IP: *.dsl.eclipse.net.uk 19.10.03, 12:33
Na poczatek slowa samego Mistrza: "Sure, Kill Bill is violent, sure it's
fucking intense, but it's a Tarantino movie. You don't go to a Metallica
concert and ask the fuckers to turn the music down."

Jak wrazenia?

Ja przychylam sie do tych, ktorzy twierdza ze jest to jeden z najlepszych
filmow ostatnich lat (no ale tez jestem najwiekszym fanem QT:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gall Re: Kill Bill IP: 217.97.147.* 20.10.03, 09:18
      Nie mogę się doczekać, bo obejrzeć ten fil. Niestrety nie mogę się też
      zorganizować, bo poleciećdo kina.
      Cholerka
      Pozdrawiam
      Gall
      PS Podobno dwójka ma być jeszcze lepsza
      • Gość: ochman Re: Kill Bill IP: 62.190.181.* 20.10.03, 11:22
        Ja od prawie roku nie moglem znalezc czasu na kino, ale nowy film QT musialem
        zobaczyc w pierwszy weekend :-)))

        Z tego co slyszalem o 2-giej czesci (z ust samego QT), bedzie bardziej podobny
        do poprzednich produkcji, czyli bedzie mial wiecej 'tarantinowych dialogow',
        humoru, itd. Czesc 1 to uczta wizualna...

        PS. Mysle ze jeszcze raz wybiore sie na to do kina :-)))
        • sator_arepo Re: Kill Bill 30.10.03, 14:56
          Gość portalu: ochman napisał(a):

          > bedzie mial wiecej 'tarantinowych dialogow', humoru, itd.


          ''Ogolona, nie łysa! Rozumie?''


          :-D
          • #kasia Re: Kill Bill 31.10.03, 10:42
            bardzo bardzo bardzo pozytywne wrazenia..
            tak jak pulp mi nie odszedl to Bill jest rewelacyjny..
    • Gość: Gall Re: Kill Bill IP: 217.97.147.* 04.12.03, 10:39
      Wreszcie obejrzałem i .................. jestem zawiedziony.

      Brakuje mi takiego majstersztyka jak Pulp, czy Wściekłe. To bardziej przypomina
      przynudnawą Jackie.

      Dialogi są gorsze, nie ma tej charyzmy, a i brakuje pokazania tego samego
      momentu z różnych perpsektyw (a przecież to już niejako znak firmowy Q). Nie
      udało się tutaj podnieść kiczu do rangi sztuki. A i brakuje porzadnej roli
      męskiej, kogoś takiego jak Harvey.

      No ale na muzyczkę, to zawsze można liczyć.

      Mam nadzieję, że dwójka będzie lepsza, a tak podobno jest.

      Wydaje mi się, że Tarantiono ma problem z dokonywaniem selekcji. Zbyt dużo
      kręci materiału, którego potem nie ma serca poprzycinać. Może lepiej by było,
      gdyby zamiast dwóch cześci (razem ok. 4 h) zrobić jeden półtoragodzinny film

      Pozdrawiam
      Gall
      • ochman Re: Kill Bill 09.12.03, 23:20
        No to po kolei:

        > Wreszcie obejrzałem i .................. jestem zawiedziony.

        Masz prawo... ;-)))

        > Brakuje mi takiego majstersztyka jak Pulp, czy Wściekłe. To bardziej
        > przypomina przynudnawą Jackie.

        'Przynudnawa Jackie' jest najdojrzalszym filmem QT. Jest to film do ktorego
        moge wrocic w kazdym momencie i zaczac ogladac w dowolnym miejscu (co zreszta
        robie:) Wsciekle sa troche gorsze, ale maja w sobie duzo surowego wdzieku.
        Pulp uwazam jest filmem cienkim (jak na standardy wyznaczone przez QT). Tylko
        czesc z Mr Wolfem jest 'prawdziwym Tarantinem' reszta to tanie triki i
        nienajlepsza gra. ;-)
        KB za to, eeeeech. Niektorzy pisza poezje na papierze inni na ekranie,
        niektorzy atramentem, inni... krwia. :-D

        > Dialogi są gorsze, nie ma tej charyzmy, a i brakuje pokazania tego samego
        > momentu z różnych perpsektyw (a przecież to już niejako znak firmowy Q). Nie
        > udało się tutaj podnieść kiczu do rangi sztuki. A i brakuje porzadnej roli
        > męskiej, kogoś takiego jak Harvey.

        Dialogi, zupelnie nie jak u Tarantina, sa nieistotne (podobno w Vol2 sie to
        zmienia). Perspektywy sa rozne, ale zgadzam sie ze nie do tego stopnia co w
        innych filmach. Nie ma HK ale jest swieeeeeetna Daryl Hannah.

        > Wydaje mi się, że Tarantiono ma problem z dokonywaniem selekcji. Zbyt dużo
        > kręci materiału, którego potem nie ma serca poprzycinać. Może lepiej by
        > było, gdyby zamiast dwóch cześci (razem ok. 4 h) zrobić jeden
        > półtoragodzinny film

        Szef Miramaxu, Harvey 'Scissorhands' Weinstein, znany z tego ze nie szczedzi
        nozyczek przy montazu zgodzil sie na pozostawienie filmu bez zmian. Dlatego
        wlasnie ze nie ma w nim zbednego kadru. O czym na razie tez jestem
        przekonany...

        pzdr
        • Gość: Gall Re: Kill Bill IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 08:43
          Widzę, że każdy z nas kultywuje w sobie coś innego z twórczości Q. Ja traktuję
          go jako mistrza kiczu z interesującymi pomysłami w prowadzeniu kamery (no
          generalnie mam w sobie dużą fascynację dla roboty operatorów). No i oczywiście
          kultowymi dialogami i niesamowicie w istocie sprzecznymi, a świetnie
          współgrającymi połączeniami obrazu i muzyki. Sprawę brutalności filmów pominę,
          bo to banał, że nikt nie potrafi tak tego ukazać jak Q - nasycenie tak wielkie,
          że nie razi.

          Dlatego uważam Jackie za przynudnawą, gdyż zbyt długie były najazdy kamery na
          sceny, które nic nie wnosiły (tak mi się wydaje) - idąca postać, idąca postać,
          idąca postać, doszła. Tego nie lubię. Rodzynkiem był de Niro - super.

          Co do Billa to zainteresowanie mangą (której to sztuki osobiście nie trawię) i
          przełożenie tego w stylu Q było ciekawym zamierzeniem. Jednakże zbyt dużo tutaj
          walki wręcz, która tak ostatnio jest wyświechtana, że reżyserzy nie mogą
          poradzić sobie z jej skróceniem (to m.in. wypaczyło drugą część Matrixa,
          zauważcie, że w trzeciej już tych motywów jest znacznie mniej). Te postaci
          latające na linach przez połowę filmu, to dla mnie zbyt dużo.

          Dobrze, że wspomniałeś Pana Wilka, czy nie żal, że nie ma kogoś tak
          niesamowitego w Bill-u. DH nie jest porównaniem.

          Odnośnie długości filmów w Miramaxie nie mogę się zgodzić, bowiem standardem
          zaczęły być filmy dwugodzinne (dla mnie to zbyt długo).

          Pozdrawiam
          Gall
          PS Oczywiście Bill Killa obejrzę drugi raz.
          • ochman Re: Kill Bill 11.12.03, 16:32
            Wydaje mi sie ze wiem dlaczego tak roznimy sie w opiniach o QT. Ty (w duzym
            skrocie) traktujesz go rzeczywiscie jako mistrza kiczu i stad PF jest Twoim
            ulubionym filmem. Ja traktuje go jako poete ekranu i stad JB czy KB tak
            trafiaja mi do gustu.

            Jak juz pisalem, z pierwszych 3 filmow QT, JB byla zdecydowanie moim ulubionym.
            Uwazam ze film ten w przeciwienstwie zwlaszcza do PF, ale jako kontynuacja
            jednego z najgenialniejszych filmow w historii kina czyli Reservoir Dogs, nie
            jest tak najprawde o przejeciu narkotykowej kasy (tak jak RD nie jest o
            napadzie na jubilera) tylko jest studium charakterow, momentami wrecz
            teatralnym (stad m.in. najazdy kamery). Warto jeszcze wspomniec o majstersztyku
            jakim jest, zwlaszcza dla fanow RD, obsadzenie Pam Grier w roli glownej.

            Kill Bill v1 jest tego kontynuacja - tak samo jak JB jest 'malowanie' na
            ekranie, z tym ze uzywajac zupelnie innych narzedzi niz w RD czy JB. Jest to
            tak naprawde PF (-dialogi) potraktowana jak JB. Trudno przed v2 wypowiadac sie
            o calosci przedsiewziecia ale narazie wyglada to zachecajaco. Zwlaszcza ze QT
            uzywajac, jak sam zauwazasz, gatunkow raczej ogranych w ostatnich latach
            wychodzi z tego obronna reka.

            I na koniec male pytanko: czy jestes fanem "Glengarry Glen Ross"?
            • Gość: Gall Re: Kill Bill IP: 217.97.147.* 12.01.04, 10:13
              Hi
              Sorry, ale jeszcze potrzebuję czasu, by odpowiedzieć. Obecnie ponownie
              przeglądam filmy. Jestem po powtórnym obejrzeniu Bill Killa oraz RD. W weekend
              może zajrzę do JB. Niestety nie mam dojścia do PF.

              Tym niemniej utwierdziłem się w tym co mi nie pasuje w BK. Cześć filmu od
              wylotu do Japonii z tą całą rąbanką.


              Niestety nie przypominam sobie, bym oglądał GGR.

              Tym niemniej namiętnie delektuje się muzyczką z BK.

              Pozdrawiam
              Gall
    • #kasia Re: Kill Bill vol. 2 11.01.04, 21:59
      juz w lutym ;)
      temat wraca na wokande
      • #kasia Re: Kill Bill vol. 2 22.01.04, 13:46
        premiera w Bydgoszczy 20 lutego ;)
    • Gość: Madziara Re: Kill Bill IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.04.04, 22:10
      Kill Bill vol.2 - polska premiera 23.04
      Kill Bill vol.3 - premiera za 15 lat - czy dożyję ???????
    • Gość: Madziara Kill Bill vol.2 IP: *.man.bydgoszcz.pl 23.04.04, 10:07
      dziś premiera, ktoś idzie? nie wiecie jak z biletami w multi? dostanie się od
      ręki? planuję iść w przyszłym tygodniu
      • Gość: Gall Kill Bill vol.2 KONIECZNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 09:28
        Byłem i cieszę się z tego. Specjalnie nie czytałem opinii krytyków, ale sam
        pozwolę sobie na krótką ocenę.

        To jest właśnie Q, którego lubię (a więc ten od P.F., a nie od J.B. - w
        przeciwieństwie od Ochmanna).

        Uwolniony od długiej sieczkarni, która w tej skali nie wniosła nic do cz.I, a
        stanowiła zbyt długi element (o tym pisałem wcześniej).

        Film długi, ale odczuwa się to dopero po zerknięciu na zegarek, co następuje
        dopiero po wyjściu z sali. To jest dla mnie skala jakości.

        Świetna Derryl i Mad (nawet Samuel miał epizod) Nie zdradzam treści, bo
        utracilibyście zbyt wiele. Ja bedę do nich wracał wielokrotnie. Zwracam uwagę
        na scenę, gdy nie ma obrazu i słychać tylko piasek opadający na drewno.

        Pastiż gatunków filmowych o wysokiej jakości.
        Szkoda tylko, że muzyka gorsza niż w jedynce. Jednak jak zwykle stojąca w
        fascynującej dysharmonii z obrazem.

        Pozdrawiam
        Gall
        • #kasia Re: Kill Bill vol.2 KONIECZNIE 26.04.04, 16:58
          zgadzam sie co do czasu, baaardzo szybko zlecialy te 2.15h


          bardzo rozni sie od jedynki-generalnie nie ma co porownywac, nie umiem
          odpowiedziec na pytanie czy lepsza czy gorsza..
          po prostu inaa i ciagle doskonalej jakosci..

          rowniez polecam..

          w scenie o ktorej mowi Gall [nie ma obrazu] polecam zamknac jeszcze oczeta :)

          no i niektore hasla przejda do klasyki..

          "jestes najwspanialsza osoba jaka znam, tylko...."

          :)

          pozdrawiam i polecam
          • Gość: Madziara Re: Kill Bill vol.2 KONIECZNIE IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.04.04, 18:05
            a ja idę do jutro do kina :)
            • madziara_pl Re: Kill Bill vol.2 KONIECZNIE 27.04.04, 20:57
              suuuuper film!

              scena z piaskiem - niesamowita :)

              no i wydarzenia w przyczepie - czarna mamba - 'nic nie widzę.....' :)))
              • Gość: Gall Re: Kill Bill vol.2 KONIECZNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 08:03
                Jak Derryl czytała swoje notatki, to nieodparcie na drugim planie widziałem
                Samuela przed egzekucją w PF.
                Pozdrawiam
                Gall
                • madziara_pl Re: Kill Bill vol.2 KONIECZNIE 28.04.04, 14:18
                  Gość portalu: Gall napisał(a):

                  > Jak Derryl czytała swoje notatki

                  właśnie, to było niezłe; potem już nie była w stanie czytać :)

                  muza mi sie podobała - kilmatyczna, jak zawsze u Quentina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka