elodia
04.09.03, 06:06
The Land of Plenty - Kraina dobrobytu
Brakuje mi odwagi
By zająć właściwe stanowisko
Brakuje mi charakteru
By wyciągnąć pomocną dłoń
Nie wiem, kto mnie tu przysłał
Abym wznosił głos powiadając:
Niechaj światła w Krainie Dobrobytu
Rozjaśnią prawdę pewnego dnia
Nie wiem, skąd się tu wziąłem
Ale wiem przecież doskonale
Co naprawdę o mnie myślicie
I co ja myślę o was
Za miliony uwięzionych
Odrzuconych przez bogactwo
Za Chrystusa który nie powstał
Z jaskini naszych serc
Za najskrytszą decyzję
Której musi stać się zadość
Za to co zostało z naszej religii
Wznoszę swój głos w modlitwie:
Niechaj światła w Krainie Dobrobytu
Rozjaśnią prawdę pewnego dnia
Wiem - powiedziałem
Że spotkamy się w sklepie
Ale ja tego nie kupuję, kochana
Już tego nie kupuję
Nie wiem, kto mnie tu przysłał
Abym wznosił głos powiadając:
Niechaj światła w Krainie Dobrobytu
Rozjaśnią prawdę pewnego dnia
Za najskrytszą decyzję
Której musi stać się zadość
Za to co zostało z naszej religii
Wznoszę swój głos w modlitwie:
Niechaj światła w Krainie Dobrobytu
Rozjaśnią prawdę pewnego dnia
tłum. Daniel Wyszogrodzki