04.09.03, 06:01
Everybody Knows - Każdy wie
Każdy wie, że kości są fałszywe
Każdy jednak rzuca, chcąc nie chcąc
Każdy wie, że wojna się skończyła
Każdy wie, że zwyciężyło zło
W ustalonym z góry rezultacie
Biedak traci, bogacz się bogaci
To tak już jest. Każdy o tym wie

Każdy wie, że nasza łódź przecieka
Każdy wie, że pan kapitan łże
Każdy czuje się tak podle, jakby
Umarł ojciec mu, lub pies
Każdy na tym świecie daje w łapę
Każdy chce pudełko czekoladek
Długą różę też. Każdy o tym wie

Każdy wie, że kochasz mnie, maleńka
Każdy wie, że tak naprawdę jest
Byłaś wierna dając albo biorąc
Jedną noc, czy może dwie
Każdy wie, że nic by się nie stało
Lecz zbyt wielu ludzi rozebraną
Oglądało cię. I każdy o tym wie

I każdy wie, że teraz albo nigdy
Każdy wie, że jak nie ty, to ja
Każdy wie, że zyska nieśmiertelność
Pisząc jeden wiersz lub dwa
Każdy wie, że układ śmierdzi wszędzie
Czarny Joe wciąż musi rwać bawełnę
Na wstążki twe. I każdy o tym wie

Każdy wie, że zbliża się Zaraza
Każdy wie, ze coraz szybciej gna
Nagi mężczyzna i kobieta
To tylko przeszłości lśniący znak
Każdy wie, że scena jest już martwa
Lecz nad twoim łóżkiem licznik warczy
I ujawni to, o czym każdy wie

I każdy wie, że same masz kłopoty
Każdy wie, że wiele trzeba przejść
Od krwawego krzyża na Kalwarii
Aż do plaży Malibu
Wszystko już rozpada się na strzępy
Spójrz ostatni raz na Święte Serce
Które pęknie wnet. I każdy o tym wie

tłum. Maciej Zembaty
Obserwuj wątek
    • ivica Re: dla Ivicy 05.09.03, 12:00
      i co ja mam ci napisac....???
    • ivica dla elodii 28.09.03, 12:58
      Za Murem

      Samotnie, lub parami
      Ci, którzy naprawdę Cię kochają
      Chodzą w tą i z powrotem za Murem
      Ramię w ramię
      Zbierają się w grupy
      Krwawiące serca i artyści
      Stawiają opór
      Kiedy cali Ci się oddają
      Zataczają się i upadają, gdyż nie jest takie proste
      Walić sercem w ten pieprzony Mur.
    • ivica dla elodii 28.09.03, 12:59
      Zaćmienie

      Wszystko, czego dotykasz
      Wszystko, co widzisz
      Wszystko, czego smakujesz
      Wszystko, co czujesz
      Wszystko, co kochasz
      Wszystko, czego nienawidzisz
      Wszystko, w co nie wierzysz
      Wszystko, co zachowałeś
      Wszystko, co oddałeś
      Wszystko, co przehandlowałeś
      Wszystko, co sprzedałeś
      Wyżebrałeś, pożyczyłeś lub ukradłeś
      Wszystko, co tworzysz
      Wszystko, co niszczysz
      Wszystko, co robisz
      Wszystko, co mówisz
      Wszystko, co jesz
      Każdy, kogo spotykasz
      Wszystko, co lekceważysz
      Każdy, z kim walczysz
      Wszystko, co jest teraz
      Wszystko, co przeminęło
      Wszystko, co nadejdzie
      I wszystko, na co pada słońce jest piękne
      Ale słońce jest zaćmione przez księżyc
    • Gość: LJane Do Elodii i Ivicy tym razem ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 29.09.03, 00:13
      "Łatwo uwierzyć" (Renata Przemyk)

      Łatwo uwierzyć
      Że jeśli masz mocy czar
      Potrafisz zakląć
      Mężczyznę w drzewo, lecz co to da
      Zaszumi i tak

      Łatwo uwierzyć,
      że miłość przepaskę ma
      Na ślepych oczach
      Rozgrzesza krzywdy, bo jedno wiem
      Nie kocha się za...

      Łatwo uwierzyć,
      że rozpacz lasu ma twarz
      Spadnie korona
      Z głowy co puchnie mądrością lecz
      Za mała na świat

      Łatwo uwierzyć,
      że zginie lecz pośród braw
      Ten który zbawić
      Chce cały lecz nie swój własny świat
      Bo wojną za gwałt

      Łatwo uwierzyć
      Że każdy najgorszy cel
      Uświęca środki
      Lecz kara prędzej dosięgnie Cię
      Nim czerń zmąci biel

      Trudno uwierzyć,
      że z tafli czystej jak łza
      Wypłynąć może
      Od ludzi ponoć silniejsze zło
      By w nich sięgnąć dna

      Pozdrawiam @ll, a Was szczególnie

      • elodia Re: Do Jane i Ivicy :) 29.09.03, 00:56
        Dziękuję Wam , piękne to było bardzo... zastygłam w bezruchu na długą piękną
        chwilę... dla takich chwil warto żyć jakikolwiek ten świat by nie był :)

        "Omywana zimną wodą jak szkło
        Ja gładsza co dzień, czyściejsza co noc
        Do połowy w kamień, zmieniona w kamień
        Wśród strumienia klęczę całkiem sama
        Płacz od ścian odbity w luster sali
        Echem kryształowym wraca się
        Gdy klęczę pośrodku strumienia
        Tak blisko jest brzeg
        Białe kwiaty w lustrach odbijają
        Chcę być tam gdzie one, blisko i daleko tak
        Tak wierne, tak czyste
        Jak bardzo chciałabym być ja

        Nocą cicho pada deszcz
        Na każdym płatku jeden grzech
        Czarnych kwiatów
        Śpi woda, słychać szept
        Zmieniona w kamień mylę sen
        Z marzeniami

        Więc oddaj mi kolory trzy
        Czerń, biel, fiolet - zimny kolor mojej krwi
        Potrzebny mi, bo ani żyć
        Modlić nie, nie, nie chcę i nie umiem się
        Gdy pośrodku strumienia
        Tak długo już klęczę
        I patrzę na drzewa, biel kwiatów, ptaki, las
        Więc dodaj mi jeden kolor więcej do krwi

        Nocą cicho pada deszcz
        Na każdym płatku jeden grzech
        Czarnych kwiatów
        Śpi woda, słychać szept
        Zmieniona w kamień piję ten
        Słodki koktajl snu z marzeniami

        Proszę oddaj mi moje kolory krwi
        Czerń i biel da ostrość sądu
        Fiolet życie wróci mi
        Ja w kobietę
        A kamień zmieni się w chleb
        W gęstą trawę dam krok
        Wyjdę na suchy brzeg
        Kiedy powróci do mnie mój fiolet
        Mój fiolet, mój fiolet, mój kolor
        Patrzę na czarne drzewa
        Kwiatów biel, luster blask
        Niezmieniona pośrodku strumienia ciągle trwam
        Kryształowa jak On
        Uwięziona jak On - mój fiolet
        Mój fiolet, mój kolor

        Nocą cicho pada deszcz
        Na każdym płatku jeden grzech
        Czarnych kwiatów
        Śpi woda, słychać szept
        Zmieniona w kamień mylę sen
        Z marzeniami
        Śpi woda, słychać szept
        Zmieniona w kamień mylę sen
        Z marzeniami
        Nocą cicho pada deszcz
        Na każdym płatku jeden grzech
        Czarnych kwiatów......"
        • elodia Re:Do Jane i Ivicy :) Dziękuję Wam. Noc czerwcowa. 29.09.03, 01:07
          Uwertura
          Kiedy noc sie w powietrzu zaczyna,
          wtedy noc jest jak młoda dziewczyna,
          wszystko cieszy ją i wszystko śmieszy,
          wszystko chciałaby w ręce brać.

          Diabeł dużo jej daje w podarku
          gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku,
          noc te gwiazdy do uszu przymierza
          i z gwiazdami chciałaby spać.

          Ale zanim dur gwiezdny ją oplótł,
          idzie krokiem tanecznym przez ogród,
          do ogrodu przez senną ulicę -
          dzwonią nocy ciężkie zausznice

          i przy każdym tanecznym obrocie
          szmaragdami błyszczą kołki w płocie,
          wreszcie do nas, pod same okna!
          i tak tańczy, i śpiewa nam:
          • elodia Re:Do Jane i Ivicy :) Dziękuję Wam. Noc czerwcowa 29.09.03, 01:08
            Noc śpiewa:
            Ja jestem noc czerwcowa,
            królowa jaśminowa,
            zapatrzcie się w moje ręce,
            wsłuchajcie się w śpiewny chód.

            Oczy wam snami dotknę,
            napoje dam zawrotne
            i niebo przed wami rozwinę
            jak rulon srebrnych nut.

            Oplącze was to niebo,
            klarnet uczynię z niego
            i będzie buczał i huczał,
            i na manowce wiódł.

            Ja jestem noc czerwcowa,
            jaśminowa królowa,
            znaki moje są: szmaragd i rubin,
            i pieśń moja silniejsza niż głód.
            • elodia Re:Do Jane i Ivicy :) Dziękuję Wam. Noc czerwcowa 29.09.03, 01:09
              Noc tańczy
              Nawet ćmy zadrzemały przy lampie
              i świerszcz zamilkł, i ogród zamilkł -
              bo tańczyła noc wokół klombu,
              potrząsając bransoletami;

              kurz muzyczny spod stóp jej wypryskał
              i z bolesnym blaskiem frunął do nas;
              szmaragdowe toczyły koliska
              raz w raz w górę rzucane ramiona.

              Nagle irys pod płotem zakwitł
              i zapatrzył się w nocy źrenice,
              z domkow swoich wyszły senne szpaki,
              by spojrzeć na tanecznicę;

              zasię ta, wokół klombu, z brzękadłem,
              jeszcze raz, jeszcze raz i na powrót,
              aż się stał brząkającym szmaragdem
              stopą nocy trącony ogród,

              a nasz klomb powierzchnią zwierciadła,
              gdzie spoczęły wszystkie konstelacje...
              i krzyknęła noc, i upadła
              do twych stop jak raniony gacek.
              • elodia Re:Do Jane i Ivicy :) Dziękuję Wam. Noc czerwcowa 29.09.03, 01:11
                Noc umiera
                Już się księżyc zasępiał i mętniał,
                lecz zielone jeszcze oczy miał i duże;
                nieobeszła otwarła się głębia
                dla dywanów i dla poduszek.

                Gwiazdy z myrry i gwiazdy ze złota
                układały na szybach swój rebus,
                a z chmur ku nam jakby po schodach
                zstępowało śpiewanie niebios.

                Wtedy z płaczem wznieśliśmy ramiona
                jako dwoje przerażonych pogan:
                "Nocy, stań się dla nas nieskończona,
                nocy krótka, dzwonnico wysoka!"

                Ale tylko nastraszył nas gacek
                i zapiszczał, i śmignął, i zginął;
                a w pokojach z przewróconych flaszek
                krwią bydlęcą pachniało wino.

                Wtedy noc się znowu ukazała,
                zatańczyła i zaśpiewała:

                "Ja jestem noc czerwcowa,
                Bóg mnie do trumny chowa.
                Szmaragdy moje, rubiny
                rozkradali, gdy księżyc zgasł;

                zostały mi tylko zmarszczki,
                ach! byle szmer mnie straszy!
                zatanczę wam gniewny taniec
                wokół klombu ostatni raz...".
                • elodia Re:Do Jane i Ivicy :) Dziękuję Wam. Noc czerwcowa 29.09.03, 01:12
                  Coda
                  Heeej!
                  pogubiły się rubiny
                  i szmaragdy tej dziewczyny...
                  Heeej!
                  Liść za liściem ogniem błysnął,
                  ranek przyszedł, wiatr i sen.

                  Pod okapem zasnął gacek,
                  z klombu prysły konstelacje,
                  poginęły, odfrunęły
                  do swych starodawnych stron.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka