polynomial
08.08.03, 21:22
"Niniejsza analiza prawna została przygotowana przez Międzynarodową Grupę
Roboczą Prawników i Prawniczek z Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we
Frankfurcie nad Odrą.
USA czynią przygotowania do sprzecznej z prawem międzynarodowym wojny
napastniczej
Wojna napastnicza przeciwko Irakowi w celu obaleniu rządu lub zniszczenia
broni masowego rażenia stanowi znaczące przestępstwo wg prawa
międzynarodowego. Już sama groźba użycia bezprawnej przemocy wyrażona przez
USA lub wspierające je państwa jest naruszeniem Art. 2 cyf. 4 Karty Narodów
Zjednoczonych [KNZ]. Dotyczy to w tym samym stopniu bezprawnych
amerykańskich i brytyjskich nalotów bombowych w tzw. zakazanych strefach
lotów stanowiących trwającą od lat niewypowiedzianą wojnę.
Stany Zjednoczone bezpodstawnie powołują się na Art. 51 KNZ, mówiąc o tzw.
prewencyjnej samoobronie. Instytucja prewencyjnej samoobrony nie stanowi
jednak uznanej instytucji prawnej prawa międzynarodowego. Już w 1981 r. Rada
Bezpieczeństwa ONZ potępiła jednogłośnie izraelski atak bombowy na iracki
reaktor jądrowy w Tuweitha (Tamuz I) jako sprzeczny z prawem. Odrzucono przy
tym próbę powołania się przez Izrael na tzw. prewencyjną samoobronę jako nie
znajdującą uzasadnienia w prawie międzynarodowym. Pięć lat później
Organizacja Narodów Zjednoczonych potępiła również atak USA na libijskie
miasto Trypolis, dokonanego w ramach zemsty za zamach na zachodnio-berlińską
dyskotekę La Belle. Stany Zjednoczone powoływały się wówczas na tzw.
prewencyjną obronę przed terroryzmem. Te tzw. prewencyjne wojny stanowią
jednak według obowiązującego prawa międzynarodowego wojny napastnicze.
Od absolutnego zakazu stosowania przemocy w stosunkach między państwami,
ustanowionego w art. 2 cyf. 4 Karty Narodów Zjednoczonych, w wyniku
doświadczeń zbrodni II Wojny Światowej, istnieją jedynie dwa wyjątki: prawo
do samoobrony przed bezprawnym atakiem zbrojnym według art. 51 KNZ oraz
opartym na art. 39 do 42 KNZ kolektywnym systemie bezpieczeństwa przed
zagrożeniem światowego pokoju.
Obecnie żadne państwo nie może się wobec Iraku powołać na prawo do
samoobrony, gdyż Irak nie zaatakował obecnie żadnego państwa oraz nie
sformułował ani swymi wypowiedziami werbalnymi lub swym postępowaniem groźby
takiego ataku. Ponadto Irak nie czyni jakichkolwiek przygotowań do agresji
na jakiekolwiek państwo. Dotychczasowe podejrzenia i oskarżenia USA o
posiadanie przez Irak broni masowego rażenia nie potwierdziły się. Nie
istnieją także jakiekolwiek dowody na to by reżim iracki posiadał kontakty z
Al�Kaidą. Tym samym Stany Zjednoczone nie są również w stanie uzasadnić
swego agresywnego postępowania wobec Iraku walką z terroryzmem. Rada
Bezpieczeństwa ONZ nakazała Irakowi udokumentowanie posiadanych w swym
arsenale środków masowego rażenia oraz związanych z tym technologii. Irak
dostarczył sporządzony w tym celu raport. W nieuzasadniony prawem sposób
władze USA znalazły się w posiadaniu dostarczonych Radzie Bezpieczeństwa
przez Irak oryginalnych środków dowodowych tego raportu. Rada Bezpieczeństwa
ONZ nie powinna była dopuścić by USA, jako strona konfliktu je otrzymały.
Ostateczne ocena raportu nie jest zatem wolna od zarzutu dokonania
manipulacji. W prawie karnym demokratycznych państw, oskarżonego należy
uważać za niewinnego, dopóki nie udowodni mu się winy.
Obecnie Stany Zjednoczone odwróciły tą starożytną zasadę prawa wymagając od
Iraku by sam udowodnił, że nie posiada broni masowego rażenia. Złamanie tej
zasady i wymaganie od państwa by samo się oskarżało jest sprzeczne z
podstawowymi zasadami praworządności.
Tymczasem, w kontekście rezolucji ONZ 1441, poddano w wątpliwość kompletność
przekazanych przez Irak raportów. W tej sytuacji Organizacja Narodów
Zjednoczonych posiada prawo do żądania uzupełniających informacji. Sama
niekompletność raportu nie może jednak stanowić w żadnym przypadku powodu by
nałożyć na jakieś państwo sankcji zbrojnych w rozumieniu art. 42 KNZ. Nawet
w przypadku gdyby Irak posiadał broń masowego rażenia lub związane z tym
technologie wojenne nie mogłoby to stanowić podstawy do nałożenia sankcji
militarnych. Istnieje wiele niedemokratycznych i demokratycznych państw
posiadających broń jądrową, biologiczną lub chemiczną i nie zostało to nigdy
przez ONZ uznane za naruszenie Karty Narodów Zjednoczonych i podstawę do
nałożenia sankcji zbrojnych. Należy podkreślić, że Stany Zjednoczone same
przyczyniają się do rozprzestrzeniania się tego rodzaju broni poprzez odmowę
podpisania Protokołu Dodatkowego do Konwencji o Broni Biologicznej. Ponadto
USA podobnie jak niektóre państwa Unii Europejskiej, w tym Niemcy, w
przeszłości same umożliwiały dostarczanie dyktatorowi irackiemu technologii
do produkcji broni masowego rażenia. Brak upoważnienia Rady Bezpieczeństwa
Organizacji Narodów Zjednoczonych
Dotychczas brak podstawy prawnej (rezolucji Rady Bezpieczeństwa)
legitymizującej zbrojną interwencję przeciwko Irakowi w celu obrony pokoju.
Nawet ostatnia rezolucja 1441 takiej podstawy nie stanowi. Przypomina ona
jedynie, że Irak musi się liczyć z �poważnymi konsekwencjami� jako odpowiedź
na łamanie swych międzynarodowych zobowiązań. Nie upoważnia jednak
jednostronnie USA do zbrojnego ataku na Irak w przypadku gdy ten nie spełni
postanowień rezolucji.
W obecnej sytuacji również uchwała Rady Bezpieczeństwa ONZ nie mogłaby
jednak stanowić upoważnienia dla zbrojnej interwencji w rozumieniu art. 42
KNZ, gdyż nie istnieją przesłanki dla wydania takiej uchwały. Rada
Bezpieczeństwa ONZ nie jest zwolniona z obowiązku wydawania decyzji zgodnie
z zasadami praworządności. Niedopuszczalne jest bezpodstawne narzucanie
sankcji zbrojnych lub zezwalanie na nie. Rada Bezpieczeństwa ONZ jest
upoważniona do tego jedynie wtedy, gdy zgodnie z art. 39 KNZ uprzednio
stwierdzi zagrożenie lub złamanie pokoju lub stwierdzi zbrojną napaść. Nawet
częściowe naruszenie postanowień rezolucji nie może być jednak
interpretowane jako zagrożenie dla pokoju. Ponadto każda rezolucja Rady
Bezpieczeństwa powinna podlegać wewnątrzpaństwowej kontroli zgodności z
zasadami konstytucyjnymi.
Zastosowane przez Radę Bezpieczeństwa ONZ środki muszą służyć zachowaniu lub
przywróceniu światowego pokoju. Wszczęcie działań zbrojnych przeciwko
Irakowi stanowiłoby pogwałcenie tej zasady. W tym kontekście należy ocenić
pozytywnie wzywające do umiaru i politycznej mądrości reakcje Niemiec i
Francji jak i państw w Zatoce Perskiej. Odrzucają one interwencję zbrojną
mając na uwadze jej destabilizujące skutki oraz obecną sytuację prawną. Z
tych samych powodów również brytyjska komisja parlamentarna ds. stosunków
zagranicznych ostrzega przed możliwymi konsekwencjami wojny w Iraku.
Międzynarodowa Grupa Robocza Prawników i Prawniczek Europejskiego
Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą wzywa władze polskie do odmowy
udzielenia poparcia prywatnej awanturze prezydenta Georga Busha ["he wanted
to kill my father"] i powrotu do pokojowej polityki szanującej zasady
niestosowania przemocy i cywilnego rozwiązywania konfliktów. Rada
Bezpieczeństwa zobowiązana jest wydać decyzje na podstawie art. 42 KNZ o
ewentualnych sankcjach zbrojnych w taki sposób, by nie pozostawiała ona
miejsca dla jakichkolwiek mylnych interpretacji wynikających ze złej woli
lub powodowanych nieścisłością zapisów. Tak ważny dokument nie może
pozostawiać przypadkowi wypływających zeń konsekwencji. Rezolucja 1441
stwarza jednak takie ryzyko, gdyż niesie ze sobą nieścisłości pozostawiające
możliwość manipulacji.
Brak obowiązku wspólnej obrony na podstawie członkostwa w NATO
W obecnej sytuacji nie zaistniał również stan obowiązku wspólnej obrony na
podstawie art. 5 Układu NATO. Sytuacja ta zachodziłaby jedynie w przypadku
zaatakowania państwa członkowskiego przez Irak. To jednak nie nastąpiło.
Podobnie jak podczas nalotów