Gość: shy
IP: *.acn.waw.pl
03.09.01, 23:06
Do: przeciwnikow Leszka Balcerowicza, wysuwajacych konstruktywna krytyke
Wszystkich bulgotow, ktorzy maja slabe pojecie o ekonomii zapraszam do innego
dzialu.
Ciekawostka: przed odejsciem L. Balcerowicza do NBP duzo bylo halasu i presji
politycznej wywieranej na niego juz tradycyjnie. Nie podobalo sie, zarowno
opozycji, jak i (ekonomistom z bozej laski) AWSiakom, ze glosno mowil o
mozliwym spowolnieniu wzrostu gospodarczego przewidujac zwrot w koniunkturze.
Mimo to nikt nie bil na alarm z powodu zlych wskaznikow ekonomicznych.
Sprawy zaczely przybierac inny obrot, kiedy tylko Balcerowicz wycofal sie na
mniej eksponowane stanowisko i zdal teke. Prawde mowiac na jego miejscu
zrobilbym to juz wczesniej, bo zamiast wdziecznosci za nie zrobienie z Polski
Rumunii lali mu na glowe zimna wode. A teraz mamy: wysokie bezrobocie i deficyt
budzetowy, ze plakac sie chce.
Konkluzja: moze to tylko zbieg okolicznosci, a moze zabraklo kogos, kto wezmie
za morde finanse panstwa znim sie rozleca w pyl.