoszczy) a
                  także to że Torunianie w ankiecie GW sa zadufani w sobie i w swoim mieście
                  bezgranicznie i bezkrytycznie a Bydgoszczanie już dawno zrozumieli swoje
                  położenie i sytuację. Czas teraz na Was drodzy sąsiedzi. Stańcie na ziemi i
                  weźcie się do roboty a nie za pisanie dyrdymałów. Oczywiście Eskadra była
                  wyrocznią dopóki nie napisąła prawdy o Toruniu heheh żałosne
                  • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 13.11.07, 17:15
                    muvon200 napisał:

                    > także to że Torunianie w ankiecie GW sa zadufani w sobie i w swoim mieście
                    > bezgranicznie i bezkrytycznie

                    Złośliwa interpretacja. Uważam, że Torunianie są dumni ze swojego miasta i im
                    samym się miasto podoba, dobrze się w nim żyje. To nie to samo co bezgraniczne
                    i bezkrytyczne zadufanie.

                    > Czas teraz na Was drodzy sąsiedzi. Stańcie na ziemi i weźcie się do roboty a
                    nie za pisanie dyrdymałów.

                    Kto pisze dyrdymały ? Garstka oszołomów (albo i jeden) na forum toruńskim. Na
                    waszym forum też jest kilku takich.

                    > Oczywiście Eskadra była
                    > wyrocznią dopóki nie napisąła prawdy o Toruniu heheh żałosne

                    Prawda jest taka, że Eskadra mało wie o Toruniu i jego mieszkańcach.
                    Żałosne są ich hasła promocyjne.
                • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 13.11.07, 17:01
                  weltire napisała:

                  > Ze sprawy Eskadry można wysnuć bardzo ciekawe wnioski, ale ograniczę
                  > się do jednego, a dotyczącego bezpośrednio postawy torunian. Gdy
                  > Eskadra wyraziła swe opinie o BYdzi, były często cytowane, dawane za
                  > przykład i ilustrację na poparcie swych tez. Mówiliście, że
                  > powinniśmy słuchać Eskadry dla własnego dobra, powoływaliście się na
                  > jej prestiż i stawialiście w jednym rzędzie z wynikami badań prof.
                  > Czapińskiego. Eskadra to była wyrocznia, arbiter i autorytet.
                  >
                  > Teraz, gdy firma wyraziła się nt. Torunia, nagle odechciało się wam
                  > żonglować cytatami, twierdzicie że nie zna miasta, nazywacie jej
                  > opinie półprawdami. Ot, mało wyrafinowana racjonalizacja (albo jest
                  > prawda, albo nie; jeśli "półprawda" to znaczy "łgarstwo pełną
                  > gębą"?).
                  >
                  > Obiektywnie sytuacja jest taka, że mieszkańcy obydwu grodów znają
                  > swe słabe strony, niedociągnięcia i położenie (co tu kryć,
                  > przeciętne)- problem leży raczej w jego ZAAKCEPTOWANIU. Otóż u was
                  > proces ten, jeśli w ogóle przebiega, idzie bardzo opornie - a po
                  > drodze meandruje między upiększaniem, ugłaskiwaniem, naciąganiem
                  > rzeczywistości tak, by była łatwiejsza do przełknięcia.
                  > Czego bujne przykłady powyżej ;)

                  Mówiliście? Powoływaliście na prestiż?
                  O czym ty mówisz ? Wskaż przykład, że ktoś tak twierdził i kogo masz na myśli w
                  ogóle.

                  Dla mnie ta Eskadra to puste slogany nic więcej.
                  • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 09:09
                    wystarczy przeorać i poczytać teksty Torunian po opublikowaniu wyników różnych
                    badań i rankingów. Piszesz jakbyś pierwszy dzień był na forum. Ników Ci nie
                    wymienię bo jest ich bez liku. Nie wnikam czy to jeden oszołom czy wielu. Niki
                    uważają że wielu. :)
                    • weltire Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 13:12
                      Mariussz_tor napisał:

                      >Mówiliście? Powoływaliście na prestiż?
                      >O czym ty mówisz ? Wskaż przykład, że ktoś tak twierdził i kogo masz >na myśli w
                      >ogóle.

                      "Zamiast zaklinać rzeczywistosc, ze to nieprawda, może by po prostu z
                      ludzmi od socjologii, czy krakowskiej Eskadry nie zadzierac, tylko
                      ich wysłuchac?" [pomeranus 1; wasza pycha...]
                      ---------------------
                      "Przyjęło sie takie potoczne rozumowanie,
                      ze bydgoszczanie sa więksi i w zwiazku z tym najlepsi. Ciagle
                      wychwalanie wszystkiego, wywyzszanie sie ponad innych, zwlaszcza
                      sasiadow (i tych z Torunia i tych z Bialych Blot czy Osielska
                      chociazby). A jednoczesnie pogarda dla mniejszych. W rozumowaniu
                      wielu liczy sie tylko siła. Tak nie mozna.
                      Dobrze, że to zauważacie, ze widzą to teraz socjologowie, czy w
                      końcu krakowska Eskadra. Patrzą na świeżo." [viviandi; nasza pycha...]
                      -----------------------
                      "bikbb napisał:
                      > masz słuszną rację, ten kompleks jest bydgoski, ale i

                      Cieszę się, ze to dostrzegaja naukowcy oraz ludzie od reklamy z
                      Krakowa. Ale na to nie trzeba aż badan.
                      Zresztą to cecha głownie bydgoskich politykow, ktorzy jadą na
                      krótkowzrocznej polityce i trzymają sie stereotypow, a dotyczy mniej
                      zwyklych, przecietnych bydgoszczan.
                      Tu na forum jest inaczej, baaardzo dużo jadu i fobii do Torunia, ale
                      w realu nie ma go tyle." [filipiak2; nasza pycha...]
                      ----------------------------
                      "Re: O tobie to właśnie piosenka.
                      mav12 29.09.07, 14:47 Odpowiedz cytując Odpowiedz

                      Jesli wsłuchasz sie w to, co pisze tu bikbb, viviando, ja, filipiak,
                      dziennikarz, co mowia spece z Krakowa no i moja odpowiedz na post
                      semeona, ze Torun jest beznadziejny - to zrozumiesz." [mav12; nasza pycha...]
                      --------------------------
                      "No tak, teraz uderzajcie nie w fakty, a w ludzi.
                      Torunianie sie mylą, socjologowie sie mylą, ludzie zKrakowa sie
                      mylą, tu bydgoszczanbie sie mylą.
                      Bo nie może tak byc, zeby Bydgoszcz nie była pępkiem świata.

                      Skad my to znamy? Uderz w stół, a norzyce sie odezwą." [ten sam autor i wątek]
                      -------------------------
                      Mam wklejac dalej, czy wystarczy?
                      • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 13:16
                        jemu starczy i założę się że już się nie odezwie tak jak zawsze gdy się
                        zaprzecza dowodami jego wyssanym z palca propagandowym tezom. Dziękuję za wyszukanie
                        • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 16:35
                          muvon200 napisał:

                          > jemu starczy i założę się że już się nie odezwie tak jak zawsze gdy się
                          > zaprzecza dowodami jego wyssanym z palca propagandowym tezom. Dziękuję za
                          wyszukanie

                          Propagandowym tezom? Chyba mnie kolego z kimś pomyliłeś. Gdzie podałem niby te
                          zaprzeczające dowody ?
                          Przestań obrażać ludzi wmawiając im coś czego nie powiedzieli.
                          Bez odbioru.
                          • weltire Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 16:49
                            - Halo, tu Eskadra, nie chcecie, byśmy kontynuowali badania w ramach projektu
                            "Zdrowie psychiczne mieszkańców pewnego miasta w woj. kujawsko-pomorskim?" Hehehe...

                            -------------------
                            www.stolicakomiksu.boo.pl
                            • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 17:04
                              Kiepska prowokacja.
                      • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 16:59
                        Teraz, gdy firma wyraziła się nt. Torunia, nagle odechciało się wam
                        żonglować cytatami, twierdzicie że nie zna miasta, nazywacie jej
                        opinie półprawdami. Ot, mało wyrafinowana racjonalizacja (albo jest
                        prawda, albo nie; jeśli "półprawda" to znaczy "łgarstwo pełną
                        gębą"?).

                        Piszesz odpowiedź na mojego postać na mojego posta:
                        "twierdziliście" - wy twierdziliście czyli rozumiem masz na myśli również mnie.
                        Otóż wyjaśnie Ci iż nigdy nie twierdziłem, że Eskadra to jakaś wyrocznia,
                        arbiter czy autorytet.

                        Podałeś przykłady tych, którzy tak o Eskadrze pisali. Zgoda ale te osoby z kolei
                        nie napisały, że Eskadra nie zna miasta - Ja to napisałem.

                        Ludzie mają odmienne poglądy, może gdybyś nie generalizował wypowiedzi
                        wszystkich forumowiczów jako " Wy " to nie dochodziło by do takich jałowych
                        dyskusji.

                        Co do meritum swojego zdania nie zmienię. Eskadra nie zna miasta, proponuje
                        jakieś denne hasła promocyjne (które pojawią się co najwyżej na bilboardach w
                        Toruniu) iw dodatku skasuje nie małe pieniądze za to.

                        Niech się trochę wysilą, przedstawią jakieś konkretne pomysły na promocję.


                        • niebieski.kapturek Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 17:14
                          > Ludzie mają odmienne poglądy, może gdybyś nie generalizował
                          wypowiedzi
                          > wszystkich forumowiczów jako " Wy " to nie dochodziło by do takich
                          jałowych
                          > dyskusji.

                          Nie brałem udziału w Twojej i bydgoszcan dyskusji, ale tym razem
                          pozwolę sobie na komentarz:

                          Jeżeli przypadkiem nie masz na imię Arek, podziękuj
                          userowi_znanemu_niegdyś_jako_babbik za jego szlacheny zwyczaj
                          posługiwania się setką nicków, w tym zwykle kilkoma na raz. Jeden
                          taki pacan i kilku jego fanów bardzo pomógło w obniżeniu
                          wiarygodności forumowiczów z Torunia.
                          Cierpią oczywiście uczciwi rozmówcy, niezależnie od miasta
                          pochodzenia.
                          • mariussz_tor Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 17:46
                            > Jeżeli przypadkiem nie masz na imię Arek, podziękuj
                            > userowi_znanemu_niegdyś_jako_babbik za jego szlacheny zwyczaj
                            > posługiwania się setką nicków, w tym zwykle kilkoma na raz. Jeden
                            > taki pacan i kilku jego fanów bardzo pomógło w obniżeniu
                            > wiarygodności forumowiczów z Torunia.
                            > Cierpią oczywiście uczciwi rozmówcy, niezależnie od miasta
                            > pochodzenia

                            Przypadkiem mam na imię Mariusz ;)
                            Pomimo, że rzadko zabieram głos na forum, to jednak jestem jego stałym
                            czytelnikiem. Doskonale znam działalność tych osób - osoby?
                            Dla mnie to przykład oszołomstwa, na które kiedyś reagowałem, a teraz ignoruje.
                • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 21:08
                  > powinniśmy słuchać Eskadry dla własnego dobra, powoływaliście się
                  na jej prestiż

                  kto pisal o ich prestizu?
                  ja 2 miesiace temu pisalem ze beda to wyrzucone pieniadze

                  > Teraz, gdy firma wyraziła się nt. Torunia,

                  wyrazila sie ze jest sklocone srodowisko artystyczne - to prawda ale
                  o tym w tym swiatku kazdy wie z zaleskim na czele

                  dziwi to ze w jednym wywiadzie zmyslony mowi ze dziwne stereotypy
                  zsa zwiazane z miastem a w innym wywiadzie mowi ze zadne miasto w
                  polsce nie ma takich symboli z ktorymi ewidentnie jest kojarzone -
                  Kopernik , piernik krzywa wieza

                  jak to jest profesionalizm to mozesz uwazac Eskadre za
                  profesionalistow

                  Sprawy dot Bydgoszczy to potwierdzenie WSZELKICH badan jakie robilo
                  wielu w ktorym zawsze Bydgoszcz wypadala zle
                  Nawet sami mieszkancy sie zle wypowiadaja

                  Wiec porownywac sie nie da B i T
                  • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 21:45
                    ależ w tych samych badaniach o których mówisz (poza własnym samopoczuciem :) bo
                    tu jesteście bezkonkurencyjni) wypadaliśmy dokładnie tak samo. Pan profesor
                    umieścił Was tuż nad nami czyli na 17 na 30 miejsc. Nie ma więc tu specjalnej
                    różnicy. Teraz inna niezależna instytucja zrobiła niezależne badania i wyszło
                    odwrotnie ale też nie za dobrze dla obu miast. Czas Szlachcicu pogodzić się z
                    faktem, ze taka jest prawda i naprawić to co jest złe a nie mówić że złe jest dobre.
                    • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 21:46
                      przepraszam na 16 a my na 17 :)
                      • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 03.12.07, 20:16
                        muvon200 napisał:

                        > przepraszam na 16 a my na 17 :)

                        muvon widzisz roznice miedzy wypadaniem w KAZDYM sondazu zle a
                        wypadaniu w jednym badaniu zle?
                        To ze kazde z badan czy to socjiologow czy Eskadry czy tez a to
                        najwazniejsze z wypowiedzi samych mieszkancow ZAWSZE wypadacie na
                        koncu
                        To jest problem
                        Ty oczywiscie roznice musisz widziec miedzy B i T tylko dorabiasz
                        ideologie dla poprawy swojego samopoczucia
                    • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 04.12.07, 18:09
                      muvon200 napisał:

                      > ależ w tych samych badaniach o których mówisz (poza własnym
                      >samopoczuciem :) bo tu jesteście bezkonkurencyjni)

                      no ale ja ci pisze ze wy w kazdym badaniu czy sondazu jestescie na
                      dnie
                      a my w badaniach wypadamy czesto dobrze
                      aby ci uzmyslowic to powiem ze W KAZDYM BADANIU WYPADAMY LEPIEJ
                      a to ze akurat w tych tylko o 1 pozyjce nie zmienia stanu rzeczy

                      Twoj problem jest taki ze nawet uwazasz Eskadre za profesjonalna
                      firme ktora zrobila profesjonane badania czy to w B czy T
                      Wszyscy mowia o wielkim zawodzie ale nie ty bo tym chcesz sie
                      dowartosciowac tym ze zle powiedziala o T. Mimo ze potem przeprosili
                      na pismie ze bylo to bezpodstawne
                      W skali od 0 do 100 ja oceniam prace jaka wykonala Eskadra na ZERO
                      Szmak uwaza mysle to samo ale trudno mu jest to powiedziec bo 100tys
                      z kasy podatnikow poszlo na te pseudo-badania
                  • muvon200 Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 14.11.07, 21:49
                    no i podważać możesz rankingi Babikowe bo one rzeczywiście są wyssane z palca i
                    pisane przez pana redaktora wieczorem przy biureczku. Te badania Eskadry i profa
                    sa rzetelne choć podważałem zdanie Profesora podejrzewając że u nas ankietki
                    wypełniali studenci sami zamiast pytać. Ale przemyślałem i uwierzyłem
                    szczególnie po tym jak skrzętnie ukrywany fakt wyprzedzenia nas o 1 miejsce
                    nagle wyszedł na jaw.
                    • szlachcic Re: Eskadra o Bydgoszczy i Toruniu 15.12.07, 17:31
                      muvon200 napisał:

                      >Ale przemyślałem i uwierzyłem
                      > szczególnie po tym jak skrzętnie ukrywany fakt wyprzedzenia nas o
                      1 miejsce
                      > nagle wyszedł na jaw.

                      ale dyskutowalismy o kilku badaniach czy rankingach
                      dlaczego za prawdziwy i obiektywny uwazasz tylko ten jeden gdzie
                      bylismy lepsi o jedna pozycje
                      We wszystkich pozostalych wy byliscie ZAWSZE NA SAMYM DNIE a my
                      zawsze wysoko
                      ale rozumiem, chcesz poprawic sobie smopoczucie
                      powodzenia
    • muvon200 A Szlachetka jeszcze nie zauważył 03.12.07, 22:08
      że go totalnie zlewam i serdecznie zachęcam kolegów forumowiczów do
      zrobienia tego samego. Nie będziemy tego osła karmić to sam zdechnie
      • pit1233 Re: Eskadra resume 14.12.07, 12:35
        "Bydgoszcz musi uwierzyć w siebie, a Toruń bardziej uśmiechnąć się
        do świata..."

        Podsumowanie wizerunków obu miast i ich szans na przyszłość.

        www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=681&NrSection=80&NrArticle=8645
        5&IdTag=238



        • pit771 "Eskadra" go home 14.12.07, 16:56
          dużo propagandowej papki z której po wycisnięciu pozostaje tylko
          priorytet Promocja Torunia na Stolicę Kulturalną Europy 2016 a
          Bydgoszcz zapleczem sypialnią dla mas. Sam fakt łącznej prezentacji
          uwag do obu miast w jednym miejscu - toruńskim planetarium mówi już
          dość dużo. Ciekawe czy nazwanie hipotetycznej aglomeracji TOBY to
          wymysł toruńskich urzedników czy rozstrzygnięcie konkursu wsród
          fanatyków pokroju Pana Arkadiusza Skoniecznego z PTTK. Autorzy
          sugierują też zmianę nazwy województwa rozumiem ,że nazwa już jest
          przygotowana , niech zgadnę toruńskie.
          "Eskadra" GO HOME -nic tutaj po Was , jesteście żenująco cieńcy!!!
          • szlachcic Re: "Eskadra" go home 14.12.07, 19:34
            pit771 napisał:

            > "Eskadra" GO HOME -nic tutaj po Was , jesteście żenująco cieńcy!!!

            ale twoi koledzy szowinisci byli zachwyceni jak Zmyslony powiedzial
            kilka gorzkich o Toruniu.
            ciekawe co teraz powie macbyc i spolka?
            masz lepsza nazwe od TOBY? ta jest chciaz sympatyczna wymawiana TOBI
            ale plebs bydgoski nie pozwoli zeby B byla na 2 miejscu i bedzie
            pisal listy
            a ze Eskadra jest cienka kazdy wie wiec sie nie wysilaj na takie
            podsumowania bo to za co miala zaplacone to kpina
            I nie zmieni tego faktu to ze Zmyslony studiowal gazety, czytal
            wypowiedzi m in szowiniistow bydgoskich i oddal kilka cennych
            strzalow - szkoda tylko ze nie na temat
            • kuromiot1 Toby kochać Polska, Toby dużo widzieć i dużo zjeść 14.12.07, 20:48
              "Toby is a popular male name in many English speaking countries. It
              is also a popular name for Jewish women because of its similarity to
              the Hebrew name Tova."
              tyle wikipedia, super nazwa widocznie ktoś z Eskadry przerabia
              właśnie początki angielskiego i mysli, że my jeszcze na drzewach
              więc może nas nazywać jak Robinson Piętaszka

    • depesza_z_miasta_b Eskadra mówi: wieżowce w bydzi!! 15.12.07, 18:44
      Hura!!

      Plac Teatralny, tereny za operą - warsztaty samochodowe, Toruńska... wspaniale!
      Tam powinny być wyższe budynki! Trzeba rozmach wprowadzić w nasze miasto!
      Zaręczam, że chętni na wysokościowce by byli! Tyle, że nikt na nie się w bydzi
      nie zgadza!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka