stef-an70
27.06.08, 11:48
No cóż rzeczywiście działania te można nazwać na szeroką skalę,
tylko po co?? Każde działanie promocyjne ma czemuś służyć. Zdaje
się, że Miasto za cel nadrzędny stawia sobie min. przyciągnięcie
turystów tylko czy reklamując się poprzez Mistrzostwa Juniorow w LA,
które generalnie nie cieszą się frekwencją i zainteresowaniem nie
jest stratą pieniędzy?? Bo gdy konsument nie jest zainteresowany w/w
sportem to nawet nie zwróci uwagi na całą otoczkę a w tym i
Bydgoszcz. Nieszczęściem tego miasta jest niestety to, ze na czele
Wydziałów odpowiedzialnych za działania inwestycyjne w tym Promocję
stoją osoby realizujące swoje widzi misie. Bo chyba nie od dzisiaj
wiadomo, ze Grześkowiak jest miłosnikiem sportu a jego punkt
widzenia ogranicza się wyłącznie do telewizji (z wiadomych przyczyn)
i sportu. Panie w-ce Prezydencie promocja to nie tylko billboardy,
sponsoring telewizyjny czy product placement. Proszę o szersze
rozpatrywanie potrzeb marketingowych tego miasta bo w taki sposób to
my nigdzie nie zajedziemy. Jak na razie Pana działanie to wyłącznie
sport i telewizja, a na jakiej podstawie wydaje Pan również i nasze
pieniądze?? Czy potwierdziły to jakieś badania, testy, itp?? czy
tylko kumpelskie układy. Żenada i wstyd.